(R59) Stare przysłowie mówi „na … czapka gore”. Przesłuchanie dyrektorów szkół odbywało się w stylu- niegodnym funkcyjnych? To że przewodnicząca komisji kiedyś była zwolniona z Urzędu za jakieś nieprawidłowości wie każdy mieszkaniec Blachowni. I na co ona ma być obrażona? Spóźniła się na komisję, potem drwiła z dyrektora szkoły. Pan (sam jest dyrektorem szkoły) nawet nie raczył zrozumieć przyczyny błędów, a tylko groził konsekwencjami dyrektorowi szkoły z Łojek. Po prostu dyrektor szkoły w Łojkach została sprowokowana przez, przepraszam, grupę trzymającą władzę, która zachowywała się jak gracze w „3 kubki” .
Mieszkaniec Przecież w naszej gminie Burmistrz nie ma (..), by się postawić skarbniczce
hokeista A co tu dużo rozmyślać. Dużo ludzi udało się oszukać bredniami o „złej Szymańskiej” tak nikt teraz nie będzie brał tych „lekkowierzących” na „poważnie”. Jeżeli udało oszukać na „złą Szymańską”, to można ich też oszukać na „złego Czarka”. Nie będzie obecna władza sama kopała sobie dołu. Lepiej zatrudnić kogoś z poza obszaru Blachowni i mieć spokój że oni nic nie wiedzą, w głupoty nie uwierzą, a jakość ich pracy nikogo nie interesuje, ponieważ inwestycji nowych nie ma i problemu za dużo nie będzie.
dynamiczna Jeżeli chodzi o podatki to nie jest decyzja Burmistrza. Burmistrzowi może wydaje się, że podejmuje jakieś decyzje. Niestety a może stety a może w sumie bez znaczenia. Jeśli chodzi o roznoszenie/zbieranie podatków to wszyscy wiemy, że oprócz sołtysów roznosili je również pracownicy urzędu. Mieszkańcy byli przyzwyczajeni, że pracownicy pukali do ich drzwi. Dla mieszkańców super dla pracowników dodatkowa gotówka. I o to tu chodzi. Chodzili pracownicy – mieszkańcy gminy. Przecież „wręczyca” nie będzie chodzić więc trzeba to ukrócić. I ukróciła
finka Kolejny pracownik chce zmienić logo firmy. A może to tylko plotka
Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

