Od 1 stycznia do gminy Blachownia wjadą nowi przewoźnicy. GTV zastąpią częstochowskie firmy „Wesley” i MPK. Ile gmina zapłaci za transport publiczny? To do tej pory ogólnie jest tajemnicą. Urząd specjalnie się tym nie chwali, choć burmistrz wcześniej obiecywał:
„wszystko będzie wiadomo po przeprowadzeniu przetargu dlatego na chwilę obecną ciężko jest powiedzieć ile będzie kosztować transport. Być może po przetargu może się okazać, że będzie tyle samo… albo i taniej”.
I chyba tyle samo nie będzie kosztować bo burmistrz Osiński jakoś się nie kwapi informować ludzi ile z ich kieszeni zapłaci za nowy transport publiczny. Być może chwalenie się i to w grudniu, że w przyszłym roku Dni Blachowni zagoszczą w naszej gminie (i będą niczym wiejskie wesele bo będą trwały 3 dni) mają być radosną przysłoną przed informacją – jak droga mieszkańcom będzie nowa komunikacja.
Inny cytat „gmina zwiększy dochody, ale tak w ogóle jeśli chodzi o finanse to przyjdzie na to czas. Teraz rozmawiamy o nowej komunikacji w Blachowni. Włodarz mówił też, że -nie ważne jest ilość (red liczba) kursów, ważne żeby była przyjazna.
Firma Wesley po poprawce wygrała przetarg. Należy jednak żałować, że taki przetarg nie odbył się podczas wyłonienia przewoźnika na wożenie ludzi na trasie Blachownia – Częstochowa. Konkursu nie było, tylko porozumienie. Szkoda bo może po przetargu okazałoby się, że ktoś chciałby wozić pasażerów taniej niż spółka MPK? Niektórzy mieszkańcy pytają wprost – czy w tym przypadku skoro nie było konkursu ktoś nie działał na szkodę gminy? Co by jednak nie mówić z takiego rozwiązania cieszą się seniorzy i młodzież szkolna bo usługa MPK będzie dla nich korzystna i zapewne na wysokim poziomie. Gorzej wygląda to od strony podatnika.
Jakiś czas temu otrzymałem takie komentarze
„anonim” Panie Marku niech pan sobie pomyśli – firma X obniża cenę swoich usług. Firma Y żeby mu to zrekompensować podnosi cenę za inne usługi, które świadczy firmie X. A firma Y żeby sobie zrekompensować stratę podnosi cenę usług Z. Kto na tym straci, a kto zarobi?
Witold Witam, dlaczego UM Bl-nia kłamie że bilety dla „seniorów od 60 roku życia” są „ulgowe 50%” ! (a nie są) Poza tym czy przetarg jest nieważny jeśli do wozokilometrów liczono linie 32 (zaniża cenę) i okrojono wszystkie kursy….Pozdrawiam Witold
Oczywiście za każdy razem piszę, że nie zawsze zgadzam się z opiniami autorów komentarzy.
Zatem czekamy na nowych przewoźników. By obecnego burmistrza zachęcić do ujawnienia kwot przypomnę, że za Szymańskiej rzeczywisty roczny koszt jaki ponosiła Gmina był niespełna 1,5 mln zł. Ale co ważne według gazety „Wspólnota” dopłata naszej gminy do transportu publicznego (GTV BUS i pozostałe elementy systemu) wyniosła: 75,76zł na jednego mieszkańca. Przy liczbie mieszkańców przyjętej przez „Wspólnotę”: 12.377 osób, daje to: 12.377 × 75,767 zł ≈ 937.768 zł. Zatem z kasy Gminy na transport wydawaliśmy rocznie blisko 938 tys. zł. Reszta to dopłaty.
Teraz czekamy na informacje od burmistrza Osińskiego. Ile będzie nas kosztować nowa komunikacja? Być może na jutrzejszej 31.12. specjalnej sesji chociaż radni będą mogli się dowiedzieć – czy komunikacja będzie kosztować tyle samo czy może taniej?
foto UM w Blachownia

