KATARZYNA PAKOSIŃSKA, GWIAZDA DNI BLACHOWNI, JAKBY PRZYCISZONA

Trzeci dzień święta Blachowni. Pogoda dopisała, mieszkańcy też chętnie wyszli na błonia, aby posłuchać m.in. zespołu Makabunda z solistką, która  zaśpiewała przedwojenne piosenki m.in. Zuli Pogorzelskiej.

Potem na scenę wyszła gwiazda Katarzyna Pakosińska. Artystka kabaretowa, polonistka, aktorka, konferansjerka i dziennikarka (jak podaje Wikipedia) zaśpiewała przedwojenne i powojenne szlagiery m.in. Zuli Pogorzelskiej. Prezentowała się przez godzinę. O ile śpiew było słuchać, choć muzycy i tak byli lepiej nagłośnieni, tak sama konferansjerka gwiazdy niestety nie była dobrze słyszana, by nie powiedzieć, że było to fatalne. Być może organizatorzy chcieli, aby publiczność podeszła bliżej sceny, no ale tam ławek nie było. W tym przypadku nagłośnienie zasłużyło na żółtą kartkę. Ale najważniejsze, że ze sceny nie „leciały” przekleństwa jak w piątek, na co zwracali mi uwagę niektórzy mieszkańcy.

Organizatorami Dni Blachowni byli: Urząd Miejski, MDK oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

JUSTYNA Przyszłam z dzieckiem na koncert zobaczyć jak się Blachownia bawi i musiała uciekać. Tyle przekleństw nie słyszałam i to w publicznym miejscu. Były małe dzieci. Dla mnie to skandal  

178.P Pierwszy Dzień Blachowni za nami. Repujacy O.S.T.R z glosem Zenka Martyniuka był niesamowity. Tyle przekleństw w jeden wieczór to ja nigdy nie słyszałem. Ciekawe ile ten „repujacy Zenek” nas kosztował? Tego nie dało słuchać! Na jedno zdanie-trzy przekleństwa! Nie wiem jaki będzie drugi dzień ale za wczorajszy to widzom trzeba było zapłacić za słuchanie. Lepiej było by dyrektorowi Domu kultury znów zbieranie plastikowych grzybów organizować.

Ka Byłam z wnuczkiem na piątkowym koncercie jakiś młodych zespołów. Przeżyłam szok burmistrz za nasze pieniądze czy kredyty zafundował nam śpiewane niecenzuralne słowa . Dlaczego policja nie reagowała kto z urzędu na to pozwolił. Mam nadzieję, że Państwo Radni wyjaśnią tę sprawę co to ma być?    

Janusz Panie Marku niech pan opisze co się działo w piątek na koncercie. Przekleństwa w rytm jakiś rytmów. To jest niebywałe kto na to pozwolił? 

Arek IP 00 Takich numerów to jeszcze u nas nie widziałem. Na festynie w drugim dniu zauważyłem że gdy Burmistrz wychodził na plac to szła za ni ochrona. Obserwowałem kilka raz czy aby to nie przypadek. No i się okazało, że chyba nie.  Bo łazili za nim. Jestem ciekawy czy chronił się nie wiem przed kim za swoje pieniądze czy za pieniądze z kredytu. Czas i pora odwołać gościa i jego radnych bo to nie dość że zaczyna być śmieszne to jeszcze my za to płacimy!  

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

ZADŁUŻENIE GMINY ZA BURMISTRZA OSIŃSKIEGO, W CIĄGU DWÓCH LAT, WZROSŁO O PONAD 8 MLN ZŁ

Na koniec 2023 roku zadłużenie w gminie Blachownia wyniosło – 18 mln 213 tys. zł. Sylwia Szymańska przez 10 lat zwiększyła zadłużenie o 3,8 mln zł, inwestując ogromne miliony na rozwój Gminy. 

Jak wynika z analizy finansowej Gminy Blachownia pod nagłówkiem „zadłużenie” za obecnego burmistrza Cezarego Osińskiego na koniec 2025 roku, za zgodą 11 radnych, wzrosło do 26.850.000 zł. 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

ADHD Chciałbym przedstawić swoją opinię o stanie gminy. Brzmi ona następująco : Pierwsze dwa lata IX kadencji (2024–2026) w Blachowni zostały bezpowrotnie zmarnowane na polityczny rewanż i rozbudowę urzędniczych etatów. Burmistrz Cezary Osiński i jego otoczenie stworzyli sprawny mechanizm biurokratyczny: urząd jest liczniejszy, urzędnicy zarabiają lepiej, a szafy pękają „chyba” od protokołów pokontrolnych wymierzonych w poprzednią władzę. Jednak kosztem tego politycznego teatru jest głęboka stagnacja rozwojowa gminy. Gmina nie sprzedała majątku ani nie pozyskała nowych, przełomowych dochodów, by utrzymać tę 62-osobową armię, więc sfinansowała ją 8-milionowym kredytem bankowym. Za te decyzje kadrowe burmistrza mieszkańcy Blachowni płacą potrójnie: rosnącym długiem w bankach, wyższymi kosztami utrzymania administracji oraz brakiem nowych dróg, chodników i kanalizacji. Urząd stał się celem samym w sobie – drogim w utrzymaniu i pasywnym wobec wyzwań przyszłości. A teraz rozbijmy oficjalną narrację o długu: Jeśli pieniądze na inwestycje (dotacje unijne i z Polskiego Ładu) były zabezpieczone przez poprzednią władzę, to argument o konieczności zaciągnięcia dodatkowych 8 milionów złotych na „zamykanie przeszłości” jest nieprawdą. Twarda matematyka budżetowa nie pozostawia złudzeń. Skoro zadłużenie wystrzeliło z 18,5 mln zł w 2023 roku do 26,5 mln zł w 2026 roku, to te miliony złotych zostały pożyczone przez nową władzę na bieżące utrzymanie rozrastającej się struktury urzędniczej. Gmina wzięła gigantyczny kredyt konsumpcyjny na pensje, doradców i funkcjonowanie biur, zamiast na realny rozwój miejscowości. Jeżeli przeanalizować anatomię „Skoku Kadrowego” i „Ukrytej Armii” to: Wzrost długu o 8 milionów złotych niemal co do złotówki pokrywa się w czasie z drastycznym zwiększeniem kosztów administracji w Dziale 750 (Urzędy gmin): • Sztuczne etaty: Liczba urzędników wzrosła z około 45–46 etatów w 2023 roku do oficjalnie zatwierdzonych 62 etatów w nowym Regulaminie Organizacyjnym . To blisko 50-procentowy wzrost zatrudnienia w małej gminie. Wysokie zarobki elity: Wprowadzono nową siatkę płac, w której najwyższa kadra kierownicza (w tym nowa skarbnik) inkasuje bazowo 11 800 zł miesięcznie . Cały roczny fundusz płac magistratu drastycznie wzrósł. • Ukryty koszt umów cywilnoprawnych: Poprzez Paragraf 4170 (Wynagrodzenia bezosobowe) opłacana jest dodatkowa „armia doradcza” – zewnętrzni eksperci, audytorzy i prawnicy. Ich oficjalnym zadaniem było chyba szukanie uchybień proceduralnych z lat 2018–2024. W rzeczywistości można zakładać, że te umowy być może służyły budowaniu polityczno-prawnego zaplecza ochronnego dla obecnego burmistrza na koszt podatnika. Tak przynajmniej myślę. Największym absurdem tej sytuacji jest fakt, że tak drastyczny wzrost liczby urzędników i doradców poskutkował paraliżem i zapaścią inwestycyjną gminy: Ucieczka przed odpowiedzialnością: Zatrudniono tabun ludzi w działach audytu i kontroli wewnętrznej. Zamiast pisać nowe wnioski o dotacje i projektować infrastrukturę, urząd zajął się wyłącznie sprawdzaniem segregatorów z przeszłości. • Strach przed działaniem: Urzędnicy zaczęli się bać podejmować jakiekolwiek decyzje gospodarcze, by sami nie narazić się na wewnętrzną kontrolę. Efektem tego paraliżu było spektakularne zablokowanie wielomilionowego projektu budownictwa mieszkaniowego dla ponad 130 rodzin oraz wycofanie się z ubiegania o unijne dotacje z KPO na III etap kanalizacji w Cisiu. Blachownia przestała być gminą nastawioną na rozwój, a stała się zakładem pracy chronionej dla aparatu biurokratycznego, podczas gdy koszty tego procederu w postaci długu i podatków przerzucono na barki mieszkańców. Oj Blachownio łza się ciśnie. A co na to wszystko nieoficjalny rzecznik prasowy magistratu, który kiedyś pełnił funkcję lokalnego kontrolera władzy. Wobec obecnego burmistrza zabrakło mu rzetelność dziennikarskiej, w latach 2025–2026 jego portal powinien płonąć od nagłówków o kryzysie. Gmina, w której wskaźnik długu urósł z 18,5 do 26,5 mln zł, inwestycje ścięto o połowę, a urząd rozbudowano do 62 etatów, powinna być przez niego codziennie rozliczana. Tymczasem na jego łamach panuje narracja sukcesu, porządkowania i „uzdrawiania” sytuacji. Ciepła prasa tuby sukcesu wobec nowej władzy przejawia się w tym, o czym jego portal celowo milczy lub co drastycznie bagatelizuje: Milczy o armii urzędników przedstawiając to jako niezbędne wzmocnienie merytoryczne urzędu. Ignoruje zapaść inwestycyjną, ten, który dawniej rozliczał każdą dziurę w drodze, dziś rzadko pyta publicznie, dlaczego budżet inwestycyjny na 2026 rok skurczył się do zaledwie 14,09 mln zł i dlaczego gmina rezygnuje z wielomilionowych dotacji unijnych na strategiczne projekty. Rolę, którą przyszło mu odgrywać, a chyba nie za bardzo się w niej czuje to rola oficjalnego biuletynu urzędu. Jego zaangażowanie w wyciąganie haków na poprzednią ekipę idealnie współgrało z interesem obecnego burmistrza. Stworzono układ symbiotyczny: burmistrz daje mu „paliwo” w postaci protokołów pokontrolnych i audytów, a ten w zamian dba o to, by uwaga mieszkańców była stale odwrócona od bieżącej stagnacji i skupiona na błędach z przeszłości. Taka jest moja opinia. Ten człowiek wykazuje się głęboką stronniczością. Jego zajadłość wobec poprzedniej burmistrz w zderzeniu z całkowitym milczeniem wobec potężnego wzrostu długu (do 26,5 mln zł) i przejadania budżetu na 62 etaty w latach 2024–2026 odbiera mu jakąkolwiek wiarygodność jako niezależnemu publicyście, którym chyba w mojej ocenie nigdy nie był. Dzięki jego „ciepłej prasie” obecny burmistrz zyskał unikalny w skali samorządu komfort – może generować długi na administrację i wycofywać się z inwestycji, mając pewność, że nieoficjalny rzecznik gminy w swoim „urzędniczym biuletynie” przedstawi to mieszkańcom jako sukces. To nie jest dziennikarstwo; to czysta osłona medialna, za którą mieszkańcy Blachowni płacą brakiem rzetelnej informacji o stanie swojej gminy. Wstyd panie rzeczniku z Cisia oj wstyd.

Aż chciałoby się zapytać czy za chwilę będziemy świadkami sceny jak statek tonie w długach, a orkiestra będzie grać i to trzy dni?

GMINY SIĘGAJĄ PO MILIONY ZŁOTYCH, A BLACHOWNIA – NIE DA SIĘ

Urząd Marszałkowski informuje – ponad 220 mln zł trafi do gmin z regionu na realizację 48 projektów związanych z inwestycjami w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną oraz rewitalizację obszarów wiejskich.

MIASTO CZĘSTOCHOWA rozbudowa Promenady Niemena.  Dofinansowanie blisko 16 mln zł.

GMINA HERBY Przebudowa i rozbudowa Stacji Uzdatniania Wody w Herbach wraz z infrastrukturą towarzyszącą Wartość dofinansowania: 3.000.000 zł

MIASTO I GMINA JANÓW Przebudowy placu Grunwaldzkiego w ramach kompleksowego remontu płyty rynku i odnowy centralnej przestrzeni publicznej Janowa Wartość dofinansowania: 10.000.000 zł.

MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO KOMUNALNE W KONIECPOLU SP. Z O.O Modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków w Koniecpolu etap I . Wartość dofinansowania: 2.696.667,50 zł.

GMINA MYKANÓW (tu pracuje była burmistrz Blachowni Sylwia Szymańska, inspektor ds. funduszy pozabudżetowych w Urzędzie Gminy Mykanów). Budowa sieci kanalizacji sanitarnej i wodociągowej na terenie Gminy Mykanów – etap I i II. Wartość 5.525.510, 36 zł + 3.000.000 zł. Razem ponad 8,5 mln zł.

MIASTO I GMINA OLSZTYN Rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków w Olsztynie. Wartość dofinansowania: 9.129.408 zł.

GMINA POCZESNA Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowościach: Kolonia Poczesna i Nierada-Mazury. Wartość dofinansowania 3.055. 858 zł

GMINA PORAJ Budowa oczyszczalni ścieków w miejscowości Poraj Wartość dofinansowania: 8.789.633 zł.

GMINA RĘDZINY Budowa kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami – Wartość dofinansowania: 5.255.525,74 zł.

GMINA WRĘCZYCA WIELKA Rozbudowa Oczyszczalni Ścieków. Wartość dofinansowania: 6.698.723,67 zł.

GMINA ŻARKI Innowacyjny system zarządzania gospodarką wodną w Gminie Żarki oraz przebudowa odcinka magistrali wodnej. Wartość dofinansowania: 1.182.350 zł.

Zapewne gminy te mogą się cieszyć, że Blachownia zrezygnowała z pozyskiwania środków tłumacząc, że się nie da. Co ciekawe Poczesna pozyskała ponad 3 mln zł, a grupa inicjatywna szykuje referendum, aby odwołać wójta Artura Sosnę. Zawiadomienie jest już u Komisarza Wyborczego.

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Dąbrówka No i skończyło się spotkanie w Cisiu. Burmistrz, jego radni,przewodnicząca i radni Powiatu wyrazili zaniepokojenie stanem drog i chodnika w Cisiu. I „wsio”! Kurtyna w dół.

święta  Referendum w Krakowie pokazało coś, o czym w mniejszych gminach często próbuje się zapominać. Że mandat wyborczy nie jest czekiem in blanco. Że wygrane wybory nie oznaczają pięciu lat spokoju od pytań, kontroli i rozliczeń. Że samorząd to nie prywatny folwark.
Krakowianie poszli do urn i pokazali, że obywatel nie jest petentem. Jest właścicielem miasta. To zdanie powinno wybrzmieć dziś także w Blachowni.
Bo Blachownia również zasługuje na rozmowę o standardach. O tym, czy mieszkańcy czują się słuchani. O tym, czy decyzje są tłumaczone jasno. O tym, czy inwestycje odpowiadają realnym potrzebom ludzi. O tym, czy urząd jest miejscem dialogu, czy raczej murem, od którego odbijają się głosy mieszkańców. Chodzi o podstawową zasadę demokracji lokalnej: władza jest wypożyczona od mieszkańców. Nie dana raz na zawsze. Na ulicy słyszę „po co robić zamieszanie?”, „nic się nie da”, „wszyscy są tacy sami”, „lepiej siedzieć cicho”. To najwygodniejsze zdania dla każdej władzy, która nie chce być rozliczana. Cisza mieszkańców bywa mylona z poparciem. Rezygnacja — ze zgodą. Zmęczenie — z akceptacją. Ale referendum jest właśnie po to, by sprawdzić, czy ta cisza naprawdę oznacza zgodę.
Kraków dał przykład, że można zorganizować obywatelski sprzeciw zgodnie z prawem, przy urnach, bez ulicznej awantury. I to jest najważniejsza lekcja dla Blachowni. Nie trzeba obrażać. Nie trzeba niszczyć. Nie trzeba prowadzić wojny. Wystarczy zebrać ludzi wokół pytania: czy jesteśmy zadowoleni z kierunku, w którym idzie nasza gmina?
Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to mieszkańcy mają narzędzia. Mają głos. Mają podpis. Mają kartę referendalną.
Blachownia nie powinna bać się demokracji. Jeżeli władza ma mocne argumenty, obroni się przed mieszkańcami. Jeżeli ma poparcie, potwierdzi je przy urnach. Jeżeli jednak go nie ma — powinna przyjąć werdykt z pokorą.
Najgorsze, co nas może spotkać, to nie referendum. Najgorsza jest obojętność. Gmina, w której mieszkańcy machają ręką, bo „i tak nic się nie zmieni”. Dlatego Kraków jest dziś sygnałem nie tylko dla wielkich miast. Jest sygnałem dla każdej gminy, także dla Blachowni: mieszkańcy mają prawo rozliczać władzę przed końcem kadencji. Czas więc zadać pytanie głośno: skoro w Krakowie można było powiedzieć „sprawdzam”, dlaczego nie zrobić tego w Blachowni?

bosman39 Co powie kapitan naszego „Titanika”? Pewnie powie-” To/nie/my,  zadłużyliśmy gminę to ona i ratuj się kto jak może, ale to nie moja wina, większość mieszkańców mnie wybrała.” Pewnie na festynie usłyszymy kochani bawcie się w te trzy dni jak ja się bawię 

Wać Pan Nasz „kapitan Sparrow” część załogi wyrzucił za burtę, a część uciekła do Konopisk. A łajba i tak nie płynie, raczej idzie na dno. Przez dwa łata nasz watażka razem z bosmanem „mikołajowej” i tuzinem pomocników szukali skarbów w postaci haków na byłą burmistrz, i nic nie znaleźli. I co teraz powiedzieć? Że dwa lata stracone bezpowrotnie? No cóż, takie jest życie buntownika.

Jarek Marek czytam teksty i ty ich zabijasz tymi artykułami moja znajoma pracująca w urzędzie mówi, że burmistrz zaczyna dzień od czytania twoich wpisów.  Brawo pisz bo to co ten z Ostrów wyprawia ze swoimi radnym i z Blachownią to jest jakieś szaleństwo za nasze pieniądze.

GRUPA TOPOR Wybieracie się na dni Blachowni bo my tak ze sztandarem z napisem REFERENDUM jedyna szansa dla Blachowni  

Dąbrówka No i skończyło się spotkanie w Cisiu. Burmistrz, jego radni,przewodnicząca i radni Powiatu wyrazili zaniepokojenie stanem drog i chodnika w Cisiu. I „wsio”! Kurtyna w dół.

 było powiedzieć „sprawdzam”, dlaczego nie zrobić tego w Blachowni?

Jarek Marek czytam teksty i ty ich zabijasz tymi artykułami moja znajoma pracująca w urzędzie mówi, że burmistrz zaczyna dzień od czytania twoich wpisów.  Brawo pisz bo to co ten z Ostrów wyprawia ze swoimi radnym i z Blachownią to jest jakieś szaleństwo za nasze pieniądze.

GRUPA TOPOR Wybieracie się na dni Blachowni bo my tak ze sztandarem z napisem REFERENDUM jedyna szansa dla Blachowni  

Uuuu Takiego poziomu podlizywania się i serwilizmu w Blachowni jeszcze nie było! Panie Marku, warto przyjrzeć się temu cyrkowi właśnie dzisiaj, bo cała ta sytuacja to czysty absurd. Nowo zatrudnione przez burmistrza Osińskiego urzędniczki z Wręczycy pokazują właśnie szczyt nadgorliwości. Zamiast zajmować się pracą merytoryczną, chwyciły za miotły i sprzątają teren wokół urzędu oraz plac na Dni Blachowni. Co najciekawsze, robią to w godzinach pracy! „Świta wręczycka” najwyraźniej cierpi na potężny nadmiar wolnego czasu, choć na co dzień te same panie tak głośno narzekają na rzekomy, wręcz nieludzki ogrom urzędowych obowiązków. Jak widać, na machanie miotłą w pełnym słońcu i ku chwale przełożonego czas zawsze się znajdzie. Podobno w kuluarach słychać, że burmistrz w nagrodę planuje dla pań z Wręczycy nawet specjalną nockę tuż przed samą imprezą, żeby wiernie pilnowały placu. Trudno o bardziej jaskrawy przykład tworzenia nowej, dworskiej rzeczywistości, gdzie kluczową kompetencją staje się bezgraniczne oddanie.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

W sprzątaniu nie ma nic zdrożnego. Może trzeba na to spojrzeć z innej perspektywy. Może to sprzątanie przynosi więcej korzyści niż siedzenie za biurkiem? 

BURMISTRZ OSIŃSKI PRZEDSTAWIŁ RAPORT O STANIE GMINY BLACHOWNIA. NA KONIEC 2023 ROKU ZADŁUŻENIE WYNOSIŁO 18,2 MLN ZŁ, NA KONIEC 2025 ROKU JUŻ – 26,8 MLN ZŁ.

Burmistrz Cezary Osiński przedstawił mieszkańcom – raport o stanie gminy Blachownia za rok 2025. Jak zapewnia dokument jest nie tylko sprawozdaniem faktów i wydarzeń z minionych dwunastu miesięcy, ale w wielu elementach również możliwością rzetelnej analizy i podsumowań pierwszych dwóch lat pełnienia zaszczytnej funkcji Burmistrza Blachowni.

Przeczytałem nagłówek raportu i trudno się nie oprzeć wrażeniu, że raport jest niczym obietnice wyborcze Cezarego Osińskiego. Ogólniki i nic konkretnego.

-przywrócenie stabilności finansów publicznych

-wyznaczanie (w konsultacjach z mieszkańcami) jasno określonych i zgodnych z obowiązującym prawem – strategicznych kierunków zrównoważonego rozwoju naszego samorządu

-zagwarantowanie skutecznej realizacji wielu wyczekiwanych przez mieszkańców inwestycji. 

Komentarz

Po lekturze raportu o stanie Gminy Blachownia za 2025 rok mam poczucie, że mieszkańcom pokazuje się głównie ładną opowieść o sukcesie. Dużo mówi się o inwestycjach, rozwoju, stabilności i dobrej pracy urzędu. Ale za tymi słowami brakuje odpowiedzi na kilka bardzo ważnych pytań. 
W raporcie czytam, że w 2025 roku zrealizowano 42 zadania inwestycyjne za ponad 29 milionów złotych. To duża kwota. Tylko trzeba jasno powiedzieć: że one wszystkie nie zaczęły się w 2025 roku. To były zadania przygotowane w poprzedniej kadencji , rozpoczęte, wcześniej zaplanowane w poprzedniej kadencji i finansowo zabezpieczone. 

Nie da się dużych, że z dnia na dzień nie da stworzyć nowej inwestycji. Zanim powstanie kanalizacja, żłobek, skatepark, muszla koncertowa czy wodny plac zabaw, trzeba przygotować dokumentację, zdobyć pozwolenia, uzyskać dofinansowanie, przeprowadzić procedury i zabezpieczyć środki. To są lata pracy…..
Dlatego panie burmistrzu nie można dziś wmawiać mieszkańcom, że wszystko, co zakończono w 2025 roku, to zasługa obecnej władzy. Przyzwoitość wymaga powiedzenia, które inwestycje były przygotowane wcześniej, a które rozpoczęto od początku w tej kadencji.

Mieszkańcy zasługują na prawdę, a nie na przypisywanie sobie cudzej pracy. Najbardziej jednak niepokoi mnie sprawa zadłużenia. Na koniec 2023 roku zadłużenie w gminie wyniosło – 18 mln 213 tys. zł. Obecnie w części analiza finansowa Gminy Blachownia  pod nagłówkiem „zadłużenie”  na koniec 2025 roku – 26.850.000 zł. To bardzo dużo, tym bardziej, że większość inwestycji było finansowanych z dotacji czyli z Polskiego Ładu lub ze środków unijnych.

Zatem mamy dużą wyrwę w budżecie. Dlatego trzeba zadać proste pytanie: skoro na wiele inwestycji były wysokie dofinansowania, to na co dokładnie wzrosło zadłużenie? Nie wystarczy napisać, że dług jest „bezpieczny”. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile pożyczono, kiedy pożyczono, na co pożyczono oraz ile będzie kosztowała spłata tego długu w kolejnych latach. To są publiczne pieniądze i publiczna odpowiedzialność. Nie można chwalić się nadwyżką budżetową, a jednocześnie nie tłumaczyć jasno, dlaczego dług gminy rośnie. To trzeba mieszkańcom wyjaśnić prosto, konkretnie.

Drugą bardzo poważną sprawą jest demografia. Raport pokazuje, że Blachownia traci mieszkańców. W 2020 roku gmina miała 12.575 osób, a w 2025 roku już tylko 11 822. To oznacza, że ubyły 753 osoby. W samym 2025 roku urodziło się tylko 53 dzieci, a zmarło 159 mieszkańców. To są dane, które powinny zapalić czerwoną lampkę !!! Panie burmistrzu na litość Boską – nie można mówić o rozwoju, jeśli gmina się wyludnia. Prawdziwy rozwój to nie nowe obiekty i ładne zdjęcia. Prawdziwy rozwój to ludzie, którzy chcą tu mieszkać, pracować, zakładać rodziny i wiązać swoją przyszłość z Blachownią. I właśnie tutaj trzeba przypomnieć jedną z największych niewykorzystanych szans naszej gminy: budowę bloków czynszowych. To był realny pomysł. Potrzebny pomysł. I, co bardzo ważne, pomysł, który miał finansowanie. Gdyby odpowiedzialnie do niego podejść, dziś Blachownia mogłaby mieć nowe mieszkania dla młodych rodzin, osób pracujących, seniorów i tych mieszkańców, którzy chcą zostać w gminie, ale nie stać ich na zakup mieszkania na rynku komercyjnym. Mieszkania są podstawą. Bez lokali młodzi ludzie wyjeżdżają. Bez młodych ludzi nie ma dzieci. Bez dzieci zamykają się klasy, słabnie lokalna gospodarka i gmina traci przyszłość. Budowa bloków czynszowych była konkretną odpowiedzią na problem demograficzny. Mogła zatrzymać mieszkańców i przyciągnąć nowych. Mogła zwiększyć wpływy do budżetu i dać impuls do rozwoju lokalnych usług. A dziś nie mamy ani bloków czynszowych, ani żadnego programu mieszkaniowego w zamian. Za to przed wyborami były protesty, że żadne bloki za ośrodkiem zdrowia. Pamięta pan? 

Trzeba zapytać: dlaczego nie wykorzystano tej szansy? I co obecna władza proponuje zamiast tego? Bo skatepark, park wodny czy muszla koncertowa są dodatkiem do życia. Mieszkanie jest podstawą życia. Jeśli gmina nie daje ludziom warunków do zamieszkania, to trudno mówić o polityce rozwoju. Kolejna sprawa to koszty urzędu. Raport podaje, że w Urzędzie Miejskim pracowało 56 osób, w tym 46 na stanowiskach urzędniczych. Podaje się też liczbę spraw, pism, przesyłek i szkoleń. Ale nadal brakuje jasnej informacji, ile naprawdę nas kosztuje funkcjonowanie urzędu. Czy ktoś to chce ukryć Mieszkańcy powinni wiedzieć, ile wydano na wynagrodzenia, obsługę prawną, promocję, korespondencję, szkolenia, systemy informatyczne i bieżące utrzymanie administracji. To nie są prywatne pieniądze urzędu. To pieniądze ludzi.

Jeżeli raport ma pokazywać stan gminy, to powinien pokazywać także koszt działania władzy i administracji. Prosto, przejrzyście i bez ukrywania danych w ogólnych opisach.

Bardzo niepokojące są również sygnały dotyczące dostępu do informacji publicznej. Samorząd nie jest prywatną własnością burmistrza. Urząd ma obowiązek odpowiadać na pisma, pytania i wnioski mieszkańców. Dostęp do informacji publicznej nie jest dobrą wolą władzy. To prawo obywatela.

Jeżeli mieszkańcy, radni albo byli samorządowcy składają pisma i wnioski, to odpowiedzią nie może być milczenie, zwłoka albo lekceważenie. Władza, która działa uczciwie i przejrzyście, nie powinna bać się pytań. Trzeba więc zapytać wprost: czego boi się Cezary Osiński, skoro urząd nie odpowiada jasno i terminowo na pisma oraz wnioski?

Jeżeli wszystko jest w porządku, to nie powinno być problemu z pokazaniem dokumentów, kosztów, umów, informacji o zadłużeniu, wydatkach, inwestycjach czy decyzjach. Jawność jest podstawą zaufania. Tam, gdzie nie ma odpowiedzi, tam rodzą się podejrzenia. Nie można jednocześnie mówić o dialogu z mieszkańcami i nie odpowiadać na ich pytania. Dialog to nie tylko posty w internecie, zdjęcia z inwestycji i pochwalne komunikaty. Dialog to także odpowiedzi na trudne pytania. Zwłaszcza na te niewygodne.

Dziś mieszkańcy Blachowni mają prawo zapytać:

-Które inwestycje były naprawdę przygotowane przez obecną władzę, a które są kontynuacją poprzedniej kadencji?

-Na co dokładnie wzrosło zadłużenie gminy?

-Ile będzie kosztować utrzymanie nowych obiektów?

-Dlaczego nie wykorzystano szansy na budowę bloków czynszowych?

-Co władze proponują w zamian, żeby zatrzymać mieszkańców?

-Ile naprawdę kosztuje urząd?

-Dlaczego urząd nie odpowiada rzetelnie i terminowo na pisma oraz wnioski?

To nie są pytania polityczne. To jest troska mieszkańców o swoją gminę. To są ich pieniądze i ich przyszłość. Nie twierdzę, że w Blachowni nie dzieje się nic dobrego. Dokończono ważne inwestycje – kanalizacja, żłobek, infrastruktura sportowa czy przestrzenie rekreacyjne. Rozwija się kultura. Ale nie wolno budować propagandy sukcesu na przemilczeniach. Rozwój gminy to nie tylko przecinanie wstęg. To odpowiedzialność za finanse, mieszkania, mieszkańców, jawność działania urzędu i przyszłość kolejnych pokoleń.
Oczekiwałem rzetelnego rozliczenia raportu za 2025 rok, pokazania, które inwestycje były przygotowane wcześniej. Oczekiwałem wyjaśnienia, na co wzrosło zadłużenie. Oczekiwałem informacji, dlaczego zrezygnowano z bloków czynszowych. Oczekiwałem pokazania kosztów urzędu. I oczekuję, że władza zacznie traktować ludzi poważnie. Bo gmina to mieszkańcy, a mieszkańcy chcą znać prawdę.

foto źródło UM w Blachowni

MOST W GORZELNI OTWARTY

Warto było czekać, aby się doczekać takiej chwili. Chodzi o uroczyste otwarcie nowego mostu w Gorzelni. Jak informuje starostwo w ramach inwestycji za 2 mln zł brutto powstał nowy most o konstrukcji żelbetowej o nośności klasy II. Przebudowano również 75-metrowy odcinek drogi, wykonano chodnik oraz zmodernizowano sieć teletechniczną i wodociągową. Remont mostu w drodze powiatowej nr 1076S trwał od sierpnia 2025 roku. Jak ważna to była inwestycja może świadczyć liczba osób z nożyczkami. Wstęgę przecinali: starosta częstochowski Krzysztof Smela, wicestarosta Jan Miarzyński, skarbnik Agata Osadnik-Trzepizur, członek Zarządu Adam Morzyk, sekretarz Karol Ostalski, radni powiatowi Anetta Ujma, Jerzy Socha, Mieczysław Chudzik i Daniel Hadrian, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Roman Pakuła wraz z pracownikami, burmistrz Blachowni Cezary Osiński i sołtys Starej Gorzelni Krzysztof Ściubidło.Przypomnę trasę Wojska Polskiego wraz estakadą w Częstochowie oddano w październiku 1976. Wstęgę przecinały 3 osoby dwóch żołnierzy i pani w stroju ludowym.

foto źródło https://czestochowa.powiat.pl/  i screen z PKF 1976 roku

SZKODA BYŁO CZASU NA TO SPOTKANIE

Szkoda straconych dwóch godzin bo w tym czasie można było coś zrobić w gospodarstwie – tak podsumowała spotkanie mieszkańców Cisia z burmistrzem, radnymi powiatu i gminy, jedna z uczestniczek zebrania wiejskiego. Ludzie przyszli na zabranie bo interesowały ich dwie sprawy – obiecane przez burmistrza i radnego Cisia dokończenie kanalizacji oraz remont drogi Cisiańskiej, dodajmy powiatowej. Obecność mieszkańców około 40 osób, być może inni już wcześniej uznali, że zebranie tradycyjnie zakończy się kolejnymi obietnicami i wykluczającymi się możliwościami  robienia czegokolwiek w Cisiu.

Mówi jedna z mieszkanek sołectwa Cisie. -Mam wrażenie, że mieszkańcy mówili o chlebie, a burmistrz o niebie. Pytaliśmy go kiedyś ruszy dokończenie kanalizacji, a burmistrz jakby z księżyca spadł. Mówił coś o demografii, przejazdach, przekazaniach. Nie było żadnych konkretów – co mnie akurat nie dziwi. Radny powiatowy Hadrian mówił, że powiat częstochowski jest gotowy na wspólną inwestycję. Sprawa była wstępnie dogadana ze starostwem, ale chodziło o to, aby władze gminy zaczęły rozmawiać ze starostwem i zdeklarowały, że dołożą się do budowy drogi. Podobno stosunki ze starostwem miały się ostatnio poprawić za sprawą przekazania Blachowni „kukułczego jaja” czyli jazu i zorganizowania dożynek. Ale jak się okazało nikt z Blachowni nie pojechał do starostwa i nie rozmawiał zupełnie jakby nasza gmina wycofała się z tego tematu. O ile dobrze zrozumiałam to konkluzja zebrania była taka, że skoro w Cisiu ma być kładziona kanalizacja to nie ma co wcześniej remontować drogi powiatowej. I tak Cisie straciło dwa lata za Osińskiego bo nie mamy ani dokończenia kanalizacji, bo podobno się nie dało, ani wybudowanej drogi. Radny Rećko ostrzegał burmistrza Osińskiego, że jeżeli Blachownia na czas nie skanalizuje gminy to będziemy płacić duże kary finansowe i to z naszych podatków. Na koniec spotkania pani Kolmanowa, chyba od komisji alkoholowej, (red. przewodnicząca Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Blachowni) próbowała atakować radnego powiatowego, miała żal, że radny nie głosuje za budżetem powiatu i się nacięła na ripostę bo pan Hadrian odpowiedział jej, że jak miał zagłosować za tak niekorzystnym budżetem powiatu dla naszej gminy. Jedne gminy mają miliony na inwestycje powiatowe, a my mamy kilkaset tysięcy złotych.  I pani zamilkła. Jak mówiłam na początku, szkoda było przychodzić na to spotkanie bo nic ono nie wniosło. Radni gminni tylko sobie ocieplili wizerunek jak to im bardzo zależy na Cisiu. Śmiech na sali – OSP Cisie.

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Wesoła wódka No że faktycznie, wizyta RIO nie będzie  związana ani z wywaleniem ogromnej masy naszych pieniędzy za potrzebny dla pijaru tylko obecnej władzy, słynne – „Trzy dni Blachowni”, ani z zatrudnieniem przez UM całego tabunu nowych pracowników, przeważnie z Wręczycy, ani z pożyczaniem 3 mln. na kanalizacje w Cisiu i następnie porzuceniem tego projektu, (teraz tylko płacimy odsetki z tego kredytu, a co tam, jesteśmy bogatą gminą). A prawdopodobnie będzie to prywatna wizyta, jedna z top-urzędniczek ma w ten dzień urodziny i zapowiada się kostiumowy bal z przebierańcami i korowodem po urzędzie. Może i mieszkańców Blachowni zaproszą, potańczyć, poklaskać i wylać łzy radości za obecną władzę.

Wiesława Wiele osób zastanawia się co spowodowało wzmożoną aktywność „Mikołajowej” w okresie letnim? Ptaszki ćwierkają, że praprzyczyną może być problem z pracą, która na etacie u „Mikołaja” dobiega końca i trzeba zasłużyć na nową stabilniejszą posadę. Gdzie? Optymalnie byłoby w ZMK, chociażby dlatego, że operowanie przy śmieciach zna jak mało kto. Swoją drogą, duży wpływ na osoby przewijające się przez ZMK mają ludzie związani z komisją alkoholową, a będące związane ze sztabem obecnego Burmistrza.

 

Taki Janusz No cóż, chociaż burmistrz założył odpowiednie „gatki”, nie mylić z „gadką”, to i tak efektów na spartakiadzie brak. Szczególnie widoczny jest jednak brak silnego wsparcia już nawet ze strony „kalifornijskich” SKL pracowników

Aga Najłatwiej jest dopisać się do sukcesu, gdy decyzje zapadły wcześniej, dokumentacja była przygotowana, a problem od lat był publicznie znany. Mieszkańcy pamiętają, kto alarmował o hałasie w 2020 roku i że o konieczności ekranów mówiło się od dawna. Dzisiejszy triumfalizm wygląda na próbę politycznego ogrzania się przy cudzym ogniu. Przedstawianie tego dziś jako osobistego sukcesu burmistrza brzmi bardziej jak element kampanii referendalnej niż rzetelna informacja dla mieszkańców. Sukces ma wielu ojców – szczególnie gdy zbliża się polityczna próba sił!!! Warto jednak pamiętać, kto naprawdę ‘przywiózł węgiel’, a kto tylko stanął obok w odpowiednim momencie.”

lala Trzeba zauważyć, że 15 miejsce to bylo miejsce przedostatnie. Nic dziwnego. Od Blachowni na spartakiadę pojechali niektórzy ludzie nie mający nic wspólnego ze sportem. Jeżeliby tam byłaby konkurencja w obiecankach ,bezsensownym gadaniu i podnoszeniu rąk (kto szybciej podniesie rękę na glosowaniu podczas sesji) to wtedy tak, mielibyśmy jakąś szansę. A tak w ogóle przed zawodami należało by poćwiczyć. A w Blachowni Burmistrz przez ostatnie dwa lata szuka haków na byłą Burmistrz i o ćwiczeniach nie ma mowy, bo nie ma na nic czasu i jest cały pochłonięty tymi poszukiwaniami. Na zdjęciach ze spartakiady widać, że była konkurencja w ping-ponga. I nie było tam słynnego ping-pongisty z Cisia znajomego Burmistrza? A tak ,”nieboraczek” Internecie walczył o dobrobyt Blachowni, a jak przyszło naprawdę zawalczyć po sportowemu, to już go tam nie było. Pewnie dlatego,  że w Mykanowie nie płacili za startowe albo wystraszył się, albo już u nas nie mieszka. 

Anonim Panie Marku nie ma takiego zadania w budżecie obywatelskim na ten rok. Sprawdziłem. Ktoś tu pisze nieprawdę. To chyba nie w Blachowni.

O(na) Jeden z radnych napisał że na Cisiu odbędzie się zebranie dotyczące budowy przez Powiat drogi 1078s razem z chodnikiem. Droga ta została odbudowana w 2025 roku, i sam radny jest na zdjeciu z pracownikami Powiatu. Prawdopodobnie po oskarżeniach przez mieszkańców burmistrza i radnych z jego obozu, że nowa władza przez dwa lata nic nie zrobiła, u władców Blachowni zaczęła się biegunka razem ze wspomnieniami kiedy to od razu po Szymańskiej coś jeszcze się robiło. „Mydlenie oczu”-ciąg dalszy. Ale jest i dobra nowina, jeden z rządzącego obozu wprost powiedział że „wygłupił się”, i jest „opóźniony” i „zrobiony w jajeczko”, to „oprzytomnienie” to dobry znak, jeszcze będą z niego ludzie.

SENIORKA Ten kontener to jakaś burmistrza popisówka, że niby sprząta w Gminie? Na samym widocznym miejscu. A na ścieżkach i w krzakach wokoło stawu pełno śmieci jest.

rad Co z obronnością w naszej gminie? Gdzie te magiczne kontenery, które nie wiedzieć dlaczego miały znaleźć się na Gorzelni, by chronić największe skupiska ludzi z Blachowni, Ostrów, Cisia, Łojek? Pytam Burmistrza, jak długo mieszkańcy Gminy będą narażani na kpiny? Ile jeszcze? Dlaczego wokół w ramach inwestycji tegorocznych samorządy pozyskują pieniądze na magazyny, a u nas NIC SIĘ NIE DZIEJE?! Burmistrzu Osiński, Radni Burmistrza i Kolman , od trzydniowych harców nie poprawimy jakości życia i bezpieczeństwa mieszkańców!!!

Bieś ODA Co powie kapitan naszego „Tytanika”? Pewnie powie-” Toniemy, ratuj się kto jak może, ale to nie moja wina, większość mieszkańców mnie wybrała.”

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

WSPARCIE DLA DWÓCH STOWARZYSZEŃ

Urząd Miejski w Blachowni informuje, że dwa projekty stowarzyszeń z terenu Gminy otrzymały wsparcie w ramach I Rządowego Programu Moc Małych Społeczności organizowanego przez Narodowy Instytut Wolności. Organizacje mają otrzymać  blisko 100 tys. złotych, które pozwolą na realizację kolejnych projektów społecznych na terenie naszej gminy. Pierwszy projekt „Razem Silni – wyjazd integracyjny seniorów jako przeciwdziałanie izolacji” zgłoszony przez Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Blachowni – 45. 800 zł. Drugi projekt „Wyrazów Razem Bezpiecznie”, zgłoszony przez Stowarzyszenie „Wyrazów Razem” – 47.500 zł. Burmistrz Osiński gratuluje beneficjentom.

tekst  źródło UM w Blachowni 

SOŁECTWA W GMINIE BLACHOWNIA BEZ PIENIĘDZY

Grzegorz Boski, wicemarszałek województwa śląskiego informuje, że na sesji Sejmiku Województwa Śląskiego radni podjęli bardzo ważną uchwałę dla sołectw i gmin w naszym województwie. Zatwierdzili listę projektów objętych dofinansowaniem w konkursie INICJATYWA SOŁECKA na łączną kwotę 4.499.612,92 zł.

-Gratuluję wszystkim – bardzo dobrych i potrzebnych projektów przedstawiających inicjatywy oddolne naszych mieszkańców   Z dofinansowania skorzystają gminy: Przyrów, Krzepice, Miedźno, Opatów, Pilica, Konopiska, Mstów, Wręczyca Wielka, Boronów, Kłomnice, Kruszyna. Lipie, Mykanów i Poraj – napisał na fb wicemarszałek Grzegorz Boski.

Komentarz

Niestety nie pierwszy to raz pieniądze przechodzą koło… Blachowni. Że tylko przypomnę, przepadł już wniosek na adaptacje do zmian klimatu, przepadł projekt na OZE dla mieszkańców, przepadł wniosek na ścieżki rowerowe. Inicjatywa sołecka zero, kanalizacja w Cisiu, nie dało się, boisko Orlik w Łojkach – nie dało się. Miał być basen – cisza, miała być szkoła średnia – cisza, miało ruszyć mieszkalnictwo w gminie – cisza. Wobec takich „sukcesów” zastanawiam się czy ktoś u nas nie działa na szkodę gminy i mieszkańców? Niedługo święto Blachowni zaplanowane na trzy dni.

Pamiętam co 9 czerwca 2024 roku na zakończenie Dni Blachowni mówił, nazywany przez prowadzącego na scenie, kapitan Cezary Osiński.  -Czy wam się podobało? Za rok zrobimy podobnie, a może nawet trzy dni. I zapraszam do naszej pięknej Blachowni i to dopiero jest początek naszej działalności.

Jak pamiętamy za rok czyli w 2025 roku nie było żadnych Dni Blachowni. Przy okazji takich igrzysk włodarze chwalą się co udało im się zrobić dla społeczności. Jestem ciekawy co tym razem nasz „kapitan” Osiński powie mieszkańcom Blachowni?

foto źródło KWW Cezary Osiński Wspólnie dla Gminy Blachownia