Trzeci dzień święta Blachowni. Pogoda dopisała, mieszkańcy też chętnie wyszli na błonia, aby posłuchać m.in. zespołu Makabunda z solistką, która zaśpiewała przedwojenne piosenki m.in. Zuli Pogorzelskiej.
Potem na scenę wyszła gwiazda Katarzyna Pakosińska. Artystka kabaretowa, polonistka, aktorka, konferansjerka i dziennikarka (jak podaje Wikipedia) zaśpiewała przedwojenne i powojenne szlagiery m.in. Zuli Pogorzelskiej. Prezentowała się przez godzinę. O ile śpiew było słuchać, choć muzycy i tak byli lepiej nagłośnieni, tak sama konferansjerka gwiazdy niestety nie była dobrze słyszana, by nie powiedzieć, że było to fatalne. Być może organizatorzy chcieli, aby publiczność podeszła bliżej sceny, no ale tam ławek nie było. W tym przypadku nagłośnienie zasłużyło na żółtą kartkę. Ale najważniejsze, że ze sceny nie „leciały” przekleństwa jak w piątek, na co zwracali mi uwagę niektórzy mieszkańcy.
Organizatorami Dni Blachowni byli: Urząd Miejski, MDK oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.



