Półtora roku temu mieszkańcy Ostrów pisali, rozmawiali osobiście – prosili burmistrza Cezarego Osińskiego, aby na ul. Sosnowej w Ostrowach utworzyć dodatkowy przystanek autobusowy. Bowiem dwa przy Biegańskiego i Złotej to za długi odcinek drogi. Trzeci przystanek ludzie wskazywali w rejonie ul. Mickiewicza. Mieszkańcy o stawiennictwo prosili radnego Marcina Matuszewskiego. I co? I nic. Pierwsza wersja z powiatowego zarządu dróg zakładała budowanie zatoczki przystankowej. -Ostatnio burmistrz miał pisać do PZD, aby nie budować zatoki, a tylko wymalować linie na ulicy. Jednak do tej pory nie wiadomo na czym stanęła sprawa, a ludzie czekają od ponad roku -powiedział mi radny Matuszewski.
Sprawa wygląda podobnie jak z budową miejsca parkingowe dla osoby z niepełnosprawnością w ul. Sportowej. Radni obiecywali p. Jackowi, że musi poczekać i, że go nie zostawią z problemem. I co? I nic? W listopadzie 2024 roku zdążyli odrzucić skargę niepełnosprawnego na działania burmistrza. Ścięto trzy drzewa, a niebieskiego parkingu ni widu ni słychu. P. Jacek prosił o miejsce parkingowe jeszcze latem 2024 roku.

