W Blachowni obserwuje się wyraźny paradoks na lokalnym rynku pracy. Z roku na rok przybywa osób dojeżdżających tu do pracy spoza gminy. Podczas gdy w samej Blachowni rośnie liczba mieszkańców pozostających bez zatrudnienia. W czerwcu 2024 roku bez pracy było – 197 osób. W lutym 2025 roku już 247. W lipcu spadło do 217, a na koniec grudnia 2025 roku – 254. Teraz na koniec stycznia odnotowano rekordową liczbę – 284 bezrobotnych.
Firmy, w tym Urząd Miejski w Blachowni, coraz częściej rekrutują pracowników z okolicznych miejscowości, co pokazuje, że zapotrzebowanie na kadry jest realne, ale jednocześnie lokalni bezrobotni z różnych powodów nie trafiają na te stanowiska. Zjawisko to rodzi pytania o dopasowanie kompetencji, skuteczność lokalnych programów aktywizacji oraz o to, jak lepiej wykorzystać potencjał mieszkańców gminy.
Przypomnę w naszym Urzędzie Miejskim w Blachowni pracuje coraz więcej osób z Wręczycy Wielkiej. Czy to oznacza, że w Blachowni nie ma tak wykształconych pracowników? Czym tłumaczyć fakt, że burmistrz Cezary Osiński, woli zatrudniać ludzi spoza naszej gminy? Czy to obiecywał w kampanii wyborczej?

