Polskie Stowarzyszenie na rzecz osób z niepełnosprawnością intelektualna na terenie gminy Blachownia od 5 lat prowadził projekt gdzie 29 seniorów miało opiekę. Czy dobre życie skończyło się dla tych seniorów czy trzeba było zakończyć dzieło za którym stała także burmistrz Sylwia Szymańska?
Beata Mstowska przewodnicząca PSONI mówiła w TV Orion – przez 5 lat prowadziliśmy w Blachowni projekty gdzie 29 seniorów od godziny 7 do 15 korzystało z Domu Dziennego Seniora. Mieli oni codziennie rehabilitację, posiłek, przeróżne zajęcia , wyjścia, wycieczki. Mieli do dyspozycji kilka sal, mogli sobie odpoczywać. To wszystko było dzięki współpracy z poprzednią burmistrz panią Sylwią Szymańską. 31 marca to się skończyło. O tym, że w marcu 2026 roku kończy się projekt monitorowałam obecnego burmistrza jeszcze we wrześniu i w październiku zeszłego roku. Mówiłam wtedy, że jeżeli Gmina dołoży 8 tys. zł miesięcznie to my jako Stowarzyszenie jesteśmy w stanie utrzymać DDS, do momentu gdy ukaże się następny projekt, żebyśmy mogli dalej ciągnąć to zadanie. Niestety ze strony gminy nie było odzewu. Pisałam do burmistrza – nie dostawałam odpowiedzi. W marcu w końcu doszło do spotkania, ale skończyło się na tym, że panie które pracowały w PSONI przeszły pod strukturę MOPS-u w Blachowni. Najgorsze jest to, że mówimy o seniorach, którzy dzisiaj wiedzą, że lepiej już nie będzie. Nie rozumiem posunięcia władz gminy Blachownia. Proponowaliśmy 8 tys. zł miesięcznie za dalsze prowadzenie Domu, a koszty przecięcia dwóch pań (etatów) to dla Gminy wydatek ponad 11 tys. zł. brutto. W tym seniorzy nie mają posiłku, a to będzie generować dodatkowe koszty. Nie będą mieć dodatkowego terapeutę. U nas mieli kilka sal gdzie mogli odpocząć. 1 kwietnia odbyło się spotkanie z seniorami gdzie im w nowym budynku zaproponowali co? Może będą mieć lepiej – wtrącam. Powiem z całą świadomością, że lepiej już nie będą mieć. Nie rozumiem polityki obecnych władz gminy. Nie rozumiem wpisu na stronie UM Blachowni.
Na podstawie wywiadu w TV ORION
Komentarz
Rzeczywiście trudno mi w tym przypadku zrozumieć politykę senioralną władz naszej gminy. Najpierw szumnie Blachownia powołała do życia Radę Seniorów, która potem nawet nie chciała się zająć problemem Dziennego Domu Seniora. Mimo że przewodnicząca PSONI Beata Mstowska zabiegała o spotkania z władzami Blachowni, nie było odzewu. Potem usłyszała, że najlepiej jakby jej pracownicy przeszli do Urzędu Miejskiego. I udało się. Opiekunki PSONI dały się „przek… onać. Władze Gminy proponowały odkupienie od PSONI sprzętu jakim dysponowało w Blachowni. Dzisiaj Gmina woli płacić więcej za mniejszy standard. A może w tej „opiece” nad seniorem chodziło o to, aby zniszczyć to co stworzyła m.in. poprzednia burmistrz? Obawiam się, że blisko 30. osobowa grupa seniorów powoli, powoli się rozsypie bo to już nie będzie ten standard jaki oferowało PSONI.

