ZA NOWĄ KOMUNIKACJĘ BLACHOWNIA W TYM ROKU ZAPŁACI PONAD 3,7 MLN ZŁ

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” – Cezary Osiński, 6 maja 2024 roku.

W sierpniu, na pierwszym spotkaniu w sprawie nowej komunikacji, mieszkańcy pytali burmistrza wprost: -czy gminę stać na dwóch przewoźników oraz ile będzie kosztować transport publiczny „po nowemu”. Odpowiedź była wymijająca -Nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztować nowa komunikacja. Może tyle samo co teraz, a może będzie taniej – mówił wtedy Osiński. Dziś już wiadomo, że z „może taniej” nie zostało – nic. 

Ile to kosztuje teraz – konkretnie?? 

Roczny koszt po stronie gminy ma wynieść uwaga – 3.747.360,33 zł.

Koszt funkcjonowania komunikacji gminnej realizowanej przez PP „Wesley” S.C. ma wynosić 4.596 264 zł za 2 lata, czyli 2.298.132 zł rocznie. Dodatkowo w dokumentach pojawia się zapis, że w przypadku obowiązku naliczenia VAT gmina zgadza się zwiększyć dotację o stawkę VAT czyli koszt może być jeszcze wyższy.

Do tego dochodzi koszt porozumienia z Częstochową (MPK): około 1.449.228,33 zł brutto za okres od 1 stycznia do końca grudnia 2026 roku.

W praktyce oznacza to, że w tym roku Blachownia ma zapłacić 3.747.360 za komunikację miejską (MPK/Częstochowa) i gminną („Wesley”).

Komentarz

Problem polega na tym, że radni i mieszkańcy do tej pory nie otrzymali jasnej informacji, ile dokładnie będzie kosztował nowy transport. Teraz, gdy kwoty wypływają z dokumentów, widać skalę obciążenia budżetu. Nie wiadomo też, czy burmistrz złożył wniosek o dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Termin składania wniosków był do 5 grudnia, a rozstrzygnięcie przetargu – dopiero 17 grudnia. To rodzi oczywiste pytanie: czy gmina wykorzystała możliwość dofinansowania, czy ją przespała?

Z dokumentów przetargowych wynika również, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. 253 i 254 do przystanków DOSPEL oraz DŹBÓW SKORKI. Tymczasem w znanym porozumieniu z Częstochową nie ma jasnego odniesienia do tych linii.

Czyli kolejne proste pytania, na które radni i mieszkańcy powinni dostać odpowiedź: kto płaci za odcinki poza gminą, po Częstochowie na jakiej podstawie są one realizowane, czy istnieje porozumienie/uzgodnienia i jakie są zasady rozliczeń.

Za poprzedniej burmistrz koszt całego transportu wynosił niespełna 1,5 mln zł. Według danych przywoływanych przez „Wspólnotę” dopłata gminy do transportu publicznego miała wynosić 75,76 zł na mieszkańca, co przy 12 377 mieszkańcach daje ok. 938 tys. zł rocznie z kasy gminy (reszta to dopłata z zewnątrz).

Dziś mówimy o ponad 3,7 mln zł rocznie. Panie burmistrzu to nie jest „podobnie” ani „taniej”. To jest skok, który będzie miał realne skutki dla inwestycji i innych wydatków gminy. Cezary Osiński zapowiadał, że może być „tyle samo albo taniej”. Wyszło o wiele drożej. A najgorsze jest nie to, że coś kosztuje — tylko to, że przez miesiące mieszkańcy słyszeli niepewne deklaracje, zamiast dostać jasne wyliczenia, warianty, plan finansowania i komunikacji. Na koniec będzie standard: „to radni zgodzili się, uchwalając budżet. Tyle, że radni powinni głosować na podstawie pełnej informacji, a tak się nie stało. Za czym więc głosowali? Mieszkańcy zaś mają prawo wiedzieć, za co dokładnie pójdą ich podatki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.