CO W GMINIE 🗣️PRZESŁUCHANIA DYREKTORÓW, PODATKI, KOLEJNY ODCHODZI, UDAŁO SIĘ OSZUKAĆ NA ZŁĄ SZYMAŃSKĄ

(R59) Stare przysłowie mówi „na … czapka gore”. Przesłuchanie dyrektorów szkół odbywało się w stylu- niegodnym funkcyjnych? To że przewodnicząca komisji  kiedyś była zwolniona z Urzędu za jakieś nieprawidłowości wie każdy mieszkaniec Blachowni. I na co ona ma być obrażona? Spóźniła się na komisję, potem drwiła z dyrektora szkoły. Pan (sam jest dyrektorem szkoły) nawet nie raczył zrozumieć przyczyny błędów, a tylko groził konsekwencjami dyrektorowi szkoły z Łojek. Po prostu dyrektor szkoły w Łojkach została sprowokowana przez, przepraszam, grupę trzymającą władzę, która zachowywała się jak gracze w „3 kubki” .

Mieszkaniec Przecież w naszej gminie Burmistrz nie ma (..), by się postawić skarbniczce 

hokeista A co tu dużo rozmyślać. Dużo ludzi udało się oszukać bredniami o „złej Szymańskiej” tak nikt teraz nie będzie brał tych „lekkowierzących” na „poważnie”. Jeżeli udało oszukać na „złą Szymańską”, to można ich też oszukać na „złego Czarka”. Nie będzie obecna władza sama kopała sobie dołu. Lepiej zatrudnić kogoś z poza obszaru Blachowni i mieć spokój że oni nic nie wiedzą, w głupoty nie uwierzą, a jakość ich pracy nikogo nie interesuje, ponieważ inwestycji nowych nie ma i problemu za dużo nie będzie.

dynamiczna Jeżeli chodzi o podatki to nie jest decyzja Burmistrza. Burmistrzowi może wydaje się, że podejmuje jakieś decyzje. Niestety a może stety a może w sumie bez znaczenia. Jeśli chodzi o roznoszenie/zbieranie podatków to wszyscy wiemy, że oprócz sołtysów roznosili je również pracownicy urzędu. Mieszkańcy byli przyzwyczajeni, że pracownicy pukali do ich drzwi. Dla mieszkańców super dla pracowników dodatkowa gotówka. I o to tu chodzi. Chodzili pracownicy – mieszkańcy gminy. Przecież „wręczyca” nie będzie chodzić więc trzeba to ukrócić. I ukróciła

finka Kolejny pracownik chce zmienić logo firmy. A może to tylko plotka

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CZY BURMISTRZ OSIŃSKI CHCE W URZĘDZIE WYMIENIĆ SCZ NA SKL?

W Blachowni dzieje się coś ciekawego. A właściwie… coraz mniej ciekawego, a coraz bardziej niepokojącego.W ostatnich dwóch latach – jak mówią sami urzędnicy – z Urzędem Miejskim pożegnało się około 15 osób. I nie chodzi o „przypadkową rotację”, tylko o ludzi z kluczowych obszarów:
referat zamówień publicznych i inwestycji – kolejno odeszły 4 osoby
finanse / księgowość – z pracy zrezygnowało 3 pracowników
promocja – kolejna osoba, która zrezygnowała z pracy na rzecz gminy….
Do tego kilka zwolnień i odejścia na emeryturę
I tu pojawia się pytanie: to mamy wakaty?
Ależ skąd. Podobno na każdego odchodzącego pracownika przypada… dwóch nowych. Tylko, że jest jeden szczegół, który mieszkańców powinien zainteresować bardziej niż urzędowe statystyki – coraz częściej nowo zatrudniani to osoby spoza naszej gminy, a głównie z Wręczycy Wielkiej stąd na parkingu przy urzędzie auta z rejestracją SKL. Być może burmistrz Blachowni uważa, że w naszej Gminie nie ma tak mądrych osób sta „zaciąg z sąsiedniej gminy z rejestracją SKL.
Co to oznacza dla mieszkańców Blachowni?
Po pierwsze: utratę doświadczonej, merytorycznej kadry. Bo w zamówieniach, inwestycjach, finansach czy funduszach unijnych nie da się „nauczyć w weekend”. Tam liczy się praktyka, odpowiedzialność i znajomość procedur i specyfiki gminy. A gdy odchodzą ludzie, którzy „wiedzieli, jak, gdzie i kiedy”, a przychodzą ci, którzy dopiero „będą się uczyć”, to pytanie brzmi – kto pilnuje jakości, terminów i pieniędzy podatników?
Po drugie: mniejsze wpływy z PIT do budżetu gminy, jeśli etaty zasilają osoby mieszkające poza Blachowni, to jest prosty mechanizm finansowy: mieszkańcy pracują więc rozliczają PIT, a  część wraca do budżetu gminy.
Niestety w tym przypadku do gminy Wręczyca. Po trzecie: pytanie o lokalny potencjał. Czy naprawdę w Blachowni nie ma fachowców od inwestycji, zamówień publicznych, funduszy unijnych, księgowości?
Nie ma chętnych do pracy urzędniczej, ani na stanowiskach obsługi?
W urzędzie pod wodzą nowego burmistrza, jak mówią mieszkańcy i pracownicy, jest ogromne przeludnienie, że „nie ma gdzie wcisnąć szpilki”.(Złośliwi twierdzą, że jest tak ciasno, że na murach urzędu widać już wybrzuszenia).  
Zlikwidowano nawet pokój socjalny, a lodówka i mikrofala zostały wepchnięte do sali konferencyjnej.  Radni siedzą z płaszczami na kolanach bo nie ma miejsca na wieszak. 
Mamy zatem sytuację, w której odchodzą doświadczeni ludzie,
przychodzą nowi, nierzadko spoza naszej gminy, a urząd jest coraz bardziej ciasny, ale czy sprawniejszy?
I najważniejsze – przejrzystość. Sposób zatrudniania nowych urzędników może budzić wątpliwości – bo mieszkańcy nie widzą jasnej, czytelnej informacji – jakie były konkursy, ile osób startowało, jakie były wymagania,
jakie doświadczenie miały osoby zatrudnione, dlaczego wybrano te, a nie inne osoby. Czy to jest transparentne? Czy Urząd Miejski w Blachowni to czyjaś firma prywatna? Dobrze zarządzający wójt, burmistrz czy prezydent wie, że siłą urzędu są ludzie. Ich wiedza, doświadczenie i odpowiedzialność, i że zatrudnianie mieszkańców to nie tylko liczby w kadrach, ale też większa troska o „swoje”.
Jako mieszkańcy mamy prawo oczekiwać zwykłej uczciwości informacyjnej. Jeśli Urząd przestaje być „nasz”, to konsekwencje prędzej czy później odczujemy wszyscy – w jakości obsługi, w inwestycjach, w finansach i w tempie załatwiania spraw. 

zdjęcie ilustrowane AI  

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest przypadkowe.

NOMINOWANI DO STATUETEK STAROSTY TAKŻE Z BLACHOWNI

Do tegorocznych statuetek starosty częstochowskich nominowano, aż 5 osób / podmiotów z gminy Blachownia.

EDUKACJA, KULTURA

-Anna Kuczek z Białej Wielkiej, gm. Lelów – animator życia kulturalnego Ziemi Lelowskiej

-Katarzyna Małasiewicz – prezes Towarzystwa Przyjaciół i Miłośników w Blachowni

-Mażoretki PRESTO

-Młodzieżowa Orkiestra Dęta Dąbrowa Zielona

-Młodzieżowa Orkiestra Dęta Kłomnice

-Orkiestra Dęta Kruszyna

-Paulina Peryga – instruktor tańca w Gminnym Centrum Kultury, Informacji i Rekreacji w Poczesnej

-Dorota Szumera z Poczesnej – pedagog, animator kultury w powiecie częstochowskim

-Małgorzata Wójcik z Wierzchowiska, gm. Mykanów – pedagog, animator kultury dzieci i młodzieży

-Zespół Folklorystyczny „Kamienica” z Kamienicy Polskiej

Zespół Śpiewaczy „Klepisko” z Kłomnic

SPORT, TURYSTYKA

-Aeroklub Częstochowski

-Leon Kuta z Huty Starej „B”, gm. Poczesna – sportowiec, działacz społeczny, wielokrotny reprezentant Polski w kolarstwie, popularyzator sportu w powiecie częstochowskim

-Powiatowe Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe w Częstochowie

-Jacek Staniewski – wiceprezes Śląskiego Wojewódzkiego Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe w Katowicach, przewodniczący Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego w Częstochowie

-Stowarzyszenie Sportowe Słońca Jury w Olsztynie

-Rafał Stasiak z Wanat, gm. Kamienica Polska – sześciokrotny Mistrz Polski BC5 w Polskiej Lidze Bocci

-Piotr Szczerba z Koniecpola – sportowiec, zawodnik armwrestlingu, wielokrotny reprezentant Polskiej Kadry Narodowej

-Uczniowski Klub Sportowy „Gimnazjum” w Blachowni

-Uczniowski Ludowy Klub Sportowy „Oleńka” z Kruszyny

SAMORZĄDNOŚĆ, POLITYKA SPOŁECZNA

-Krzysztofa Palacz – przewodnicząca Koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Łojkach, gmina Blachownia

-Bogusława Piwowarczuk z Kopalni, gm. Konopiska– Przewodnicząca Gminnego Koła Emerytów i Rencistów w Konopiskach

-Maria Skibińska – Skarbnik Gminy Mstów

-Stowarzyszenie Wspólnie Dla Rozwoju Sołectwa Zawodzie

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

-BAULAND SP. Z O.O. w Rudnikach, gm. Rędziny

-Marcin Dziedzicki – Właściciel F.U.H „DZIEDZICKI” w Konopiskach

-Agnieszka Kulik – Właściciel Grupy Lemon Sp. z o.o. w Blachowni

-Pasieka Dworska Kłomnice

-Piekarnia „Górski” Spółka Cywilna Andrzej Górski, Stanisław Górski, Janina Kiszko w Przyrowie

-PREZ-MET spółka w Romanowie, gm. Kamienica Polska

-Krzysztof Antoni Witkowski – dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie

INNE SZCZEGÓLNE OSIĄGNIĘCIA I WYDARZENIA

-Dariusz Jadczyk – prezes Zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie zrzeszonej w Konfederacji Lewiatan

-Olga Janas – prezes Stowarzyszenia Wyrazów Razem

-Paweł Leśniak z Witkowic, gm.Kłomnice – działacz społeczno-kulturalny, twórca kłomnickiego sztabu WOŚP nr 3659

-III Środowiskowy Szczep Harcerski „Skała” w Mstowie

-Dziecięca Drużyna Pożarnicza Sekcja „STRAŻUSIE” z OSP w Słowiku, gm.Poczesna

-Ksiądz Ryszard Umański

-Wydarzenie cykliczne „Tradycja Ziela” w Ślęzanach, gm. Lelów.

_nominowani z Blachowni 

_największe szanse na zdobycie statuetki 

Nieoficjalnie wiadomo, że w tym roku będzie rozdanych więcej statuetek, zatem należy się spodziewać, że z każdej kategorii będzie przynajmniej dwóch nominowanych.

SOŁTYSI BEZ PODATKÓW?

Sołtysi, także w naszej gminie, pełnią rolę łączników między mieszkańcami, a władzami gminy. Zajmują się m.in. organizacją zebrań wiejskich, reprezentowanie interesów mieszkańców oraz odpowiadają za współpracę z radą sołecką.

Przypomnę na styczniowej sesji Katarzyna Musiałczyk sołtys z Konradowa przypominała burmistrzowi Osińskiemu i radnym o roli jaką wypełnia sołtys. -Za nowej władzy nie ma żadnej komunikacji między mieszkańcami, a urzędem. Jak sołtys czy radna z Konradowa ma wypełniać swoją funkcję skoro nie ma komunikacji z Urzędem Miejskim? Sołtys reprezentuje mieszkańców, a  w tym przypadku funkcjonowanie sołtysa w ogóle nie jest respektowane. Tak się nie da pracować – mówiła sołtys.

Nie wiem czy podobnie myślała Magdalena Maciążka, ale faktem jest, że w listopadzie 2024 roku zrezygnowała z funkcji sołtysa Łojek. Wracając do tematu finansowania, sołtys otrzymuje dietę, a w niektórych gminach także procent od zbieranych podatków. W naszej gminie jest to 8 proc. A chodzenie od domu do domu, przypominanie mieszkańcom o obowiązku opłaty podatków, nie należy do łatwych i wdzięcznych zajęć. Ale zdaje się, że nowy burmistrz od tej „przyjemności” czasowo odciążył naszych sołtysów.

-Nasz urząd zabrał nam możliwość pobierania lokalnych podatków. Podobno teraz zawiadomienia  do mieszkańców mają trafić przez pocztę, która nie należy do tanich usługodawców – mówi mi jeden z sołtysów.

-Nic o tym nie wiedzieliśmy – zostaliśmy zaskoczeni. To przykre, że urząd nas tak traktuje. Jedyna informacja jest taka, że sołtysi kwestionariusze, na podstawie których można zbierać podatki, mają otrzymać 5 marca – dodaje inny sołtys.

obraz wygenerowany przez AI 

KWIATY ZNIKNĘŁY Z POMNIKA

Chciałabym podziękować, nie wiem komu, że wiązanki kwiatów położone przed pomnikiem w Cisiu jeszcze 11 listopada w końcu w ten weekend uprzątnięto. Gospodarzowi temu terenu podpowiem, że na uprzątnięcie czekają jeszcze worki ze śmieciami.

ASYSTENT RODZINNY

Urząd Miejski informuje, że Gmina Blachownia pozyskała środki na realizację Programu „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością”. . Gmina z Funduszu Solidarnościowego pozyskała 315.078 zł. W tym roku wsparciem asystenta będzie objętych, aż 7 osób. Zgłoszenia od 9 do 18 lutego przyjmuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Blachowni.

„KTO JAK KTO, ALE PANI PRZEWODNICZĄCA NIE POWINNA MNIE POUCZAĆ”

Na ostatniej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Blachowni wiceprzewodniczący Rady Piotr Włoczek wspomniał o ostatnim posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej, a konkretnie o tym, że dyr. Szkoły Podstawowej w Łojkach miała obrazić przewodniczącą komisji Joannę Piątkowską. Wiceprzewodniczący Włoczek dodał, że takie zachowanie względem przewodniczącej będzie miało swoje konsekwencję. Nie cytuję dosłownie bo tradycyjnie na sesji był kłopot z nagłośnieniem i nie wszystko było dobrze słyszane. 

No, ale skoro wiceprzewodniczący Rady wywołał temat to go zgłębmy. Dowiedzmy się jak bardzo Dorota Rataj, dyr. szkoły w Łojkach, obraziła przewodniczącą Piątkowską i kto kogo powinien przeprosić. 

Jak dowiaduje się, styczniowe posiedzenie komisji oświaty odbyło się w wyjątkowo niemiłej i nerwowej atmosferze. Sam początek został naznaczony brakiem szacunku do zaproszonych osób czyli dyrektorów dwóch szkół w Łojkach i SP 1. Na wejście do sali, na korytarzu urzędu, musieli długo czekać (aż burmistrz Osiński ich zaprosił do swojego gabinetu, by nie stali na korytarzu). Bowiem przewodnicząca Komisji, która sama wyznaczyła godzinę i miejsce spotkania, raczyła się spóźnić o ponad 40 minut. W dodatku nie informując np. telefonicznie o przyczynach opóźnienia, ani nie wyznaczając zastępstwa.
Po rozpoczęciu obrad atmosfera nie uległa poprawie. Zdaniem jednej z obecnych na komisji osób, przesłuchania dyrektorów były prowadzone w mało elegancki sposób. Pytania zadawał przede wszystkim Piotr Włoczek. Pytania miały dotyczyć wydatkowania środków własnych na zadania w zakresie wydatków bieżących bez odpowiedniego zarządzenia. Dyrektorzy mieli mówić, iż działali w zaufaniu do obsługi księgowej i przyjętych w placówkach procedur. Nie mieli wiedzy o niedopełnionych formalnościach. Dyskusja nie skupiała się na ustaleniu faktów i naprawie ewentualnych błędów, a raczej na stawianiu dyrektorów pod ścianą jako winnych. Podobno dyrektorka miała mówić, że czuła się „okropnie”. Pytania były zadawane w tonie drwiącym, jakby celem było wykazanie winy i ośmieszenie, a nie wyjaśnienie sprawy. W pewnym momencie dyrektorka szkoły w Łojkach powiedziała wprost, że „kto jak kto, ale Pani przewodnicząca nie powinna mnie pouczać”, przypominając jej, że w czasie, gdy pracowała w Urzędzie Miejskim, w rozliczeniach szkół, zdarzało się więcej i dużo poważniejszych błędów. Przewodnicząca ucięła temat słowami, że „nie ma do czego wracać”.

Warto jednak przypomnieć, że urzędniczka została zwolniona z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia za nieprawidłowości z rozliczaniu finansów oświaty. Te nieprawidłowości wskazał niezależny audyt zewnętrzny, a sąd nie przywrócił jej do pracy – dowiedziałem się w Urzędzie Miejskim.

Komentarz

Na podstawie tego co usłyszałem od… mniejsza z tym, mam odczucie, że całość posiedzenia mogła pozostawić wrażenie, że zignorowano podstawowe standardy prowadzenia komisji: punktualność, organizację pracy, szacunek wobec wezwanych osób i bezstronny, profesjonalny sposób zadawania pytań. Zamiast rzeczowego wyjaśnienia, dyrektorzy szkół zostali potraktowani jak winni z góry. Ponieważ dyr. Rataj miała inne umówione spotkanie, a była już dawno po godzinach pracy i mocno spóźniona, wyszła uznając, że skoro na przewodniczącą komisji musiała czekać ponad 40 min. to teraz musi wyjść. I za co więc dyr. szkoły w Łojkach ma przepraszać przewodniczącą Komisji? Nie wiem. 

Kolejne spotkanie komisji i kolejne przesłuchanie odbędzie się 18 lutego.

Urząd Miejski ogłosił właśnie konkurs na stanowisko dyr. Szkoły Podstawowej w Łojkach.

Zapis posiedzenia Komisji na podstawie jednego ze świadków spotkania.

FERIE – JESZCZE MNIEJ KURSÓW

Urząd Miejski w Blachowni informuje, że z powodu rozpoczętych ferii zimowych wszystkie linie komunikacji autobusowej na terenie gminy Blachownia czyli 21, 22 i 32 obsługiwane przez MPK oraz 251, 252, 253 i 254 bezpłatnej komunikacji gminnej, będą wykonywały kursy według wakacyjno-feryjnych rozkładów jazdy, oznaczonych na wydrukach przystankowych kolorem niebieskim (od poniedziałku do piątku).

 

CO W GMINIE🗣️NIECH MĘDRZEC PRZYPOMNI, TĘŻNIA, PROSZĘ ZAPYTAĆ O 10.000 ZŁ, OKŁAMALI NAS, WYKASOWANIE PAMIĘCI

Uuuuu Urzędnikom z Wręczycy niewygodnie i ciasno w urzędzie miejskim, więc burmistrz będzie kupował im nowe elektroniczne zabawki, żeby się przypadkiem nie przepracowali. Ale może ktoś powie temu uśmiechniętemu (…), że Gmina zakupiła i użytkuje sprzęt komputerowy oraz oprogramowanie z cyberbezpieczeństwa!!!  Może „mędrzec” przypomni, że ma jeszcze trwałość projektu. Ludzie co tam się dzieje 😱😱

Mieszkaniec Panie Marku proszę zrobić sobie zdjęcia przy tężni z koszy wychodzi . Tej władzy trzeba palem pokazać co zrobić . I oni chcą tu ściągnąć ludzi do Blachowni śmiech na sali

Anonim Tu nie chodzi o krzesła, dokumenty, wieszaki na ubrania, brak miejsca żeby zjeść kanapkę. Tu nie chodzi o cyberbezpieczeństwo, komputery, ciasne pokoje. Dlaczego nikt z obecnych na sesji urzędników, na pytania radnych nie powiedział prawdy skąd wzięła się kontrola PIP? Dlaczego burmistrz tak się rozgadał , że wszyscy się pogubili o czym właściwie była mowa. A no dlatego, że chciał ukryć prawdę dlaczego była kontrola PIP. A co to oznacza? To oznacza, że burmistrz zwyczajnie kłamie, manipuluje faktami, kręci, wprowadza w błąd radnych i mieszkańców. Nie tylko burmistrz i nie tylko w tej kwestii, ale on bierze pełną odpowiedzialność za to co się dzieje w urzędzie. Generalnie chodzi o nierówne traktowanie ludzi w urzędzie, o fatalne traktowanie długoletnich, wykwalifikowanych pracowników, o działania, które w pracownikach wywołują zaniżoną ocenę przydatności zawodowej. Niestety, występuje nierównowaga sił i burmistrz zdaje sobie z tego sprawę. W zasadzie ma wywalone, bo pracownicy siedzą cicho, a Ci, którzy nie siedzą cicho mają problemy. Wiadomo również, że są inne pieniądze dla pracowników skarbnika. Proszę zapytać o 10 000 złotych na nagrodę z czystego powietrza, którą radni przegłosowali. Kto ją dostał. Najciemniej pod latarnią. Może ktoś z radnych się odważy zapytać?

Granit Apeluje, aby radny Cisia już nas mieszkańców nie odwiedzał nie opowiadał bajek, że Burmistrz Osiński jeszcze będzie interweniował w sprawie kanalizacji. Okłamaliście nas i tyle. Dla nas jesteście łgarzami daliśmy się nabrać i tylko tyle. 

„Jeśli chodzi o samorząd wydaje mi się, że znam się dobrze. Byłam dwie kadencje radną, byłam też przewodniczącą Rady” – Edyta Mandryk maj 2024 rok.

Leśna To jest takie prostackie, wykasowanie pamięci o dziejach Blachowni. Kasują historię żeby nie było punktu odniesienia do tego co teraz wyrabia obecna władza w Gminie. Rządy z czasów Szymańskiej obfitują dużymi inwestycjami którzy pozytywnie wpłynęły na życie mieszkańców Blachowni. Radni z tamtych czasów wiedzieli o problemach mieszkańców i starali się te problemy eliminować. To były czasy spójności miedzy Burmistrzem Urzędem radnymi i mieszkańcami. Wszyscy ciężko pracowali dla dobra mieszkańców i nie szukali wymówek jak to robią obecny burmistrz ze „swoimi” radnymi dzisiaj, obwiniać byłą władzę i tym samym podkreślając swoją nieudolność. I teraz wymazują pamięć o pracy byłych radnych Burmistrz pokazuje, że obecne zachowanie radnych jest czymś normalnym i tak było zawsze, szczególnie „skrzydlate słowo” jednego z najstarszych radnych- ” a kto was zaprosił mieszkańców na sesję?” – też było chyba od zawsze, może on wcześniej nie śmiał tak powiedzieć, ale myślał o tym zawsze i teraz jemu się udało. Kasowanie pamięci po byłych rządach to pierwszy krok do totalitaryzmu, systemu popularnemu w krajach słabo rozwiniętych. Cechy totalitaryzmu miedzy innymi – jedna ideologia, kontrola informacji, kult wodza. O obietnicach nawet nie wspominam – to jest część ideologii ogłupiania ludzi. Czy rządzący pomyśleli o tym że ruch kasowanie pamięci ma wzmianki najgorszych cech wzoru rządu? Wątpię, zrobili to bo poziom władzy byłej i obecnej różni się diametralnie, przy byłej władzy było zrobione dużo a przy obecnej władzy nie zrobiono nic. Za czasów obecnej władzy przy pomocy „swoich” radnych za dwa lata nabrały kredytów w trzy razy więcej niż za całą kadencję poprzedniej władzy, i nic nie zrobiły. Kasowanie pamięci to jedyne co oni potrafią.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

BURMISTRZ I MDK ZAPRASZAJĄ NA FERIE

16 lutego dla uczniów m.in. woj. śląskiego rozpoczynają się ferie zimowe. Burmistrz i MDK zapraszają dzieci od 6 roku życia do spędzenia wolnego czasu od nauki. Co może wyjątkowo ucieszyć dzieci – zajęcia są darmowe.

Na ferie zaprasza także biblioteka.

STRONA FACEBOOKA RADY MIEJSKIEJ W BLACHOWNI, NICZYM ŚPIĄCA KRÓLEWNA ZRANIONA WRZECIONEM, OSTATNIO SIĘ OCKNĘŁA. WCZEŚNIEJ JEDNAK WYKASOWAŁA WSZYSTKO ZE SWOJEJ PAMIĘCI. KRÓLEWNA NIC NIE PAMIĘTA CO WCZEŚNIEJ ROBIŁA

Są sytuacje, które pokazują więcej niż oficjalne komunikaty i deklaracje. Takim faktem jest historia profilu Facebook Rady Miejskiej w Blachowni – informuje Sylwia Szymańska, burmistrz Blachowni 2014-2024. Profil ten został założony i prowadzony osobiście przez byłą burmistrz na potrzeby działalności Rady Miejskiej VIII kadencji. Od początku miał służyć mieszkańcom – dokumentować pracę samorządu, pokazywać podejmowane działania, tworzyć pewnego rodzaju kronikę lokalnego życia publicznego. Z czasem zgromadził obserwujących, zasięg i przede wszystkim historię – zapis kilku lat realnej pracy na rzecz gminy. 

Po prawie dwóch latach od wyborów profil został przejęty – przez obecną Radę Miejską. Samo przejęcie profilu przez kolejną kadencję, wraz z jego odbiorcami i zbudowanym zaufaniem, można uznać za naturalną kontynuację działalności publicznej. Samorząd przecież trwa dłużej niż jedna kadencja. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy zamiast kontynuacji pojawia się próba wymazania przeszłości.

-Wykasowanie wcześniejszych wpisów dokumentujących pracę wcześniejszych kadencji trudno odebrać inaczej niż jako działanie negatywne i budzące sprzeciw – wyjaśnia Sylwia Szymańska. -Zniknęły nie tylko posty, ale także zapis konkretnych działań, decyzji, inicjatyw i zaangażowania wielu osób. Historia, zdjęcia. A przecież to właśnie one tworzyły ciągłość życia publicznego naszej gminy. Usuwanie archiwalnych treści i zacieranie śladów wcześniejszej pracy samorządu to naganna praktyka, która rodzi poważne pytania o podejście do przejrzystości i szacunku wobec dorobku poprzednich lat. Samorząd nie zaczyna się od nowa wraz z każdą kolejną kadencją. Jest wspólnym dorobkiem mieszkańców i ludzi, którzy przez lata działali na rzecz lokalnej społeczności. Dlatego tak ważne jest, aby pamiętać, że historia nie należy do jednej osoby, ani jednej kadencji. Należy do mieszkańców. To oni mają prawo wiedzieć, co działo się wcześniej, jak wyglądała praca Rady, jakie decyzje podejmowano i jak zmieniała się gmina.

Była burmistrz zaapelowała o przywrócenie wcześniejszych postów oraz o dalsze prowadzenie profilu jako miejsca dokumentującego działalność Rady Miejskiej IX kadencji.

Komentarz  Mam wrażenie, że wszystko co jest związane z efektami ciężkiej pracy poprzedniej burmistrz jest niszczone. Nawet w sali  Urzędu Miejskiego na I piętrze, gdzie wiszą podobizny wszystkich poprzednich włodarzy naszej Gminy, o jednej osobie zapomniano. Czyżby obowiązywał zakaz zamieszczania wizerunku Sylwii Szymańskiej, która gminą rządziła 10 lat? Mam nieodparte wrażenie, że cały czas jesteśmy świadkami próby dezawuowania osiągnieć poprzedniej burmistrz. No cóż – kto nie szanuje własnej historii, ten nie daje dobrego świadectwa na przyszłość.

Screen źródło fb Rada Miejska w Blachowni

foto źródło blachownia.pl

MYKANÓW POZYSKUJE ŚRODKI Z UE

Sylwia Szymańska informuje, że dzięki środkom z UE już wkrótce społeczności lokalne w Gminie Mykanów będą mogły korzystać z wyremontowanych i bardziej energooszczędnych budynków. W ramach Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 Urząd w Mykanowie pozyskał dofinansowanie na projekt „Termomodernizacja obiektów publicznych na terenie Gminy Mykanów” Wartość projektu  1.077.368 zł, dofinansowanie z Funduszy Europejskich to 724. 816 zł. 

NADZWYCZAJNA SESJA CZYLI NADZWYCZAJNE ODPYTYWANIE BURMISTRZA – CZY JAKIEŚ WESELE BĘDZIEMY ROBIĆ?

Sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej miała obejmować jeden punkt. Przystąpienie Gminy Blachownia do programu „Gmina Przyjazna Seniorom-Ogólnopolska Karta Seniora”.Burmistrz Cezary Osiński niespodziewanie do porządku obrad zgłosił dodatkowe punkty. Podjęcie uchwały w sprawie zasad i trybu udzielania oraz sposobu rozliczania dotacji celowych na dofinansowanie kosztów zadań inwestycyjnych związanych z usuwaniem wyrobów budowlanych zawierających azbest z budynków mieszkalnych, gospodarczych oraz garażowych na terenie gminy, realizowanych przez osoby fizyczne oraz podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy Blachownia i WPF.

Radny Marcin Matuszewski nie krył zdziwienia, że sesja nadzwyczajna, która powinna obejmować jeden temat, nagle zawiera więcej punktów, które nie były omawiane na komisjach bo ich nie było. Ostatecznie po wyjaśnieniach Cezarego Osińskiego radni przyjęli już nowy porządek sesji.

Smaczku dodał fakt, że radni na sesji jeszcze nie uchwalili karty seniora, a portal Miasto i Gmina Blachownia kilka godzin wcześniej podał, że seniorzy będą już mogli korzystać z karty seniora i będą korzystać ze zniżek. Czyli radni niejako zostali postawieni pod murem, iż nie mają wyjścia i muszą zagłosować „za” bo w innym przypadku będą mieć do czynienia z seniorami, którzy czekają na ulgi.

Wiceburmistrz Dariusz Wojciechowski przepraszał radnych za urzędową wpadkę. Jak tłumaczył -był to wypadek przy pracy. Powinno być napisane, że Rada rozważy przyjęcie takiego punktu. Ostatecznie radni 14 głosami za zdecydowali o przystąpieniu do programu „Gmina Przyjazna Seniorom-Ogólnopolska Karta Seniora”.

W punkcie zmiany w budżecie gminy na 2026 rok nastąpiło przebudzenie radnych. Tyle pytań od radnych i to z obozu sprzyjającemu burmistrzowi sala OSP dawno nie słyszała. Rajcowie pytali konkretnie

Sebastian Szczepaniak pytał o kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy. -Czy była ona przypadkowa czy ktoś ściągnął PIP do Urzędu.

-Kontrola nie była przypadkowa. Wymieniliśmy centralę telefoniczną, a teraz musimy sukcesywnie modernizować pomieszczenia biurowe. Nie było kary PIP, ale trzeba poprawić warunki pracy urzędników, stworzyć stołówkę chociażby przez zakup nowych mebli. Dostaliśmy na to czas do 28 lutego, ale na dostosowanie urzędu do nowych warunków mamy przedłużony czas. Pierwszy etap tych zmian to przeniesienie USC na stare miejsce, a potem będziemy się zastanawiać co dalej- mówił burmistrz    

Tomasz Rećko mówił do burmistrza -pracodawca ma nie tylko przywileje, ale i obowiązki.

Radna Olga Jansa poruszała temat  cyberbezpieczeństwa. Pytała -czy w urzędzie mamy wystarczająco specjalistów, którzy wyłoniliby właściwe firmy do różnych zakupów.

Inne pytanie – kto w gminie zajmuje się podążaniem za programami, które oferują środki, po które może sięgać nasz Urząd?

Przewodnicząca Edyta Mandryk prosiła -tylko bardzo proszę na temat bo wiele tematów możemy poruszać na posiedzeniach komisji. Nawiasem mówiąc przed nadzwyczajną sesją nie odbyła się żadna komisja.

Sebastian Szczepaniak -chodzi mi o promocję jednostek samorządu terytorialnego. W uchwale było zaplanowane 260 tys. zł, a teraz mamy już 350 tys. zł. Było plus 20 tys. zł na żywność, a teraz jest 40 tys. zł. Czy jakieś wesele będziemy robić?

Ktoś inny z radnych mówił -jeśli scena się nie nadaje do występów profesjonalnych artystów to może trzeba zapraszać innych artystów. Na mniejszej scenie będą występować dzieci, a na większej profesjonalne zespoły, które mają wymagania także w kwestii cateringu stąd zwiększone dochody na żywność – wtrąciła skarbniczka.

Sebastian Szczepaniak czując się niezaspokojony w odpowiedzi burmistrza i skarbniczki wrócił do tematu zmian w budżecie gminy -zwiększono środki nie na cały rok, a na Dni Blachowni o 90 tys. zł.

I znowu odpowiedź  -zespoły mają swoje życzenia. Każdy zespół życzy sobie zapewnienia wyżywienia i ma co do tego konkretne wymagania, a my musimy je spełnić, a więc będą wydatki.

Radny Jarosław Jamorski pytał -czy po tych zwiększonych wydatkach zostaną jakieś wolne środki – czy tych pieniędzy już nie ma?

Odnośnie wolnych środków to w marcu będziemy dokładnie wiedzieli jaką pulą pieniędzy będziemy dysponować – mówiła skarbniczka.

Radny Rećko -proszę, żeby w sali gdzie odbywają się komisje Rady też przywrócono godne warunki dla radnych. Wstawiono tam lodówkę i mikrofalę, a zlikwidowano wieszaki na ubrania. Radni nie mają gdzie  powiesić ubrań.

Radny Piotr Włoczek pytał o skonkretyzowanie zaleceń pokontrolnych PIP -jak burmistrz planuje przemeblować Urząd. Chciałbym, aby także radni byli dobrze traktowani jak pracownicy urzędu miejskiego czy podległych jednostek. Wspomniał też, że dyr. szkoły w Łojkach obraziła przewodniczącą Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej. Mówił o konsekwencjach takiego zachowania. Gwoli sprawiedliwości warto dodać, że chodzi o przesłuchanie dwóch dyrektorów SP 1 i w Łojkach, którzy musieli stawić na komisję oświaty i musieli przed drzwiami czekać, aż 40 min. bowiem właśnie o tyle minut spóźniła się sama przewodnicząca tej Komisji, która sama zwołała to posiedzenie. 18 lutego odbędzie się ciąg dalszy tej sprawy.

Tradycyjnie na sesji był kłopot z nagłośnieniem. O ile znam się na samorządzie to za organizację sesji odpowiada przewodnicząca Rady. Po sesji niektórzy radni, którzy wspierają burmistrza, udali się do urzędu na I piętro… czyżby na dywanik?

CO W GMINIE🗣️SPONSOR ŻUŻLOWCÓW, JAK POTRAKTOWALI KLUBY SPORTOWE, CZY KTOŚ MA POPCORN, RADNY CISIA, MODLIĆ SIĘ, ŻEBY BYŁO COŚ DO URATOWANIA, REFERENDUM, WIELBICIEL ROWERÓW, POWSTRZYMAĆ GMO,

Lala A nasz Burmistrz nie jest wielbicielem jazdy rowerem. On lubi jazdę żużlowców. Jak by było by dofinansowanie do ścieżek żużlowych to Blachownia by w tym uczestniczył. A tak na razie nasz Burmistrz sponsoruje żużlowców z Częstochowy. „I owce syte i wilki całe”, w blachowienskiej interpretacji oznacza że – żużlowce z Częstochowy mają zapomogę z Blachowni, a zadowoleni mieszkańcy Blachowni czekają po kilka godzin na autobus, bo „nie ma pieniędzy” na dodatkowe kursy autobusów.

Iwa Chciałabym się odnieść do tego jak za nowych władz w gminie zostały potraktowane kluby sportowe. Za poprzedniej burmistrz kluby miały dofinansowanie nawiasem mówiąc takie same jak obecnie, i nie musieli płacić za wynajem obiektów sportowych. A mimo to jeden z prezesów klubu, taki nieduży, tak przed wyborami narzekał na Szymańską, że nie daje pieniędzy, że nie ma na skarpety, a rodzice muszą się składać.  A co teraz mają kluby muszą płacić za wynajem obiektów. Gratuluję tym, którzy dali się nabrać i zagłosowali na Pana Osińskiego. Nawiasem mówiąc mnie też ogłupiono i teraz żałuję bo Pani Szymańska rozumiała kluby i potrzeby porządnie je traktowała. A to co dzisiaj robi Pan Osiński to szkoda gadać. 

Jacek Poprawili kilka kursów komunikacji … w niedzielę i każą się cieszyć. Czy ktoś ma popcorn?

Edit Gdyby burmistrzem nadal była pani Szymańska pieniądze z unii nie omijałyby naszej gminy szerokim łukiem , sami jesteśmy sobie winni bo niekompetencja , brak doświadczenia , brak stanowczości i kompletny brak umiejętności zarządzania pokonały wiedzę, doświadczenie i charyzmę. Teraz pozostało czekać i modlić się żeby cos zostało do odratowania.

Mieszkaniec drugiego sortu  Okazuje się, że w naszym urzędzie gminy można całkiem sporo zarobić. Jak?, dlaczego, w jaki sposób? skoro wynagrodzenia pracowników urzędów gmin (pracowników samorządowych) są ściśle regulowane przepisami prawa. Opierają się one na ustawie o pracownikach samorządowych oraz rozporządzeniach określających minimalne stawki zaszeregowania, a konkretne kwoty w danej gminie ustalane są w wewnętrznym regulaminie wynagradzania. Jednakże wójt, burmistrz może premiować konkretnych pracowników za ponadprzeciętny wkład pracy. U nas urząd funkcjonuje od 6.00 do 20.00 – codziennie, przynajmniej w tych porach jest mocno oświetlony i sądząc po ilości zaparkowanych samochodów przynajmniej kilka osób przychodzi do pracy przed oficjalną godziną jego otwarcia i wychodzi z pracy długo po jego oficjalnej godzinie zamknięcia. Jak ćwierkają miejscowe gołębie kilka osób, nowo przybyłych do urzędu, kompetentnych, wykwalifikowanych, lojalnych wyrabia nadgodziny za co jest przez naszego wspaniałego burmistrza sowicie wynagradzana. Chciałbym zapytać : Jaki jest powód, dla którego tych niewielu z tak licznych wypracowuje nadgodziny? Czyż mamy tak mnogą ilość pozyskanych funduszy, tak wiele przetargów, inwestycji, zadań własnych do realizacji a załogę tak nieliczną, że aby wszystko opanować kilku z nich musi wypracowywać nadgodziny. Być może tak jest a może po prostu ta część załogi jest nieudolna. Panie burmistrzu trudne zadanie -trzeba poddać to ocenie, nie daj Boże kontroli trudno będzie panu wytłumaczyć dlaczego pani lub pan Kowalski w ciągu ostatnich kilku miesięcy ma wypracowanych te kilkaset nadliczbowych godzin.

KA Nasz Burmistrz nie jest wielbicielem jazdy rowerem. On lubi jazdę żużlowców. Jak by było by dofinansowanie do ścieżek żużlowych to Blachownia by w tym uczestniczył. A tak na razie nasz Burmistrz sponsoruje żużlowców z Częstochowy. „I owce syte i wilki cale”, w blachowienskiej interpretacji oznacza że – żużlowiec z Częstochowy mają zapomogę z Blachowni, a zadowoleni mieszkańcy Blachowni czekają po kilka godzin na autobus, bo „nie ma pieniędzy” na dodatkowe kursy autobusów

Cisianka Czuje się oszukana przez radnego z Cisia bo łaził po wsi prosił o głosy i mówi, że załatwi nam kanalizację w Cisiu. Dzisiaj wiem, że kłamał bo dowiaduje się, że nie będzie u nas kolejnej nitki kanalizacji. Jeśli będzie referendum odwołujące burmistrza czy radnych wezmę w nich udział jako współorganizatorka dajecie tylko znać.

B-ja Niech ktoś powstrzyma G-M-O. Mieszkańcy wybrali burmistrza naszej gminy. To Pan Mari(…) ( a właściwie trójca GMO) bez żadnego doświadczenia, wizji i pomysłu, zapału, prezencji. Kampanię wyborczą w dużej mierze zrobił mu lokalny portal sfinansowali Państwo M. Farsa zaczęła się, gdy jeden z panów dostał mam nadzieję, że za opłatą, ważny publiczny obiekt, aż potem bar musiał się wyprowadzać. Jeszcze niedawno ten sam portal pilnie patrzył poprzedniej władzy na ręce – określał się mianem rzetelnego dziennikarstwa, donosił do prokuratury, RIO, NIK, ściągał wszelkie możliwe kontrole. A dziś? Portal przestał informować mieszkańców o czymkolwiek, bo nowy burmistrz – kolega … no cóż, nie ogarnia niczego. Mieszkańcy zaczynają rozważać referendum, a rzetelność dziennikarska skończyła się tam, gdzie zaczął się komfort współpracy Panów O i G. Skończyła się też rzetelność Państwa M. Czy to prawda, że  – zarabiają na mieniu gminy udostępniając obiekt (…) na potrzeby m.in. integracyjnych wyjazdów pracowników podległych jednostek? I wszystko niby legalnie i zgodnie z prawem pod okiem Sekretarza/Vice i Skarbnik.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.