TAK JAK PISAŁEM URZĄD MIEJSKI W BLACHOWNI KOŃCZY UMOWĘ Z PSONI. Z CZYM ZOSTANĄ SENIORZY?

To co pisałem kilka miesięcy temu staje się faktem. 31 marca Dzienny Dom Seniora w Prażynce kończy swoją działalność. Blisko 30 seniorów będzie musiało się zadowolić w swoimi czterema ścianami. 27 marca odbędzie się pożegnalne spotkanie. By nie było przykro swój udział zapowiedział przedstawiciel urzędu, pewnie, by pocieszyć i zapewniać zainteresowanych, że „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie wspaniale”.

-Może nasze władze chcą nas pocieszyć, że już niedługo ruszy kolejny program gdzie będziemy mogli odnaleźć swój drugi kąt.

Na spotkaniu słuchałam Pana burmistrza i jego zastępcę i w żaden sposób mnie, ani moich znajomych nie uspokoili, że opieka będzie kontynuowana, że gmina zawnioskuje o środki zewnętrzne na utworzenie Dziennego Domu Wsparcia dla Seniorów. Nie wierzę temu panu. Za dużo słyszę obietnic, za mało widzę czynów. I jeszcze jedno – nie przywykłam, aby mnie ganić czy zwracać uwagę za to, że piszemy pisma w obronie naszego Domu. 

Urząd na stronie blachownia.pl informuje, że Gmina Blachownia przygotowuje się do złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach programu „Aktywni Seniorzy” (ASY) na lata 2026–2030, który umożliwia uzyskanie nawet 80% wsparcia kosztów utworzenia jednostki. Trwa oczekiwanie na ogłoszenie konkursu przez Wojewodę Śląskiego. Przed uruchomieniem nowej formuły konieczne będzie przeprowadzenie drobnego remontu odświeżającego pomieszczenia. Prace te pozwolą dostosować przestrzeń do potrzeb seniorów, zapewniając im komfort i bezpieczeństwo. Docelowo Dzienny Dom Wsparcia będzie realizował te same zadania co dotychczasowy DDP. Seniorzy nadal będą mogli korzystać z opieki, zajęć plastycznych i aktywizujących, wydarzeń kulturalnych, integracji społecznej oraz jednego ciepłego posiłku dziennie. Zakres wsparcia zostanie dopasowany do potrzeb seniorów. Tyle blachownia.pl

W związku z zakończeniem projektu prowadzenia Dziennego Domu Pomocy, którego liderem było Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną PSONI należy zadać pytanie co stanie się z seniorami, którzy tak przed wyborami byli ważni dla Cezarego Osińskiego?

Czy komunikat urzędu rzeczywiście uspokaja seniorów? Mam wrażenie, że gmina nadal nie ma gotowego, realnego rozwiązania, które zapewni seniorom ciągłość wsparcia po zakończeniu obecnego projektu. Zamiast konkretów słyszymy: czekamy na konkurs, złożymy wniosek, powołamy jednostkę, zorganizujemy wszystko formalnie. Czy to jest plan zapewniający ciągłość opieki? Seniorzy potrzebują pomocy codziennie, nie po konkursie, nie po remoncie, nie po kolejnych decyzjach urzędowych.
Najważniejsze pytanie – dlaczego nie przygotowano tego wcześniej?
Przecież zakończenie projektu nie nastąpiło z dnia na dzień. Prezes PSONI Beata Mstowska, która tak była chwalona przez obecne władze, o zbliżającym się terminie zakończenia projektu przypominała jeszcze we wrześniu 2025 rok. Potem jeszcze kilka razy. Odzewu z Blachowni nie było. Dzisiaj seniorzy i ich rodziny mogą czuć niepewność, stres i ludzką złość, że coś co dobrze funkcjonowało teraz jest zamykane. Co dalej? 

Inne pytanie – panie burmistrzu co będzie 1 kwietnia? Wiem Prima Aprilis. To może inaczej – co będzie po 1 kwietnia? Kto seniorom zapewni opiekę, w jakim zakresie, z jakiego budżetu i kto bierze odpowiedzialność za brak płynnego przygotowania zmiany?

Komentarz

Według moich obliczeń jeśli powstanie Dzienny Dom Wsparcia w ramach programu „Aktywni Seniorzy” (ASY) na lata 2026–2030 to stanie się to dopiero pod koniec roku, a może później. Nie ma jeszcze ogłoszonego konkursu na to zadanie, który będzie umożliwiał pozyskanie nawet 80 proc. wsparcia kosztów utworzenia takiej placówki. Zatem trwa oczekiwanie na ogłoszenie konkursu przez wojewodę śląskiego. Dopiero potem urząd w Blachowni będzie mógł pisał projekt. Miejmy nadzieje, że burmistrz pozyska środki na doposażenie placówki i wtedy pod koniec roku będzie mógł ruszyć z zadaniem, na które dostanie 50 proc. dofinansowania. Drugie tyle będzie musiał znaleźć w budżecie. Plotka głosi, że Urząd Miejski być może „pozyska” kogoś z obecnych pracowników jeszcze działającego Dziennego Domu Seniora (PSONI), który pomoże napisać projekt, przeprowadzi jakąś analizę. Być może znajdzie się mały etacik w MOPS-ie. Póki co, 27 marca pożegnalna kawa, a potem PSONI zabierze wyposażenie i opuści miejsce gdzie przez 5 lat dawał seniorom schronienie, integrację, nadzieję na lepsze jutro. Ogromna szkoda.

ODSZEDŁ EDMUND HUĆ NACZELNIK BLACHOWNI

W poniedziałek 2 marca wieku 91 lat zmarł Edmund Huć, naczelnik Blachowni. Dał się poznać jako dobry gospodarz Gminy.  

Za Jego czasów w Blachowni w latach 1982-1990 rozpoczęła się budowa nowego Urzędu Miejskiego, powstała Biblioteka miejska, Szkoła Podstawowa w Cisiu, przedszkole w Łojkach, Pałac Ślubów w dawnej stacji kolejowej, hotel przy stadionie oraz zrealizowano I etap Osiedla „Leśna”. Edmund Huć na emeryturze pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Częstochowska Wspólnota Mieszkaniowa oraz był członkiem Stowarzyszenia „Pokolenie”.

Pogrzeb Edmunda Hucia odbędzie się w piątek o godz. 13 na cm. Kule.

foto źródło DZ Jacenty Dędek

OCZEKUJEMY JASNEJ DEKLARACJI OD PANA BURMISTRZA – PISZE SENIORKA Z DDP

Szanowny Panie Marku!

Seniorzy z DDP postanowili sami zawalczyć o swoje miejsce. Spotkaliśmy się z Panem Burmistrzem, aby zapytać o konkretne plany dotyczące naszego pobytu w Prażynce. Niestety wróciliśmy z tego spotkania bardzo zaniepokojeni. Ze strony Urzędu Gminy nie usłyszeliśmy żadnych konkretnych deklaracji, ani działań, ani harmonogramu. Padły jedynie ogólne zapewnienia, że być może w przyszłości powstanie drugi dom – prowadzony przez MOPS lub gminę. Na ten moment jednak są to wyłącznie koncepcje, a nie realne decyzje czy rozpoczęte procedury. Z wypowiedzi Pana zastępcy Burmistrza wynika, że nawet w przypadku pozyskania dofinansowania realizacja mogłaby nastąpić dopiero w czwartym kwartale roku. Co w takim razie będzie z nami przez najbliższe pół roku? Czy mamy radzić sobie sami?

Zamknięcie świetlicy dla wielu z nas oznacza utratę jedynej przestrzeni aktywności, integracji i wsparcia. To nie jest tylko kwestia miejsca – to kwestia zdrowia psychicznego, poczucia wspólnoty i przeciwdziałania samotności. Poprzednia Pani Burmistrz potrafiła współpracować z organizacjami społecznymi i rozumiała nasze potrzeby. Dziś mama wrażenie, że brak jest dialogu i realnego planu działania.

Od Pana Burmistrza, Wiceburmistrza, Urzędu Gminy oczekujemy jasnej informacji:
-jakie konkretne kroki zostały już podjęte,
-jaki jest realny harmonogram działań,
-jakie rozwiązanie przewidziano dla seniorów w okresie przejściowym. 

Nie prosimy o deklaracje – prosimy o konkretne decyzje i odpowiedzialność za mieszkańców.

Z poważaniem
Seniorka z DDP (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) 

GMINNA RADA SENIORÓW W BLACHOWNI CHCE INFORMACJI OD BURMISTRZA OSIŃSKIEGO NA TEMAT DZIENNEGO DOMU POMOCY DLA SENIORÓW

List otwarty Sylwii Szymańskiej z 23 lutego „Docierają do mnie smutne informacje” na temat obaw seniorów, że może zniknąć ich Dzienny Dom Pomocy przy ul. Sienkiewicza 15, wywołał niemałą burzę w gminie i dyskusję szczególnie wśród osób wcześniej urodzonych. Ludzie boją się, że ich drugi dom w Prażynce, gdzie spotykali się od 5 lat,przestanie istnieć bo między Urzędem Miejskim, a PSONI nie ma porozumienia. Zdaje się, że List Szymańskiej obudził zarówno Urząd Miejski jak i Radę Seniorów, która po wyborach swoich władz 30 grudnia 2025 roku, nie spotkała się jeszcze ani razu. Nawet jeden z mieszkańców na fb pisał „W Blachowni powstała Rada Seniorów może ona, by się zajęła tematem Dziennego Domu Pomocy. A może już działają, a ja nic nie wiem” – pisał pan Zbyszek. I pojawiła się pierwsza, wiosenna „jaskółka”. „Wywołana” do tablicy Rada Seniorów 9 marca spotka się w końcu z burmistrzem, który ma przedstawić sytuację Dziennego Domu Opieki  dla Seniorów. Nieoficjalnie wiadomo, że nasz Urząd bardzo zabiega o spotkanie z przedstawicielem Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. 

Przypomnę, że o takie samo spotkanie jeszcze we wrześniu 2025 roku zabiegało PSONI, ale z Blachowni nie było żadnego odzewu. Teraz gdy z końcem marca wygasa umowa, UM jakby się przebudził.

Ktoś inny pisze do mnie, a może powołać drugą, Radę Seniorów taką niezależną, która szybciej będzie reagować na potrzeby seniorów organizacji pozarządowych?

DNI BLACHOWNI CZYLI NIECH NA SCENIE BĘDZIE GŁOŚNO – SKORO W INWESTYCJACH JEST CICHO

Specjalny plakat stworzony przez… prawdopodobnie sztuczną inteligencję, bo wystarczy spojrzeć na błędne słowa „CZÉSTOCHOWA”, „POTÈŻNE”, „GRUBÀ”, „IMPREZE”),  informuje, iż 29-31 maja odbędą się Dni Blachowni. A pierwszą odkrytą kartą czyli gwiazdą, jaka ma się pojawiać w Blachowni, będzie O.S.T.R.y czyli Adam Andrzej Ostrowski, polski raper, freestyle’owiec, producent muzyczny, 6.krotny laureat  Fryderyków.  Z dorobkiem ponad 415 tysięcy sprzedanych płyt należy do najpopularniejszych wykonawców hip-hopowych na polskim rynku. OSTRY przyjeżdża na święto Blachowni i bardzo dobrze – niech będzie głośno, skoro z inwestycjami w gminie jest cicho. Radni na trzydniową imprezę burmistrzowi dołożyli nawet 90 tys. zł (oczywiście nie ze swojej kieszeni) m.in. na kanapki dla gwiazd. Zatem w Blachowni dalej mamy freestyle. (Freestyle to ogólnie forma spontanicznej improwizacji bez wcześniejszego przygotowania). Basenu jak nie było tak nie ma, dokończenie kanalizacji w Cisiu już nieaktualne i w realizację tego zadania wierzą tylko nieliczni radni, obiecane liceum też „oblane”, budowa nowych mieszkań w podziemiu, a inne pomysły wyborcze Cezarego Osińskiego chyba stoją do realizacji w kolejce, jak po numerek w urzędzie pracy.

Osiński obejmując stanowisko burmistrza w maju 2024 roku mówił  m.in. „Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć”. A I chyba szykują się kolejne niespodzianki na ostatni majowy weekend w Blachowni. Wiemy kto będzie kolejną gwiazdą na Dni Blachowni, ale nie odbierajmy radości burmistrzowi Osińskiemu. W końcu może się pochwalić, że to jego, że to on sam wymyślił, że ma  pieniądze na artystów. A wiadomo, że zagrają i zaśpiewają… .

UKS I KRZYSZTOFA PALACZ ZE STATUETKAMI STAROSTY CZĘSTOCHOWSKIEGO

Uczniowski Klub Sportowy w Blachowni w kategorii sport i turystyka

oraz Krzysztofa Palacz, przewodnicząca Koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Łojkach w kategorii samorządność i polityka społeczna wyjechali dzisiaj z filharmonii ze statuetkami starosty.

W sumie nominowanych do statuetek starosty częstochowskiego z Gminy Blachownia było 5 osób: Olga Janas – prezes Stowarzyszenia „Wyrazów Razem”, Agnieszka Kulik, właściciel Grupy Lemon i Katarzyna Małasiewicz – prezes Towarzystwa Przyjaciół i Miłośników w Blachowni

foto źródło fb Powiat Częstochowski

WĘGIEL PRZYWIOZŁEM!!! CZYJ SUKCES

„Węgiel przywiozłem, węgiel!” — krzyczy woźnica. Na to koń odwraca głowę i mówi: „Tak, tyś przywiózł…”.

Patrząc na plakatowe chwalenie się sukcesem związanym ze złożeniem wniosku o doposażenie naszych jednostek OSP, trudno nie przypomnieć sobie tego starego dowcipu.

Wniosek o dofinansowanie (na ok. 330 tys. zł) został przygotowany przez firmę zewnętrzną -i to za wynagrodzeniem, w ramach działań związanych ze strategią LGD „Zielony Wierzchołek Śląska”. Co ciekawe właśnie z tej organizacji burmistrz Cezary Osiński chciał wystąpić. Jak informowano publicznie: „Gmina Blachownia z końcem roku zrezygnuje z członkostwa w Lokalnej Grupie Działania „Zielony Wierzchołek Śląska” — poinformował Burmistrz Cezary Osiński. Według burmistrza, gmina Blachownia nie ma praktycznie żadnych korzyści z bycia częścią tego stowarzyszenia.”
Okazuje się jednak, że korzyści są – i to konkretne. Do tego przy istotnym udziale innych zaangażowanych osób, m.in. strażaków i Szymańskiej, która wciąż zasiada w zarządzie LGD. A mimo to przekaz wygląda tak, jakby był to przede wszystkim sukces obecnych władz. Jak się nie ma czym pochwalić trzeba chwalić się czyjąś pracą.
W tej historii pojawia się jednak inne ważne pytanie: czy nie jest tak, że urzędników przybywa, a fachowców jakby ubywało? Skoro nawet relatywnie prosty wniosek na 330 tys. zł trzeba zlecać na zewnątrz, to mieszkańcy mają prawo pytać: czy w urzędzie brakuje kompetencji w zakresie funduszy UE, a może po prostu łatwiej zlecić, zapłacić, a potem przykleić własne logo (co – niestety – zaczyna przypominać standard) do cudzego wysiłku?
Nikt nie odbiera władzom prawa do informowania o efektach działań urzędu, ale warto zachować proporcje – i uczciwie wskazywać, kto faktycznie wykonał kluczową pracę.
Bo chwalenie się też jest sztuką, a najlepiej chwalić się własną pracą.
foto źródło blachownia.pl

ZERO DLA BLACHOWNI

-Przebudowa drogi powiatowej nr 1050 S ul. Przemysłowej w Konopiskach gm. Konopiska dofinansowanie 3.390.750 zł 

-przebudowa drogi powiatowej nr 1072 Stary Broniszew, gm. Mykanów dofinansowanie 3.750.000 zł

-przebudowa drogi powiatowej nr 1057 Wrzosowa Huta Stara B gmina Poczesna dofinansowanie 4.322.441 zł 

-przebudowa drogi powiatowej nr 1073 S Antoniów – Czarny Las –przebudowa/remont drogi powiatowej nr 1027 S Cykarzew Północny – Stary Kocin, gm. Mykanów dofinansowanie 6.754.000 zł

-przebudowa drogi powiatowej nr 1029 S i nr 1033 S w miejscowości Garnek i Kuźnica gm. Kłomnice dofinansowanie 2.901.300 zł. 

Te m.in. drogi powiatowe uzyskały wsparcie finansowe. A gdzie wśród „wyróżnionych” jest Blachownia, gdzie przecież nie brakuje dróg powiatowych: 1046 S, 1047 S, 1048 S, 1078 S. Niestety po raz kolejny duże pieniądze ominęły naszą Gminę i to już staje się naszą lokalną tradycją. 

A szkoda bo np. mieszkańcy Cisia czekają na nową drogę z chodnikami. Lista gmin, które otrzymały dofinansowanie 

https://www.katowice.uw.gov.pl/aktualnosci/145-mln-zl-dla-wojewodztwa-slaskiego-na-drogi-lokalne-106-inwestycji-z-dofinansowaniem-z-rzadowego-funduszu-rozwoju-drog?fbclid=IwY2xjawQJQFRleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBaajZ2M3pleGJwc1RCalU5c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHseDln0gRXO8OvSruLrbhsrxQrcwbKOLvHcLB9jD41P2orhb59A4Scj1yR8-_aem_zIcmX7GGvbHgBqMWKKoZ8w

CO W BLACHOWNI 🗣️JAK DOJECHAĆ DO PRACY, ROMONT MOSTU, WYBITNY ŻUŻLOWIEC, WODA W WYRAZOWIE, KŁAMAŁ I TYLE

Anna Mieszkańcy Blachowni nie mogą dojechać do pracy, bo rozkład jazdy transportu publicznego przeznaczony dla osób niepracujacych. Chyba zrobili MPK dla turystów odwiedzających nasze „prężnie” rozwijające się miasto. Wesley też jeździ tak jak by go w ogóle nie było. A dla mieszkancow Blachowni zrobił się duży problem. Miejscowi, pracujące w Częstochowie i okolicach robią zbiórki i jeżdżą w 4 osoby własnymi autami. Przy kalkulacji wychodzi że lepiej w ogóle nie pracować. Albo się spóźniaja. Jaki pracodawca będzie non stop to tolerowac? I w ogóle dziwne jest że burmistrz na wyborach obiecywał dużo miejsc pracy a jest odwrotnie. Na Lojkach obiecywał, w Hucie. Obiecywał wspierać lokalnych przedsiębiorców. A tym razem bezrobotnych coraz więcej i nawet z Urzędu Miasta się zwalniają. Podejrzane to jest, czy czasem nie na szkodę mieszkańców te wybory by zrobione?

Jacek Niektórym ten remont mostu trafił się jak ślepej władzy ziarno, bo nie musieli do Gorzelni puszczać busika, który psułby im całą koncepcję.

Prezes B Tak nasz burmistrz jest specjalista w każdej dyscyplinie sportowej. Ale najlepiej idzie jemu w żużlu. Jest jednym z najwybitniejszych sponsorów żużlowców Włókniarza-Częstochowa. Jeżeli ktoś z mieszkańców Blachowni chcę uprawiać żużel, to wystarczy przyjść n a tor, powiedzieć „Ja od Czarka”, i motocykl z kaskiem gwarantowany, śmigaj ile chcesz. Co prawda nasz władca a nie lubi sportów związanych z piłką i nawet ucieka z zebrania z klubami sportowymi, ale kiedy Czarek wybuduje basen i otworzy sekcję piłki wodnej, to wtedy jemu to przejdzie.

Myśliwska Blogger z Cisia sam wymyślił tą historyjkę ze „strasznym „aquaparkiem”. A najlepiej jemu wyszło z ratownikiem. Trzeba zatrudnić!!! Pewnie z „wręczyckiej brygady” zatrudnią jakiegoś człowieka który za 5 tysięcy miesięczne będzie siedział w 100 metrach od brzegu jeziora i pilnował żeby woda z prysznica w ucho komuś nie wpadła. A Szymańska faktycznie dorobiła Czarkowi retoryczną „kwaśną minę”. I nie tylko z aquaparkiem, a i z żłobkiem, błoniami, skatparkiem, sceną itd. Zostawiła jemu całe rozbudowane i dobrze rozwijające się miasto, które przy „kwaśnej minie” nowego gospodarza zaczęło upadać. O radnym z naszego sołectwa wolę nie pisać szkoda gadać, nieporozumienie, które na sesjach podlizuje się Burmistrzowi. A ludzie pytają gdzie kanalizacja, gdzie remonty dróg gdzie obiecane chodniki. Dla mnie to było wyborcze kłamstwo i tyle w temacie. 

Zza torów Co do tej wody/ basenu to już jest w Wyrazowie!!!  Pamiętam Pan Panie Marku takie zebranie po wyborach u nas w Wyrazowie, gdzie burmistrz się kawą pozalewał? Tam były kierownik mówił co może zrobić żeby gminną drogę odwodnić i zrobił to. A z oszczędności bo obyło się bez jakiegoś tam projektu dokończyli jeszcze chodnik na Starowiejskiej. Teraz woda stoi koło Pana Schaba przy kamieniach, ale w powiecie ani myślą odwodnić swojej części. Mało tego u nas nie będzie remontowana żadna droga powiatowa widać burmistrz za słabo się starał, albo wcale, w starostwie. A szkoda bo w końcu to Blachownia ostatnio zorganizowała Staroście ładne powiatowe dożynki. I co jeszcze Radna nam się lansuje i liczy na statuetkę Starosty to już o nas nie pamięta. Panu od MPK też już woda za torami nie przeszkadza.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

DOCIERAJĄ DO MNIE SMUTNE INFORMACJE – PISZE SYLWIA SZYMAŃSKA

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” – Cezary Osiński maj 2024 rok.

SYLWIA SZYMAŃSKA PISZE

Docierają do mnie bardzo smutne wieści. Seniorzy z Dziennego Domu Pomocy w Prażynce poprosili mnie o pomoc – bo obawiają się, że już wkrótce mogą zostać pozbawieni wsparcia, które dla wielu z nich jest jedyną, codzienną deską ratunku.

❤️Dzięki dobrej współpracy, wspólnie z władzami stowarzyszenia PSONI – w poprzedniej kadencji stworzyliśmy miejsce, które dla wielu osób stało się czymś więcej niż świetlicą.
Stało się drugim domem, miejscem, gdzie czeka drugi człowiek, rozmowa, uśmiech, ciepła herbata.

❤️Dzienny Dom Pomocy w Blachowni działa nieprzerwanie od 2021 roku i jest prowadzony przez organizację pozarządową PSONI (oddział w Częstochowie) przy wsparciu gminy.

Od poniedziałku do piątku przychodzą tam osoby samotne i najbardziej potrzebujące: mają możliwość bycia razem, wspólnych zajęć artystycznych i rehabilitacyjnych. Ale najważniejsze jest to, że te osoby nie są same.
Tam rodzą się relacje, wraca motywacja do życia, seniorzy odzyskują wiarę, że ich życie ma rytm, sens i znaczenie.
To dobre i potrzebne miejsce, miejsce którego nie zastąpią puste obietnice.

Mówię to jako osoba, która współtworzyła ten dom i zna jego znaczenie dla Seniorów. Radni poprzedniej kadencji, urzędnicy rozumieliśmy wagę takich działań. Współpraca z PSONI układała się bardzo dobrze…. na pierwszym miejscu zawsze była troska o seniorów i ciągłość wsparcia. Dziś, mam wrażenie, że człowiek schodzi na drugi plan – zamiast szukać rozwiązań i kompromisów, podejmowane są decyzje, które nie służą temu miejscu i seniorom.
Co prawda – słyszymy zapewnienia, że gmina „złoży stosowny projekt” i utworzy nowy dom seniora, który poprowadzi MOPS…. Niestety to nie jest coś, co da się zrobić od ręki. To wymaga czasu, przygotowania kadry, procedur, a przede wszystkim skutecznego pozyskania finansowania – w tym środków zewnętrznych.

Bacznie przyglądam się dotychczasowym decyzjom obecnych władz i trudno mi uwierzyć w te zapewnienia. Po objęciu władzy burmistrz i część Radnych zrezygnowali z dofinansowania na Środowiskowy Dom dla dorosłych z niepełnosprawnościami, mimo że wojewoda śląski przeznaczył już na ten cel środki, które gmina skutecznie pozyskała. Do dziś nie powstała żadna alternatywa dla tamtego projektu. Co więcej – koszty funkcjonowania świetlicy środowiskowej i utrzymania ,,16” wciąż ponosi gmina – zrezygnowano z podpisania umowy, która finansowałaby działanie i utrzymanie obiektu. Skoro wtedy zrezygnowano z projektu, który miał realne finansowanie i był ,, gotowy na stole do realizacji”– dlaczego teraz miałoby być inaczej????

Jest jeszcze jedna rzecz, o której w urzędowych planach się nie mówi…. jeśli seniorzy stracą swój dzienny dom i „rozejdą się”, to po wielu miesiącach będzie bardzo trudno zachęcić ich do powrotu. Samotność i wycofanie wracają szybko. Człowiek przestaje wychodzić, zamyka się w czterech ścianach, a potem trudno zrobić ten pierwszy krok, trudno znowu zaufać…..

Sytuacja ta budzi mój głęboki niepokój, ale dla seniorów to wielka strata, a czasem wręcz tragedia. Z przykrością obserwuję, że zamiast skoncentrować się na utrzymaniu kluczowych usług opiekuńczych, gmina promuje rozwiązania o charakterze głównie medialnym (np. „karta seniora”). Taka inicjatywa może być dodatkiem – ale nigdy nie zastąpi realnej opieki, obecności, rehabilitacji, wspólnoty i zwykłej, ludzkiej bliskości.

Apeluję, by nie niszczyć tego, co działa i co służy ludziom. Seniorzy zasługują na ciągłość opieki — dla większości z nich to drugi dom. Potrzebne są pilne konkretne i przemyślane działania, które zagwarantują, że nikt nie zostanie pozostawiony sam sobie.
Bo jeśli w naszej gminie zabraknie tego miejsca, to zabraknie nie tylko zajęć i rehabilitacji…..zabraknie nadziei i poczucia, że ktoś na tych seniorów gdzieś czeka.
Nie możemy na to pozwolić !!!!

Myślę, że w tej sprawie niemałą rolę do odegrania ma nowa Rada Seniorów w Blachowni. Zapewne tak jak PSONI i Gmina Blachownia 5 lat temu dała seniorom z Blachowni lepsze życie, tak teraz ważny jest głos Rady Seniorów.

OBIECYWANEGO BASENU NIE WIDAĆ, ALE MOŻNA ZAPISYWAĆ SIĘ NA NAUKĘ PŁYWANIA

W Blachowni postęp idzie jak burza. Cezary Osiński jeszcze nie zaczął budowy obiecanego basenu, a już trwają zapisy na naukę pływania. Póki co obiecana inwestycja czyli kryta pływalnia z atrakcjami jest patykiem na wodzie pisana. Jak znam życie czyli burmistrza Czarka, odsłoni on, po północnej stronie zbiornika, budowany park wodny (przypomnę inwestycja Sylwii Szymańskiej) i wmówi ludziom, że to obiecany park wodny. A ludzie uwierzą jak w liceum ogólnokształcące w Blachowni.

Samo ogłoszenie czyli zapisy na naukę pływania dotyczą parku wodnego w Częstochowie i basenu w Kłobucku. A w Blachowni, póki co… wirtualna woda. A z tym basenem co to Cezary Osiński obiecywał to niezłe „pływanie”. Czy jeszcze ktoś wierzy w basen w Blachowni?

W BLACHOWNI ROŚNIE BEZROBOCIE

W Blachowni obserwuje się wyraźny paradoks na lokalnym rynku pracy. Z roku na rok przybywa osób dojeżdżających tu do pracy spoza gminy. Podczas gdy w samej Blachowni rośnie liczba mieszkańców pozostających bez zatrudnienia. W czerwcu 2024 roku bez pracy było – 197 osób. W lutym 2025 roku już 247. W lipcu spadło do 217, a na koniec grudnia 2025 roku – 254. Teraz na koniec stycznia odnotowano rekordową liczbę – 284 bezrobotnych. Firmy, w tym Urząd Miejski w Blachowni, coraz częściej rekrutują pracowników z okolicznych miejscowości, co pokazuje, że zapotrzebowanie na kadry jest realne, ale jednocześnie lokalni bezrobotni z różnych powodów nie trafiają na te stanowiska. Zjawisko to rodzi pytania o dopasowanie kompetencji, skuteczność lokalnych programów aktywizacji oraz o to, jak lepiej wykorzystać potencjał mieszkańców gminy.

Przypomnę w naszym Urzędzie Miejskim w Blachowni pracuje coraz więcej osób z Wręczycy Wielkiej. Czy to oznacza, że w Blachowni nie ma tak wykształconych pracowników? Czym tłumaczyć fakt, że burmistrz Cezary Osiński, woli zatrudniać ludzi spoza naszej gminy? Czy to obiecywał w kampanii wyborczej?

LIST OD PANI ELI

👤 Chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami po blisko dwóch latach rządów nowego Burmistrza pana Osińskiego. Niestety wraz z odejściem pani Szymańskiej skończył się rozwój Blachowni. Trzeba to powiedzieć wprost: najlepsze lata mamy za sobą. Niestety mieszkańcy wybrali ograniczanie, a nie rozwój gminy.
Widać to na co dzień: nie ma nowych inwestycji, są tylko te, które zaczęto wcześniej i teraz się je kończy. Nie ma nowych pieniędzy z zewnątrz, a za to rośnie zadłużenie. Do tego dochodzą wyższe podatki i opłaty, wolniejszy rozwój oświaty oraz mniejsze wsparcie dla klubów sportowych i organizacji społecznych. Czytaj dalej LIST OD PANI ELI

REMONT MOSTU POTRWA DO KOŃCA MAJA

Od sierpnia 2025 roku trwa remont mostu w Starej Gorzelni. Most w drodze powiatowej nr 1076S może niewielki, ale ważny dla komunikacji między Częstochową, a Blachownią. Inwestycja za ponad 2 mln zł obejmuje rozbiórkę starego obiektu mostowego. W jego miejsce powstanie zupełnie nowy most, który będzie miał większą nośność. Przebudowany też będzie 60 metrowy odcinek drogi i powstaną nowe chodniki.Zakończenie inwestycji planowano na koniec grudnia 2025 roku. Teraz powiat mówi, że prace powinny się zakończyć do końca maja 2026 roku.

CO W GMINIE 🗣️PRZESŁUCHANIA DYREKTORÓW, PODATKI, KOLEJNY ODCHODZI, UDAŁO SIĘ OSZUKAĆ NA ZŁĄ SZYMAŃSKĄ

(R59) Stare przysłowie mówi „na … czapka gore”. Przesłuchanie dyrektorów szkół odbywało się w stylu- niegodnym funkcyjnych? To że przewodnicząca komisji  kiedyś była zwolniona z Urzędu za jakieś nieprawidłowości wie każdy mieszkaniec Blachowni. I na co ona ma być obrażona? Spóźniła się na komisję, potem drwiła z dyrektora szkoły. Pan (sam jest dyrektorem szkoły) nawet nie raczył zrozumieć przyczyny błędów, a tylko groził konsekwencjami dyrektorowi szkoły z Łojek. Po prostu dyrektor szkoły w Łojkach została sprowokowana przez, przepraszam, grupę trzymającą władzę, która zachowywała się jak gracze w „3 kubki” .

Mieszkaniec Przecież w naszej gminie Burmistrz nie ma (..), by się postawić skarbniczce 

hokeista A co tu dużo rozmyślać. Dużo ludzi udało się oszukać bredniami o „złej Szymańskiej” tak nikt teraz nie będzie brał tych „lekkowierzących” na „poważnie”. Jeżeli udało oszukać na „złą Szymańską”, to można ich też oszukać na „złego Czarka”. Nie będzie obecna władza sama kopała sobie dołu. Lepiej zatrudnić kogoś z poza obszaru Blachowni i mieć spokój że oni nic nie wiedzą, w głupoty nie uwierzą, a jakość ich pracy nikogo nie interesuje, ponieważ inwestycji nowych nie ma i problemu za dużo nie będzie.

dynamiczna Jeżeli chodzi o podatki to nie jest decyzja Burmistrza. Burmistrzowi może wydaje się, że podejmuje jakieś decyzje. Niestety a może stety a może w sumie bez znaczenia. Jeśli chodzi o roznoszenie/zbieranie podatków to wszyscy wiemy, że oprócz sołtysów roznosili je również pracownicy urzędu. Mieszkańcy byli przyzwyczajeni, że pracownicy pukali do ich drzwi. Dla mieszkańców super dla pracowników dodatkowa gotówka. I o to tu chodzi. Chodzili pracownicy – mieszkańcy gminy. Przecież „wręczyca” nie będzie chodzić więc trzeba to ukrócić. I ukróciła

finka Kolejny pracownik chce zmienić logo firmy. A może to tylko plotka

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.