
Panie Marku nie dość, że nam po autostradzie zostawili ogromny dół z wodą to teraz po obniżeniu lustra wody wychodzą resztki materiałów z budowy A1. Jakieś rury, plastikowe worki inne elementy budowlane. Może gmina by się wzięła do roboty i uprzątnęła śmieci. Tylko proszę nie mówić, że się nie da. (tutaj podpis)

Odpowiedź zacznę od słów „nie da się”. Bowiem teren, który Pan wskazuje na zdjęciach, należy do prywatnego właściciela. Zarówno ogromny dół zalany wodą jak i przyległe ziemie i śmieci. Jeśli właściciel nieruchomości godzi się, aby na jego terenie czyli na dnie glinianki czy na jej brzegu leżały odpady budowlane, to Gmina nie wiele może. Nie może ona sprzątać śmieci na prywatnych posesjach. Urząd Miejski może jedynie apelować o zachowanie czystości tym bardziej, że nad ten zbiornik przychodzą ludzie, aby się wykąpać.




Chodzi o modernizację, póki co jeszcze drogi polnej, ul. Kopalnianej o długości 780 metrów. W ramach prac w przyszłym roku miałaby się pojawić nakładka asfaltowa. Zakres prac to wykorytowanie drogi, położenie podbudowy z kruszywa łamanego i nawierzchni z mieszanki mineralno-bitumicznej oraz wykonanie pobocza z tłucznia. Cena „okazyjna” jedyne 28.645 zł.




-Ważne, aby ten fakt zgłosić w urzędzie pracy wówczas różnicę między świadczeniem dla bezrobotnych czy stypendium dla osób bez pracy jest wyrównywane do dodatku solidarnościowego. Aby otrzymać taki dodatek (wysokość 1400 zł maksymalnie przez 3 miesiące) trzeba podlegać ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy o pracę najmniej 60 dni w 2020 roku. Wniosek o dodatek solidarnościowy, o symbolu EDS należy składać wyłącznie elektronicznie za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych ZUS. Tam też znajdziemy więcej informacji. Osoby, które do końca sierpnia nie złożą wniosku to pieniędzy za sierpień już nie dostaną – powiedziała mi Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik prasowy ZUS Województwa Śląskiego. 


Na prośbę mieszkańców na ostatniej sesji Rady Miejskiej złożyłem interpelacje w sprawie zamontowania progu zwalniającego na ul. Sportowej. Mieszkańcy skarżą się, że osoby wyjeżdżające z baru przy OSiR czy po zajęciach sportowych z hali, z dużą prędkością jadą ul. Sportową. Stwarza to ogromne zagrożenie szczególnie dla dzieci, przechodzących przez jezdnię na skwerek. 














