CO BURMISTRZ I JEGO KAMANDA ZROBIĄ ZE ŚMIECIAMI?

Jak gruchają gołębie, godzinami przesiadujące na parapetach okien Urzędu Miejskiego, burmistrzowi Osińskiemu na domknięcie przetargu na wywóz śmieci brakuje trochę pieniędzy. Gmina na 3 lata zabezpieczyła 10.125 mln zł na śmieci zgodnie z publikacją. 4,5 mln zł na 2026, 4,5 mln zł na 2027 i  1.125.000 zł na 2028). Najniższa złożona oferta opiewała na 11.386 mln zł. Zatem na okres trwania umowy 2026-2028 gmina zamierzała wydać 10.125.000 zł. Brakuje więc 1.261.980 zł. Najpierw gromada urzędników kilka miesięcy męczyła się nie tylko z przetargiem, ale i z Krajową Izbą Odwoławczą. W tym czasie w marcu ceny paliw wystrzeliły w kosmos. Jaka jest teraz sytuacja? Po zgłoszonych zastrzeżeniach przez jedną z firm, KIO ustosunkowała się do zastrzeżeń spółki i… burmistrz musiał ogłosić nowy termin składania ofert.

Z mojej wiedzy wynika, że wpłynęły 4 oferty. Najkorzystniejszą cenę dała firma z Myszkowa. I teraz jeśli burmistrz w budżecie zabezpieczy brakujące środki, dokona przesunięć w WPF to choćby dzisiaj można podpisywać umowę. Ale skoro tych środków nie ma to trzeba unieważnić przetarg. Co zrobi Cezary Osiński i jego kamanda? Może po trochę siana pójdzie do… bociana? Zapewne 10 radnych (z KWW Cezary Osiński – Wspólnie dla Gminy Blachownia oraz KWW Renaty Kolman) plus 1, nie dadzą się długo prosić włodarzowi, aby dać mu zielone światło na wszelkie dyspozycje. Może być jeszcze inne rozwiązanie, którego boją się radni – podwyżka cen za wywóz śmieci? Jeśli tak by się stało to z przekazów mediów wiernych burmistrzowi winna za to będzie wojna na Bliskim Wschodzie, Donald Tramp czyli rosnące od trzech tygodni ceny paliw no i tradycyjnie… Sylwia Szymańska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.