Mateusz Ooo Burmistrz podszedł do sprawy czystego powietrza dość pragmatycznie. Po co urząd będzie płacić za uslugi monitorowania czystego powietrza, skoro i tak nic z jakością tego powietrza nie zrobi. Tylko kłopoty sobie znajdzie, ponieważ mieszkańcy będą narzekać. Taki monitoring to luksus, dostępny dla mieszkańców zadbanych miast. Widocznie obecna władza troche pomniejszyla poziom Blachowni. Transport publiczny do niczego nie nadaje się. Mieszkańcy niechciane na sesji przez niektórych radnych. Wyłączają nagrywanie sesji że by nie było potem co udowodnić burmistrzowi że nie spełnił obiecanek. A czyste powietrze rządzących nie interesuje, przecież burmistrz dał pozwolenie dla odlewni aluminium. A teraz będzie ich obwiniać o zatrucie powietrza? Bezsens. Lepiej bloger z Cisia da informację o budowie osiedla w Cisiu, miejscowości bez kanalizacji. I wszyscy będą żarty z tego sobie robić i skakać z radości na tym właśnie zanieczyszczonym powietrzu.
Boska Była Burmistrz Szymańska wprowadzając monitoring czystego powietrza naprawdę dbała o zdrowie mieszkańców Blachowni. Wybudowała solankę do oddychania, było czysto na ulicach, starała się o kanalizację, żeby staw był czysty. O transporcie nawet nie wspominam, bo było oczywiście, że mieszkańcy dojeżdżają do swoich celów. (było trochę chrumkania na stronie jednego blogera i to organizowanych przez klonów tego samego blogera). A u obecnego Burmistrza głową zajętą w większości jednym problemem – w czym jeszcze można obwinić byłą Burmistrz, bo pomysłów już brak, jej projekty były udane i wszystkie już zakończone. A obecnie Burmistrz nie ma pomysłów, nawet kanalizacje w Cisiu nie chcę budować, pieniądze są, a chęci brak. Może Burmistrz myśli o „grzybobraniu plastikowych grzybów”? Żeby przebiegło sprawnie, bez zakłóceń i żeby wszystkie grzyby były odnalezione, bo jeszcze na trzy lata kadencji powinno wystarczyć. Wstyd jak cholera co przez te dwa lata w Blachowni się porobiło.
Król Zaraz zaraz, jak to „problemy techniczne”? Uparli się na współpracę z miastem, któremu jego wspaniałe MPK pozwala zmieniać rozkłady raz na kwartał, to teraz mają „problemy techniczne”.
Chwila, jak to było…? Sięgnijmy do źródeł:
https://blachownia.pl/pytania-i-odpowiedzi-dot-ukladu-komunikacji.html
„6. Czy nie mogliśmy się przyłączyć do Komunikacji Powiatu Częstochowskiego? Mogliśmy, ale takie rozwiązanie nie spełniałoby Państwa najważniejszych oczekiwań, jak m.in. wspólny bilet na całą sieć komunikacji w Częstochowie, czy też samodzielne zarządzanie liniami gminnymi przez Gminę Blachownia”.
mieszkanie 2 sortu W sprawie kanalizacji w Cisiu. Wydaje się logicznym, że decyzja o tym, że nie będzie kontynuacji III etapu budowy kanalizacji musiała zapaść dużo wcześniej. Pan Burmistrz aby mógł ją zrealizować w zakładanym czasie, powinien w sierpniu lub najpóźniej we wrześniu 2025 roku rozpisać przetarg na wybór wykonawcy. Jak widać świadomie lub nie tego nie uczynił. Terminy są nieubłagane w rozliczaniu środków unijnych i burmistrz o tym wie lub nie, ewentualnie żaden sufler tego nie powiedział choć wydaje się to mało realne. Jak się okazuje budowa kanalizacji w Cisiu była jedynie dobrym uzasadnieniem dla radnych przy podejmowaniu decyzji o zaciąganiu nowych kredytów. Zarówno za pierwszym jak i za drugim razem szanowni radni zostali kolokwialnie mówiąc „wyprowadzeni na spacer”. O ile za pierwszym razem tego nie zauważyli to w drugim przypadku nieco ich to ubodło jak się okazało, że część zaciągniętego kredytu została przeznaczona na podwyżki dla nowo przyjętych pracowników. Pomijając całą tę otoczkę, Szanowni Radni trochę konsekwencji w działaniu, skoro głosujecie za środkami na konkretny cel to tego dopilnujcie. Jesteście Naszym głosem w tym urzędzie i wydajecie pieniądze Mieszkańców Miasta i Gminy Blachownia nie pieniądze urzędu czy też burmistrza. Jeżeli ktoś świadomie i celowo wprowadza kogoś w błąd to radcy prawni naszego urzędu powinni wiedzieć znamiona jakiego artykułu wyczerpuje takie zachowanie i nawet nie wiem czy nie mają prawnego obowiązku aby zgłosić to właściwym organom, mogę się jednak mylić, ale ocenę pozostawiam właśnie im.
Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.


Dzień dobry. Za kadencji P. Szymańskiej zostały uruchomione czujniki smogu, mierzące jakoś powietrza, a obecnie mapa Airly nie pokazuje żadnych wskazań w Blachowni. Pisałem też do urzędu miasta, ale nie dostałem żadnej odpowiedzi, a od Team Airly szybko była zwrotka – takie w ostatnim czasie dochodzą do mnie maile od mieszkańców.
Anonim
mieszkaTU
Podobno z tej radości w urzędzie miejskim mrożono 🍾, a burmistrz podobno nawet zakupił nowy 📺, aby mieć szersze spojrzenie na swoje „sukcesy”.
W związku z tym padło kluczowe pytanie: co zmusiło burmistrza do wyboru rozwiązania znacznie droższego i zdaniem mieszkańców wyraźnie gorszego przewoźnika? I czy oferta powiatu była przedstawiona radnym czy schowaną ją pod stół?
Bo jak wytłumaczyć sytuację, w której bus opłacany przez gminę, jadący od Łojek do Dospelu, nie zatrzymuje się na przystanku przy kościele ani przy przychodni, staje dopiero przy Dospelu . Albo to, że bus stoi 40 minut przy cmentarzu na Błaszczykach, a mieszkańcy Malic muszą odcinek od cmentarza do domu pokonać pieszo poboczem ruchliwej, nieoświetlonej drogi wojewódzkiej prowadzącej przez las?



-Sołtys jest ustanowiony po to, aby unikać takich spotkań jak dzisiaj. Składane były pisma, analizy mieszkańców w sprawie rozkładów jazdy busów. Poświęciliśmy mnóstwo czasu, zaproponowaliśmy siatkę połączeń i co… nie ma żadnej komunikacji między mieszkańcami, a urzędem.
Po wystąpieniach mieszkańców przewodnicząca Rady Edyta Mandryk, zamknęła sesję, ale niespodziewanie na pytania mieszkańców zaczął odpowiadać burmistrz Cezary Osiński. Niestety po 1,5 min. ktoś nakazał wyłączyć nagrywanie. Nieprzyjemnie się zrobiło też gdy, według informacji uczestników spotkania, jeden z radnych zapytał ludzi,
Zdeterminowani mieszkańcy Malic i Konradowa pojawili się w środę na sesji Rady Miasta, aby w wolnych wnioskach zadać burmistrzowi kilka ważnych dla nich pytań – dotyczących komunikacji — a właściwie wykluczenia komunikacyjnego, które w ich ocenie pogłębiły ostatnie decyzje władz na czele z Cezarym Osińskim.
W związku z tym padło kluczowe pytanie: co zmusiło burmistrza Osińskiego do wyboru rozwiązania znacznie droższego i — zdaniem mieszkańców – wyraźnie gorszego? I czy oferta powiatu była przedstawiona radnym?
Pamiętacie obietnice z
W pewnym momencie Cezary Osiński wstał i wyszedł (podobno miał ważny telefon) z zapowiedzią powrotu. I tyle go widziano w tym dniu. Już nie wrócił. A kiedy gospodarz nie wraca na spotkanie, przekaz jest, aż nazbyt czytelny.
Na sesje mają przyjść mieszkańcy m.in. Malic, aby podziękować burmistrzowi za nową komunikację. Co ludzie mówią o nowym transporcie publicznym w naszej gminie myślę, że najlepiej zjawić się osobiście i posłuchać.
Jedna z mieszkanek z ul. Miodowej zwraca uwagę na estetykę w centrum Blachowni.
Od dawna chciałam przesłać Panu zdjęcie z Pola Nadziei na skwerze miejskim przy zbiegu ulic Miodowej i Cmentarnej. Tabliczka z napisem „Tu rosną żonkilowe pola nadziei”, wbita w ziemię na tym poletku niedługo zgnije. Jest już pochylona blisko ziemi i nikt nie jest zainteresowany, żeby ją poprawić. A przed wyborami jedna z obecnych radnych, która w 2018 roku ubiegała się o urząd burmistrza Blachowni, wypisywała na FB jakie to poletko zachwaszczone, że nikt o nie dba. Tak bardzo zależało jej nawet na szczegółach dotyczących wyglądu miasta, żeby podkreślić jak to inni nie dbają, a ona z pewnością zadba, jak tylko zostanie wybrana.
Na podstawie art. 524 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo Zamówień Publicznych zwanej dalej „ustawą Pzp”, Zamawiający przekazuje kopię odwołania wniesionego do Gminy Blachownia w dniu 15 grudnia 2025 r. przez jedną z firm z Chorzowa.
Odwołanie trafiło przed Krajową Izbę Odwoławczą, która prawdopodobnie w lutym rozstrzygnie kto w tym sporze ma rację. Jeśli rozstrzygnięcie nie będzie po myśli Gminy Blachownia zachodzi pytanie co z wywozem odpadów komunalnych?