PODZIĘKUJMY FIGURANTOM – PISZE AI42

-Jeśli chodzi o samorząd wydaje mi się, że znam się dobrze. Byłam dwie kadencje radną, byłam też przewodniczącą Rady – Edyta Mandryk 6 maja 2024.

Agencja Informacyjna 42  opisuje sprawę postawy, zdaniem AI 42 „Niemej Rady” w Blachowni.

Organem stanowiącym i kontrolnym jest Rada Miasta – jej główne zadanie to tworzenie prawa lokalnego. Rada uchwala także budżet gminy, podejmuje decyzje w sprawach lokalnych opłat, gospodarowania majątkiem gminy oraz w istotnych kwestiach finansowych.” Tyle mówi definicja.

A jak wygląda rzeczywistość w naszym mieście? Zupełnie inaczej. O tej fikcji pisaliśmy już wielokrotnie – o „Niemej Radzie”, „Igrzyskach iluzji”, czy „Serii pomyłek Przewodniczącej Mandryk”. Opisywaliśmy kompromitujące momenty, jak choćby ten, gdy Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach z hukiem odrzuciła projekty budżetowe przedstawione przez burmistrza Osińskiego.

Do tego dochodzi jeszcze prywatna vendetta Przewodniczącej Mandryk wobec byłej burmistrz Szymańskiej – z użyciem Komisji Rewizyjnej jako narzędzia politycznego odwetu. Mimo że prokuratura umorzyła śledztwo, pani Mandryk nakazała wszczęcie „dochodzenia” przeciwko byłej burmistrz. Tak właśnie wygląda nadużycie władzy pod płaszczykiem kontroli.

Ale najnowsze „osiągnięcie” Rady przebiło wszystko. Jak poinformował Gąsiorski w swoim ostatnim wpisie, Wojewoda unieważnił uchwałę Rady Miasta dotyczącą powołania Młodzieżowej Rady Miasta. Powód? Niezgodność z Konstytucją RP. Tak – Rada, która powinna stać na straży prawa, tworzy przepisy z nim sprzeczne. To już nie tylko kompromitacja, to jawne złamanie zasad państwa prawa.

Czy Rada może pochwalić się jakimikolwiek sukcesami? Cóż – nikt podczas obrad nie był pijany, nikt nikogo nie pobił. Ale czy naprawdę tylko tego oczekujemy od radnych?

Wobec absolutnej bierności Rady, burmistrz Osiński zaczął działać na własną rękę. Bez konsultacji z Radą zlikwidował projekt budowy 130 mieszkań. Bo po co miał pytać? Dodatkowo oznajmił, że gmina nie posiada terenów pod budownictwo wielorodzinne. Wniosek? Nowych mieszkań nie będzie. Spotkania ze Spółdzielnią czy prezesem SIM Zielona to tylko teatr dla opinii publicznej.

Czternastu radnych (nie licząc pani Mandryk) wszystko to widzi. I co? I nic.

Czy naprawdę stać nas – jako mieszkańców – na utrzymywanie organu, który nie działa, nie reaguje, nie tworzy prawa zgodnego z Konstytucją i godzi się na pozorowanie demokracji? Rady głuchej, ślepej i niemej?

Bo jeśli Rada Miasta ma być jedynie zbiorowiskiem figurantów, to może czas podziękować im za dalszą obecność. Dosłownie i definitywnie.

foto źródło AI 42 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.