CZY JESTEŚMY ŚWIADKAMI NIEGOSPODARNOŚCI I TO NA KÓŁKACH?

Jakiś czas temu Sylwia Szymańska założyła zapytanie do obecnego burmistrza na temat nowego transportu publicznego. Była burmistrz nie ukrywała, że jej ciekawość zrodziła się z rozmów z samymi mieszkańcami, którzy nie pozostawiają suchej nitki na burmistrzu i jego urzędnikach odpowiedzialnych za komunikację.

Skąd pytanie w tytule felietonu? Zaraz wyjaśniam. Mam nieodparte wrażenie, że mieszkańcy narzekają, a władze i tak robią swoje. Czy komunikacja publiczna w Blachowni przypomina podręcznikowy przykład niegospodarności? Pieniądze krążą po trasach, a ludzie i tak zostają z problemem. Otóż – zasada jest prosta: gmina może wydawać publiczne środki wyłącznie na zadania publiczne, a wydatki mają być celowe i oszczędne. Tymczasem u nas wygląda to tak, jakby budżet był gumowy, a transport – polem do eksperymentów.

Gmina dopłaca do miejskiej linii MPK 22, żeby autobus woził również naszych mieszkańców. To rozwiązanie, samo w sobie, da się obronić – współpraca samorządów jest dopuszczalna. Problem zaczyna się wtedy, gdy obok tego gmina utrzymuje równolegle busy 254, które jadą w tym samym kierunku i na odcinku do Częstochowy pokrywają się z linią MPK 22. Efekt? Jedna trasa, dwa rachunki. Dwie faktury za usługę o bardzo podobnym przebiegu. I pytanie, którego nikt nie powinien zbywać wzruszeniem ramion: po co dublować koszty, skoro już płacimy za dojazd linią 22? Przejazd od Łojek do ronda (Dospel) mamy 3,2 km x powrót = 6,4 km jeden kurs.
Ktoś powie: „busy zatrzymują się poza gminą tylko na przystanku docelowym”. I co z tego? Kilometr kosztuje. Każdy kurs to pieniądz. A pieniądz wydany na dublowanie dojazdu do miasta to pieniądz, którego potem „brakuje” tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Widać to, aż nazbyt wyraźnie. W tym samym czasie uczniowie z Malic, Błaszczyk, Ostrów i Trzepizur słyszą, że trzeba oszczędzać. W praktyce oznacza to, że dzieci nie mają jak dojechać do szkoły, a mieszkańcy nie mają jak dotrzeć do pracy. Priorytetem powinna być solidna, przewidywalna komunikacja wewnątrz gminy – a nie dokładanie pieniędzy tam, gdzie oferta już jest i jeszcze się ją dubluje, albo tam, gdzie gmina nie ma takiego obowiązku, a nawet prawa.
Wszystko dałoby się rozstrzygnąć jedną prostą rzeczą: liczbami. Wystarczy pokazać mieszkańcom:
ile gmina dopłaca do linii MPK 22 ,
ile kosztuje 254,
ile kosztuje 253,
ile wozokilometrów realizuje się poza granicami gminy,
jaka część kursów realnie się dubluje,
jakie warianty analizowano i co przesądziło o wyborze tak kosztownego rozwiązania.
Jeśli tych danych się nie pokazuje, mieszkańcy mają pełne prawo uznać, że ktoś po prostu nie chce, aby zobaczyli rzetelny rachunek. A rachunek jest prosty: dublujemy płatne kursy do Częstochowy, a potem tniemy to, co podstawowe – bo „nie ma pieniędzy”.
Nie ma co ukrywać to nie jest najlepiej skomunikowana gmina. Moim zdaniem to jest organizacja wydatków – tak, żeby pieniądze wypływały, nawet jeśli ludzie nie mają czym dojechać tam, gdzie muszą.
A jeśli burmistrz Osiński uważa, że to rozwiązanie jest racjonalne – niech pokaże analizy i liczby. Niech uzasadni, dlaczego gmina płaci dwa razy za podobną usługę i dlaczego płaci tam gdzie nie powinna. Skoro my płacimy za MPK po Blachowni to dlaczego Częstochowa na podstawie porozumienia nie płaci za nasze gminne linie? Płacą za to mieszkańcy, i to podwójnie: w kasie za bilet i w podatkach, a często potem jeszcze we własnym zakresie – samochodem, z nerwami i straconym czasem.
A co robią radni? Milcza udają, że jest wszystko ok, chwalą burmistrza. Radni powinni jak najszybciej zażądać pełnych danych kosztowych i porównania wariantów, a mieszkańcy. Domagać się przywrócenia kursów dla miejscowości i dzielnic wykluczonych komunikacyjnie. Najpierw szkoła i praca. Dopiero potem kursy do miasta. Jeśli naprawdę są potrzebne, policzone i zorganizowane zgodnie z prawem, a nie na zasadzie „widzi mi się”. Radni się powinni zapytać czy
Cezary Osiński ma takie widzi mi się, że  płacimy dwa razy za to samo, a podstawowe kursy się tnie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.