LIST OTWARTY DO PANA MACIEJA WROŃSKIEGO, DYREKTORA MDK W BLACHOWNI BYŁEGO PRACOWNIKA POCZTY

Szanowny Panie dyrektorze, pisze pan w Liście otwartym na facebooku, jakobym miał przekroczyć granicę dopuszczalnej krytyki. Publiczne wyśmiewanie działań MDK. Prosi Pan nawet Telewizję Orion, czyli miejsce gdzie pracuje, aby sprawdzili ocenę mojego wpisu. Jakież to małe z Pana strony.

Zatem odpowiadam Panu. Słowa, które Pan próbuje mi włożyć w moje „ręce”, jakobym to ja miał napisać komentarz pod cyklem artykułów CO LUDZIE PISZĄ CO LUDZIE MÓWIĄ nie są moimi. Zapewniam Pana, że nie mam w zwyczaju pisać komentarzy, podając się za inną osobę. A ten komentarz

napisała osoba bardzo bliska Panu, związana z kulturą gminną.

Domyślam się, że „LIS” mieszkaniec chciał zwrócić Pana uwagę na pomysł organizowania „ankiety o preferencjach kulturalnych. Co mieszkańcom się podoba, co chcieli by posłuchać, zobaczyć w Domu kultury”. I rzeczywiście nie bardzo zgadzam z opinią tej osoby, stąd na zakończenie wszystkich komentarzy zawsze piszę regułkę – „Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy”. Przyznaję Panu rację – trzeba jak najszybciej zapytać mieszkańców jak oni widzą kulturę szczególnie po „grzybobraniu” 1 września i wesołym koncercie, jaki mieliśmy w Blachowni. Czy są za takimi „odjechanymi” pomysłami, aby bawić się i koncertować w rocznicę napaści Niemiec i Słowacji na Polskę.

Rozumiem także Pana frustrację wyrażoną „w liście otwartym” bowiem nie raz krytykowałem Pana poczynania m.in. fakt, że pierwszy raz nowo wybrany dyrektor MDK miał kilka miesięcy po wyborze, na przedstawienie wizji prowadzenia jednostki kulturalnej. Nawiasem mówiąc termin (do końca roku) jakoś dziwnie się przedłużył co mogą poświadczyć radni.

Reasumując jeżeli jest Pan zainteresowany publiczną debatą na temat kultury, dlaczego podatników kosztuje o 100 proc. więcej za burmistrza Osińskiego niż za Szymańskiej – to jestem gotowy. A jak pamiętam wtedy było więcej imprez dla ludzi.

Zamiast przerzucać się ocenami i zarzutami personalnymi, warto porozmawiać o faktach. Skoro MDK podkreśla odpowiedzialne zarządzanie instytucją, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak w ostatnich latach zmieniły się koszty jego funkcjonowania? Zapewne w takiej debacie zapytałbym publicznie

-O ile dokładnie wzrosły całkowite koszty funkcjonowania MDK w ciągu ostatnich 3–5 lat i z czego ten wzrost wynika?

-Jak w tym samym okresie zmieniła się wysokość dotacji z budżetu miasta dla MDK?

-Które pozycje kosztowe wzrosły najbardziej: wynagrodzenia, energia, administracja, wydarzenia, promocja czy inne wydatki?

-Jak w ostatnich latach zmieniły się łączne koszty wynagrodzeń w MDK? Ile wynoszą obecnie koszty wynagrodzeń pracowników zatrudnionych na umowę o pracę i jak wyglądały one trzy lata temu?

-Ile MDK wydaje rocznie na umowy-zlecenia i umowy o dzieło oraz ilu osób dotyczą te umowy?

-Jaką kwotę przeznaczono na dodatki, premie, nagrody, zastępstwa i inne składniki wynagrodzeń?

-Czy wzrost kosztów osobowych wynika ze zwiększenia liczby pracowników, wzrostu wynagrodzeń, nowych stanowisk czy większej liczby umów cywilnoprawnych?

-Jak zmieniła się liczba etatów w MDK w porównaniu z poprzednimi latami?

-Jaki procent całego budżetu MDK stanowią dziś wynagrodzenia wraz z pochodnymi, a jaki stanowiły wcześniej?

-Proszę przedstawić mieszkańcom zestawienie: wynagrodzenia etatowe, zlecenia, dodatki i premie rok po roku, wraz z liczbą zatrudnionych osób?

-Jak wzrost wydatków przełożył się na liczbę organizowanych wydarzeń, zajęć i uczestników?

-Ile wynosi obecnie koszt funkcjonowania MDK w przeliczeniu na jedno wydarzenie lub jednego uczestnika i jak wyglądał ten wskaźnik kilka lat temu?

-Czy przy rosnących kosztach zwiększyła się liczba mieszkańców korzystających z oferty MDK ? 

-Jakie konkretne efekty mieszkańcy otrzymali w zamian za zwiększone nakłady finansowe?

-Ile środków MDK pozyskał z grantów, funduszy zewnętrznych i sponsoringu, a jaka część działalności jest finansowana z budżetu miasta?

-Czy MDK publikuje szczegółowe roczne zestawienie wydatków, tak aby mieszkańcy mogli porównać koszty z efektami działalności?

-Czy przeprowadzono analizę, czy obecny poziom kosztów jest uzasadniony zakresem działalności instytucji? 

-Dlaczego niemal za wszystkie zajęcia z instruktorami dzieci muszą płacić?

Jeśli mamy mówić o odpowiedzialnym zarządzaniu instytucją publiczną, to niech Pan dyrektor przedstawi mieszkańcom porównanie: ile wydawano kilka lat temu, ile wydaje się obecnie.  Sztuką jest dobre zarządzanie,  zapewnić mieszkańcom możliwie szeroką i wartościową ofertę przy racjonalnych, uzasadnionych kosztach. O jakości zarządzania nie świadczy liczba wydarzeń, ale przede wszystkim to, ile kosztuje ich zorganizowanie i jaki efekt mieszkańcy otrzymują za każdą złotówkę publicznych pieniędzy. I co ważne  – nie zawsze „Umiejętność kierowania polega na umiejętności podejmowania szybkiej decyzji, panie kochany” dlatego może ma Pan racje, że wobec wyczerpania pomysłów na kulturę blachowniańską, trzeba zapytać o nią ludzi. I jeszcze jedno – o moją rzetelność proszę być spokojnym.

Z poważaniem Marek Kułakowski 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.