Jakiś czas temu napisałem, że Urząd Miejski w Blachowni „puchnie”, a na murach magistratu widać już wybrzuszenia, bowiem poważnie zwiększyło się zatrudnienie urzędników. Pisałem, że za Szymańskiej było 45, a teraz jest 59 osób. Po tym artykule, nie bez przypadku, miałem przyjemność telefonicznie zamienić kilka słów z wiceburmistrzem gminy, który zwrócił mi u wagę (i słusznie), że piszę bzdury podając obecną liczbę urzędników. Jako autor tego tekstu czuję się w obowiązku uderzyć w pierś i złożyć szczere przeprosiny Panu wiceburmistrzowi. W ferworze liczenia urzędowych etatów umknęły mi jeszcze trzy osoby, przez co niesłusznie podałem liczbę 59. Na ostatniej budżetowej sesji na jaw wyszło, że Urząd Miejski zatrudnia nie 59, 62 osoby. Mój błąd dowodzi jednego – nasz Urząd działa tak prężnie, że aż trudno zliczyć wszystkich fachowców.

