FELIETON – ILE ZARABIA BURMISTRZ CZYLI DOBRZE BY BYŁO, ŻEBY PAN PRZYNIÓSŁ JESZCZE ZAŚWIADCZENIE, ŻE MIESZKANIE JEST PANU NAPRAWDĘ POTRZEBNE

Czy burmistrza Cezarego Osińskiego można porównać do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej z kultowego serialu „Alternatywy 4”? Nie chodzi o wygląd (broń Boże) ani o styl bycia, tylko o pewien schemat załatwiania spraw: dużo papierów, dużo formalnych uników i efekt taki, że mieszkaniec po czasie i tak zostaje bez konkretu.

Ostatnio jeden z mieszkańców naszej gminy zadał pytanie w ramach dostępu do informacji publicznej. Pytanie było proste: ile zarabiają urzędnicy – zwłaszcza po podwyżkach z ostatnich 2–3 lat. To nic nadzwyczajnego: gmina wydaje publiczne pieniądze, więc mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co idą środki z budżetu.
Zgodnie z zasadą wynikającą z ustawy o dostępie do informacji publicznej, odpowiedź powinna przyjść szybko – co do zasady w 14 dni. Tymczasem w tej sprawie mieszkaniec czekał od 16 października 2025 r. i doczekał się dopiero 15 stycznia 2026 roku . I co najważniejsze – doczekał się odpowiedzi, która nie odpowiada na pytanie.

Bo zamiast jasnych kwot pojawiły się ogólniki i widełki „od – do”. Czyli coś w stylu: „może tyle, może tyle”, bez informacji, jakie są faktyczne wypłaty i jakie kwoty realnie obciążają budżet. To sprawia wrażenie, jakby celem nie było udzielenie informacji, tylko zniechęcenie petenta do zadawania kolejnych pytań.

Tu aż prosi się o porównanie z serialem „Alternatywy 4”, gdzie niejaki Cichocki (Bronisław Pawlik) uporczywie domaga się mieszkania, a prezes spółdzielni (Gustaw Lutkiewicz) robi wszystko, żeby sprawę przeciągać. Kultowa scena kończy się tym, że prezes „wypycha” interesanta z gabinetu i dorzuca jeszcze jedno żądanie: „aha, dobrze by było, żeby pan przyniósł zaświadczenie, że mieszkanie jest panu naprawdę potrzebne”.

Czyli zamiast decyzji – kolejny papier. W Blachowni teraz wygląda to podobnie: mieszkaniec pyta o konkretne kwoty, a w odpowiedzi dostaje coś, co można streścić tak: „proszę jeszcze uzasadnić, dlaczego pan chce wiedzieć” albo „tu ma pan widełki”. Jakby do pytania o wydatki z publicznych pieniędzy trzeba było mieć skończone 80 lat i zgodę obojga rodziców.
Oczywiście można się uśmiechnąć. Tylko, że to nie jest śmieszne, gdy mówimy o pieniądzach podatników. Jawność nie jest łaską władzy. Jawność jest obowiązkiem. A odpowiedzi „od – do”, po kilku miesiącach, na proste pytania, to nie transparentność – to urzędowa gimnastyka, jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć.

A właśnie mieszkańcom chodzi o prawdę – nie o sensację, nie o plotki, tylko o elementarną zasadę: publiczne pieniądze = publiczna informacja. Jeśli urząd nie potrafi odpowiedzieć jasno i w terminie na pytania o wydatki, to jak mieszkańcy mają kontrolować, co dzieje się z budżetem? To nie jest tajemnica, bo to nasze pieniądze.
Wygląda na to, że w Blachowni obowiązuje nowa wersja jawności: niby jest odpowiedź, ale konkretów brak. A to już naprawdę brzmi jak Bareja – i boję się, że to w Blachowni staje się serialem. Skoro nie można się dowiedzieć niczego z urzędu, trzeba szukać pomocy w Sądzie.

 

IDĄ MROZY. MIESZKAŃCY MALIC PILNIE CZEKAJĄ NA SPOTKANIE Z BURMISTRZEM BLACHOWNI. CO ZROBI CEZARY OSIŃSKI?

Pani Małgorzata z Malic w imieniu ponad 30 mieszkańców złożyła wniosek do burmistrza o sprzeciwie proponowanego obecnego rozkładu jazdy komunikacji. Ludzie zaproponowali własną wizję połączeń busów z Malicami. W środę z Cezarym Osińskim rozmawiała radna Barbara Bagmat. Włodarz miał ją poinformować, że w czwartek 15 stycznia dojdzie do spotkania z przewoźnikiem gminnym „Wesley”, aby zmienić rozkład jazdy. -Burmistrz poinformował mnie, że wszystkie pisma od mieszkańców będą brane pod uwagę. Miał do mnie oddzwonić w czwartek wieczorem (po spotkaniu z przewoźnikiem)  i poinformować, o której godzinie w poniedziałek 19 stycznia odbędzie się spotkanie z mieszkańcami Malic. Niestety pan Osiński do tej pory nie oddzwonił. Dlatego rano w piątek 16 stycznia zadzwoniłam do Urzędu z pytaniem, kiedy dojdzie do spotkania burmistrza z ludźmi? Tym bardziej, że nadchodzą mrozy. Cezary Osiński odpowiedział mi, że w poniedziałek mają przyjechać przedstawiciele firmy „Wesley” z propozycją ewentualnych zmian w rozkładzie – informuje radna Barbara Bagmat.

Burmistrz miał powiedzieć radnej, że ustali termin spotkania w przyszłym tygodniu.

PORADNIK DLA RADNEGO JAK ROZMAWIAĆ Z BURMISTRZEM

Chciałbym pogratulować, i to szczerze, odwagi radnemu Sebastianowi Szczepaniakowi, który 14 stycznia złożył interpelację w sprawie nowej komunikacji w naszej gminie, a konkretnie, iż mieszkańcy są niezadowoleni  z połączeń w transporcie publicznym. 

Przypominając sobie, jak za złożenie podobnej interpelacji, także w imieniu mieszkańców, i także w sprawie komunikacji, inny radny Marcin Matuszewski otrzymał na sesji „cięgi” słowne za to, że swoim pismem do burmistrza wywołał burzę i lawinę krytyki pod adresem Urzędu. Aż radny Jacek Rogut nie wytrzymał stwierdzając „to co może dzieci z Ostrów będziemy wozić taksówkami”. Oby teraz podobny los (reprymenda) nie spotkała radnego z Trzepizur. 

Jak mi mówił niedawno jeden z urzędników z Blachowni – niektórzy radni nie potrafią rozmawiać z władzami naszej gminy.

-Panie Marku podpowiadam – najpierw należy pochwalić burmistrza lub skarbniczkę za cokolwiek np. za miłą atmosferę w urzędzie co przekłada się na efekty pracy, za tanią komunikację czy świetne połączenia. Do tego dobrze byłoby wtrącić ogromne zasługi Cezarego Osińskiego na rzecz pracy i współpracy z Radą, wie pan tak jak lubi prezydent Tramp. Dopiero na końcu nieśmiało, z opuszczonymi oczami, zwrócić jak najdelikatniej uwagę, że może warto poprawić komunikację… między urzędem, a mieszkańcami. Stanowcze stawianie pytań może się skończyć utratą pracy w urzędzie – oczywiście ja nie straszę radnego Szczepaniaka. Niech pan zobaczy ilu urzędników (niewdzięczników) podziękowało burmistrzowi za pracę w urzędzie, ku uciesze mieszkańców z Wręczycy. Ilu urzędników nie wytrzymało na zdrowiu? Ja wiem każdy radny może się bronić słowami „nie jestem zupą pomidorową żeby mnie lubić”, ale wie pan lepiej dmuchać na… burmistrza.

CO W GMINIE 🗣️ MALINOWE USTA, WYDAJE MI SIĘ, NIESZCZĘSNE ROZKŁADY, PIZZA PEŁNA EMOCJI, OKRADANIE LUDZI Z KURSÓW, REFERENDUM

Buśka Panie Kułakowski nie wziął pan jeszcze jedną złotoustną pod uwagę. Myślę że o zwycięstwo „Malinowe usta” mogłaby powalczyć przewodnicząca Rady ze swoim słowami „ wydaje mi się że dobrze znam się na samorządzie”. Bezkonkurencyjnie i szkoda nawet komentować

OSP-A Jeden z Radnych pisze o pizzy która jego zdaniem wzbudza wiele emocji. Chciałam zapewnić tego radnego , że więcej emocji budzi komunikacja w Blachowni niż jego pizza. Jak przejdzie się z buta z wyrazową do Blachowni przy -10 C bo nie ma autobusu to może ten radny będzie inaczej postrzegał słowo „emocje” .

Miodowa Wybieram wypowiedź burmistrza, która jest jednoznaczną informacja dla mieszkańców kogo sobie wybrali na ten urząd ,, Nie wiemy, ile będzie kosztować, ale może będzie taniej” to żadna informacja W ustach burmistrza Osińskiego  oznacza: nie policzyliśmy i nie mamy żadnej kontroli nad procesem. A dopisek „może tyle samo, a może taniej” to klasyczne mydlenie oczu i nie niesie żadnej informacji. Równie dobrze mógłby powiedzieć: „ jakoś to będzie” Jeśli władza wprowadza „nową komunikację”, to minimalny standard to: realne widełki kosztów, co dokładnie wchodzi w cenę, co jest ryzykiem wzrostu i kiedy będą twarde liczby. Bez tego to nie jest zarządzanie tylko wróżenie z fusów. Mieszkańcy nie potrzebują „może”, tylko konkretów — bo to oni płacą, czy w podatkach, czy w biletach, czy w cięciach, które niestety trzeba będzie zastosować gdzieś indziej. Malina dla Osińskiego — chłop wróży ceny komunikacji jak pogodę: „nie wiadomo, może będzie taniej” Tylko, że budżetu nie robi się z „może” i z ,, może” też nie zarządza się gminą

Agnieszka 8212 Z kim teraz nie rozmawiam to nikt nie głosował na Czarka. Co się stało nikt się teraz nie chce przyznać czyżby przejrzeli kogo wybrali?

uuuu Nic pan nie pisze że kolejne osoby mają dosyć pracy w urzędzie. Takiej atmosfery to tu jeszcze nie było. Dzisiaj ludzie mówią myśleliśmy, że z facetem będzie spokojniejsza praca . Okazało się, że z deszczu wpadliśmy pod rynnę. Niestety sama na niego głosowałam teraz bardzo żałuję. 

Dworco-wa „Wydaje mi sie że trzeba pożyczyć 10 mln.” „Wydaje mi się że autobusy kursują w odpowiednich godzinach”. „Wydaje mi sie że basenu budować nie będziemy”. „Wydaje mi sie że zaproponowałam nie odpowiedniego kandydata na burmistrza”. „Wydaje mi się że napisałam tekst o hejcie żeby odwlec uwagę od transportu”. ”Wydaje mi się kiedy pan z Cmentarnej hejtuje to już nie jest to hejt” i tak w koło. Myślę że slogan „Wydaje mi sie” będzie hymnem obecnej władzy w Blachowni.

 konto-tatusia Policja powinna zająć się coraz większą patologią i pijaczkami. W parku wieczorami odbywają się libacje na tężni i przy fontannie. Dlaczego na zimę tężnia nie jest zamknięta tak jak było to od początku jej powstania? Zapraszam również na ulicę Parkową gdzie pomiędzy sklepem Rabat a blokiem numer 1 jest małe wysypisko śmieci szlachty zaściankowej. Kilkadziesiąt małpek rzuconych w krzaki. Co robi dzielnicowy gdy podjedzie i widzi osiedlowych żuli? Mówi im, aby się schowali za blok, aby nie było ich widać? Zero mandatów, wywiezień na izbę co najwyżej pouczenie. Czy takiej oczekujemy policji? Przejadą radiowozem i widząc grupkę osób pijących alkohol wielokrotnie nawet nie wysiądą z radiowozu Czy tacy mają być stróże prawa? Mam wrażenie, że w biedronce by nic nie upilnowali.

Urzędnik Panie Marku napisał pan pół prawdę – gmina dostanie dofinansowanie, ale TYLKO na komunikację realizowaną przez Wesley. MPK to całkowity koszt gminy , na czerwone autobusy nie mamy dofinansowania i to musimy płacić z budżetu kosztem innych inwestycji

Jacek Zachęcam, by zajrzeć do dokumentów źródłowych, jak np. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, Ustawa o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, Ustawa o samorządowym, czy wreszcie strona gminy. Na stronie gminy jest napisane wprost, że „Za fragmenty tras w Częstochowie i gminie, w całości musi zapłacić Gmina Blachownia.”.
To niezgodne z prawem. Gmina nie ma prawa zlecać przewozów poza swoim obszarem, chyba że zostałyby ujęte w porozumieniu międzygminnym, ale wtedy odpada dotacja z FRPA. Nie ma też prawa ustalać tam cen biletów, ani 100-procetowej ulgi. Z reguły obchodzi się to taj, że „oczekuje się” od przewoźnika, że dalej pojedzie komercyjnie. No, ale litości – jak to komercyjnie, skoro przejazdy są za darmo? Poza tym ustawodawca jasno odróżnia przewozy komercyjne od publicznych – różnią się właśnie tym, że jest to zlecane i finansowane przez jednostkę samorządu terytorialnego. Więc zlecanie „komercyjnych” jest ewidentnym i bezczelnym obchodzeniem prawa. No i postępowanie obarczone jest błędem, jeśli od wykonawcy oczekuje się, że w cenę wkalkuluje koszt innej usługi.
Ale przede wszystkim: po jakie licho jeździć do tego Dospelu?
A gdy się już zorientują i kursy do Dospelu wytną, to… wciąż będą płacić Wesleyowi wg stawki, w którą są one wkalkulowane!

Mar Panie redaktorze proszę nagłośnić dlaczego niektórzy kierowcy Busów linii 252 Nie chcą zabierać pasażerów z pod ALDIKA. Linia 252 powinna kończyć i zaczynać na częstochowskiej DW PKP. A w praktyce oczekują na Sienkiewicza koło ośrodka.  Ludzie z Ostrów i zakupami z Aldika nie moga się zabrać.

D….  Panie redaktorze proszę nagłośnić proceder jaki wykonują kierowcy Busików/Wesley/. Dnia 15.01.2026 r. linia 253 godz. 17.24 przystanek Ośrodek zdrowia. Czekałem na Busika 35min. Kierowczyni ucwaniła się i omija przystanki jeździ na skróty omijając całą ulice Sienkiewicza i na skróty do Dospelu. Po interwencji u właścicielki Wesley została zawrócona. To nie pierwszy raz wykonane cwaniactwo kierowców. To jest okradanie gminy z wozokilometrów i nas podatników z kursów. Opóźnienia opóźnieniami z powodu różnych ale nie tolerujemy cwaniactwa i okradania nas mieszkańców z kursów. Dodatkowo Busiki na linii 253 są cały czas opóźnione i nie ma możliwości przesiadki na centrum przesiadkowym na autobus 22 lub 21 oraz na przystanku Gnaszyn Dospel na inne linie. Mieszkańcy zgłaszajmy o nieprawidłowościach czy do gminy czy na forach lub radnych. NIE TOLERUJEMY DZIADOSTWA Blachownia na to nie zasługuje!

Bożena 911  Wobec zadłużania gminy, zatrudniania ludzi z Wręczycy, tak jakby w Blachowni nie było mądrych ludzi, wprowadzenie chaosu w komunikacji chyba czas na referendum, choć jak opowiada w urzędzie CO że nie boi się referendum bo nikt go nie odwoła. Chyba czas się budzić bo gmina pójdzie na dno.   

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

BLACHOWNIA OTRZYMA DOFINANSOWANIE DO KOMUNIKACJI PUBLICZNEJ

Jak dowiedziałem się oficjalnie Blachownia otrzyma 1.025.688 zł z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na dofinansowanie transportu gminnego. Oznacza to, że Gmina ze swojej kasy na transport po gminie wyda 2.721.672  zł. Ta kwota może być wyższa bowiem z dokumentów przetargowych wynika, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. linie nr 253 i 254 do przystanków Dospel oraz Dźbów Skorki i nie wiadomo kto zapłaci za te przejazdy. Miejmy nadzieję, że w końcu burmistrz Osiński zdradzi dokładnie ile podatnicy z naszej gminy zapłacą za transport publiczny. Tym bardziej, że jest uchwalony budżet na ten rok.

Jurajski Związek Powiatowo-Gminny „Komunikacja Jurajska”
otrzyma 16.392.776 zł.

Funkcjonujący od 2019 roku FRPA to wsparcie finansowe dla samorządów, które są organizatorami transportu zbiorowego. Samorząd, który złożył wniosek, otrzymał takie dofinansowanie. W niedługim czasie Cezary Osiński powinien podpisać umowę z wojewodą śląskim, który reprezentuje Skarb Państwa.

KRÓTKA ROZPRAWA MIĘDZY TRZEMA PODMIOTAMI URZĘDEM, PRZEWOŹNIKIEM I ZMK

Urząd Miejski w Blachowni informuje, że wszelkie pytania lub uwagi pasażerów dotyczące opóźnień busików Darmowej Komunikacji Gminnej, spowodowanych utrudnionymi warunkami drogowymi wynikającymi z opadów śniegu, prosimy kierować bezpośrednio do przewoźnika „Wesley” pod numer telefonu 602 385-423. Czy teraz urząd mówi -Co złego to nie my, to przewoźnik?

A to tylko niektóre opinie na temat nowej komunikacji.

Zawiedziony Chciałem z dzieckiem podjechać do domu kultury przy biedrone czekałem  od 16.33 do 16.55. W rozkładzie jazdy busa 252 powinien być o 16.47. Nie było. Pod wskazanym numerem telefonu usłyszałem, że busik był opóźniony 19 min. Dziwna rzecz bo skoro drogi mamy dobrze odśnieżone to z czego wynika, aż takie opóźnienie. Strach pomyśleć co by było gdyby bus miała jechać z Wręczycy przez Blachownię do Częstochowy. Pewnie na miejsce dojechałby z godzinnym opóźnieniem. Te busy to jakaś kpina z ludzi. 

w ku… pasażer Korzystając z komunikacji MPK i darmowych busów mam wrażenie, że Blachownia powinna mieć jeszcze jednego przewoźnika, który pod urząd podstawiłby taczkę z metalowym kołem.  Moi sąsiedzi musieli iść z Wyrazowa do Blachowni na nogach bo nie było połączenia. Za tak „sprawną” komunikację ktoś powinien wsiąść do taczki.

Przemarznięty Niech szlak trafi komunikację i tych co ją wymyślili. Pojechałem do Częstochowy do lekarza. U lekarza byłem pół godziny, a z Blachownia do Częstochowy i powrót zajęło mi 4 godziny. Bo na autobusy czekałem po godzinie. Najgorzej było w Łojkach czekałem na busa ponad godzinę. Zmarzłem na kość. Dziękuję panie burmistrz.

Kobieta z Parkowej No jakiś żart. Gmina w sprawie opóźnień w transporcie gminnym każde kontaktować się z firmą wesley, a firma przewozowa informuje, że ma opóźnienia bo Gmina nie odśnieża odpowiednio dróg. Jak już chcecie zrzucać winę jeden na drugiego to ustalcie wspólnie jakieś stanowisko, żeby nie wyszło jak z ZMK.  Co więcej kiedy na sesji ten temat poruszył radny Rećko usłyszał że dopiero kierownik ZMK będzie wskazywał czego potrzebuje w zakresie środków i ludzi, a teraz słyszymy, że za nieudolność komunalki ktoś musi odpowiedzieć. No to kto? Chyba ten (…), który wprowadza zmiany bez przygotowania. Tak patrząc na to co się dzieje, to chyba duet Cmentarna-Cisiańska chcą wysadzić w powietrze funkcjonowanie gminy.

sekret Panie Marku zapewniam, ze komunikacja urzad  czyli my podatnicy zaplaca wiecej niz to co pan napisal 3,7 miliona zlotych. Nie wliczyl pan wozenia powietrza do Walaszczyk i Dospelu. Jak pan mysli kto za to zaplaci? Ale niech pan tego nie rozpowiada

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

Komentarz 

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż urząd w Blachowni, nowy przewoźnicy i „komunalka” na jednej furze jadą.  Mikołaj Rej, ojciec polskiej literatury, słynął z ciętego języka i trafnych obserwacji społecznych. Gdyby żył dziś, z pewnością nie szczędziłby słów naszym urzędnikom, przewoźnikom i i ZMK, którzy – choć każdy z innej „parafii” – razem odpowiadają za jakość transportu po naszej gminie. W duchu jego twórczości warto zastanowić się, jak wyglądałaby ta współpraca i czy rzeczywiście każdy sobie rzepkę skrobie?
Po pierwsze, urząd, jako ten, co „na górze siedzi”, często wydaje decyzje zza biurka, nie bacząc, jak one wpłyną na codzienność ludzi. Przewoźnik, z kolei, wozi pasażerów, ale gdy drogi zaśnieżone, to rozkłada ręce. „Komunalka” ta sprząta, łata i łata… ale bez budżetu i zgody urzędu – niewiele załata. I tak kręci się ta karuzela odpowiedzialności, gdzie każdy wskazuje palcem na drugiego.
A przecież Rej pisał: „A jako kto ma rozum, niechaj go używa”. Gdyby urząd, przewoźnik i ZMK usiedli przy jednym stole, może udałoby się stworzyć taki system, który służyłby ludziom, a nie tylko procedurom. W innym przypadku będzie co pisał Rej „Ksiądz pana winipan księdza, a nam prostym zewsząd nędza”.

ZA NOWĄ KOMUNIKACJĘ BLACHOWNIA W TYM ROKU ZAPŁACI PONAD 3,7 MLN ZŁ

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” – Cezary Osiński, 6 maja 2024 roku.

W sierpniu, na pierwszym spotkaniu w sprawie nowej komunikacji, mieszkańcy pytali burmistrza wprost: -czy gminę stać na dwóch przewoźników oraz ile będzie kosztować transport publiczny „po nowemu”. Odpowiedź była wymijająca -Nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztować nowa komunikacja. Może tyle samo co teraz, a może będzie taniej – mówił wtedy Osiński. Dziś już wiadomo, że z „może taniej” nie zostało – nic. 

Ile to kosztuje teraz – konkretnie?? 

Roczny koszt po stronie gminy ma wynieść uwaga – 3.747.360,33 zł.

Koszt funkcjonowania komunikacji gminnej realizowanej przez PP „Wesley” S.C. ma wynosić 4.596 264 zł za 2 lata, czyli 2.298.132 zł rocznie. Dodatkowo w dokumentach pojawia się zapis, że w przypadku obowiązku naliczenia VAT gmina zgadza się zwiększyć dotację o stawkę VAT czyli koszt może być jeszcze wyższy.

Do tego dochodzi koszt porozumienia z Częstochową (MPK): około 1.449.228,33 zł brutto za okres od 1 stycznia do końca grudnia 2026 roku.

W praktyce oznacza to, że w tym roku Blachownia ma zapłacić 3.747.360 za komunikację miejską (MPK/Częstochowa) i gminną („Wesley”).

Komentarz

Problem polega na tym, że radni i mieszkańcy do tej pory nie otrzymali jasnej informacji, ile dokładnie będzie kosztował nowy transport. Teraz, gdy kwoty wypływają z dokumentów, widać skalę obciążenia budżetu. Nie wiadomo też, czy burmistrz złożył wniosek o dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Termin składania wniosków był do 5 grudnia, a rozstrzygnięcie przetargu – dopiero 17 grudnia. To rodzi oczywiste pytanie: czy gmina wykorzystała możliwość dofinansowania, czy ją przespała?

Z dokumentów przetargowych wynika również, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. 253 i 254 do przystanków DOSPEL oraz DŹBÓW SKORKI. Tymczasem w znanym porozumieniu z Częstochową nie ma jasnego odniesienia do tych linii.

Czyli kolejne proste pytania, na które radni i mieszkańcy powinni dostać odpowiedź: kto płaci za odcinki poza gminą, po Częstochowie na jakiej podstawie są one realizowane, czy istnieje porozumienie/uzgodnienia i jakie są zasady rozliczeń.

Za poprzedniej burmistrz koszt całego transportu wynosił niespełna 1,5 mln zł. Według danych przywoływanych przez „Wspólnotę” dopłata gminy do transportu publicznego miała wynosić 75,76 zł na mieszkańca, co przy 12 377 mieszkańcach daje ok. 938 tys. zł rocznie z kasy gminy (reszta to dopłata z zewnątrz).

Dziś mówimy o ponad 3,7 mln zł rocznie. Panie burmistrzu to nie jest „podobnie” ani „taniej”. To jest skok, który będzie miał realne skutki dla inwestycji i innych wydatków gminy. Cezary Osiński zapowiadał, że może być „tyle samo albo taniej”. Wyszło o wiele drożej. A najgorsze jest nie to, że coś kosztuje — tylko to, że przez miesiące mieszkańcy słyszeli niepewne deklaracje, zamiast dostać jasne wyliczenia, warianty, plan finansowania i komunikacji. Na koniec będzie standard: „to radni zgodzili się, uchwalając budżet. Tyle, że radni powinni głosować na podstawie pełnej informacji, a tak się nie stało. Za czym więc głosowali? Mieszkańcy zaś mają prawo wiedzieć, za co dokładnie pójdą ich podatki.

CHŁODNY FELIETON

Zima w naszej gminie to nie pora roku. To spektakl. Widowisko. Performance artystyczny gdzie główną rolę gra śnieg i pługi.

Biały opad leżał wszędzie na jezdni, chodnikach, tworząc ślizgawicę.

Na szczęście „już” około godz. 20 na starym osiedlu pojawił się pług, a z nim nadzieja na konkretne odśnieżenie dróg osiedlowych, do czarnego asfaltu. Niestety wiara prysnęła po pierwszym przejeździe ciężkiego sprzętu. Pług przejechał, zgarną jakąś warstwę śniegu, i by nie było wątpliwości, że już się nie pojawi, za sobą zostawił trochę mieszanki.

Nie możemy mieć do wykonawcy usługi żadnych zastrzeżeń . Pług był. To fakt. Przejechał ulicą z godnością i migającymi kogutami, jakby właśnie wygrał casting do roli w filmie akcji. Problem w tym, że śnieg nie został w całości zebrany, jakby kierowca uznał, że nie będzie niszczył naturalnego piękna krajobrazu. Niech się ludzie nacieszą. Niektórzy z mieszkańców mówią, że to nowa ekologiczna strategia gminy: „zachowaj śnieg dla przyszłych pokoleń”.

Połączenie „odśnieżenia” dróg z artystycznym posypywaniem… śniegu dało efekt, którego nie powstydziłby się żaden kurort narciarski. Mieszkańcy mogą teraz trenować piruety, testować przyczepność opon, sprawdzać, czy ich auto potrafi driftować. Być może to nowy program aktywnego wspierania sportów zimowych, a przy okazji zakładów ubezpieczeń.

Jak widać zima w gminie to nie problem – to przygoda. A pług i solarka? To duet, który działa według własnych zasad. Może nie odśnieżają, jak trzeba, ale przynajmniej robią to z charakterem. Jestem ciekawy ile za takie odśnieżanie płaci Urząd Miejski i czy ktoś sprawdza jakość wykonywanej usługi odśnieżania?

LUDZIE SĄ OBURZENI NIE TYLKO NOWĄ KOMUNIKACJĄ, ALE TAKŻE ODŚNIEŻANIEM DRÓG. POMÓŻMY WŁADZOM ODŚNIEŻYĆ GMINĘ

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” Cezary Osiński 6 maja 2024 rok.

-Marek czy możesz gdzieś zainterweniować bo nikt nie odśnieża naszych osiedlowych dróg od nocy.

-Panie Kułakowski ma pan nr do tej firmy co odśnieża bo chyba (…) zapomnieli o swoich obowiązkach.

-Czy ma pan nr tel. do Osińskiego chce zadzwonił i mu powiedzieć, żeby ruszył tyłek i zaczął pracować za nasze podatników pieniądze. Na co czeka z odśnieżaniem chce żeby zasypało Blachownię na amen?

-Panie Marku dlaczego do (…) nie są odśnieżane chodniki i drogi. Ludzie wychodzili dzisiaj z kościoła i się wywracali kto rządzi tą gminą. Przejścia dla pieszych zasypane ciężko przejść. Dlaczego nikt nie odśnieża?

-Dzwoniłam do jednej z radnych, na początku odrzucała moje połączenia, a potem wyłączyła telefon. (…) szlak mnie trafi gdzie są służby gdzie są radni za co biorą pieniądze gdzie jest ten nowy burmistrz co tak obiecywał wspierać ludzi? Pamiętam, że za Szymańskiej były odśnieżane drogi i można było się dodzwonić.

-Działki zasypane, a radna śpi?

-Jakiś radny gdzieś napisał, że będą odśnieżać drogi jak przestanie padać. (…) a jak nie przestanie do jutra to co wtedy?

-Pan Szczepaniak poinformował mnie, że mają odśnieżać tylko drogi pierwszej kategorii czyli tylko tam gdzie jeździ komunikacja przewozowa, czyli drogi na osiedlu nie będą odśnieżane czuję się jak mieszkanka drugiej kategorii. Radny poinformował mnie też, że firma odśnieżająca drogi wykonuje tylko polecenia Burmistrza Osińskiego, a Wręczycka też jest nieodśnieżona i nikt nie płacze.  

To tylko niektóre głosy oburzenia (przekleństwa nie zamieszczałem) jakie dzisiaj odebrałem od mieszkańców. Przypomnę nie jestem radnym. Od 1,5 roku macie państwo nowych radnych i od nich możecie żądać interwencji. Macie państwo też nowego burmistrza możecie też do niego dzwonić. Jak zajdzie potrzeba to też podam nr tel. 

27 grudnia Urząd Miejski informował, że jeśli mieszkańcy widzą, że jakaś droga jest nieodśnieżona to warto skontaktować się z właściwym organem odpowiedzialnym za jej utrzymanie. W przypadku dróg gminnych UM prosił o tel. od poniedziałku do piątku w godzinach urzędowania 34 327-04-09.

Na wszelki wypadek podaje kontakt telefoniczny do Państwa radnych

Bagmat Barbara  604 903-695 Kościuszki dzielnica tzw. ptasia 

Szczepaniak Sebastian 602 479-346 Trzepizury i Ostrowy 

Matuszewski Marcin 697 669 208  Ostrowy

Contucci Ewa 698 207-570  Działki

Janas Olga  Wyrazów 798 131-179

Makowski Marek 728 930-554 Cisie

Jamorski Jarosław   796 206-108  Osiedle

Próba Jakub  607 301-703 Osiedle

Michalik Radosław Starowiejska tel. 574 196-125

Piątkowska Joanna  tel. 693 693 980 Osiedle przy Aldi i bloki przy Bankowej

Rećko Tomasz 507 573-233 Ottonów

Jacek Rogut  601 886-561  Łojki

Piotr Włoczek  505 032-793 Osiedle Miodowa

Jeśli chodzi o odśnieżanie to wydaje mi się, że najmocniejszą moc sprawczą w odśnieżaniu Gminy może mieć przewodnicząca Rady Edyta Mandryk nr tel. 668 118-597. Warto spróbować.

Czekam na Państwa uwagi gdzie są zasypane drogi. Pomóżmy władzom odśnieżyć Gminę.

Wasze opinie

-Marek napisz, że drogi na działkach nie odśnieżane. 

-Żeromskiego i Konstytucji nie odśnieżają

-U nas w Cisiu widziałem tylko pług na drodze powiatowej. Na gminnych zero -Dąbrówka, Nowiny Nadrzeczna ciemność widzę czyli białość widzę   

-Biegańskiego nic nie jeździ. 

-Nowowiejska nikt nie odśnieża

-Na ptasim osiedlu nie ma żadnego traktora

-Na Grabowej biało

-Wróciłem ze spaceru  Bukowa i Modrzewiowa, Dębowa, Świerkowa zapomniana przez pługi  

-Górnicza biała 

-Rozmawiałam z burmistrzem który zapewnił mnie, że firma jest już w terenie. Drogi będą odśnieżane wcześniej czy później 

-Zielona na Łojkach zapomniana. Radny ma nas (…) 

-Starowiejska nie widziałem pługu

-Polna , Młyńska, Rolnicza ulice białe 

-Mała, Mickiewicza nie widać pługów traktorów. Pewne jak nas zasypie to wtedy ruszą  

-Na Łojkach zero odśnieżania 

-Ostrowy boczne od Sosnowej Miarki, Przechodnia  i Kawowa zaśnieżone

-Bema bez odśnieżania 

-Korczaka śnieg  leży i czeka na pługi   

-Nasz Plac Konstytucji niby w centrum Blachowni a odśnieżanie jest po łebkach. Po tym burmistrzu nie wiele sobie obiecuje 

-Marek spokojnie tylko się ściemni to się pojawią traktory z kogutami. Chodzi o to, aby traktory ze swoimi pomarańczowymi kogutami były widoczne i ludzie będą zadowoleni.

-Niech świecą czym chcą niech trąbią, hałasują byleby odśnieżali bo 4 nad ranem jadę do Niemiec 

-Przysieczna i Mostowa biała. Uważajcie na remontowany most 

-Wyścigowa zapomniana

-Sportowa biegun nie ma pługów 

-Prosta na Wyrazowie zasługuje na zmianę nazwy Biała 

-Zielona biała nasz radny śpi

-Konstytucji zawsze na końcu odśnieżania jak na razie nic nie nadjeżdża jak zapowiada Osiński

-Z tymi kogutami to słuszne spostrzeżenie 

-Konopnicka trudno się jedzie nie odśnieżona i ściąga do rowu.

-Pada i pada, a chodniki na osiedlu zasypane. 

-Tak pada że boję się że urzędnicy nie dojadą do pracy. Może i lepiej

-Uwaga na Cmentarnej ślisko

-Młyńska nadaje się tylko na kulig

-1 Maja zawiana na biało 

-Blachownia sparaliżowana. Ostrowy zasypane, mieszkańcy żalą się radnym, bo do gminy dodzwonić oczywiście się nie można. Brawo Czarek

-Jak to zacznie topnieć niezebrany śnieg to ludzie będą się topić w brei czy ktoś o tym nie myśli?

 

 

INWESTYCJE W WYRAZOWIE

Jak dowiaduję się oficjalnie na ul. Wyścigowej udało się zamontować kolejną, 12 lampę.

Dotychczasowe 11 lamp zamontowano w poprzedniej kadencji m.in. za radnego Krzysztofa Czerwika. Ale to nie koniec dobrych wieści dla mieszkańców tego sołectwa. Podobno coraz bliżej realizacji są inne inwestycje m.in. chodnik i będzie to zasługa obecnej radnej Wyrazowa i rzecz wiadoma burmistrza Osińskiego.

Za niedługi czas spróbujemy zapytać radnych co przez 2 lata zrobili dla swoich mieszkańców.   

POLICJA SPRAWDZI JAK I GDZIE PARKUJESZ

Komisariat Policji w Blachowni informuje o realizacji planów priorytetowych dotyczących poprawy bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym na terenie miasta.

Od 1 do 30 stycznia br. działania na terenie naszej gminy będą ukierunkowany na ograniczenie wykroczeń związanych z nieprawidłowym parkowaniem przy ulicach Miodowej, Parkowej i Sienkiewicza przed kościołem.

Nieprawidłowe parkowanie będzie też kontrolowane także na samym osiedlu przy ulicach: Bankowej, Żeromskiego, Korczaka. ks. Kubowicza i Placu Konstytucji, ze szczególnym uwzględnieniem rejonu szkoły przy ul. Bankowej 13.

Wiadomo na terenie starego osiedla obowiązuje znak D 40 czyli strefa zamieszkania. Na tych ulicach obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/ h. W tej strefie piesi cieszą się dodatkowymi przywilejami. To oni mają pierwszeństwo przed pojazdami. Osoba taka może się poruszać całą szerokością drogi i nie musi korzystać z chodników.
Co jeszcze ważne zmotoryzowani mogą parkować pojazdy tylko w wyznaczonym miejscu. Mandat za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu wynosi 1.500 zł oraz nawet 15 pkt karnych. Recydywa będzie kosztować 3.000 zł. Za niewłaściwe parkowanie zapłacimy 100 zł oraz stracimy 1 punkt karny.

HEJ KOLĘDA

9 I piątek od godz. 9.00 – 1 kapłan ul. Żeromskiego nr 6, 7, 7A, 9; 2 kapłan ul. Korczaka nr 1 i 2 od godz. 15.00 – 1 kapłan ul. Korczaka nr 3, 4, 5; 2 kapłan ul. Korczaka nr 6, 6A i 8

10 I sobota od godz. 9.00 – ul. Starowiejska (nry parzyste) z dwóch kierunków

12 I poniedziałek od godz. 9.00 – ul. Starowiejska (nry nieparzyste) z dwóch kierunków

13 I wtorek od godz. 9.00 – 1 kapłan ul. Cmentarna, Poziomkowa, Młyńska i Słoneczna; . 2 kapłan ul. Polna, Krótka, Gołębia i Rolnicza od godz. 15.00 – 1 kapłan ul. Odlewników i Dobra; 2 kapłan ul. Spokojna

14 I środa od godz. 9.00 – 1 kapłan ul. Parkowa domy prywatne; 2 kapłan ul. Parkowa 1, 1A i 4A od godz. 15.00 – 1 kapłan ul. Kościuszki; 2 kapłan ul. Wczasowa

15 I czwartek od godz. 9.00 – ul. 1 Maja (z dwóch kierunków) od godz. 15.00 – ul. Bankowa 1 kapłan nry 2 i 4; 2 kapłan nry 3, 7, 11

16 I piątek od godz. 9.00 – ul. Bankowa 1 kapłan nry 6, 8, i 10; 2 kapłan nr 9 od godz. 15.00 – Plac Konstytucji 1 kapłan nry 1, 2, 3; 2 kapłan nry 4, 5, 6, 7, 8

17 I sobota od godz. 9.00 – ul. Leśna i Nowowiejska (z dwóch kierunków)

19 I poniedziałek od godz. 9.00 – 1 kapłan ul. Wąska, księżycowa i Handlowa; . 2 kapłan ul. Partyzantów i Skłodowskiej od godz. 15.00 – 1 kapłan ul. Kubowicza nr 6 i 8; 2 kapłan ul. Miodowa 1

20 I wtorek od godz. 9.00 – ul. Miodowa -1 kapłan nr 5; 2 kapłan nr 5A od godz. 15.00 – ul. Miodowa – 1 kapłan nr 3; 2 kapłan nr 4

21 I środa od godz. 9.00 – ul. Miodowa – 1 kapłan nr 6; 2 kapłan nr 6A od godz. 15.00 – 1 kapłan ul. Miodowa 7; 2 kapłan ul. Sienkiewicza nr 18 i 20

22 I czwartek od godz. 9.00 – ul. Kubowicza – 1 kapłan nr 1 i 2; 2 kapłan nr 3, 4, 5

DLA KOGO „MALINOWE USTA”

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem – to znane powiedzenie, które czasami pasuje do wypowiedzi niektórych osób publicznych.

Przykład – wiele lat temu były premier RP w rozmowie radiowej z pewną posłanką nagle usłyszał -Panie premierze gdybym miała mieć takiego męża to bym mu do zupy wsypała truciznę. Były premier spokojnie odpowiedział – gdybym miał mieć taką żonę jak pani to bym zjadł tę zupę.

Z takich powiedzeń radiowa Trójka uczyniła  plebiscyt „Srebrne usta”.

Jak pokazuje życie u nas w Blachowni także można się uśmiechnąć bo jest z czego zrobić mały plebiscyt np. pod nazwą „Malinowe usta”. W tym roku, za zeszłoroczne powiedzenia, nominujemy dwa najbardziej zapamiętane cytaty.

„Nie jestem zupą pomidorową, żeby mnie każdy lubił” -Sylwia Sękiewicz, główna księgowa UM i „nie wiemy jeszcze ile będzie kosztować nowa komunikacja. Może tyle samo co teraz, a może będzie taniej” -Cezary Osiński, burmistrz.

A który cytat Państwu najbardziej przypadł do gustu, kto zasłużył na „Malinowe usta„? Czekam na komentarze i wskazania – mała nagroda czeka?

CO W GMINIE🗣️LIST OD URZĘDNIKA, KOMUNIKACJA, ŚMIECI, LIST DO RADNYCH, ZAPRASZAM NAD STAW

Urzędnik Błaganie o pomoc Bo mnie jest po prostu wstyd, Panie Redaktorze, kiedy to widzę, słyszę — i kiedy w tym tkwię. W urzędzie pracuję niemal od początku. Całe moje życie zawodowe związane jest z tym miejscem. Zanim zostałem zatrudniony, uczyłem się zawodu dzień po dniu. Potem były egzaminy. Nikt nie żałował tego wysiłku, bo wszyscy mieliśmy świadomość, że służba publiczna to odpowiedzialność, a urząd to nie tylko biurko i pieczątka — to praca dla ludzi. Nie było łatwo. Były różne czasy, różni przełożeni i zmieniające się przepisy. Ale tak źle, jak jest teraz, nie było nigdy. Od pewnego czasu obserwuję niepokojące zjawiska: masowe zatrudnianie osób powiązanych rodzinnie lub towarzysko z kierownictwem, pogorszenie standardów pracy i relacji oraz atmosferę strachu i milczenia. Pojawiają się krzyki, wulgarne zachowania, obrażanie pracowników, donoszenie, próby kontrolowania i zastraszania — a w skrajnych przypadkach działania, które wielu z nas odbiera jako mobbing. Dzieje się to w instytucji publicznej i za publiczne pieniądze. Pracownicy milczą, bo boją się konsekwencji. Coraz częściej słyszymy, że „nie ma środków” na podwyżki dla wieloletnich urzędników, podczas gdy nowe osoby przyjmowane w ostatnim czasie otrzymują wynagrodzenia znacząco wyższe. Takie dysproporcje niszczą morale, podważają zaufanie do zasad równego traktowania i budują przekonanie, że o awansie i płacy decydują nie kompetencje, lecz układy. To działa destrukcyjnie: część doświadczonych pracowników odchodzi, inni wycofują się i wykonują obowiązki w ciszy, by „nie podpaść”. A na tym tracą mieszkańcy — bo urząd nie działa lepiej, tylko gorzej, wolniej i w atmosferze ciągłego napięcia. Chcę zapytać wprost: czy takie standardy są dziś normalne? Czy to jednostkowy problem, czy szersze zjawisko, które wymaga kontroli i reakcji? Te sygnały są prawdziwe, to nie jest „plotka”, lecz kwestia interesu publicznego: transparentności zatrudniania, przestrzegania prawa pracy, równego traktowania oraz ochrony pracowników przed nadużyciami. To również sprawa jakości usług, jakie urząd świadczy mieszkańcom. Mój głos to głos urzędnika, który pamięta czasy, gdy służba publiczna oznaczała etos, kompetencje i odpowiedzialność. Dziś pada pytanie: czy to jeszcze urząd, czy już folwark? Warto o tym mówić głośno, merytorycznie i odważnie — zanim odejdą ci, którzy pamiętają, po co ten urząd w ogóle istnieje. To, co się dzieje w naszym urzędzie jest destrukcją, a jej skutki ponoszą mieszkańcy. Proszę: niech ktoś pomoże i ratuje to, co z normalnego urzędu jeszcze zostało… 

Babę zesłał  Bardzo chciałam podziękować za świetne skomunikowanie komunikacji. 2 października nie miałam jak dojechać do pracy. Musiałam z Wyrazowa dreptać na pieszo do centrum Blachowni. Brawo panie Osiński. Zaskakuje Pana nas mieszkańców cały czas. Jeszcze trochę a przyjedziemy z taczką.   

Bruneta Ja w sprawie Listu do Radnych- Bardzo dobrze napisane, logicznie i z sensem. Tylko obawiam się, że to jak o ścianę grochem. Większość „nowych” radnych dostało się do rady na fali nienawiści rozpędzonej poprzez kłamstwa pana z Cisia. Dostali się ludzie którzy byli najbardziej aktywni (…) byłej Pani Burmistrz i chyba nie bardzo wiedzą na czym polega bycie radnym. Tylko jeden, niby „niezależny” ze starszych i niby doświadczonych dołączył do grupy tej 11- „automatycznie podnoszących rękę” w zamian za profity w Urzędzie. Szanowny panie jestem przekonana, że nie dojdzie do Radnych ten tekst, im i tak dobrze się żyje. A troska względem mieszkańców dla nich to robienie na złość Szymańskiej, przecież tak dużo (…) przez „(…) z Cisia” tego chciało.

Z Miodowej Dobrze że w Ostrowach jest taki radny- Matuszewski który walczy o prawa mieszkańców. Jakby był ktoś pokroju tych 11 (…), to nikt by się nie dowiedział że w tym rejonie jakieś problemy są. Tam jest jeszcze jeden „reprezentant mieszkańców”, ale on cicho siedzi, nie chce swojego szefunia niepokoić.

Tomek Komunikacja busów gtv do obecnej Osińskiego wygląda jakbyśmy z pewexu skoczyli do GS. 

Eliza Zamknięte, bo śnieg pada — taki u nas cud, planów brak, konkretów brak — za to urzędników w bród … To jest gmina w trybie „jakoś to będzie”. Może jakoś wyjdzie, albo nie — kto to dziś wie. Obietnice były głośne a konkretów brak…. Kredyty rosną jak drożdże, etaty puchną jak pączki. Gdy pytasz: „gdzie efekty?” — słyszysz to hejt nie rób drak przyjdzie na to czas. Wręczyca się gości. Dla naszych nie ma litości. Nie ma pieniędzy dla strażaków, klubów, stowarzyszeń za to dla innych są śniadania, bombki, wyjazdy do Danii, czerwone autobusy, a budżet kusy. A potem zdziwienie że ludzie mają dość i stracili nadzieję na PRZYZWOITOŚĆ

Jacek Jak to „wykorzystać doświadczenia firmy GTV”? Takie bluźnierstwa głosić? To jak puścić głośnego bąka przy królowej brytyjskiej (niech jej ziemia lekką będzie). Albo próbować wyjaśnić Trumpowi, że towarzysz Putin robi z niego pożytecznego idiom.

Ola Co trzeba mieć w głowie, aby stworzyć rozkład jazdy i mówić na początku roku że będziemy ją zmieniać. Panie Osiński czy pan z nas robi idiotów?

Sportowa  Komentarz: Zapraszam na spacer nad staw tam wszystkie kosze pełne . Brak osoby odpowiedzialnej, gospodarza tej gminy nie widać. Nad tym nikt nie panuje.

Barbara Nie ma komu sprzątać. Wszyscy wyszli na patrol przystanków. Jeden taki propagandowy bloger z Cisia napisał że straszna jest dewastacja mienia Gminy, zrywają rozkłady jazdy i inne horrory dzieją się z transportem publicznym w Blachowni. Zawistni pasażerowie atakują MPK i Weslej! Tylko po co niszczyć rozkłady jazdy, których nikt nie wywiesił na przystankach.  Najpierw trzeba nakleić ogłoszenia. Szkoda, że bloger z Cisia tego nie wytłumaczył swojemu koledze . Dziwne, że nikt z mieszkańców nie zauważył zniszczenia rozkładów.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.