OBRADOWAŁY STAŁE KOMISJE RADY MIEJSKIEJ BLACHOWNI

Zgoda na sprzedaż nieruchomości przy ul. Sienkiewicza (działka nad zalewem między dawną lodziarnią, a hangarem ZHP) oraz zgoda na sprzedaż lokali mieszkalnych przy ul. Bankowej 8, Korczaka 6 i Sienkiewicza 18 – to najważniejsze decyzje jakie w głosowaniu podjęli radni na posiedzeniu stałych komisji.
Następnie Rada zajęła się analizą sprawozdania z wykonania budżetu Gminy za 2019 rok. Radni stosowny dokument analizy otrzymali jeszcze w marcu. Zatem był czas na zapoznanie się z dokumentem.

Skarbnik Gminy Elżbieta Wolska informowała radnych m.in. o wykonanych dochodach, wydatkach i o deficycie budżetu.
-Najważniejsza informacja to – zeszłoroczny budżet Gminy Blachownia został wykonany w 95,7 proc. (61.073.522 zł). Ogólne zobowiązania finansowe Gminy to – 9.307.426 zł – poinformowała skarbnik.


Burmistrz Sylwia Szymańska mówiła, że Gmina nasza już odczuwa spadek dochodów nie tylko z tytułu walki z pandemią, ale także poprzez zmniejszenie wpływów z PIT i CIT. Bowiem od października 2019 roku rząd obniżył podatek PIT z 18 do 17 proc.
-Mniejsze wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych –PIT oraz podatku dochodowego od osób prawnych -CIT, plus konieczność podwyższenia pensji nauczycielom oraz osłabienie gospodarcze w skutek walki z pandemią sprawia, że także w naszej Gminie będzie mniej inwestycji. Praktycznie skończyły się środki unijne, a chcąc sięgać po środki zewnętrzne trzeba mieć własny wkład finansowy. Wszystko to oznacza spadek dochodów podatkowych naszego samorządu. Dla naszego samorządu idą ciężkie czasy – mówiła Sylwia Szymańska.

Po przedstawieniu wykonania zeszłorocznego budżetu radni burmistrzowi czy skarbnikowi nie zadali ani jednego pytania.

Warto dodać, że 6 kwietnia IV skład orzekający Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach wydał pozytywną opinię w sprawie przedłożonego przez burmistrza Blachowni sprawozdania z wykonania budżetu za 2019 rok wraz z informacją o stanie mienia komunalnego.

W tym „pandemicznym” roku został przedłużony termin (do 31 sierpnia) przyjęcia sprawozdania z wykonania budżetu miast i gmin oraz podjęcia uchwał w kwestii udzielenia absolutorium wójtom, burmistrzom czy prezydentom.

POMOC POSZKODOWANYM W POŻARZE


W nocy z 24 na 25 maja w jednej posesji przy ul. Kopernika doszło do pożaru. Gdyby nie mieszkający tam mężczyzna, który niemal na rękach wyniósł z budynku dwie kobiety, to kto wie jakby się to wszystko skończyło. Na szczęście nikt nie zginął. Strażacy, którzy zjawili się o godz. 2 w nocy szybko ugasili pożar. W tej chwili trwają czynności wyjaśniające, jak doszło do pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień raczej mógł pojawić się na zewnątrz budynku. Ale to mają ustalić biegli.


-Niedawno przeprowadziliśmy remont naszego domu, wymieniliśmy m.in. całą instalację elektryczną więc nie podejrzewam, aby przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej – mówi jedna z poszkodowanych.


Teraz trwa liczenie strat. Wiadomo, że ogień strawił część dachu i stolarki okiennej, północną ścianę budynku, jedno pomieszczenie na dole i całe poddasze.


Jak zawsze takich momentach można liczyć na sąsiadów, którzy i w tym przypadku nie zawiedli. Poszkodowanych wspierali jak mogli.
Nie ma co ukrywać rodzina bez ludzkiej życzliwości i pomocy nie da sobie rady, a co dopiero mówić o nowym remoncie budynku.

foto Pani Paulina

Na www.pomagam.pl jest podane specjalne konto gdzie można wesprzeć finansowo poszkodowaną rodzinę.

W nocy z 24 na 25.05 w Blachowni wybuchł pożar, w wyniku którego wraz z dwiema córkami straciłyśmy dach nad głową. Trudno mi wyrokować od czego nastąpił pożar była noc a śledztwo nadal trwa. Na miejsce zdarzenia przyjechały trzy jednostki straży. Spaliła się część konstrukcji dachu i część mieszkania na górze, kuchnia na dole .Wszystko jest przesiąknięte dymem, sadzą i spalenizną. Niestety woda z pomp strażackich też zrobiła swoje. Lokal nie nadaje się do zamieszkania. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało, chociaż do pełnej tragedii brakło 10 minut. Jednak na dzień dzisiejszy nie ma do czego wracać, a jak jest z ubezpieczycielami wszyscy wiemy. Epidemia koronawirusa dodatkowo opóźnia jakiekolwiek działania, a trzeba działać już teraz!!! Sytuacja jest kiepska, trzeba zrobić nowy dach ,całą jedną nową ścianę na dole, uzupełnić okna, instalacja elektryczna, podłogi, sufity,, a także centralne ogrzewanie. Rzeczoznawca z ubezpieczenia nie potrafi się jeszcze określić z pełną sumą strat, codziennie przybywa nowych. Na chwilę obecną możliwa jest to kwota 150.000 złotych. Śledztwo jeszcze trwa, kiedy się skończy nie wiadomo, po jego zakończeniu ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłacenie odszkodowania, czy to zrobi? Dlatego zwracam się do was z prośbą o pomoc w realizacji tego dążenia , gdyż w tej sytuacji liczy się każda złotówka. Mam nadzieję że wspólnie uda nam się zrealizować ten cel .Jeszcze raz proszę o pomoc i życzę zdrowia w tych trudnych czasach.

DZIEŃ MATKI


WSZYSTKIM NASZYM MAMOM WSZELKICH SERDECZNOŚCI. TROCHĘ PIENIĘDZY, A NAJWIĘCEJ ZDROWIA, ODPORNOŚCI I MIŁOŚCI NAJBLIŻSZYCH.


A takie życzenia dla Mam 46 lat temu zamieszczał tygodnik „Przekrój”

8 UCZNIÓW I 3 PRZEDSZKOLAKÓW

Jak informuje Urząd Miejski w Blachowni, po długiej przerwie, dzisiaj do szkół na zajęcia dydaktyczno-opiekuńcze wróciło jedynie ośmioro dzieci. Wszystkie zjawiły się w Szkole Podstawowej Nr 1. W Łojkach nie zgłosiło się ani jedno dziecko zaś 0strowach pojawił się jeden uczeń, ale gdy zobaczył, że jest sam zaraz wrócił do domu. Było to znacznie mniej uczniów niż wynikało to z deklaracji złożonych przez rodziców.

Warto dodać, że gminne placówki oświatowej przy ul: Bankowej, Wspólnej, Długiej, były dobrze przygotowane na przyjęcie uczniów klas I-III zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

UM dodaje, że do przedszkoli gminnych uczęszcza obecnie troje dzieci.

Wszystkich dzieci, uczęszczających do szkół i przedszkoli prowadzonych zarówno przez gminę jak i te z placówek prywatnych i przy stowarzyszeniu, mamy ponad 1200.

WŚRÓD DOFINANSOWANYCH ORGANIZACJI NIE MA NIKOGO Z BLACHOWNI

Urząd starostwa rozstrzygnął otwarty konkurs ofert na realizację zadań publicznych Powiatu Częstochowskiego w dziedzinie turystyki i wypoczynku w 2020 roku. Środki otrzymywały te podmioty, które zadeklarowały się zorganizować zawody dla dzieci przynajmniej z trzech gmin. Kto otrzymał dofinansowanie?
KS DRAGON w Poniku gmina Janów oraz Częstochowskie Stowarzyszenie Rozwoju Małej Przedsiębiorczości po 10.500 zł
ULKS „LOTKA” Olsztyn – 8.000 zł
Stowarzyszenie Młodzieżowa Orkiestra Dęta Dąbrowa Zielona – 5.000 zł oraz po 3.000 zł UKS „Junior” we Wrzosowie i Stowarzyszenie Orkiestra Dęta Rędziny.

GMINNE KONSULTACJE ŚMIECIOWE


Od 28 maja rozpoczną się konsultacje w sprawie utrzymania czystości i porządku na terenie naszej Gminy oraz uchwał w sprawie określenia szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości i zagospodarowania tych odpadów. Szczegóły podane są na BIP blachownia.pl. Konsultacje potrwają do 12 czerwca.

NAJMŁODSZE DZIECI WRACAJĄ DO SZKÓŁ


O takich tłumach i to w jednym pomieszczeniu dzieci i nauczyciele na razie mogą pomarzyć. Być może coś się zmieni 1 września.


Póki co od poniedziałku 25 maja do szkół wracają tylko dzieci najmłodszych klas (I-III). Odmrażanie placówek oświatowych, pod koniec roku szkolnego, to zdaniem rządu odmrażanie gospodarki. Chodzi o to aby rodzice mieli z kim zostawić swoje dzieci, a sami poszli do pracy. Ci rodzice, którzy uważają, że jest za wcześnie na posyłanie pociech do ław szkolnych nadal będą otrzymywać zasiłek opiekuńczy na opiekę nad dzieckiem do lat ośmiu.

W Blachowni wszystkie szkoły są przygotowane na przyjęcie uczniów. Zgodnie z rozporządzeniem MEN będą to zajęcia dla uczniów klas I-III opiekuńczo-wychowawcze z możliwością prowadzenia zajęć dydaktycznych. Co z obowiązkiem realizacji podstawy programowej w tym czasie? To według ministerstwa edukacji muszą wymyślić sami dyrektorzy szkół.


Przed wejściem do szkoły każde dziecko będzie mieć mierzoną temperaturę. Na wypadek jakiś zachorowania dziecka dostępna będzie specjalnie przygotowana izolatka.
Ile maluchów w poniedziałek przekroczy mury szkolne w naszej Gminie? Trudno powiedzieć – usłyszałem w Urzędzie Miejskim. Wiadomo, że dyrektorzy i wychowawcy mają deklaracje rodziców, ale sytuacja jest tak rozwojowa, że nie można dokładnie powiedzieć czy będzie ich jeszcze więcej czy wręcz przeciwnie mniej. Wszystko rozstrzygnie się prawdopodobnie w poniedziałek. Wiadomo, że zajęcia będą prowadzone z najwyższymi procedurami bezpieczeństwa, zgodnie z zaleceniami GIS i MEN.


Co ważne możliwe też będą konsultacje dla uczniów klas 8 z nauczycielami wszystkich przedmiotów zdawanych na egzaminach. Poradnictwa czy doradztwa będą mogły się odbywać w grupach lub indywidualnie, także telefonicznie.
Działalność wznawiają też biblioteki szkolne.

DZIKI SĄ NIE TYLKO U NAS


W kwietniu pisałem, że w dobie pandemii gdy na ulice wychodzi mniej ludzi, w miejscach publicznych pojawiają się dziki. W Blachowni można je spotkać wcześnie rano np. z rejonie skwerku Tarnawskiego. Także mieszkańcy z ul. Starowiejskiej informowali mnie o „bezczelnych” dzikach, które nic sobie nie robią z ludzi i chadzają gdzie im się podoba.


Zwierzęta najczęściej szukają jedzenia. A przy otwartych śmietnikach nie trudno o dobrze zaopatrzony paśnik.


Jak pokazuje życie jeszcze bardziej odważne dziki można spotkać w Olsztynie.


To co wyprawiają budzi nie tyle zdziwienie czy ciekawość, ale przede wszystkim strach.

Sprawa odstraszania dzików nie jest łatwa. I zdaje się, że zwierzaki o tym wiedzą. Strzelać do niech na terenie zabudowanym nie można. Myśliwi mogą to czynić 100 metrów od domostw. Zapewne zamykanie śmietników, do których dziki lubią zaglądać, mogłoby w jakiś sposób je zniechęcić i „przekonać”, że w lesie jest więcej pożywienia.


A jak rolnicy walczą z dzikami? Wykorzystują armatki hukowe. Są to urządzenia prostej budowy i co ważne nie czynią żadnej krzywdy zwierzętom, a jedynie je płoszą. Choć podobno dziki już potrafią się przyzwyczaić do huku co chwila. Zapewne użycie takich urządzeń o 5 rano skończyłoby się mandatem za zakłócanie ciszy nocnej. Inni rolnicy, chroniący swoje plony, włączają na noc magnetofony. I w tym przypadku przed dzikami mogłaby szybciej zjawić się policja, nakazując wyciszenie „dyskoteki”.

Więcej zdjęć na gazetaolsztynska.pl

MAPA COVID 19

Częstochowska Gazeta Wyborcza prezentuje mapę zagrożenia epidemiologicznego w naszym województwie. Odsyłam do artykułu z 20 maja lub na stronę internetową elektronicznego wydania GW.

.
A to już najnowsze dane z częstochowskiej stacji sanitarno-epidemiologicznej na temat zakażeń, kwarantanny i uzdrowień COVID 19

Piszecie Państwo do mnie uwagi, że trudno uwierzyć w te dane bowiem sanepid podaje, że w Blachowni nie ma osób przebywających na kwarantannie na podstawie decyzji PPIS czy osób objętych nadzorem epidemiologicznym.
A póki co policja cały czas podjeżdża pod okna ludzi, sprawdzając czy dana osoba przestrzega właśnie dwutygodniowej kwarantanny. Na dowód przesyłacie zdjęcia. Przepraszam, ale ze względu na ochronę tych osób nie zamieszczę fotografii bo wyraźnie widać lokalizację gdzie mieszka taka osoba.

NAPRAWIAJĄ URZĄDZENIA ZABAWOWE

Trwają wiosenne przeglądy placów zabaw na terenie całej naszej gminy. Urządzenia zabawowe będą konserwowane. Jak zajdzie potrzeba zostaną wymienione poszczególne elementy albo całe urządzenie. -Chcemy, aby po tym kapitalnym przeglądzie place zabaw były jeszcze bardziej bezpieczne dla naszych dzieci – powiedziała Sylwia Szymańska, burmistrz Blachowni.


Przy okazji są sprzątane tereny wokół tych placów
.

ALE NUMER… Z MASECZKAMI

Urząd Miejski W Blachowni ma najnowsze wydanie gazetki „Naturalnie Blachownia”. Biuletyn informacyjny zapewne rozejdzie się niczym ciepłe bułeczki, bo do każdej gazetki dołączona jest maseczka.

W numerze maseczkowym m.in.

.

.

.

.

CZYJE TO ŚMIECI?


Nie ma tygodnia, aby nasi mieszkańcy nie zgłaszali swoich uwag w różnych tematach, ale związane z naszą gminą. Tym razem chodzi o śmieci, które można zobaczyć niemal każdego dnia przy budkach gastronomicznych.

Pan Jarosław pyta dlaczego przy tzw. grzybku jest zawsze czysto, właściciel dba przy swojej gastronomii o porządek, a obok widać papier goni papier. Dlaczego zaśmiecamy tak ładne i reprezentacyjne miejsce w Blachowni?


To jest odwieczny problem gdy tylko w tym miejscu zaczęła funkcjonować gastronomia. Do kogo należą śmieci? Za sprzątanie tego terenu odpowiada ZMK, ale jak zauważa nasz mieszkaniec śmieci raczej wskazują, że papiery czy opakowania są po spożytych posiłkach z pobliskich barów.


-Firma pana Kuleja sprząta ten teren raz w tygodniu. Nasi pracownicy sprzątają tam jeszcze w dwa inne dni tygodnia. A mimo to śmieci zalegają na chodnikach – wyjaśnia Ludwik Madej, kierownik ZMK w Blachowni. -Problem polega na tym, że obecnie klienci ze względu na pandemię z małej gastronomii nad stawem korzystają na zewnątrz. I po spożyciu jakiegoś dania konsument opakowanie wrzuca tam gdzie ma najbliżej do kosza. A te stoją przy ławeczkach. Przepis mówi, że właściciel nieruchomości, w tym przypadku baru, winien dopasować własny pojemnik na śmieci do potrzeb prowadzonej działalności. Rozmawiamy i zachęcamy właścicieli małej gastronomii, aby wystawiali większe kosze, bo jak widać obecnie wystawiane są za małe skoro z naszych koszy „kipią” śmieci.


Zapewne właściciele gastronomii wychodzą z założenia, że skoro płacą podatki to gmina powinna zadbać, aby tereny wokół ich barów były czyste. I tak od lat trwa spór do kogo należą śmieci.

POCHWAL SIĘ PAMIĄTKAMI

W związku ze stuleciem urodzin Karola Wojtyły, może warto się pochwalić swoimi pamiątkami, związanymi z Ojcem Świętym Janem Pawłem II?


Pierwszą pamiątkę otrzymałem od p. Andrzeja Przybyłko. Na razie nie podpisuje fotografii, bo może ktoś z państwa poznaje osobę na tym zdjęciu?
Na zdjęciu obok papieża jest brat p. Andrzeja, ks. Artur Przybyłko, który jako diakon podczas Mszy św. dla zakonnic, służył przy papieżu. Zdjęcie wykonał fotograf papieski Arturo Marii 13 czerwca 1987 roku. Dzisiaj ks. Artur jest proboszczem w parafii w Niegowonicach.


Mamy kolejną pamiątkę od osoby, która chce zachować anonimowość. Jest to różaniec od Ojca Świętego, który w Rzymie otrzymał o. Izydor Matuszewski, ówczesny generał zakonu paulińskiego, który potem pamiątkę przekazał zaprzyjaźnionej rodzinie.


To zdjęcie należy do p. Magdaleny Sobali, która podpisała, że po 12 godzinach miała możliwość pożegnania Ojca Świętego.


Kolejna pamiątka p. Zofii – różaniec papieski.


Któż z nas nie chciałby zrobić sobie takiego zdjęcia na szczycie Jasnej Góry, w obecności kilkuset tysięcy osób i w dodatku na rękach samego Ojca Świętego? Ale jak widać chyba są szczęśliwsze momenty w życiu.

Zdjęcie nieznanego autora z 4 czerwca 1979 roku przesłane przez p. Janinę. Podobno ta dziewczynka była z Blachowni.

Czekamy na wspomnienia i fotografie pamiątek