CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

(Ro-on) Panie Marku w tych 15 pytaniach do Burmistrza zapomniał pan zadać pytanie: czy to prawda, że urzędnicy dostali po 500 zł netto podwyżki aby nie gadali głupot i byli bardziej przychylni pani skarbnik.

D  Żal ściska d… jak marnieje Blachownia nie ma nowych inwestycji za to są pieniądze dla nowych urzędników z Wręczycy 

STRAŻACZKA Panie Kułakowski z tym artykułem o tym jak to urząd rzekomo walczy o pieniądze dla nas wstrzelił się pan idealnie. Ujawnił pan kulisy jak to urząd „pisał”  wniosek o pieniądze i po pana artykule Urząd napisał laurkę jak pozyskał środki dla strażaków. Ale co ciekawe urząd umiejętnie dobierał słowa, by czytający myślał, że to urząd na czele z z Burmistrzem Osińskim pozyskał pieniądze. Panie Osiński wstyd.

Zielona Tylko że pan Radosław odniósł się do strażaków z cykarzewa a nie z Blachowni czy cisia a jak widać pan Radosław jest mieszkańcem gminy blachownia może radni by zrobili coś w kierunku o postaranie się o nowy wóz dla strażaków z Blachowni

Członek Są naprawdę duże środki do pozyskania dla naszych druhów z Blachowni na nowy wóz czy z WFOŚiGW czy z budżetu państwa lub i z obrony cywilnej lecz gmina nie stara się. Z LGD dostali 388 tysięcy z czego inne gminy z województwa po 1 mln naprawdę da się zdobyć te pieniądze tylko urząd musi chcieć. Prawda Panie Burmistrzu?

Tereska Jeśli to prawda, że córka radnego pracuje w urzędzie w Blachowni to ja się pytam jaka ma niezależność ten radny

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy

RADNY MICHALIK ZACHĘCA DO WSPARCIA STRAŻAKÓW

Oj nie mają nasi strażacy szczęścia do obecnych władz gminy.

Wraz z odejściem burmistrz Szymańskiej skoczyły się dla nich dobre czasy. Teraz o nowym wozie nasi strażacy mogą tylko pomarzyć. -Na nic gmina nie ma pieniędzy. Prosimy o dofinansowanie to jesteśmy odprawiani z kwitkiem. Nie ma z czego się cieszyć – usłyszałem od jednego z druhów.

Według nieoficjalnych informacji w ostatnim czasie jakby coś się ruszyło. Nasi strażacy mieli napisać wniosek o dofinansowanie (na ponad 330 tys. zł) na nowy sprzęt ratowniczy. Pismo trafiło do Urzędu Miejskiego w Blachowni. Tam się okazało, że nasz urząd ma za dużo pracy, a za mało urzędników, dlatego o napisanie odpowiedniego wniosku zwrócono się do firmy zewnętrznej. Przed oddaniem dokumentu do gminy ów firma miała poprosić strażaka o naniesienie poprawek. I tak też się stało. Potem kompletny wniosek trafił do Urzędu w Blachowni, a ten przesłał go do odpowiedniej instytucji. Wniosek otrzymał pozytywną ocenę i do jednostek OSP w Blachowni trafi na zakup sprzętu za 388 tys. zł z dofinansowaniem. Teraz nasz urząd miejski chwali się na cztery strony świata jak sprawnie pomógł naszym strażakom. -Prawda jest taka, że 95 proc. roboty wykonał kto inny…  nie nasz urząd – mówi strażak.

Na szczęście jest jeden radny – Radosław Michalik (to ten od taksówki sąsiedzkiej), który myśli o strażakach i chce im pomóc. Na ostatniej sesji poinformował, że ludzie, którzy codziennie wyjeżdżają do ognia, wypadków drogowych, zbierają kaucjonowane butelki plastikowe i jeśli zbiorą milion butelek to uciułają pieniądze na nowy wóz. -Zatem jeśli ktoś będzie miał życzenie przekazać butelki to może przywieźć je do mnie do domu, (nie spożytkuję ich na pomnik harcerzy), a przekaże strażakom. Mam nadzieję, że Blachownia dołoży swoją cegiełkę. Może nasi strażacy się przyłączą do akcji – zakończył  optymistycznie wypowiedź radny Michalik. Warto dodać, że zbiórka butelek odbywa się na rzecz strażaków, ale z Cykarzewa Północnego – jak mówił na sesji sam radny.

15 PYTAŃ DO BURMISTRZA OSIŃSKIEGO

W ostatnim czasie Cezary Osiński upodobaniem chwali się nie swoimi inwestycjami. A to remontem części pasa ruchu drogowego przy przyjeździe w Ostrowach – droga krajowa 46,a to fotografuje się na drodze wojewódzkiej – ul. Wręczycka,a to na drodze powiatowej – ul. Wielkoborska , a nawet chwali się budową obwodnicy na A 1. Dlatego na podstawie art. 2 ust. 1 w zw. z art. 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r. poz. 902, z późn. zm.) zwróciłem się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej przez burmistrza Blachowni w następującym zakresie: 

  1. W związku z pojawiającymi się fałszywymi wiadomościami na terenie naszej gminy proszę o informację – ile dziś wynosi całkowite zadłużenie gminy?

  2. O ile zadłużenie wzrosło od początku obecnej kadencji burmistrza Osińskiego?

  3. Ile rocznie kosztuje obsługa tego długu?

  4. O ile wzrosły koszty administracji od początku kadencji?

  5. Ilu pracowników urząd zatrudnia dziś, a ilu zatrudniał na początku kadencji?

  6. Ile kosztuje dziś funkcjonowanie ZMK, a ile będzie kosztowało wykonywanie tych samych zadań po jego likwidacji?

  7. Jaka będzie realna roczna oszczędność po likwidacji ZMK?

  8. Na jakiej konkretnej analizie opiera się decyzja o likwidacji ZMK?

  9. Ile środków zewnętrznych gmina pozyskała od początku kadencji?

  10. Jakie są trzy najważniejsze inwestycje planowane na najbliższe dwa lata?

  11. Na jakim etapie jest obiecana przed wyborami przez Cezarego Osińskiego budowa basenu na terenie naszej gminy? A przypomnę, że zbliża się półmetek obecnej kadencji burmistrza i Rady

  12. Na jakim etapie jest tworzenie liceum, które Cezary Osiński obiecywał mieszkańcom?

  13. Co prócz zaproszenia na dwa śniadania, burmistrz  Blachowni konkretnie zrobił, aby przyciągnąć nowych przedsiębiorców i tworzyć miejsca pracy? Przypomnę na koniec sierpnia 2026 roku w naszej gminie było 275 bezrobotnych, a na koniec kwietnia 2024 roku (kiedy zmieniała się władza) w naszej gminie było 222 bezrobotnych.

  14.  Które konkretnie obietnice wyborcze uważa Pan dziś za spełnione i jakie terminy realizacji wskazuje Pan dla pozostałych?

  15. Jaki Blachownia ma udział w inwestycjach krajowych wojewódzkich i powiatowych.

WNIOSEK O UDOSTĘPNIENIE INFORMACJI PUBLICZNEJ W SPRAWIE MDK

Na podstawie art. 2 ust. 1 w zw. z art. 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r. poz. 902, z późn. zm.) zwróciłem się do burmistrza z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej na temat działalności MDK.

  1. O ile dokładnie wzrosły całkowite koszty funkcjonowania MDK w ciągu ostatnich 3–5 lat i z czego ten wzrost wynika?
  2. Jak w tym samym okresie zmieniła się wysokość dotacji z budżetu miasta dla MDK?
  3. Które pozycje kosztowe wzrosły najbardziej: wynagrodzenia, energia, administracja, wydarzenia, promocja czy inne wydatki?
  4. Jak w ostatnich latach zmieniły się łączne koszty wynagrodzeń w MDK? Ile wynoszą obecnie koszty wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na umowę o pracę i jak wyglądały one trzy lata temu?
  5. Ile MDK wydaje rocznie na umowy-zlecenia i umowy o dzieło oraz ilu osób dotyczą te umowy?
  6. Jaką kwotę przeznaczono na dodatki, premie, nagrody, zastępstwa i inne składniki wynagrodzeń?
  7. Czy wzrost kosztów osobowych wynika ze zwiększenia liczby pracowników, wzrostu wynagrodzeń, nowych stanowisk czy większej liczby umów cywilnoprawnych?
  8. Jak zmieniła się liczba etatów w MDK w porównaniu z poprzednimi latami?
  9. Jaki procent całego budżetu MDK stanowią dziś wynagrodzenia wraz z pochodnymi, a jaki stanowiły wcześniej?
  10. Proszę przedstawić mieszkańcom zestawienie: wynagrodzenia etatowe, zlecenia, dodatki i premie rok po roku, wraz z liczbą zatrudnionych osób?
  11. Jak wzrost wydatków przełożył się na liczbę organizowanych wydarzeń, zajęć i uczestników?
  12. Ile wynosi obecnie koszt funkcjonowania MDK w przeliczeniu na jedno wydarzenie lub jednego uczestnika i jak wyglądał ten wskaźnik kilka lat temu?
  13. Czy przy rosnących kosztach zwiększyła się liczba mieszkańców korzystających z oferty MDK ? 
  14. Jakie konkretne efekty mieszkańcy otrzymali w zamian za zwiększone nakłady finansowe?
  15. Ile środków MDK pozyskał z grantów, funduszy zewnętrznych i sponsoringu, a jaka część działalności jest finansowana z budżetu miasta?
  16. Czy MDK publikuje szczegółowe roczne zestawienie wydatków, tak aby mieszkańcy mogli porównać koszty z efektami działalności?
  17. Czy przeprowadzono analizę, czy obecny poziom kosztów jest uzasadniony zakresem działalności instytucji? 
  18. Ile zajęć prowadzonych przez MDK jest za darmo, a za ile trzeba płaci?

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Krzysztof O-O 33.51… Przeglądając stronę internetową Urzędu Miejskiego oraz jego profil na Facebooku, trudno znaleźć konkretne i regularne informacje o inwestycjach realizowanych bezpośrednio przez gminę. Dominują zapowiedzi imprez, koncertów, potańcówek, spotkań, „Leśnej Dychy” i innych wydarzeń. Sporadycznie pojawiają się informacje dotyczące inwestycji GDDKiA czy inwestycji wojewódzkich. Natomiast jako mieszkaniec chciałbym wiedzieć przede wszystkim: jakie inwestycje prowadzi obecnie sama gmina? Co zostało rozpoczęte, co zakończone, jakie są koszty poszczególnych zadań, skąd pochodzą środki na ich realizację i jakie są terminy? Patrząc na informacje płynące z innych samorządów, można przeczytać o kanalizacji, termomodernizacjach, nowych projektach, pozyskiwaniu środków unijnych czy kolejnych inwestycjach infrastrukturalnych. Tym bardziej chciałbym zobaczyć podobne, konkretne zestawienie dotyczące Blachowni. Staram się patrzeć na działania obecnych władz obiektywnie. Dałem burmistrzowi Cezaremu Osińskiemu czas i szansę na pokazanie kierunku, w którym ma zmierzać gmina. Dzisiaj jednak jestem zwyczajnie rozczarowany i coraz bardziej zaniepokojony. Widzę dużo wydarzeń i pomysłów związanych z kulturą czy rozrywką. Śledziłem również dyskusję dotyczącą MDK. Sam jestem za rozwojem, nowymi inicjatywami i wydarzeniami dla mieszkańców. Ale rozwój gminy nie może ograniczać się do kalendarza imprez. Potrzebne są również inwestycje, infrastruktura, pozyskiwanie środków zewnętrznych i długofalowe projekty. Pojawiają się kolejne zobowiązania finansowe gminy, dlatego tym bardziej mieszkańcy powinni otrzymywać jasną informację: na co przeznaczane są pieniądze i jakie trwałe efekty pozostaną po tych wydatkach. Mam coraz silniejsze wrażenie, że w przestrzeni publicznej widzimy przede wszystkim „igrzyska”, a zdecydowanie za mało informacji o inwestycjach i długofalowym rozwoju. Być może czegoś nie dostrzegam. Jeśli tak — chętnie dam się przekonać konkretami. Jakie duże inwestycje rozpoczęła, zrealizowała lub przygotowała obecna grupa rządząca w Blachowni? Jakie środki zewnętrzne pozyskano? Jakie nowe projekty są przygotowane i kiedy mieszkańcy zobaczą ich efekty? To nie jest pytanie o sympatie polityczne. To pytanie o fakty, liczby i kierunek rozwoju naszej gminy.

A-#45 Panie Kułakowski pan coś wie, że się w Blachowni powstaje jakiś komitet referendalny? W Poczesnej odwołują wójta, w Częstochowie prezydenta może czas u nas przegonić tych, którzy moim zdaniem zadłużają Blachownię. Zaraz będzie za późno.

Mama Panie Marku bardzo dobrze, że Pan opisuje jak dom kultury każe płacić za zajęcia . Zdaje się, że MDK to nie jest dobre miejsca dla Janów Muzykantów 

u-(…) Brawo za artykuł o komunalce. To co się dzieje przy Sienkiewicza zakrawa na kpinę.  

KaDu Panie Kułakowski zdaje się, że po pana artykułach urząd wpadł w panikę. To co się dzieje w Blachowni wzrost urzędników  zadłużanie gminy pewnie ci z Cmentarnej będą rozpowiadać jak przed wyborami, że to poprzednia Burmistrz zadłużyła gminę. ludzie czas na referendum póki jeszcze trawa rośnie bo Blachownia jest coraz bardziej zarośnięta!!!

mieszko (182  Ewangelia według Świętego Spokoju, czyli jak 20 lub 22 nowe etaty zyskały immunitet na dociekliwość. Pamiętają Państwo może jeszcze VIII kadencję naszego samorządu? Ach, można pomyśleć, że były to czasy tytanicznej pracy śledczej. Lokalny eter potrafił huczeć od pytań, a klawiatura, którą tak namiętnie raz po raz rozgrzewał bloger z Cisia, mogła grzać się do białości. Wtedy żaden urzędnik, który choćby otarłby się o status funkcjonariusza publicznego, nie mógł spać spokojnie. Można by odnieść wrażenie, że rzeczony komentator prześwietlał dosłownie wszystko: od dyplomów ukończenia studiów, przez każdą złotówkę premii, aż po ewidencję wyjść służbowych. Wspomniany bloger z Cisia tropił wtedy prawdę z zacięciem godnym najlepszych śledczych, kładąc podwaliny pod wielką, dziejową zmianę na szczytach lokalnej władzy. I zmiana w końcu nadeszła. Misja została uznana za zakończoną sukcesem, burmistrz został wymieniony, a transparentność – wedle oficjalnej narracji – ogłosiła zwycięstwo. Wraz z nowym powiewem świeżości w urzędzie pojawiła się też całkiem spora grupa nowych twarzy. No, może nie „całkiem spora” – mówmy precyzyjnie: skromne 20 lub 22 nowe osoby. Urząd rozrósł się z dotychczasowych 43 pracowników do dumnych 63może 65. Ponad połowa kadry stanowi więc świeżą krew. I co się stało potem? Mogłoby się wydawać, że nic. Na profilu i w twórczości blogera z Cisia zapadła błoga, pełna szacunku cisza. Gdzie podziały się wnioski o dostęp do informacji publicznej? Gdzie podziały się pytania o kompetencje, nagrody i zakresy obowiązków? Wyjaśnienie tego fenomenu może być niezwykle proste i chwytać za serce: nasz dociekliwy bloger z Cisia najprawdopodobniej po prostu wszystkich ich już bardzo dobrze zna. Po co miałby pytać o wykształcenie kogoś, z kim może jeszcze niedawno pił kawę i planował uzdrawianie gminy? Po co miałby prześwietlać przeszłość zawodową nowych funkcyjnych, skoro ich największa zaleta – czyli właściwa przynależność do obozu „tych dobrych” – może być autorowi doskonale znana? Pytać o zarobki? To może zostać uznane za nietakt, swojemu koledze do portfela zaglądać przecież by nie wypadało. Analizować ewidencję czasu pracy? Nie trzeba by było, doskonale bowiem powinien wiedzieć, jak ciężko nowa władza musiała pracować na „wspólny” sukces. Kiedyś lojalność wobec czytelników mogłaby wymagać patrzenia władzy na ręce. Dziś lojalność – tym razem, jak mogliby twierdzić złośliwi, czysto towarzyska – mogłaby wymagać, by te ręce uścisnąć i nie przeszkadzać w rządzeniu. Bo przecież krytyka nowej władzy mogłaby zepsuć ten piękny, wypracowany wspólnymi siłami krajobraz. 20 a może 22 nowych urzędników może więc spać spokojnie – w końcu najlepszym nieoficjalnym rzecznikiem prasowym burmistrza okazał się ten sam bloger z Cisia, który wedle wcześniejszych zapowiedzi miał być jego najsurowszym sędzią.

Naturalna mieszkanka Czy ktoś wie jak odwołać nie tylko burmistrza ale także jego radnych na czele radną Mandryk? 

Pilarz To naprawdę bulwersujące, jak bardzo potrafi zmienić się narracja, gdy zmienia się osoba siedząca w fotelu burmistrza. W 2016 roku byliśmy przedstawiani jako ludzie zagrożeni zwolnieniami, których należało bronić przed likwidacją zakładu. Padały argumenty o naszej pracy, rodzinach, konsekwencjach dla mieszkańców i możliwych podwyżkach. Wtedy obrona ZMK była czymś słusznym. Dziesięć lat później, gdy temat likwidacji ZMK wraca za burmistrza Cezarego Osińskiego, nagle stajemy się „betonem”, a nasze działania przedstawia się niemal wyłącznie jako walkę o kolejny miesiąc pracy i pensję. Co się przez te dziesięć lat zmieniło? Pracownicy? Sens obrony miejsc pracy? Czy może przede wszystkim stosunek autora do osoby, która akurat rządzi gminą? Najbardziej uderzające jest to, że w 2016 roku jednym z radnych broniących ZMK był właśnie Cezary Osiński. Dziś jako burmistrz sam proponuje likwidację naszego zakładu, a teraz pod adresem nazywani jesteśmy „betonem”. Można popierać reorganizację ZMK albo być jej przeciwnikiem. Ale elementarna uczciwość wymaga, by podobne sytuacje oceniać podobną miarą, trudno zrozumieć, dlaczego dzisiaj, gdy likwidację proponuje Osiński, ten sam pracownik jest dziś tylko „betonem”. To jest chamstwo takie określenie. Niedługo panu i pana radnym podziękujemy za wszystko. Czekamy na referendum.

Twarda baba Na szczęście nie udało się burmistrzowi rozwiązać ZMK. Pracownicy wywalczyli o swoje. Szkoda że w ogóle musieli walczyć. Obecny burmistrz przed wyborami obiecywał więcej miejsc pracy dla mieszkańców Blachowni. Okazuje się że miejsca do pracy są ale dla mieszkancow Wręczycy. A blachowianie idą na zwolnienie przed zimą. „usłyszę każdego” z Ostrów w całej okazałości. Wyborcy byli na wagę złota przed wyborami, a teraz okazuje się że czym więcej wyborców tym więcej problem u władzy. Najlepiej zwolnić i niech sami sobie radzą. Nawet cisianski bloger rozpoczął polowanie na nieugodnych. „Beton”, „nieposluchany emeryt”, to tylko część jego określen mieszkańców. Dalej temat podchwycili jego klony i poszło! Ale się nie udało, pudło. A może to temat z ankietą poszedł nie tak, DK podgrzewali jak mogli, miało być spokojne zwolnienie a wyszło jeszcze gorzej niż nawet przypuszczali. I nawet nie wiem za co wladza tak krytykuje ZMK? Też zauważyłem przepełnione smietniki z napisem” Naturalnie Blachownia”, ktoś jest taki nie odpowiedzialny że zostawia te smietniki w takim stanie, poszukalem w internecie, i ba! Firma „Naturalnie Blachownia” znajduje się w Cisiu na Cisianskiej i właścicielem jest nasz myśliwy. Jezeli ktoś ma przepełniony smietnik z tą nazwą to już wiadomo kto jest odpowiedzialny.

ONA Można restrukturyzować można coś zmieniać, ale nazwać pracowników zakładu komunalnego betonem to już jest ordynarne draństwo. Panie Osiński  rozliczymy Pan z tego, a może przyjedziemy na Wojska Polskiego z taczką.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy

LIKWIDACJA ZMK ODSUNIĘTA W CZASIE

Po moim artykule z 17 września „W środę sesja radni na wniosek burmistrza Osińskiego podniosą rękę za likwidacją ZMK”, a przede wszystkim po utworzeniu przez pracowników ZMK związków zawodowych, Cezary Osiński na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej wycofał projekt uchwały, na mocy której miało dojść do likwidacji tego zakładu. Nie oznacza to jednak, że burmistrz wycofuje się z tego pomysłu. W myśl prawa musi on wcześniej uzyskać stosowną opinię od związkowców, bez względu jakie będzie stanowisko załogi. Pracownicy ZMK ewidentnie poszli „tropem” Renaty Kolman, która kiedyś też w tym zakładzie założyła związki zawodowe. Być może i teraz im pomoże? A coraz głośniej mówi się o referendum w Blachowni, także z ust tych, którzy ponad 2 lata temu głosowali na Cezarego Osińskiego.  

A co na temat likwidacji ZMK pisał bloger z Cisia?
25 listopada 2016 roku   „Chcą zlikwidować ZMK w Blachowni!”
Zarząd Mieniem Komunalnym w Blachowni do likwidacji, a pracownicy do zwolnienia. Przynajmniej takie głosy od dłuższego czasu słychać w Blachowni. Burmistrz Blachowni zrobiła wszystko, by przekonać radnych do takiej właśnie decyzji. Wynajęła firmę zewnętrzną do przeprowadzenia audytu, utrudniała kierownikowi ZMK wyrażanie własnego poglądu na ten temat czy na końcu, była głucha na apele pracowników, Mieszkańców bloków i ich rodzin. (Na ostatniej komisji budżetu,  ZMK był broniony przez dwóch radnych opozycyjnych: Osińskiego i Roguta). Według audytu, ZMK przepłaca rocznie 600 000 zł w samych pensjach. Jednak audytorzy opierali się głównie na zarządzaniu gospodarką mieszkaniową przez ZMK, a nie wzięli pod uwagę innych czynności, które są wykonywane przez pracowników ZMK. Autorzy audytu stwierdzili, że do zarządzania mieszkaniami wystarczyłyby 3-4 osoby. Obecnie w ZMK jest 14 etatów, które są rozdzielone na wszystkie działalności ZMK. W przypadku obsługi gospodarki mieszkaniowej przez zewnętrzny podmiot, Mieszkańcy bloków zarządzanych obecnie przez ZMK mogą spodziewać się drastycznych podwyżek. Wszystko po to, by gmina zaoszczędziła, a zewnętrzny podmiot mógł zarabiać.
23.09.2026 roku  „Beton” w ZMK w Blachowni walczy o kasę

(…) O co walczą pracownicy? Najprawdopodobniej o dodatkowy miesiąc pracy i pensje, co uszczupli budżet gminy, a za wszystko zapłacą mieszkańcy.

 

Komentarz

10 lat temu za burmistrzowania Szymańskiej pracownicy ZMK byli bronieni przez blogera z Cisia, a dzisiaj za Osińskiego nazywa się ich „betonem”? Zadziwiające jak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

JADWIGA Dlaczego Dom kultury nie przeprowadzil tej ankiety od razu po „Dniach Blachowni”, kiedy to raper ( chyba wybrany przez Dom kultury) przeklinal co drugie słowo? Albo trzeba było zapytać mieszkańców Wczasowej czy zachwyceni są wyciem ansambla (też organizowanym przez Dom kultury) o 12 w nocy? Albo niech zapytaja o preferencjach muzycznych, obecnych ( na razie) pracowników ZMK. Albo niech trochę jeszcze się wstrzymają i od razu po następnej pozyczce Urzędu się zapytają mieszkańcow co chcieli by nowego posłuchać.

Anka 142.23 Karolina porównując swoją „niewolniczą” pracę za Szymańskiej z „anielskim bytem” u nowego dyrektora Domu Kultury i jednoczesne obawiają się kogoś o sianie złości i nienawiści, to trzeba tak umieć. Mamy jeszcze w Blachowni talenty. Za jej post daje 10 punktów. 

Andrzej Jeżeli znalazł Pan te klucze na 1 Maja to pewnie to są klucze byłego listonosza.

Maciek Os  Coś złego się dzieje w naszej blachowni wszędzie zalegają stercze śmieci są kosze przepełnione Aż nie chce się spacerować wokół stawu alejkami Ale jakie są pozarastane nie po dokaszane z koszy wysypują się śmieci nikt nad tym nie panuje co się takiego zadziało że tak to wszystko wygląda. Do tej pory to miasto funkcjonowało bez zarzutów może jakieś tam drobne incydenty ale to raz na jakiś czas się pojawiały a teraz wszędzie ludzie wrzucają zdjęcia na mediach Jak wygląda blachownia Wstyd mi jest tu już mieszkać

Grześ bab (…) Wobec podobno pokrzywdzonego dyrektora domu kultury wiem jedno za Szymańskiej moje dzieci mogły za darmo brać udział w zajęciach. Teraz każecie płacić niemal za wszystko. To już nie jest dom kultury dla dzieci z biedniejszych rodzin. Nie dość, że ściągacie pieniądze to czytam, że macie ogromną dotację.   

DK 83#  Nie bardzo rozumiem po czym obraził się Pan Wroński. Rozwoj kultury (czy osobistej czy społecznej) powinien ulepszać życie. Po dwóch i pół latach nowego rządu w Blachowni nie widać że coś zmieniło się na lepsze. Najlepsze pracownicy Urzędu się zwalniają, nic nowego w naszym mieście się nie buduje, ostatnio tylko burzą. Ciągle kłótnie i obwinianie Szymańskiej o wszystkie swoje niepowodzenia. Kanalizacja? Nie, wszystko po staremu. Jakiś czas temu seniorów przeprowadzili z ulubionego pomieszczenia z jakimś śmiesznym wytłumaczeniem, teraz zrobili im koncert. Teraz chcą zwolnić ZMK. Też pewnie taka kultura. I po tym wszystkim pytają ludzi czy im się podoba? Czym ten rozwój kultury podzielał na lepsze życie w Blachowni?

kulTturAlny Nie taki już otwarty był list dyrektora domu kultury Wrońskiego. Nie napisał w nim że poskarżył się telewizji „Orion” na Kulakowskiego. Jak dzidziuś w szkole skarży się mamusi na obrażających go rówieśników. I napisał ten list na stronie blogera Gąsiorskiego. Coś tu jest nie szczere, przecież Dom kultury ma swoją stronę. Nie zdziwię się jeżeli po jakimś czasie ten bloger powie że to była pomroczność jasna i że on nic takiego nie pisał.

Gość z Parkowej Przeczytałem post pracownika Domu Kultury KWSz. Bardzo emocjonalny post. Dzielna dziewczyna broni swojego dyrektora. A jak jej było źle za Szymańskiej to nawet przez łzy lecące nie mogłem przeczytać. Zmuszali ją do sprzątania ryneczku (co prawda nie napisała w jakim celu, pewnie żeby handlarze mogli tam marchewkę sprzedawać). I jeszcze dokładała do występów swoje własne pieniądze. I znów zaczynam płakać, bo na organizację Dni Blachowni za Szymańskiej też pewnie dokładała. Taka fajna, miła dziewczyna.  Aj, ja, jaj, bidulka. Mogłaby napisać że Szymańskiej pomagała refulerowi muł ze stawu na brzeg przenosić, albo węzeł przesiadkowy betonem zalewać. I znów płacze, taka odważna dziewczyna. Po prostu ryczę i łzy zalewają mój ekran.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy

LIST OTWARTY DO PANA MACIEJA WROŃSKIEGO, DYREKTORA MDK W BLACHOWNI BYŁEGO PRACOWNIKA POCZTY

Szanowny Panie dyrektorze, pisze pan w Liście otwartym na facebooku, jakobym miał przekroczyć granicę dopuszczalnej krytyki. Publiczne wyśmiewanie działań MDK. Prosi Pan nawet Telewizję Orion, czyli miejsce gdzie pracuje, aby sprawdzili ocenę mojego wpisu. Jakież to małe z Pana strony.

Zatem odpowiadam Panu. Słowa, które Pan próbuje mi włożyć w moje „ręce”, jakobym to ja miał napisać komentarz pod cyklem artykułów CO LUDZIE PISZĄ CO LUDZIE MÓWIĄ nie są moimi. Zapewniam Pana, że nie mam w zwyczaju pisać komentarzy, podając się za inną osobę. A ten komentarz

napisała osoba bardzo bliska Panu, związana z kulturą gminną.

Domyślam się, że „LIS” mieszkaniec chciał zwrócić Pana uwagę na pomysł organizowania „ankiety o preferencjach kulturalnych. Co mieszkańcom się podoba, co chcieli by posłuchać, zobaczyć w Domu kultury”. I rzeczywiście nie bardzo zgadzam z opinią tej osoby, stąd na zakończenie wszystkich komentarzy zawsze piszę regułkę – „Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy”. Przyznaję Panu rację – trzeba jak najszybciej zapytać mieszkańców jak oni widzą kulturę szczególnie po „grzybobraniu” 1 września i wesołym koncercie, jaki mieliśmy w Blachowni. Czy są za takimi „odjechanymi” pomysłami, aby bawić się i koncertować w rocznicę napaści Niemiec i Słowacji na Polskę.

Rozumiem także Pana frustrację wyrażoną „w liście otwartym” bowiem nie raz krytykowałem Pana poczynania m.in. fakt, że pierwszy raz nowo wybrany dyrektor MDK miał kilka miesięcy po wyborze, na przedstawienie wizji prowadzenia jednostki kulturalnej. Nawiasem mówiąc termin (do końca roku) jakoś dziwnie się przedłużył co mogą poświadczyć radni.

Reasumując jeżeli jest Pan zainteresowany publiczną debatą na temat kultury, dlaczego podatników kosztuje o 100 proc. więcej za burmistrza Osińskiego niż za Szymańskiej – to jestem gotowy. A jak pamiętam wtedy było więcej imprez dla ludzi.

Zamiast przerzucać się ocenami i zarzutami personalnymi, warto porozmawiać o faktach. Skoro MDK podkreśla odpowiedzialne zarządzanie instytucją, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak w ostatnich latach zmieniły się koszty jego funkcjonowania? Zapewne w takiej debacie zapytałbym publicznie

-O ile dokładnie wzrosły całkowite koszty funkcjonowania MDK w ciągu ostatnich 3–5 lat i z czego ten wzrost wynika?

-Jak w tym samym okresie zmieniła się wysokość dotacji z budżetu miasta dla MDK?

-Które pozycje kosztowe wzrosły najbardziej: wynagrodzenia, energia, administracja, wydarzenia, promocja czy inne wydatki?

-Jak w ostatnich latach zmieniły się łączne koszty wynagrodzeń w MDK? Ile wynoszą obecnie koszty wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na umowę o pracę i jak wyglądały one trzy lata temu?

-Ile MDK wydaje rocznie na umowy-zlecenia i umowy o dzieło oraz ilu osób dotyczą te umowy?

-Jaką kwotę przeznaczono na dodatki, premie, nagrody, zastępstwa i inne składniki wynagrodzeń?

-Czy wzrost kosztów osobowych wynika ze zwiększenia liczby pracowników, wzrostu wynagrodzeń, nowych stanowisk czy większej liczby umów cywilnoprawnych?

-Jak zmieniła się liczba etatów w MDK w porównaniu z poprzednimi latami?

-Jaki procent całego budżetu MDK stanowią dziś wynagrodzenia wraz z pochodnymi, a jaki stanowiły wcześniej?

-Proszę przedstawić mieszkańcom zestawienie: wynagrodzenia etatowe, zlecenia, dodatki i premie rok po roku, wraz z liczbą zatrudnionych osób?

-Jak wzrost wydatków przełożył się na liczbę organizowanych wydarzeń, zajęć i uczestników?

-Ile wynosi obecnie koszt funkcjonowania MDK w przeliczeniu na jedno wydarzenie lub jednego uczestnika i jak wyglądał ten wskaźnik kilka lat temu?

-Czy przy rosnących kosztach zwiększyła się liczba mieszkańców korzystających z oferty MDK ? 

-Jakie konkretne efekty mieszkańcy otrzymali w zamian za zwiększone nakłady finansowe?

-Ile środków MDK pozyskał z grantów, funduszy zewnętrznych i sponsoringu, a jaka część działalności jest finansowana z budżetu miasta?

-Czy MDK publikuje szczegółowe roczne zestawienie wydatków, tak aby mieszkańcy mogli porównać koszty z efektami działalności?

-Czy przeprowadzono analizę, czy obecny poziom kosztów jest uzasadniony zakresem działalności instytucji? 

-Dlaczego niemal za wszystkie zajęcia z instruktorami dzieci muszą płacić?

Jeśli mamy mówić o odpowiedzialnym zarządzaniu instytucją publiczną, to niech Pan dyrektor przedstawi mieszkańcom porównanie: ile wydawano kilka lat temu, ile wydaje się obecnie.  Sztuką jest dobre zarządzanie,  zapewnić mieszkańcom możliwie szeroką i wartościową ofertę przy racjonalnych, uzasadnionych kosztach. O jakości zarządzania nie świadczy liczba wydarzeń, ale przede wszystkim to, ile kosztuje ich zorganizowanie i jaki efekt mieszkańcy otrzymują za każdą złotówkę publicznych pieniędzy. I co ważne  – nie zawsze „Umiejętność kierowania polega na umiejętności podejmowania szybkiej decyzji, panie kochany” dlatego może ma Pan racje, że wobec wyczerpania pomysłów na kulturę blachowniańską, trzeba zapytać o nią ludzi. I jeszcze jedno – o moją rzetelność proszę być spokojnym.

Z poważaniem Marek Kułakowski 

W ŚRODĘ SESJA RADNI NA WNIOSEK BURMISTRZA OSIŃSKIEGO PODNIOSĄ RĘKĘ ZA LIWKIDACJĄ ZMK

Cezary Osiński, który jako radny, niczym Rejtan na obrazie Jana Matejki, bronił ZMK przed likwidacją, teraz sam chce likwidacji tego zakładu. Co mu się stało?  Szkoda, że o tym nie informował przed wyborami. Ale widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wiadomo, że radni będą głosować jak chce burmistrz, a niektórzy nie będą mieli wyjścia i będą musieli podnieść rękę za. Po tej sesji pracownicy ZMK jeszcze przed 1 października otrzymają trzymiesięczne wypowiedzenia.  

WPOWIECIE.PL PISZE O SKARDZE NA BURMISTRZA

Skarga mieszkańców dotycząca budowy oświetlenia przy ulicy Zielonej w Łojkach była jednym z najbardziej problematycznych punktów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Blachowni. Jej autorzy zarzucili Cezaremu Osińskiemu brak należytego nadzoru nad pracownikami referatu inwestycji i zamówień publicznych. W tle znalazły się zarówno przeciągająca się realizacja oświetlenia, jak i zarzuty dotyczące jakości informacji przekazywanych mieszkańcom przez urzędników.

Skarga wpłynęła do rady na początku lipca. Mieszkańcy podnieśli w niej dwa zasadnicze problemy. Pierwszy dotyczył braku realizacji inwestycji polegającej na budowie oświetlenia ulicznego przy ulicy Zielonej w Łojkach. Drugi odnosił się do kontaktów z referatem inwestycji i zamówień publicznych. Autorzy skargi wskazywali na brak jasnych i rzetelnych informacji oraz uchylanie się pracowników od odpowiedzi na zadawane pytania.

Polecam ciekawa lektura https://wpowiecie.pl/skarga-na-burmistrza-po-sprawie-ulicy-zielonej-mieszkancy-zarzucili-urzednikom-brak-informacji/

Komentarz. Skarżących uspokajam radni nie skrzywdzą, ani burmistrza, ani urzędników. Zatem piszcie na Berdyczów. Pamiętam podobne były działania radnych gdy jeden z niepełnosprawnych skarżył się na działania burmistrza. Po ponad roku pisania machnął ręką, bo ważniejsze jest zdrowie.

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Piotrek Jeżeli przewodnicząca zrobiła progi zwalniające dla samochodów na przeciw swojego domu żeby auta nie jeździły , to dlaczego Burmistrz nie może zrobić przejście dla pieszych z wysokimi krawężnikami żeby ludzie tędy nie przechodzili? Jak blokować ruch to tak już konkretnie. Zostało jeszcze wejście na cmentarz zamurować żeby ludzie na groby przez płot przełazili. I zmienić nazwę ulicy, z „Cmentarnej” na „Męczarną.

Wiechu  Patrzę co ten Osiński wyrabia z Blachownią i litość bierze ile zatrudnia ludzi jakie bierze kredyty i je przejadają w dodatkowe etaty to mam wrażenie, że za 2,5 roku nie będzie co zbierać w Blachowni. A pan Gąsiorski co tak milczy na temat zadłużenia naszej gminy. Aaaaa rozumiem kolega wypożyczył osir to nie ma co pisać prawdy.  Panie Gąsiorski niech pan opisze jak uprawiany jest hazard w osirze bo Osiński nie ma pojęcia  

Radek Dziękuję Pani z Cmentarnej za progi na Cmentarnej . Nie wiem co panią kierowało nigdy jak jeżdżę po kilka razy dziennie Cmentarną nie widziałem aby ktoś pruł tą ulicą ile wlezie. Niektórzy teraz mówią, że to pewna pani miała trudności z wyjechaniem z posesji do Biedronki dlatego progi teraz będą pomocne.

LIS Ostatnio u naszej „bohemy kulturalnych inaczej”, w sieci pojawił się bardzo niepokojący trend. Zaczęli proponować mieszkańcom Blachowni wypełnienie ankiety o preferencjach kulturalnych. Co mieszkańcom się podoba, co chcieli by posłuchać, zobaczyć w Domu kultury. Wygląda na to, że u kierownictwa brakuje pomysłów. Chciałbym zauważyć że Dom kultury to nie poczta gdzie jednym listem ze znaczkiem można załatwić sprawę. Kultura jest pojęciem wielopoziomowym. Kultura rozumiana jest jako całokształt duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa. To pracownicy Domu kultury powinni proponować mieszkańcom rozwój kulturalny, polegając na własnym doświadczeniu i wykształceniu, przecież ukończyliście jakieś szkoły, studia związane z kulturą. Jednym podoba się jedno drugim inne. Pracownicy Domu kultury dostają wynagrodzenie, mają wybitnego dyrektora i nie wiedzą co zaproponować mieszkańcom? Czyżby czas klaskania wygranemu burmistrzowi się skończył i trzeba wziąć się do pracy? Jak nie dają rady to trza ustąpić miejsce innym, bardziej ambitnym i kompetentnym. A nie zastępować niewiedzę ankietami. Żeby się nie okazało że pojawi się kolejny pomysł typu „Grzybobraniem plastikowych grzybów” na 1 września jaki zrobił Dom kultury i okaże się z ankiety, że to jedyne z głównych życzeń mieszkańców Blachowni.

Apacz koń Jestem przerażona tym co robi ten nieu(…) . Zniszczy naszą Blachownię i co gorsza większość radnych ponosi grzecznie rączki a jeden z to nawet jak oglądam te posiedzenia to pytania do burmistrza zaczyna od składania hołdów i pokłonów pod adresem burmistrza. Zdaje się, że pomyliły mu się rolę władzy wykonawczej z uchwałodawczą.

A Bankowa Nie rozumiem narzekań na obecnego Burmistrza. Jak obiecał tak robił. Wybudował basen, powołał szkołę średnią, zaczyna budować bloki, ma mnóstwo inicjatyw, pokazuje się wszędzie nawet nauczył się śpiewać z seniorkami. Mamy to co wybraliśmy i nie ma co narzekać inni wójtowie zazdroszczą nam takiego gospodarnego gospodarza.

NoT To co się dzieje w ZMK każe zapytać ile jeszcze będzie trwać taka atmosfera. Ja mam już gdzieś pracę w ZMK szukam roboty gdzie indziej dosyć mam brania leków uspokajających. Życzę pracownikom pod wodzą pani RK niezachwianych sukcesów i dopytam czy tam ktoś trzeźwo myśli?

Mieszkaniec Chce mi się smiać bo dzisiaj kogo nie pytam to nie głosował na Osińskiego. Niektórtzy nawet go nie znają. Czyżby ludzie zaczęli się wstydzić kogo głosowali? A najbardziej chce mi się śmiać z pracowników ZMK bo tam niemal wszyscy głosowali na Osińskiego a jedna z pań to nawet chodziła po domach i przekonywała, żeby tylko nie głosować na Szymańską. No to teraz mają co wybrali .

Joanna Czy jakiś radny może zapytać ile podatników kosztowały Dni Blachowni i na ile jest obecnie zadłużona Blachownia. Ile wynosi zadłużenie w Blachowni. Chętnie bym się zjawiła na sesji ale raz że pracuje a dwa pani Mandrykowa podobno nie dopuszcza mieszkańców którzy chcą zadać niewygodne pytania 

Gra z Miodowej Kto wymyślił progi na cmentarnej to powinien puknąć się w łeb. Życzę mu żeby się zes (…)  

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy

CZY BURMISTRZ ZLIKWIDUJE ZMK? RADNI Z KOMITETÓW WYBORCZYCH CEZAREGO OSIŃSKIEGO I RENATY KOLMAN ZAPEWNE ZAGŁOSUJĄ ZA

ZMK ma być zlikwidowane. W jego miejsce w urzędzie ma powstać jeden lub dwa referaty, a jednym z kierowników ma być Renata Kolman – informują mnie niektórzy urzędnicy. Dziwić może taka decyzja bowiem od jakiegoś czasu ZMK ma zmieniony statut, na mocy którego drogi gminne przekazano właśnie do ZMK.  15 pracowników w najbliższym czasie ma otrzymać wypowiedzenia.

Ale mamy dobre informacje dla pracowników ZMK.  Zapewne mogą oni liczyć na wsparcie Renaty Kolman (pełnomocnika burmistrza Cezarego Osińskiego ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii, księgowej Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a ostatnio pracownika Urzędu Miejskiego, radnego Jacka Roguta i samego burmistrza Cezarego Osińskiego.

Skąd takie przypuszczenia? Sięgamy do historii sprzed 10 lat. Oto jak 25 listopada 2016 roku sprawę ZMK opisywał bloger z Cisia .

A jaką rolę w tym czasie odgrywała  Renata Kolman?  -W obronie pracowników przypisała nas do związków zawodowych – usłyszałem od jednego z pracowników ZMK.

Zatem mam nadzieję, że tak jak kiedyś, teraz te trzy ważne osoby w gminie, nadal będą bronić pracowników ZMK i jak trzeba to wskażą im do jakiego mają zapisać się związku. W przyszłym tygodniu odbędzie się sesja a potem pracownicy otrzymają wypowiedzenia.  

foto źródło fb Cezary Osiński oraz screeny z bloga gminablachownia.pl

REKLAMA PRZESZKADZAŁA, ALE TYLKO ZA SZYMAŃSKIEJ

Od jakiegoś czasu na parkingu w centrum Blachowni stoją dwa pojazdy z reklamą, że za odpowiednią cenę zmienią właściciela.  

Pamiętam gdy 1 maja 2024 roku bloger z Cisia bił na alarm, że Szymańska (ówczesna burmistrz) nie zwraca uwagi na przyczepę z reklamą agencji nieruchomości.

Skoro bloger z Cisia tak uważnie obserwuje gminne życie, szczególnie koło Urzędu Miejskiego, to może teraz doniesie swojemu znajomemu burmistrzowi, że ktoś za darmo reklamuje sprzedaż pojazdów, zajmując miejsca parkingowe, których brakuje szczególnie w letnie weekendy.

foto 2 źródło gminablachownia.pl