CO W GMINIE 🗣️NIE TYLKO KOMUNIKACJA I BURMISTRZ

UR Referat inwestycji i zamówień publicznych w Blachowni, pomimo zatrudnienia specjalistów i przekazaniu części obowiązków do ZMK, wciąż niewiele potrafi zrobić sam i zleca świadczenie usług na zewnątrz. Zatem pomimo obsadzenia wszystkich stołków, pomimo podwyżek dla m.in. dla tych pracowników (a jakże na kredyt, klepnięty przez uśmiechnięta Radę), nawet najprostsze rzeczy z zakresu organizacji ruchu, zajęcia pasa drogowego czy transportu są sowicie opłacane, a same zamówienia publiczne wspomaga kolejny pracownik UG Wręczyca (chyba nie za darmo). Czyli jest nadzieja gdy pracownicy etatowi czegoś się nauczą to jest szansa że burmistrz znajdzie oszczędności w styczniu, czy w lutym i wygospodaruje środki na remonty dróg. Ale gdyby się nie udało to pamiętajcie, zawsze można liczyć na radnych i pójść do bociana po odrobinę siana.

GaRyzlii Czy ja się mylę – porozumienie w sprawie transportu publicznego, bez konkursu, może się odbyć jedynie wtedy gdy jest realne zagrożenie w funkcjonowaniu komunikacji gminnej. A w tym przypadku nie było żadnego zagrożenia. GTV rzetelnie wywiązuje się z umowy, a jeśli Pan Burmistrz marzył o MPK co zapowiadał ponad rok temu, to miał czas na zorganizowanie konkursu. A może w przetargu znalazłaby się inna firma, która zaoferowałaby mniejszą kwotę niż proponuje MPK? Czy w tym przypadku ktoś nie działa na szkodę Gminy? Czy nie mamy do czynienia ze złamaniem dyscypliny finansowej?

ELKA BUTELKA Wcześniej trasę do Częstochowy i po Blachowni obsługiwała jedna firma GTV. Trasa do Częstochowy jest prosta droga, tylko parę przystanków. Transport mało zużywa się, w porównaniu z jazdą po Blachowni gdzie non stop, ruszanie, zakręty. Autobusy szybciej zużywają się, więcej paliwa to wiadomo, start-stop. I cena zaproponowana przez GTV właśnie uwzględniała zużycie paliwa, sprzętu po Blachowni + mniejsze zużycie i mniej paliwa do Częstochowy. Teraz, kiedy już najlepsza-najwygodniejsza trasa została oddana MPK, pozostaje pytanie kto weźmie na swoje barki najtrudniejszą, najmniej opłacalną prace. Wezmą, tylko kosztem wysokich opłat. I dlatego Burmistrz sam siebie zagonił w ślepy zaułek. Po maksymalnej cenie zapłacił za MPK , i też maksymalnie zapłaci za przewozy po Blachowni.” Nikt z nim targować się nie będzie, jest to sprawa honoru. Cwany płaci dwa razy” – ale tu nasza Gmina na czele z obecnym Burmistrzem nie będzie pierwsza z tym przysłowiem, jest to stare jak świat.

178-15 Przewodnicząca chwali się w Internecie jaka piękna jest Blachownia na święta. Że świąteczna iluminacją załatwiona przez Szymańską! I to przez ostatnie kilka lat nawijania przez pismaka z Cisia o tym że w Blachowni wszystko jest źle, że lodowisko nie jest potrzebne bo jest drogie, bo oświetlenie świąteczne za drogie. A teraz wszystko jest pięknie! Oprócz transportu publicznego oczywiście. Teraz będzie dwa razy drożej, ale ponoć ma być lepsze. Zobaczymy jaki będzie transport od (….) .

Kasica Chce napisać   brawo Panie Burmistrzu ja  cieszę się, że MPK wraca do Blachowni a czy to będzie kosztować milion, trzy czy cztery miliony to co mnie to obchodzi i tak wszyscy za to płacimy. Panie Cezary brawo.

A DA W Blachowni nie było mnie 11 lat i widać bardzo się zmieniła na pozytyw choć słyszę od znajomych, że teraz przy zmianie władzy Blachownia strasznie się zadłuża. Podobno zwiększyli zatrudnienie w urzędzie miasta. Nie moja to sprawa niech nowe władze się martwią i podatnicy ale jak przeczytałam  kto stoi na czele komisji alkoholowej w Blachowni to już wiem wszystko o tej gminie.

Radna Dla mnie to wszystko z komunikacją jawi się niczym kolos na glinianych nogach. Oglądam i nie wierzę: nasz urząd nie organizuje przetargu  na dojazdy do miasta, Osiński podpisuje umowę z Częstochową na mocy której wpuszcza MPK do Blachowni,  gość z MPK mówi że jeszcze nie policzyli ile będzie wozokilometrów i ile będzie to kosztować,  burmistrz opowiada radnym banialuki że nie wie ile będzie nas kosztować MPK, ale ma być tyle samo co teraz albo taniej. Przecież temu człowiekowi nie wolno wierzyć. Dla mnie pachnie tu złamanie jakiś ustaleń prawnych.

obSERwator Jeśli Cezary Osiński chciał zaskoczyć mieszkańców, to rzeczywiście – udało mu się !!! Mało kto spodziewałby się, że dzień po podniesieniu podatków usłyszymy o podwyżkach dla urzędników, w urzędzie będą rosły nie tylko pensje, ale i zbrojone ściany oddzielające władzę – od ludzi, a w tle tych wszystkich decyzji pozostaną pytania bez odpowiedzi – ile to wszystko kosztuje? z czego dokładnie jest finansowane? na którym miejscu w tym budżecie są potrzeby zwykłych mieszkańców? To jest prawdziwe „zaskoczenie”, o którym nikt nie marzył! Mieszkańcy Blachowni potrzebują uczciwej, przejrzystej władzy, która zanim sięgnie do ich kieszeni, potrafi jasno wytłumaczyć, na co dokładnie wyda każdą złotówkę. Tymczasem to, co reprezentuje obecna władza, to buta, brak pokory, ostentacyjne lekceważenie mieszkańców i pycha, która – jak zawsze – kroczy przed upadkiem takie mam na ten temat zdanie!!

Romek Czy naprawdę stać nas na luksus dopłacania ogromnych kwot do komunikacji, która nie obejmie wszystkich mieszkańców? A tak zapewniał Osiński, ze myśli o wszystkich mieszkańcach. A my wciąż nie znany konkretów: ile to będzie kosztowało rocznie? Same ogólniki brak tabel, stawek, symulacji. Pytam z czego gmina zrezygnuje, jeśli wchłonie kolejny stały milionowy wydatek. Rozwoju gminy nie zatrzymuje brak obietnic wyborczych, Rozwój gminy zatrzymują źle policzone, polityczne decyzje, za które później płacą wszyscy – także ci, którzy nigdy z MPK nie skorzystają.

Pan Yapa Czy ktoś ma pożyczyć taczkę do jednorazowego użytku? 

Miodowa Budujemy mosty fajny pomysł i podziwiam Panią Szymańską, że jej się chce po tym jak ją ludzie w Blachowni potraktowali. Powinno być więcej takich debat i spotkań, szkoda ze nikogo z urzędu nie było nauczyć by się wiele mogli i szacunek wymagał, że jak zostali zaproszeni chociaż kogoś podesłać w zastępstwie, tylu jest urzędników przecież.

Mieszkanka z Cmentarnej  To jest zwyczajne świństwo! Gmina jest biedna jak mysz w kościele, nic nowego nie zrobione, żadnych nowych inwestycji, „Dni Blachowni” nie zrobione bo „nie ma pieniędzy”. A tu ledwie „dorwali się do pieniędzy” i od razu sobie zrobili podwyżki. Masakra! Żadne obiecanki wyborczej nie spełnione. Coś nie pamiętam żeby jedna z obiecanek była spełniona. 

Czy to prawda że z ulicy Starowiejskiej od nowego roku znikają przewozy a będą skierowane na ulice gdzie mieszka przewodnicząca Rady na ulicę Cmentarną?

Rencistka Jest to już klasyką, że po niepowodzeniach burmistrza rozpoczyna się „….burza” na działania byłej Pani Burmistrz i radnych z tamtych czasów. Tak było i w przypadku Prażynki. Szymańska sfinansowała przebudowę starego budynku. Firma zrobiła przebudowę, kierownik budowy odebrał budowę a winna jest Szymańska. A w uzasadnieniu opublikowanym przez obecny Urząd Miasta napisane jest że „dolna warstwa styropianu jest wygięta pod ciężarem śniegu” – co to jest, kpiny z Szymańskiej? Ona miała włazić na dach i sprawdzać grubość styropianu i sposób jego ułożenia? Takimi tłumaczeniami Urząd Miasta robi z mieszkańców …. . Czy obecny pan burmistrz sprawdził teraz grubość betonu wylewanego na budowie „żłobka” czy jakość zupy w stołówce w „jedynce” przed podaniem dla dzieci? Zachęcam dzieci do ostrożnego jedzenia bo jak się któreś zakrztusi to na pewno znowu będzie winna Pani Szymańska. Na pewno już niedługo rozpocznie się jęczenie od użytkowników „Prażynki”, bo śnieg topnieje i pomału będzie zalewać pomieszczenia. Ale tak naprawdę to obecnej władzy teraz nie do nich, nowy kredyt już niebawem. Niech sobie radzą sami, a w razie kolejnej „wtopy” pana burmistrza to będzie powód aby zabawić społeczeństwo o winie jego poprzedniczki. Panie Marku brawo za zdjęcia które pokazują jak obecna władza zabezpieczyła to co ich zdaniem przemaka. A swoją drogą ciekawa jest cena za remont dachu. Czy ktoś chce zarobić na Blachowni? 140 tysięcy złotych za remont tarasu? Przecież za tę cenę można zbudować w stanie surowym mały domek.

Dworcowy  Wysłuchując opowieści burmistrza na ostatniej sesji na temat Dworcowej i kanalizacji i wodociągu na Ostrowach, to mogę tylko parafrazując samego burmistrza „powiem tak”: teraz jest czas na planowanie budżetu nie w styczniu, czy w lutym to po pierwsze. Po drugie jakich oszczędności burmistrz chce się doszukać w styczniu, czy w lutym, to na najwcześniej po II i III kwartale można się rozglądać oszczędnościom, a nie w I kwartale. Po trzecie jeżeli burmistrz już podjął się karkołomnej próby (…)    chyba że sam siebie robi w trąbę, to ok. Po 4 i chyba najważniejsze, zgadzam się z nim że otrzymał mandat od mieszkańców, od wielu mieszkańców (chociaż teraz trudno znaleźć takiego który mówił że na niego głosował), ale proszę wytłumaczyć Burmistrzowi, że za te mandaty nie musi płacić za naszych podatków, bo to nie mandaty drogowe. Życzę mieszkańcom dużo sił i wytrwałości, a Burmistrzowi gratuluję nowej posady z opóźnionym terminem odwołania.

Seniorka z Kościuszki Przed wyborami na burmistrza Osiński obiecywał jacuzzi dla seniorów. Teraz na sesji seniorzy powinni zapytać o te jacuzzi. Przecież Czarek na pewno nie chce oszukać starszych mieszkańców Blachowni  i wprost powie gdzie te jacuzzi się znajdują.

foto źródło UM w Blachowni

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.