Dziadek To co w sobotę się działo w Blachowni to śmiech płacz i kabaret. Dużo ludzi turystów na spacerku. Lody zdążyły, urząd nie. Dzieci płakały chcąc się dostać na nowy plac zabaw, a tu zamknięte. Co odważniejsi i wysportowani rodzice przekładali dzieci nad ogrodzeniami i sami przeskakiwali zamkniętą furtkę i… bawili się na placu. Inne dzieci przyszły z dziadkami, a ci już nie tacy sprawni więc było słychać wnuczków płacz, pisk i ogólny nastał smutek. Trzeba nie mieć serca aby doprowadzić dzieci do płaczu a dorosłych do stresu. Rozumiem odbiory, ale ile czasu trzeba czekać??? Poza tym mogli chociaż napisać dlaczego tak jest i dać ogłoszenie przepraszamy. To są (…), aby doprowadzić do takiego stanu rzeczy!!!!!
Basia Ale szkoda! Myślałem że po referendum taczka z ważnym pasażerem i napisem „I love MPK” będzie krążyła po Miodowej, tam i z powrotem. No nic, przeżyjemy. Może szybciej do Ostrów dojedzie.
Przedsiębiorca J. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ta „instrument” na skwerze został po prostu pozostawiony sama sobie. Skoro jednak ścieżka została zrealizowana z publicznych środków i miała służyć mieszkańcom, to ktoś powinien poczuwać się do odpowiedzialności za jej utrzymanie, niezależnie od tego, że powstała jeszcze za poprzednich władz. Niestety, ten przykład dobrze pokazuje szerszy problem — Blachownia sprawia dziś wrażenie miejsca coraz bardziej zaniedbanego, z bałaganem, śmieciami i wyraźnym brakiem troski o gminne mienie. Te „leśne cymbały” to taki trochę symbol całej Blachowni — wszystko jest, ale brakuje elementarnej sprawczości. Stoją, czekają i milczą. Tak jak mieszkańcy coraz częściej czekają już nie na obietnice, ale na realną zmianę. Być może referendum będzie właśnie tą pałeczką, która wreszcie przerwie ciszę. ,,Leśne cymbały w Blachowni wciąż czekają. Bez pałeczki nie zagrają ” — tak samo jak wiele spraw w gminie stoi w miejscu. Ten obraz tak dobrze pasuje do nastrojów przed referendum: instrument jest, potencjał jest, tylko ktoś wreszcie musi nadać mu dźwięk.
Pusty „Czym pustszy cymbał, tym głośniej dzwoni”-ależ Pan nas zaskoczył! Nasi … już nie maja o czym dzwonić. Nawet propagandysta z Cisia zaczął się powtarzać. Już drugi raz piszę o przebudowie skrzyżowania na Ostrowach. Bla,bla,bla, to samo słowo w słowo. Widocznie nieźle burmistrza na Ostrowach ocenili, i trzeba jakoś tę sytuacje ratować, dołączając Czarka do GDDKiA w Katowicach. Może jakiś niewidomy nie zauważy.
Blaszkowin Tam są ławki połamane i bardzo jest brudno widać jak obecny urząd nie panuje nad tym wstyd przejść dookoła stawu
anonim Chcecie zobaczyć jak nasza władzunia dba o wizerunek gminy to zapraszam na pierwszy parking za OSiR po lewej stronie tam jest wysypisko
JUDYTA No to teraz burmistrz powinien wysłać do montażu tej tablicy informacyjnej swojego najlepszego specjalistę -dyrektora Domu Kultury. Montaż słupów to jego profil. Ostatnio na Błaszczykach taki słup zamontował, że ho-ho! Po włoskiej technologii – na piankę montażową! I piaskiem posypał, żeby tej pianki nie było widać, bo ludzie mówili że to obciach.
Mieszkaniec Przyjedzie Czarodzieja kolega i posprząta i zabierze piasek do Wręczycy tam się przyda. A w Blachowni są radni ? Bo wybraliśmy radnych a oni zniknęli brak działań dla mieszkańców.
Alfred Hic No bo jak małe śmieci polecą to jeszcze „pan licho”, zawsze zwolennicy obecnej władzy mogę powiedzieć że „jakiego mamy fajnego burmistrza, konfetti nam zamówił !”. Gorzej będzie jak pudełka po pizzy zaczną latać, mają niekiedy ostre krawędzie, i mogą kogoś poranić albo jeszcze gorzej głowę uciąć. Dojdzie do tragedii i święta odwołają, a winna będzie Szymańska bo śmietniki dookoła stawu umieściła.
Barman Apokalipsa. Piasek ten po lodowisku został. W Gminie nie ma komu sprzątać. Śmietniki dookoła stawu są przepełnione, śmieci latają z wiatrem. Burmistrz tak zakręcił z OSIRem i komunalką że nie wiadomo kto ma sprzątać w gminie. Może pracownicy urzędu i podpowiedzieliby Czarkowi że śmieci za dużo, przydzielili pracowników, ale w Urzędzie pracuję większość z Wręczycy, i po Blachowni nie chodzą, burmistrza też nad jeziorem nigdy nie wiedziałem. Nikt z Urzędu nie wie że dookoła stawu mamy „Neapol”. A niedługo ” Dni Blachowni”, żeby te śmieci na „Błonie” wiatrem nie przywiało (może jakąś siatkę naciagnąć).
IZA Zmieniłabym reklamę pewnego salonu meblarskiego na nasze potrzeby Blachowni „Teraz w Urzędzie w Blachowni oszaleli. Oni oszaleli. Pomysłów 0 procent i tysiące zmarnowanych szans na rozwój gminy. Oni oszaleli”
kolarz Zapraszam na pierwszy parking za OSiR zobaczycie fajne wysypisko.
Łukasz Panie Marku byłem w niedzielę miał być długi spacer jednak na śmieci brud nie dało się długo patrzeć i pojechał do Olsztyna tam dbają o czystość.
Rabe81 Panie Kułakowski miał pan racje z tym jazem Były wstęgi jak u Barei Przejmują jaz, a nie mogą otworzyć placu zabaw dla dzieci. Jaz to niezły jazz.
Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

