Barysta Kto uważa że obecna władza nie ma czym się pochwalić, to ten jest w błędzie. Po dwóch latach zajęcia najważniejszych krzeseł nasi top-urzędnicy mogą wydać instrukcje jak skutecznie pobudzić miejscowych do hejtowania. Do pomocy posłużą klony z Ci… „króla por…”, i sprawa załatwiona, „hulaj dusza” i „piekła nie ma!”. I tak do następnego razu. Dla ciekawostki wczoraj był hejt o 180 tyś. zwrotu, a dzisiaj już 166 tyś, widocznie klony popuściły w majtki.
Jarek Słabosz Panie Kułakowski powiem Panu że mnie te zielone dywany kojarzą się z kapustą i nie tylko
Emeryt ekonomista z kartą seniora Co za bzdury pisze Burmstrz na oficjalnej stronie UM. Brak konkretów, a informacje z kategorii strzał w kolano bo nawet jeśli to prawda to kalkulator prawdę Wam powiem otóz:
1. Pisze w ostatnich latach więc przyjmuje 4 lata i tak:
180 000 : 4 lata = 45 000 rocznie
2. 45 000 : 12 miesięcy = 3750 zł miesięcznie brak wpłaty za podatki.
3. Zatrudnił UM urzędników do ściągalności podatków czyli przyjmuje że co najmniej dwóch, czyli 5000 brutto × 2 = 10 000 miesięcznie
4. Czyli 10 000 kosztów – 3750 ew. Ściągniętych podatków tj. 6250 zł UM ponosi stratę
6. 6250 × 12= 75000 rocznie UM dokłada do wspaniałej akcji
7. Statystyka 4 lat = 300 000 zł strat tzn. Wynagrodzenie dla swoich.
8. Kompletne bzdury są odpowiedzią na Merytoryczny wpis p. Szymańskiej.
Czarek daj se spokój – nie obronisz się
Mieszkaniec drugiego sortu Po dwóch latach tej kadencji coraz wyraźniej widać, że problem Blachowni nie dotyczy już tylko tempa inwestycji, ale również sposobu zarządzania środkami publicznymi.
Najbardziej jaskrawym przykładem jest sprawa III etapu kanalizacji w Cisiu.
Przypomnijmy fakty:
-wniosek został złożony,
-środki zostały przyznane,
-inwestycja mogła być zrealizowana.
Ostatecznie jednak gmina wycofała się z jej realizacji, ponieważ najprawdopodobniej nie zabezpieczono wkładu własnego.
To już samo w sobie jest sytuacją trudną do zaakceptowania.
Ale pojawia się kolejny, jeszcze poważniejszy wątek.
Rada gminy poparła wniosek burmistrza o zaciągnięcie kredytu, którego uzasadnieniem najprawdopodobniej była właśnie realizacja tej inwestycji.
Dziś wiemy, że:
– inwestycja nie została zrealizowana,
– środki z kredytu zostały przeznaczone na inne cele.
To rodzi fundamentalne pytania:
1. Dlaczego mieszkańcom i radnym przedstawiono kredyt w oparciu o konkretną inwestycję, która ostatecznie nie powstała?
2. Czy decyzje finansowe były podejmowane w oparciu o rzetelne i aktualne założenia?
3. Czy rada gminy dysponowała pełną informacją przy podejmowaniu decyzji?
Nie formułuję tu oskarżeń. Ale stawiam pytania, na które mieszkańcy mają prawo poznać odpowiedź.
Bo to nie jest już tylko kwestia tego, czy gmina rozwija się szybciej czy wolniej. To jest kwestia zaufania do tego, w jaki sposób zarządzane są publiczne pieniądze i kto nimi zarządza bo zdaje się, że nie jest to osoba naszego burmistrza.
Za czyjąś pewnie podpowiedzią burmistrz rozbudował aparat urzędniczy do granic wytrzymałości. Tam gdzie już brakło miejsca na etaty dołożono umów cywilno prawnych. W każdym referacie jest ich chyba kilka. Rosnące wydatki bieżące tylko patrzeć jak rozwalą budżet. Inne samorządy pędzą do przodu. Planują, przygotowują, zabezpieczają wkład własny a Nasza skromna Blachownia cały czas rozmawia, konsultuje i przygotowuje wciąż nie przygotowane. Uciekły dwa lata obecnej kadencji. Rok 2026 ze smutkiem trzeba uznać za stracony w oparciu o to co mamy zaplanowane w budżecie i WPF. Jeżeli w 2027 roku nie zobaczymy w budżecie nowych projektów, nie zabezpieczymy wkładu własnego, nie podpiszemy umów to w 2029 roku panie burmistrzu nie będziemy mieli o czym dyskutować. Ktoś kto zmieni pana na stanowisku będzie miał trudne lata przed sobą. Najboleśniej jednak odczują to mieszkańcy bo rolowanie długu gminy wcale go nie zmniejsza a wręcz przeciwnie, a my wszyscy jako beneficjenci będziemy musieli za to zapłacić.
Heniek Radny teoretycznie ma reprezentować mieszkańców, kontrolować władzę i walczyć o lokalne sprawy. W blachowni teraz wygląda to tak, jakby głównym zadaniem radnych było siedzieć na sesji, słuchać, co już ustalono gdzie indziej, i w odpowiednim momencie podnieść rękę. Mandat jest. Dieta jest. Zdjęcia czasem są . Sesje? To teatr – nie debata. Dyskusja? Często żadna bo decyzje dawno podjęte. Blachownia nie potrzebuje radnych od grzecznego przytakiwania. Potrzebuje takich, którzy mają kręgosłup, ale o czym tu mowa jeden córkę wcisnął do urzędu , drugi każe ponad prawem załatwiać akt urodzenia, trzeci nawet nie drgnął jak przepadały pieniądze na kanalizację itd żadnej inicjatywy , czy choć jeden projekt uchwały Ci radni złożyli. Hmmmm jaki burmistrz taka rada?
Wspólnie dla Gminy Szanowny Panie Marku! To bardzo trudne wydać taką opinię. Nie można tak postawić pytania w sytuacji, kiedy wszyscy wiemy, że mamy do czynienia z radą większościową, która przyjęła rolę statysty tzn. głosuje zgodnie „z linią partii” a w dalszej części sesji po prostu milczy. Taka jest przynajmniej moja opinia po obejrzeniu kilku transmisji. Drugą część rady nazwijmy ją opozycyjną trudno opiniować tylko i wyłącznie w oparciu o kryterium „skuteczności dla mieszkańców”. Tych kryteriów jest znacznie więcej np, – aktywność w radzie – inicjatywa uchwałodawcza – funkcja kontrolna (najważniejsze kryterium) – niezależność i sposób głosowania -kontakt z mieszkańcami Sformułował Pan pytanie z zakresu ” Co myślę a nie na ile oceniam” Tutaj potrzebna jest ocena oparta na konkretnych mierzalnych działaniach, a nie na sympatii, plakatach czy aktywności w mediach społecznościowych. Radny nie tylko reprezentuje mieszkańców ale w głównej mierze decyduje o tym co ma zrobić burmistrz a przede wszystkim ma wszelkie uprawnienia aby kontrolować jego działania. Szanowna Rado to wy decydujecie i kontrolujecie, burmistrz tylko realizuje to co postanowicie. Trudno to powiedzieć ale po pierwszych dwóch lat działalności naszej rady chyba nie będzie można zaliczyć do udanych.
Jacek Zaraz, a skąd pomysł, że z Blachowni do Częstochowy trzeba płacić 5,80? I proszę zauważyć Gmina płaci i ludzie płacą. MPK zarabia dobrze sprytnie to obmyśleli .
Gość Panie Marku! Wszyscy ludzie z natury są ciekawscy, Interesuje ich to co wzbudza sensację lub daje pole do manipulacji. Obserwuje i piszę na tym blogu od jakiegoś czasu tylko dlatego, że reprezentuje Pan rzetelne rzemiosło. Nigdy nie interesowała mnie polityka samorządowa, byłem mieszczuchem pogrążonym we własnych sprawach i prawdę powiedziawszy oprócz wyborów do parlamentu lub prezydenckich nic mnie nie interesowało a z całą pewnością nie samorząd. Po tych paru latach kiedy zamieszkałem w Blachowni okazało się, że sprawy samorządu jak najbardziej mnie interesują. Gdy patrzyłem na to znęcanie się nad Panią Burmistrz przez pana G… , którego nie znałem ani o nim nie słyszałem, a który według doniesień był handlarzem domen p…. bardzo mnie dotknęło. Człowiek ten z całą pewnością lub poprzez własne doświadczenie lub praktykę nabytą podczas specjalistycznych kursów wie jak kierować uczuciami i nastrojami lokalnej społeczności. Zarejestrował we właściwym czasie wszystkie dostępne domeny, które mogą kojarzyć się z lokalnymi samorządami np. Blachownia, Konopiska, Starcza, Wręczyca Wielka i inne. To oczywiście nic złego, jest przedsiębiorczy, rozwojowy, działa, wszystko jest ok. Każda władza szuka przymierza z tym co ma największą tubę, a ten człowiek wiedział co robi. Okazuje się, że po paru latach swojej działalności boi sie go połowa powiatu.
Seniorita Ktoś chyba naprawdę nie pomyślał. W budynku publicznym, z którego korzystają mieszkańcy, seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami, schody przykryto czymś, co wygląda jak sztuczna trawa. To mają być bezpieczne schody? Serio? Na schodach powinno być widać krawędzie stopni. Powierzchnia nie powinna się ślizgać, odklejać ani marszczyć. To powinno być trwałe i bezpieczne, a nie wyglądać jak szybka prowizorka.
Najgorsze jest to, że z tych schodów mogą korzystać osoby starsze, osoby słabowidzące albo mające problem z poruszaniem się. Dla nich taki „pomysł” może skończyć się tragicznie. Tu chodzi o podstawowe bezpieczeństwo. Kto zdecydował, że to dobre rozwiązanie?
Czy są jakieś dokumenty, które potwierdzają, że to jest bezpieczne?
Bo na razie wygląda to tak, jakby problemu nie naprawiono, tylko przykryto go zieloną wykładziną.
GUTEK Może inni radni coś zrobili ale mój na pewno nie nawet jego profil na Fb umarł. Ja z rodziną na niego już nie zagłosuje. Ps. Dzięki pieniądzom za sesje zmienił sobie auto . To jest jego osiągnięcie w okręgu wyborczym.
Z Biegańskiego Panie Marku! To bardzo trudne wydać taką opinię. Nie można tak postawić pytania w sytuacji, kiedy wszyscy wiemy, że mamy do czynienia z radą większościową, która przyjęła rolę statysty tzn. głosuje zgodnie „z linią partii” a w dalszej części sesji po prostu milczy. Taka jest przynajmniej moja opinia po obejrzeniu kilku transmisji. Drugą część rady nazwijmy ją opozycyjną trudno opiniować tylko i wyłącznie w oparciu o kryterium „skuteczności dla mieszkańców”. Tych kryteriów jest znacznie więcej np, – aktywność w radzie – inicjatywa uchwałodawcza – funkcja kontrolna (najważniejsze kryterium) – niezależność i sposób głosowania -kontakt z mieszkańcami Sformułował Pan pytanie z zakresu ” Co myślę a nie na ile oceniam” Tutaj potrzebna jest ocena oparta na konkretnych mierzalnych działaniach, a nie na sympatii, plakatach czy aktywności w mediach społecznościowych. Radny nie tylko reprezentuje mieszkańców ale w głównej mierze decyduje o tym co ma zrobić burmistrz a przede wszystkim ma wszelkie uprawnienia aby kontrolować jego działania. Szanowna Rado to wy decydujecie i kontrolujecie, burmistrz tylko realizuje to co postanowicie. Trudno to powiedzieć ale pierwszych dwóch lat działalności naszej rady chyba nie będzie można zaliczyć do udanych.
Wieloryb Nie dajcie się zwieść tabelkom i „przejrzystym” budżetom na papierze. Prawdziwy budżet to sprawna kanalizacja, drogi i szacunek do pracownika. Jeśli dzisiaj nie zaczniemy rozliczać radnych z ich (bez)czynności, jutro obudzimy się w gminie, która jest tylko wydmuszką.
Radni, macie narzędzia – Komisję Rewizyjną, interpelacje, prawo do kontroli. Odważcie się ich użyć, zanim jedynym, co zostanie w urzędzie, będą najtańsze spinacze i najdroższe ryczałty dla „swoich”. Czas na odwagę! Inaczej za kilka lat nikt z Was nie będzie mógł spojrzeć wyborcom w twarz
Aaaaa Pod rządami nowej skarbniczki ruszyła bezlitosna kadrowa gilotyna. Bilans porażający: w ciągu obecnej kadencji z pracy odeszło lub zostało zwolnionych już siedmiu wieloletnich pracowników. Ludzi związanych z naszą gminą od pokoleń zastępują tzw. „spadochroniarze” z urzędu we Wręczycy Wielkiej. Warto przyjrzeć się mechanizmom, jakie ta grupa przeniosła do nas z Wręczycy. To właśnie tam tworzyły identyczną „atmosferę” dopóki tamtejsza wójtowa nie zdołała rozbić tego układu. Teraz „model” zarządzania rozlał się w Blachowni. Te więzi między „spadochroniarzami” sprawiają, że czują się oni „bardzo dobrze”. Kolejna „specjalistka” – bliska znajoma pani skarbnik – już stoi u drzwi urzędu. Znając tę grupę, ściągnięcie na kluczowe stanowisko swojego „wychowanka” to tylko kwestia czasu. Niech moje słowa nie będą prorocze, ale jeśli tak się stanie to będziemy mieli w urzędzie dwóch Osińskich i ostateczny koniec samorządności. W urzędzie naprawdę jest tragiczna atmosfera. Mieszkańcy alarmują, że w budynku światło pali się w soboty i późne popołudnie. Nie sposób przy tym nie zauważyć samochodów na blachach SKL, które regularnie okupują parking urzędu po godzinach pracy. Czy to nagła pracowitość? Jeśli jedna z z pań posiada własne klucze do urzędu i przebywa w nim o dowolnej porze to jest to skandal, to rażące złamanie zasad RODO i bezpieczeństwa danych mieszkańców!
W tym układzie moim zdaniem Sekretarz Gminy pełni jedynie rolę „zagłuszacza”. Jego udział w komisji antymobbingowej to chyba żart
A szczytem bezczelności są „wielkie sukcesy” oszczędnościowe skarbniczki: w urzędzie tnie się koszty tam, gdzie boli najbardziej – na podstawowych artykułach biurowych.
Sosna Nie dajcie się zwieść tabelkom i „przejrzystym” budżetom na papierze. Prawdziwy budżet to sprawna kanalizacja, drogi i szacunek do pracownika. Jeśli dzisiaj nie zaczniemy rozliczać radnych z ich (bez)czynności, jutro obudzimy się w gminie, która jest tylko wydmuszką.
Radni, macie narzędzia – Komisję Rewizyjną, interpelacje, prawo do kontroli. Odważcie się ich użyć, zanim jedynym, co zostanie w urzędzie, będą najtańsze spinacze i najdroższe ryczałty dla „swoich”. Czas na odwagę! Inaczej za kilka lat nikt z Was nie będzie mógł spojrzeć wyborcom w twarz.
Pasażerka Sprzedaż biletów przez jednego z pracowników gminy to fantastyczna inicjatywa. Proszę nie rzucać w przestrzeń takich pomysłów bo jak „ktoś” to przeczyta to gotów złożyć taki wniosek i nie dość, że zatrudnią kolejną osobę z Wręczycy to wnioskodawca otrzyma nagrodę, dodatek i premię specjalną. Wiecie ile będzie nas to kosztowało???
MŁODY PAN Z OSIELDA LEŚNEGO To już jest chyba parodia samorządu . Dostał gość gotowy projekt, pieniądze , nawet wykonawcę i nie był w stanie dopilnować żeby roboty zrobiono dobrze, zgodnie z przepisami i sztuką budowlaną . Panie Osiński samorząd to nie skład węgla, tu oprócz łopatą trzeba jeszcze głową pracować , przewidywać pewne sytuacje, planować i PILNOWAĆ , oczywiście sam Pan może się znać tylko na węglu , to nie dyskwalifikuje pana jako włodarza , ale MUSI pan zatrudniać rzetelnych urzędników, którzy wykonają za Pana pracę. I tu już jest wyłącznie Pana odpowiedzialność, bo to pan zatrudnia / zwalnia , tworzy klimat do pracy , bądź do ucieczki z urzędu. Jako włodarz musi Pan posiadać umiejętności zarządcze , jeśli ich brak, a ewidentnie brak proszę z honorem się do tego przyznać i zrezygnować z tej funkcji zanim całkiem zrujnuje pan tą gminę , ośmieszy do reszty i doprowadzi do zarządu komisarycznego. Albo pan odejdzie albo robimy referendum nie ma co czekać aż to wszystko zgaśnie.
Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.