BLACHOWNIA ZAGRAŁA Z JURKIEM OWSIAKIEM

To był najcieplejszy dzień tegorocznej zimy. 31 finał Wielkiej Orkiestry  Świątecznej Pomocy stał się udziałem także Gminy Blachownia.
Wolontariuszy można było spotkać w wielu miejscach.

Nad zbiornikiem wodnym, przy kościołach, na głównych ulicach, a finał odbył się w Centrum Aktywności Obywatelskiej.

W Blachowni datki zbierało 25 wolontariuszy. Wśród nich harcerze, na których można polegać jak na Zawiszy.  

Publiczność była raczona pięknymi głosami dzieci, młodzieży i tych wcześniej urodzonych.

Było śpiewnie i słodko. 


 

Licznie zebraną widownię co rusz rozgrzewała licytacja gadżetów związanych z WOŚP.

Licytowane przedmioty m.in. czapeczki, albumy, koszulki z czerwonym serduszkiem, śpiwory, leżak, smycze rozchodziły się jak świeże bułeczki.   

Goście chętnie zapełniali puszki WOŚP.

Dotychczas z WOŚP do szpitala w Blachowni trafiły: stanowisko do resuscytacji, pulsoksymetr, wkładki uszne, końcówki do sondy zewnętrznej Eroscanu, urządzenie do przesiewowych badań słuchu metodą otoemisji akustycznych EROSCAN, ssak elektryczny, pulsoksymetr, pompa strzykawkowa, inhalator i glukometr, terminal do przesyłania danych, urządzenie do screeningowego badania słuchu OTOREAD, komputer i urządzenie do screeningowego badania słuchu OTOREAD oraz stanowisko do resuscytacji. Nasi druhowie z OSP otrzymali zestaw ratowniczy PSP R-1 za 6.162 zł. Wartość przekazanego sprzętu to 96.131. zł.

Warto przypomnieć, że 1 finał WOŚP w Blachowni odbył się w kościele. Wtedy 14 lutego 1993 roku odbył się koncert kolęd. 

MORSY W BLACHOWNI JAK NA GALI ROZDANIA OSKARÓW

Pogodni i uśmiechnięci ludzie. Takie czary podobno czyni lodowata woda także ta ze zbiornika w Blachowni.

28 stycznia na VI Zlot Morsów przybyło 236 osób z 11 klubów. 

Zjawiły się więc morsy: z Katowic, Dąbrowy Górniczej, Świętochłowic, Częstochowy, Kłobucka, Poraja, Herbów, z Jury  Krakowsko-Częstochowskiej i z Blachowni.

Mile widziane były stroje karnawałowe. Przebrania fantastyczne, pomysłowe i i przekomiczne.

Mimo zimna humory dopisywały.

Impreza była otwarta i nikt z uczestników nie wyszedł głodny.

Nic dziwnego, że  na zlocie zjawiła się Bieda i Nędza. Panie, o nienachalnej urodzie, szybko zdobyły serca uczestników zlotu. 

Bieda i Nędza tak się rozpanoszyły nad zalewem, że od władzy Blachowni musiał je odpędzać inspektor transportu weselnego. 

Wybór najciekawiej przebranej pary to była kolejna atrakcja zlotu.

Były m.in. wróżki, czarownice, tancerki z gorących Hawajów, kominiarze, arab bez haremu, Elvis, smerf oraz przekarmiony noworodek.

Przed wejściem do wody była energetyczna rozgrzewka prowadzona przez Zumba Sisters i prezes OSP Blachownia.

Potem Morsy niczym aktorzy na gali rozdania Oskarów, po czerwonym dywanie przeszli do wody.

Okrzykom i radości w wodzie nie było końca.

Na zakończenie imprezy były podziękowania i nagrody.

Zwieńczeniem  morsowania było ogłoszenie kto został królową i królem VI Zlotu.

Na tronie zasiedli czarująca Beata Zajner, z klubu „Harciole”

i lekki jak motyl Bogdan Świadek, z katowickiego klubu „Arktyka”.

Fotoreporterzy walczyli o dobre miejsce, aby mieć jak najlepsze ujęcie pary królewskiej.

Osobne brawa otrzymali sami organizatorzy zlotu czyli urzędnicy gminni. Od burmistrza Sylwii Szymańskiej otrzymali zapewnienie otrzymania  solidnej premii.

DONOS NA ZLOT MORSÓW. KOMU ZALEŻAŁO, ABY IMPREZA SIĘ NIE ODBYŁA?

O mały włos, a trzeba byłoby odwołać Zlot Morsów. A to za sprawą pewnego donosu (nie)znanego mieszkańca, z obrzeży Blachowni, który życzliwie poinformował kogo trzeba, że impreza nie została odpowiednio przygotowana.
-W zlocie uczestniczyć będzie ponad 1000 osób, a imprezy jako masowej urząd nikomu nie zgłaszał. W dodatku brakuje toalet oraz szatni.
Na efekty działań kłamliwego donosiciela nie trzeba było długo czekać. W Urzędzie Miejskim z legitymacjami w ręku zjawiła się „drużyna” z częstochowskiego sanepidu. Zarzut… jak w donosie.Jako że Urząd Miejski jest organizatorem zlotu, burmistrz Sylwia Szymańska poinformowała –VI Zlot Morsów w Blachowni to nie impreza masowa, bo na pewno nie będzie w nim uczestniczyć ponad 1000 osób. Impreza została zgłoszona na policję, organizator przygotował 4 toalety, rozłoży namioty, które posłużą za szatnie. Impreza ma regulamin, a uczestnicy składają stosowne oświadczenia i co ważne osoby, które na imprezie będą zajmowały się dystrybucją posiłku regeneracyjnego mają badania sanepidu i stosowne książeczki – tyle burmistrz.
Panie z sanepidu z niedowierzaniem, że zlot Morsów będzie trwał tylko 30 minut, a nie 2 godziny, wyjechały z Blachowni z kopiami dokumentów i sporządzoną notatką. Zatem wszystko jest w porządku Zlot Morsów się odbędzie w sobotę 28 stycznia o godz. 12 po północnej stronie zbiornika. Panie z sanepidu oczywiście zostały zaproszone.
Komentarz
Sprawa donosu miała być prosta. „Życzliwy” informuje, że impreza Morsów jest nielegalna, sanepid przyjeżdża i zamyka zlot, a potem pojawia się  wiadomości jedyne właściwe treści, że burmistrz Szymańska nie potrafiła zorganizować Zlotu. I znowu kolejny donos (bo to nie pierwsze takie  celowe działanie) nie przyniósł oczekiwanego skutku.

STATUETKI STAROSTY 18 LUTEGO

Blisko 50 osób i kilka wydarzeń zgłoszono do nagród statuetki starosty częstochowskiego. Powiatowe „Oskary” czekają w pięciu kategoriach: edukacja i kultura, samorządność, polityka społeczna, sport i turystyka, przedsiębiorczość oraz szczególne osiągnięcia i wydarzenia. Wśród kandydatów są prawdziwe „perełki” Mateusz Świdnicki, żużlowiec Włókniarza Częstochowa, Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Polski, Mateusz Pospieszalski,  kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista czy Mistrz Polski w Triathlonie Stanisław Skiba. 

Z Blachowni jako jedyna została zgłoszona Hanna Bajor, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich. Nominacji od Kapituły nie otrzymała.

21. gala rozdania powiatowych wyróżnień odbędzie się 18 lutego w filharmonii częstochowskiej.

Trzeba powiedzieć, że w 20 edycjach tego plebiscytu działacze, samorządowcy czy instytucje związani z Blachownią byli słabo dostrzegani przez starostę. Do tej pory ze statuetkami wyjechali jedynie lek. Antoni Rother, Bogusław Marchewka, dyr. DPS, strażacy z OSP Cisie,  Szpital w Blachowni, a ostatnio Walenty Mazur. 

Mieliśmy jeszcze kilka nominacji.

ostatnie dwa zdjęcia Dziennik Zachodni 

PARKINGI DLA MIESZKAŃCÓW I URZĘDNIKÓW GOTOWE

Z przerwami, ze względu na zimową aurę, ale już służą mieszkańcom. Dwa parking przy ul. Sienkiewicza 18 i 20 oraz za Urzędem Miejskim. Przybyło miejsc gdzie można zostawić pojazdy i co najważniejsze po opadach deszczu przed blokami mieszkalnymi nie powinny zbierać się ogromne kałuże. Teren odwodniony i może cieszyć mieszkańców. 

 Inwestycję wykonała firma z Lisowa. Koszt zadania czyli m.in. odwodnienie całego terenu oraz położenie nowej nawierzchni to ponad 596 tys. zł.

ZŁÓŻ 500+

Więcej informacji o świadczeniu 500 + na stronie ZUS 

ŻŁOBEK W BLACHOWNI

Jak informuje burmistrz Sylwia Szymańska (na stronie  www.blachownia.pl) Gmina Blachownia zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami przygotowuje się do uruchomienia żłobka. Wychodząc naprzeciw potrzebom rodziców i opiekunów dzieci w wieku do lat 3, samorząd zamierza przystąpić do realizacji projektu mającego na celu uruchomienie i funkcjonowanie w kolejnych latach gminnego, publicznego żłobka.

Zatem zgłoszenia mają na celu ocenę faktycznego zainteresowania żłobkiem i przygotować odpowiedni projekt skrojony na miarę potrzeb naszych mieszkańców. Ankieta nie jest kartą zgłoszeniową do żłobka.

UWAGI HANDLOWCÓW NA TEMAT ODŚNIEŻANIA RYNECZKU

Niektórzy handlowcy skarżą się, że płacą gminie za placowe, a po opadach białego puchu ich stanowiska są zawalone śniegiem. Nikt ich nie odśnieża. Ich zdaniem stanowiska te powinny czyszczone ze śniegu.

-Płacę podatki, przyjeżdżam jak zawsze na swoje stanowisko, a tu mnóstwo śniegu. Ja jestem wiekowa pani i nie odśnieżę sama, bo dwa razy ruszę łopatą i będę cała mokra, a potem już tylko chora. Może ktoś kto zarządza tym ryneczkiem wziął też pod uwagę, aby nie tylko traktorkiem odśnieżyć główne dukty piesze, ale także miejsca do handlowania – powiedziała mi jedna pań.       

-Odśnieżenie to jedno, ale nikt nie posypuje tu chodników gdzie chodzą piesi. Jest bardzo ślisko – dodaje inny kupiec.  

PALIMY… JAK PRZYKAZAŁ PREZES

Jak widać po pomiarach „Airly” w naszej gminie czyste powietrze przy minusowej temperaturze i bezwietrznej pogodzie to pobożne życzenie.  Palimy w piecach jak przykazał prezes, wszystkich prezesów, wszystkim byle nie oponami.

Najgorzej jest w Ostrowach 

Nie lepsze powietrze jest w centrum Blachowni  i na osiedlu Leśnym.