Miał być wielki sport i wielkie pieniądze. Zamiast tego jest propaganda i mydlenie ludziom oczu. Przedstawia się półprawdę jako wielki sukces, chociaż liczby pokazują coś zupełnie innego. Część klubów dostaje mniej niż wcześniej, a Pogoń nie dostała nic. Trudno mówić o sukcesie tam, gdzie są cięcia, nierówne traktowanie i próba przykrycia problemu ładnymi hasłami. A takie przed wyborami składane były obietnice.
W tym roku mówi się o 330.000 zł na sport! Rekord! UKS Orlik ma dostać 142.000 zł, UKS Gimnazjum 120.000 zł, a MKS Dwójka 48.000 zł. Problem w tym, że mieszkańcom pokazuje się tylko to, co dobrze wygląda. Nie mówi się już jasno, że w 2024 roku część klubów realnie dostawała więcej. I tutaj kończy się propaganda, a zaczyna matematyka.
W 2024 roku UKS Orlik otrzymał 164.870 zł. Teraz ma dostać 142 tys. zł. MKS Dwójka wcześniej miała 72.257,50 zł. Teraz ma dostać 48.000 zł. Tylko UKS Gimnazjum zyskuje, bo jego wsparcie rośnie z 94.766, 50 zł do 120.000 zł. (Przedstawiciel klubu – tak dla precyzji, w ciągu 2 lat jako jedynemu klubowi zabrano nam z dotacji 11.500 zł. Żaden inny klub nie stracił. A ten naddatek to dopłata do hali. W kwocie dotacji wróciliśmy prawie do poziomu sprzed 2 lat).
A Pogoń? Klub w 2024 roku dostał 74.499 zł. Teraz… zero. Nie wiadomo czy ktoś z klubu w ogóle złożył wniosek o dofinansowanie. Podobno prezes Pogoni ma się spotykać czwartek czy w piątek z burmistrzem Osińskim.

