Czy burmistrza Cezarego Osińskiego można porównać do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej z kultowego serialu „Alternatywy 4”? Nie chodzi o wygląd (broń Boże) ani o styl bycia, tylko o pewien schemat załatwiania spraw: dużo papierów, dużo formalnych uników i efekt taki, że mieszkaniec po czasie i tak zostaje bez konkretu.

Ostatnio jeden z mieszkańców naszej gminy zadał pytanie w ramach dostępu do informacji publicznej. Pytanie było proste: ile zarabiają urzędnicy – zwłaszcza po podwyżkach z ostatnich 2–3 lat. To nic nadzwyczajnego: gmina wydaje publiczne pieniądze, więc mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co idą środki z budżetu.
Zgodnie z zasadą wynikającą z ustawy o dostępie do informacji publicznej, odpowiedź powinna przyjść szybko – co do zasady w 14 dni. Tymczasem w tej sprawie mieszkaniec czekał od 16 października 2025 r. i doczekał się dopiero 15 stycznia 2026 roku . I co najważniejsze – doczekał się odpowiedzi, która nie odpowiada na pytanie.


Tu aż prosi się o porównanie z serialem „Alternatywy 4”, gdzie niejaki Cichocki (Bronisław Pawlik) uporczywie domaga się mieszkania, a prezes spółdzielni (Gustaw Lutkiewicz) robi wszystko, żeby sprawę przeciągać. Kultowa scena kończy się tym, że prezes „wypycha” interesanta z gabinetu i dorzuca jeszcze jedno żądanie: „aha, dobrze by było, żeby pan przyniósł zaświadczenie, że mieszkanie jest panu naprawdę potrzebne”.
Czyli zamiast decyzji – kolejny papier. W Blachowni teraz wygląda to podobnie: mieszkaniec pyta o konkretne kwoty, a w odpowiedzi dostaje coś, co można streścić tak: „proszę jeszcze uzasadnić, dlaczego pan chce wiedzieć” albo „tu ma pan widełki”. Jakby do pytania o wydatki z publicznych pieniędzy trzeba było mieć skończone 80 lat i zgodę obojga rodziców.
Oczywiście można się uśmiechnąć. Tylko, że to nie jest śmieszne, gdy mówimy o pieniądzach podatników. Jawność nie jest łaską władzy. Jawność jest obowiązkiem. A odpowiedzi „od – do”, po kilku miesiącach, na proste pytania, to nie transparentność – to urzędowa gimnastyka, jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć.
A właśnie mieszkańcom chodzi o prawdę – nie o sensację, nie o plotki, tylko o elementarną zasadę: publiczne pieniądze = publiczna informacja. Jeśli urząd nie potrafi odpowiedzieć jasno i w terminie na pytania o wydatki, to jak mieszkańcy mają kontrolować, co dzieje się z budżetem? To nie jest tajemnica, bo to nasze pieniądze.
Wygląda na to, że w Blachowni obowiązuje nowa wersja jawności: niby jest odpowiedź, ale konkretów brak. A to już naprawdę brzmi jak Bareja – i boję się, że to w Blachowni staje się serialem. Skoro nie można się dowiedzieć niczego z urzędu, trzeba szukać pomocy w Sądzie.


Pani Małgorzata z Malic w imieniu ponad 30 mieszkańców złożyła wniosek do burmistrza o sprzeciwie proponowanego obecnego rozkładu jazdy komunikacji. Ludzie 
Jak dowiedziałem się oficjalnie Blachownia otrzyma 1.025.688 zł z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na dofinansowanie transportu gminnego. Oznacza to, że Gmina ze swojej kasy na transport po gminie wyda 2.721.672 zł. Ta kwota może być wyższa bowiem z dokumentów przetargowych wynika, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. linie nr 253 i 254 do przystanków Dospel oraz Dźbów Skorki i nie wiadomo kto zapłaci za te przejazdy. Miejmy nadzieję, że w końcu burmistrz Osiński zdradzi dokładnie ile podatnicy z naszej gminy zapłacą za transport publiczny. Tym bardziej, że jest uchwalony budżet na ten rok.
Urząd Miejski w Blachowni informuje, że wszelkie pytania lub uwagi pasażerów dotyczące opóźnień busików Darmowej Komunikacji Gminnej, spowodowanych utrudnionymi warunkami drogowymi wynikającymi z opadów śniegu, prosimy kierować bezpośrednio do przewoźnika „Wesley” pod numer telefonu 602 385-423. Czy teraz urząd mówi 
Ile to kosztuje teraz – konkretnie??
Komentarz
Dziś mówimy o ponad 3,7 mln zł rocznie. Panie burmistrzu to nie jest
Na koniec będzie standard: „to radni zgodzili się, uchwalając budżet. Tyle, że radni powinni głosować na podstawie pełnej informacji, a tak się nie stało. Za czym więc głosowali? Mieszkańcy zaś mają prawo wiedzieć, za co dokładnie pójdą ich podatki.
Zima w naszej gminie to nie pora roku. To spektakl. Widowisko. Performance artystyczny gdzie główną rolę gra śnieg i pługi.
Biały opad leżał wszędzie na jezdni, chodnikach, tworząc ślizgawicę. 
Nie możemy mieć do wykonawcy usługi żadnych zastrzeżeń . Pług był. To fakt. Przejechał ulicą z godnością i migającymi kogutami, jakby właśnie wygrał casting do roli w filmie akcji. Problem w tym, że śnieg nie został w całości zebrany, jakby kierowca uznał, że nie będzie niszczył naturalnego piękna krajobrazu. Niech się ludzie nacieszą. Niektórzy z mieszkańców mówią, że to nowa ekologiczna strategia gminy: „zachowaj śnieg dla przyszłych pokoleń”.
Połączenie „odśnieżenia” dróg z artystycznym posypywaniem… śniegu dało efekt, którego nie powstydziłby się żaden kurort narciarski. Mieszkańcy mogą teraz trenować piruety, testować przyczepność opon, sprawdzać, czy ich auto potrafi driftować. Być może to nowy program aktywnego wspierania sportów zimowych, a przy okazji zakładów ubezpieczeń.
-Marek czy możesz gdzieś zainterweniować bo nikt nie odśnieża naszych osiedlowych dróg od nocy.
To tylko niektóre głosy oburzenia (przekleństwa nie zamieszczałem) jakie dzisiaj odebrałem od mieszkańców. Przypomnę nie jestem radnym. Od 1,5 roku macie państwo nowych radnych i od nich możecie żądać interwencji. Macie państwo też nowego burmistrza możecie też do niego dzwonić. Jak zajdzie potrzeba to też podam nr tel.
27 grudnia Urząd Miejski informował, że jeśli mieszkańcy widzą, że jakaś droga jest nieodśnieżona to warto skontaktować się z właściwym organem odpowiedzialnym za jej utrzymanie. W przypadku dróg gminnych UM prosił o tel. od poniedziałku do piątku w godzinach urzędowania 34 327-04-09.
Jak dowiaduję się oficjalnie na ul. Wyścigowej udało się zamontować kolejną, 12 lampę.
Dotychczasowe 11 lamp zamontowano w poprzedniej kadencji m.in. za radnego Krzysztofa Czerwika. Ale to nie koniec dobrych wieści dla mieszkańców tego sołectwa. Podobno c
Nieprawidłowe parkowanie będzie też kontrolowane także na samym osiedlu przy ulicach: Bankowej, Żeromskiego, Korczaka. ks. Kubowicza i Placu Konstytucji, ze szczególnym uwzględnieniem rejonu szkoły przy ul. Bankowej 13.
Wiadomo na terenie starego osiedla obowiązuje znak D 40 czyli strefa zamieszkania. Na tych ulicach obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/ h. W tej strefie piesi cieszą się dodatkowymi przywilejami. To oni mają pierwszeństwo przed pojazdami. Osoba taka może się poruszać całą szerokością drogi i nie musi korzystać z chodników.
9 I piątek