Jacek Kursy do Dospelu są najdroższe, bo:
https://blachownia.pl/pytania-i-odpowiedzi-dot-ukladu-komunikacji.html
Dopłaty w wysokości 3,00 zł do każdego kilometra należą nam się na całej trasie linii 251 i 252, a na linii 253 za wyjątkiem odcinków od Ostrów do KSSE Skorki i od Wyrazowa do pętli Gnaszyn Dospel, a na linii 254 za wyjątkiem odcinka od Łojek do Dospela. Za fragmenty tras w Częstochowie i gminie Konopiska, w całości musi zapłacić Gmina Blachownia.
Tańcząca na mrozie „W mróz czekasz na autobus „Wesley”? Nie bądź smutny, tańcz jak Elvis Presley.”
poczta@ O rrrrany, jak czytam w odpowiedzi dla Pani Szymańskiej wprost obecny przyznali, że złamali prawo, choć w ostatnim akapicie twierdzą „nie bo nie”. A przecież zapisy tych ustaw są jednoznaczne.
Jest jeszcze jedna rzecz. Może to brzmi absurdalnie, ale prawnicy od lat dowodzą, że na podstawie ustawowej definicji komunikacji miejskiej linie takie jak 253 i 254 są z automatu komunikacją gminną. Tymczasem ministerstwo twierdzi, że może je organizować prezydent miasta, z jeśli nie, to są liniami powiatowymi:
https://www.gov.pl/web/infrastruktura/pytania-i-odpowiedzi
anonim A czemu na zdjęciu przy tych środkach na budowę kanalizacji w Cisiu nie ma Burmistrza Osińskiego? Może utknął w korku? A może drogę zajechały mu czerwone autobusy? A może wcale się nie wybierał? Pewnie był zajęty myśleniem jak nakłamać mieszkańcom Cisia, którzy czekali na kanalizację, że niestety ale w tej kadencji to nic się nie da zrobić. Ale nie tylko tego nie zrobi, nic już nie zrobi. Szkoda gadać…
Buśka Burmistrz sugerował na zebraniu z mieszkańcami Malic, że to powiat zmusił go do podpisania umowy z MPK. A on niby chciał co innego, tańszego i przyjaznego dla pasażerów. A teraz Państwo też chyba go zmusiło do budowania kanalizacji w Cisiu. Pan Bednarczyk na pożegnanie podarował niezły prezent swojemu towarzyszowi z ” duńskiej wycieczki”, chciał pan Burmistrz „duński standard życia”, i teraz ma – wszystko ma być skanalizowane.
Mieszkaniec Ja p…..ę Nie da się już spokojnie patrzeć na to, co się dzieje w naszej gminie! Z dokumentów jasno wynika, że Fabryka Mediów pracowała dla Gminy Blachownia jeszcze zanim w ogóle została podpisana jakakolwiek umowa. Jak to możliwe, że prywatna firma wykonuje zadania na rzecz urzędu bez formalnych podstaw prawnych??? Czy ktoś w tej gminie słyszał o zasadach wydatkowania środków publicznych?! Mało tego – za „obsługę dziennikarską” gmina płaci 2 460 zł miesięcznie, a za film z Dni Blachowni prawie 10 tysięcy złotych! I to w czasie, gdy mieszkańcom mówi się o konieczności oszczędzania, a urzędnicy liczą każdy arkusz papieru.
Czy naprawdę nasi urzędnicy nie potrafią napisać kilku artykułów i wrzucić postów na Facebooka? Za Szymańskiej nie było żadnych zewnętrznych firm, a informacje trafiały do mieszkańców i gazeta była wydawana regularnie teraz nie dość, że płacimy tysiące miesięcznie, zatrudniamy dodatkowych urzędników do promocji to jeszcze nie wiadomo, kto faktycznie te „usługi” wykonuje, skoro nikt nigdy nie widział przedstawicieli tej firmy w urzędzie! Trudno nie odnieść wrażenia, że coś tu bardzo nie gra. Pan Osiński powinien w końcu przestać chować się za decyzjami SKO i zacząć uczciwie tłumaczyć mieszkańcom, na co idą nasze pieniądze i kredyty. To wszystko wygląda jak kpina z mieszkańców Blachowni! Kiedy to REFERENDUM !!!
onA Na spotkaniu z burmistrzem dowiedzieliśmy się jak Burmistrz Osiński bohatersko walczył o dobro mieszkańców. Niczym trojański kapłan „Laokoon” przeciw morskim żmijom nasz Burmistrz próbował powstrzymywać narrację powiatu próbującym narzucić swój transport Komunikacja Jurajska do Blachowni. Walczył o zwycięstwo MPK, niech będzie drożej, ale więcej przystanków. I o dziwo, wygrał tę walkę. Jak później okazało się, że drożej jest ale nikt z tych przejazdów nie może skorzystać, bo wewnętrzna komunikacja nie jest zsynchronizowana z MPK. Przykro stwierdzić, ale jednak MPK podrzuciło Blachowni tzw. trojańskiego konia. I drogo i bezużyteczne. Ale mit o burmistrze-„Laokonie” wciąż żyje. Podobno na Cmentarnej i na końcu Cisia już w to uwierzyli. Można do końca kadencji nic nie robić, chwała o bohaterskim burmistrze będzie opowiadana przez mieszkańców Blachowni przez pokolenia.
Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.




Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć –
W środę odbyło się spotkanie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej Rady Miejskiej w Blachowni.
Na niej jedna z radnych zadała burmistrzowi pytanie – czy, wobec informacji, iż nasza Gmina 


Ktoś powie: „busy zatrzymują się poza gminą tylko na przystanku docelowym”. I co z tego? Kilometr kosztuje. Każdy kurs to pieniądz. A pieniądz wydany na dublowanie dojazdu do miasta to pieniądz, którego potem „brakuje” tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Widać to, aż nazbyt wyraźnie. W tym samym czasie uczniowie z Malic, Błaszczyk, Ostrów i Trzepizur słyszą, że trzeba oszczędzać. W praktyce oznacza to, że dzieci nie mają jak dojechać do szkoły, a mieszkańcy nie mają jak dotrzeć do pracy. Priorytetem powinna być solidna, przewidywalna komunikacja wewnątrz gminy – a nie dokładanie pieniędzy tam, gdzie oferta już jest i jeszcze się ją dubluje, albo tam, gdzie gmina nie ma takiego obowiązku, a nawet prawa. 




A właśnie mieszkańcom chodzi o prawdę – nie o sensację, nie o plotki, tylko o elementarną zasadę: publiczne pieniądze = publiczna informacja. Jeśli urząd nie potrafi odpowiedzieć jasno i w terminie na pytania o wydatki, to jak mieszkańcy mają kontrolować, co dzieje się z budżetem? To nie jest tajemnica, bo to nasze pieniądze.
Pani Małgorzata z Malic w imieniu ponad 30 mieszkańców złożyła wniosek do burmistrza o sprzeciwie proponowanego obecnego rozkładu jazdy komunikacji. Ludzie 
Jak dowiedziałem się oficjalnie Blachownia otrzyma 1.025.688 zł z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na dofinansowanie transportu gminnego. Oznacza to, że Gmina ze swojej kasy na transport po gminie wyda 2.721.672 zł. Ta kwota może być wyższa bowiem z dokumentów przetargowych wynika, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. linie nr 253 i 254 do przystanków Dospel oraz Dźbów Skorki i nie wiadomo kto zapłaci za te przejazdy. Miejmy nadzieję, że w końcu burmistrz Osiński zdradzi dokładnie ile podatnicy z naszej gminy zapłacą za transport publiczny. Tym bardziej, że jest uchwalony budżet na ten rok.
Ile to kosztuje teraz – konkretnie??
Komentarz
Dziś mówimy o ponad 3,7 mln zł rocznie. Panie burmistrzu to nie jest
Na koniec będzie standard: „to radni zgodzili się, uchwalając budżet. Tyle, że radni powinni głosować na podstawie pełnej informacji, a tak się nie stało. Za czym więc głosowali? Mieszkańcy zaś mają prawo wiedzieć, za co dokładnie pójdą ich podatki.