Czy musi dojść do tragedii, gdzie potem każdy z urzędników będzie tłumaczył, że nic nie wiedział? Mieszkańcy nie tylko z ul. Starowiejskiej już kilka razy zgłaszali ruchomą studzienkę na skrzyżowaniu DK 46 ze Starowiejską. Chodzi konkretnie o luźny właz studzienki, który może być sporym zagrożeniem dla użytkowników tej drogi bowiem kierowca stojący na skrzyżowaniu, lekko pod górkę, często z piskiem opon wjeżdża na drogę opolską. Wtedy luźna pokrywa studzienki może wyskoczyć spod koła i o tragedię nie trudno. Ta klapa jest tak luźna, że można ją palcem przesuwać dookoła.
Fakt niebezpieczeństwa mieszkańcy zgłaszali do częstochowskich wodociągów, do urzędu gminy, jednak jak się okazuje studzienka jest w pasie Drogi Krajowej 46 i należy do Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w Lublińcu. Zgłaszane zagrożenie do GDDiA odbija się echem i jak widać interwencje kończą się klapą. Sprawę dzisiaj zgłosiłem na policję. Sprawdzimy jaką moc sprawczą ma formacja mundurowa, która tak często nam tłumaczy, że dba na drodze o nasze o bezpieczeństwo.
Zatem apel do kierowców uważajmy w tym miejscu. Nie ruszajmy zrywem jak po drugiej stronie torów kolejowych.