OD LUTEGO ZAMYKAM BLOGA – MAREKKULAKOWSKI.E-KEI.PL/

To oznacza, że już nie będę tu pisał o „osiągnięciach” burmistrza Cezarego Osińskiego i jego 11 radnych. O rozwoju gminy i kolejnych oddawanych inwestycjach.

Otrzymuje od Państwa naprawdę wiele komentarzy. Na przykład dwa z nich, że bardzo dobrze się staje bo skończy się obnażanie rządów burmistrza Osińskiego i jego „dworu” w Radzie. Zdecydowana jednak większość  komentarzy jest taka jak od pana Dariusza

Dzień dobry  Panie Kułakowski dlaczego zamyka Pan blog. Czytam codziennie zamieszczone przez Pana wiadomości i felieton. Pisze Pan o trudnych sprawach bardzo kulturalnie i rzeczowo. Teraz posiadacze gminy będą robić co chcą i nikt o tym nie będzie wiedział.  Ludzie tej kadencji zaprzepaścili już tyle dobrych rzeczy, które zawdzięczamy p. Burmistrz Sylwii Szymańskiej i Jej Radnym. Bardzo zasmuciła mnie ta wiadomość.  Myślę że powinniśmy zrobić wszystko, aby p. Szymańska wróciła do Gminy. Pani Szymańska wyprzedza nasze czasy w wizji Gminy.  (D ariusz)

Ur… Panie Marku niech pan tego nie robi proszę w imieniu urzędników nie z rejestracją  SKL, a SCZ. Jak pan przestaniesz pisać to ci będą robić co chcą i nikt o tym nie będzie wiedział.  

 

CO W GMINIE🗣️KOMUNIKACJA, KANALIZACJA W CISIU, MALICE, NIE DA SIĘ PATRZEĆ

Jacek Kursy do Dospelu są najdroższe, bo:
https://blachownia.pl/pytania-i-odpowiedzi-dot-ukladu-komunikacji.html
Dopłaty w wysokości 3,00 zł do każdego kilometra należą nam się na całej trasie linii 251 i 252, a na linii 253 za wyjątkiem odcinków od Ostrów do KSSE Skorki i od Wyrazowa do pętli Gnaszyn Dospel, a na linii 254 za wyjątkiem odcinka od Łojek do Dospela. Za fragmenty tras w Częstochowie i gminie Konopiska, w całości musi zapłacić Gmina Blachownia.

Tańcząca na mrozie „W mróz czekasz na autobus „Wesley”? Nie bądź smutny, tańcz jak Elvis Presley.”

poczta@ O rrrrany, jak czytam w odpowiedzi dla Pani Szymańskiej wprost obecny przyznali, że złamali prawo, choć w ostatnim akapicie twierdzą „nie bo nie”. A przecież zapisy tych ustaw są jednoznaczne.
Jest jeszcze jedna rzecz. Może to brzmi absurdalnie, ale prawnicy od lat dowodzą, że na podstawie ustawowej definicji komunikacji miejskiej linie takie jak 253 i 254 są z automatu komunikacją gminną. Tymczasem ministerstwo twierdzi, że może je organizować prezydent miasta, z jeśli nie, to są liniami powiatowymi:
https://www.gov.pl/web/infrastruktura/pytania-i-odpowiedzi

anonim A czemu na zdjęciu przy tych środkach na budowę kanalizacji w Cisiu nie ma Burmistrza Osińskiego? Może utknął w korku? A może drogę zajechały mu czerwone autobusy? A może wcale się nie wybierał? Pewnie był zajęty myśleniem jak nakłamać mieszkańcom Cisia, którzy czekali na kanalizację, że niestety ale w tej kadencji to nic się nie da zrobić. Ale nie tylko tego nie zrobi, nic już nie zrobi. Szkoda gadać…

Buśka Burmistrz sugerował na zebraniu z mieszkańcami Malic, że to powiat zmusił go do podpisania umowy z MPK. A on niby chciał co innego, tańszego i przyjaznego dla pasażerów. A teraz Państwo też chyba go zmusiło do budowania kanalizacji w Cisiu. Pan Bednarczyk na pożegnanie podarował niezły prezent swojemu towarzyszowi z ” duńskiej wycieczki”, chciał pan Burmistrz „duński standard życia”, i teraz ma – wszystko ma być skanalizowane.

Mieszkaniec Ja p…..ę  Nie da się już spokojnie patrzeć na to, co się dzieje w naszej gminie! Z dokumentów jasno wynika, że Fabryka Mediów pracowała dla Gminy Blachownia jeszcze zanim w ogóle została podpisana jakakolwiek umowa. Jak to możliwe, że prywatna firma wykonuje zadania na rzecz urzędu bez formalnych podstaw prawnych??? Czy ktoś w tej gminie słyszał o zasadach wydatkowania środków publicznych?! Mało tego – za „obsługę dziennikarską” gmina płaci 2 460 zł miesięcznie, a za film z Dni Blachowni prawie 10 tysięcy złotych! I to w czasie, gdy mieszkańcom mówi się o konieczności oszczędzania, a urzędnicy liczą każdy arkusz papieru.
Czy naprawdę nasi urzędnicy nie potrafią napisać kilku artykułów i wrzucić postów na Facebooka? Za Szymańskiej nie było żadnych zewnętrznych firm, a informacje trafiały do mieszkańców i gazeta była wydawana regularnie teraz nie dość, że płacimy tysiące miesięcznie, zatrudniamy dodatkowych urzędników do promocji to jeszcze nie wiadomo, kto faktycznie te „usługi” wykonuje, skoro nikt nigdy nie widział przedstawicieli tej firmy w urzędzie!  Trudno nie odnieść wrażenia, że coś tu bardzo nie gra.  Pan Osiński powinien w końcu przestać chować się za decyzjami SKO i zacząć uczciwie tłumaczyć mieszkańcom, na co idą nasze pieniądze i kredyty. To wszystko wygląda jak kpina z mieszkańców Blachowni!  Kiedy to REFERENDUM !!!

onA  Na spotkaniu z burmistrzem dowiedzieliśmy się jak Burmistrz Osiński bohatersko walczył o dobro mieszkańców. Niczym trojański kapłan „Laokoon” przeciw morskim żmijom nasz Burmistrz próbował powstrzymywać narrację powiatu próbującym narzucić swój transport Komunikacja Jurajska do Blachowni. Walczył o zwycięstwo MPK, niech będzie drożej, ale więcej przystanków. I o dziwo, wygrał tę walkę. Jak później okazało się, że drożej jest ale nikt z tych przejazdów nie może skorzystać, bo wewnętrzna komunikacja nie jest zsynchronizowana z MPK. Przykro stwierdzić, ale jednak MPK podrzuciło Blachowni tzw. trojańskiego konia. I drogo i bezużyteczne. Ale mit o burmistrze-„Laokonie” wciąż żyje. Podobno na Cmentarnej i na końcu Cisia już w to uwierzyli. Można do końca kadencji nic nie robić, chwała o bohaterskim burmistrze będzie opowiadana przez mieszkańców Blachowni przez pokolenia.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

MIESZKAŃCY MALIC NIE SĄ ZADOWOLENI Z NOWEGO TRANSPORTU PUBLICZNEGO

-Są opóźnienia nawet do 30 minut albo w ogóle nie przyjeżdżają busy. Nie zdążamy na inne połączenia bo autobus według rozkładu jazdy odjeżdża 5 min wcześniej. -Dlaczego nie pomyśleliście wcześniej o tym jak skomunikować MPK w transportem gminnym i ułożyć dobrze rozkłady przecież było wiadomo, że będzie u nas MPK. -Czyj to był pomysł, aby zmienić przewoźnika, przecież ludzie chyba nie narzekali na GTV, na ich częstotliwość przyjazdów i odjazdów. -Niech pan nas zrozumie panie burmistrzu, że nie wszyscy jadą do Częstochowy. 80 proc mieszkańców kręci się wokół Blachowni. -Dzieci nie mają jak wrócić ze szkoły, muszą iść z do Malic drogą wojewódzką. A jak ktoś zabije dziecko na drodze to kto będzie za to odpowiadał? -Nie ważne kto jest włodarzem gminy ważne by mieszkańcom było dobrze. -Nie ma połączeń wcześniej rano o godz. 5 i po południu. Czasami na połączenie czeka się ponad godzinę. -Zawożę dziecko do przedszkola Plastuś i nie mam szans, abym zdążyła na powrotny bus do Malic. Muszę czekać ponad godzinę albo iść na piechotę. -Na przystankach stoimy jak te cymbały, a nam chodzi o to żebyśmy nie latali przez pola, żeby zdążyć na busa. -Jeszcze jedno, żeby ten nowy tabor był w lepszym stanie. Wczoraj jechałam i zauważyłam, że pan złapał się rurki w autobusie i na zakręcie została mu w ręku. Poręcz nie była dokręcona – takie m.in. uwagi zgłaszali mieszkańcy Malic burmistrzowi Cezaremu Osińskiemu na spotkaniu w Urzędzie Miejskim.

 A co ludziom mówił włodarz Gminy, który notował uwagi ludzi? 

-Mieliśmy dwa wybory, albo przystąpienie do MPK albo do powiatu, i powiat kieruje komunikacją, układając nam rozkłady jazdy. Usługa powiatu była dla nas złym rozwiązaniem bo to by były w większości autobusy przelotowe i my nie mieliśmy wyjścia. Komunikacja powiatowa wyliczyła nam 1,2 mln wozokilometrów bo taka ofertę dostałem i przy komunikacji powiatowej musielibyśmy zrezygnować z MPK i MPK nawet na Łojki by nie jeździło. Powiat wybierałby wykonawcę nie byłoby zniżek. Mieliśmy dwa wyjścia albo wybieramy MPK i mamy stabilnego przewoźnika i komunikację wewnętrzną musimy zrobić w formie przetargu albo podpisujemy porozumienie z powiatem i jeździ tu powiat i mamy warunki narzucone od powiatu. Więc podpisaliśmy porozumienie z MPK. Rozkłady jazdy po gminie zrobiliśmy pod linie MPK 21, 22. (…) Komunikację będziemy udoskonalali. (…) Tam gdzie są krzyżyki będą rozmawiał, żeby te kursy były przedłużone. (…) Ja sobie porozmawiam z Wesley. (…) Chciałbym jeszcze raz powiedzieć, że miałem do wyboru dwa rodzaje komunikacji. Nie mieliśmy wyjścia bo wszystko działo się tak szybko bo komunikacja powiatowa wskoczyła i tak zaburzyła na tym rynku, że wszystkie gminy odeszły od dotychczasowych rozwiązań, że podpisywali umowę z powiatem. (…) Jaki miał kolor ten bus z tą rurką. 

Bardzo dziękuję za udostępnienie nagrania przez jednego z uczestników spotkania. 

TO NIE JEST DOBRA INFORMACJA DLA NIEKTÓRYCH MIESZKAŃCÓW CISIA – CO POWIEDZIAŁ BURMISTRZ OSIŃSKI?

Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć – C. Osiński 6 maja 2024 rok.

W środę odbyło się spotkanie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej Rady Miejskiej w Blachowni.

Na niej jedna z radnych zadała burmistrzowi pytanie – czy, wobec informacji, iż nasza Gmina na III etap budowy sieci kanalizacji sanitarnej wraz z sięgaczami w Cisiu dostanie – 4.982.341, 93 zł z KPO, rozpocznie wspomnianą inwestycję? Cezary Osiński odpowiedział – NIE. 

 

CZY JESTEŚMY ŚWIADKAMI NIEGOSPODARNOŚCI I TO NA KÓŁKACH?

Jakiś czas temu Sylwia Szymańska założyła zapytanie do obecnego burmistrza na temat nowego transportu publicznego. Była burmistrz nie ukrywała, że jej ciekawość zrodziła się z rozmów z samymi mieszkańcami, którzy nie pozostawiają suchej nitki na burmistrzu i jego urzędnikach odpowiedzialnych za komunikację.

Skąd pytanie w tytule felietonu? Zaraz wyjaśniam. Mam nieodparte wrażenie, że mieszkańcy narzekają, a władze i tak robią swoje. Czy komunikacja publiczna w Blachowni przypomina podręcznikowy przykład niegospodarności? Pieniądze krążą po trasach, a ludzie i tak zostają z problemem. Otóż – zasada jest prosta: gmina może wydawać publiczne środki wyłącznie na zadania publiczne, a wydatki mają być celowe i oszczędne. Tymczasem u nas wygląda to tak, jakby budżet był gumowy, a transport – polem do eksperymentów.

Gmina dopłaca do miejskiej linii MPK 22, żeby autobus woził również naszych mieszkańców. To rozwiązanie, samo w sobie, da się obronić – współpraca samorządów jest dopuszczalna. Problem zaczyna się wtedy, gdy obok tego gmina utrzymuje równolegle busy 254, które jadą w tym samym kierunku i na odcinku do Częstochowy pokrywają się z linią MPK 22. Efekt? Jedna trasa, dwa rachunki. Dwie faktury za usługę o bardzo podobnym przebiegu. I pytanie, którego nikt nie powinien zbywać wzruszeniem ramion: po co dublować koszty, skoro już płacimy za dojazd linią 22? Przejazd od Łojek do ronda (Dospel) mamy 3,2 km x powrót = 6,4 km jeden kurs.
Ktoś powie: „busy zatrzymują się poza gminą tylko na przystanku docelowym”. I co z tego? Kilometr kosztuje. Każdy kurs to pieniądz. A pieniądz wydany na dublowanie dojazdu do miasta to pieniądz, którego potem „brakuje” tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Widać to, aż nazbyt wyraźnie. W tym samym czasie uczniowie z Malic, Błaszczyk, Ostrów i Trzepizur słyszą, że trzeba oszczędzać. W praktyce oznacza to, że dzieci nie mają jak dojechać do szkoły, a mieszkańcy nie mają jak dotrzeć do pracy. Priorytetem powinna być solidna, przewidywalna komunikacja wewnątrz gminy – a nie dokładanie pieniędzy tam, gdzie oferta już jest i jeszcze się ją dubluje, albo tam, gdzie gmina nie ma takiego obowiązku, a nawet prawa.
Wszystko dałoby się rozstrzygnąć jedną prostą rzeczą: liczbami. Wystarczy pokazać mieszkańcom:
ile gmina dopłaca do linii MPK 22 ,
ile kosztuje 254,
ile kosztuje 253,
ile wozokilometrów realizuje się poza granicami gminy,
jaka część kursów realnie się dubluje,
jakie warianty analizowano i co przesądziło o wyborze tak kosztownego rozwiązania.
Jeśli tych danych się nie pokazuje, mieszkańcy mają pełne prawo uznać, że ktoś po prostu nie chce, aby zobaczyli rzetelny rachunek. A rachunek jest prosty: dublujemy płatne kursy do Częstochowy, a potem tniemy to, co podstawowe – bo „nie ma pieniędzy”.
Nie ma co ukrywać to nie jest najlepiej skomunikowana gmina. Moim zdaniem to jest organizacja wydatków – tak, żeby pieniądze wypływały, nawet jeśli ludzie nie mają czym dojechać tam, gdzie muszą.
A jeśli burmistrz Osiński uważa, że to rozwiązanie jest racjonalne – niech pokaże analizy i liczby. Niech uzasadni, dlaczego gmina płaci dwa razy za podobną usługę i dlaczego płaci tam gdzie nie powinna. Skoro my płacimy za MPK po Blachowni to dlaczego Częstochowa na podstawie porozumienia nie płaci za nasze gminne linie? Płacą za to mieszkańcy, i to podwójnie: w kasie za bilet i w podatkach, a często potem jeszcze we własnym zakresie – samochodem, z nerwami i straconym czasem.
A co robią radni? Milcza udają, że jest wszystko ok, chwalą burmistrza. Radni powinni jak najszybciej zażądać pełnych danych kosztowych i porównania wariantów, a mieszkańcy. Domagać się przywrócenia kursów dla miejscowości i dzielnic wykluczonych komunikacyjnie. Najpierw szkoła i praca. Dopiero potem kursy do miasta. Jeśli naprawdę są potrzebne, policzone i zorganizowane zgodnie z prawem, a nie na zasadzie „widzi mi się”. Radni się powinni zapytać czy
Cezary Osiński ma takie widzi mi się, że  płacimy dwa razy za to samo, a podstawowe kursy się tnie?

CO W GMINIE🗣️KOLEJNE ZATRUDNIENIA Z SKL, KANALIZACJA W CISIU, CZY POWIAT ZMUSIŁ BURMISTRZA DO PODPISANIA UMOWY Z MPK? WYNAGRODZENIA PRACOWNIKÓW, REFERENDUM ALBO POPIÓŁ

Pracownik Ptaszki ćwierkają że będą kolejne zatrudnienia z SKL wolne miejsca w oświacie kolejny pracownik wyeliminowany. Brawo Czarodziej z Ostrów zaskakujesz co dziennie czymś nowym .

Anonim A czemu w sprawie pieniędzy na kanalizację na zdjęciu nie ma Burmistrza? Może utknął w korku? A może drogę zajechały mu czerwone autobusy? A może wcale się nie wybierał? Pewnie był zajęty myśleniem jak nakłamać mieszkańcom Cisia, którzy czekali na kanalizację, że niestety ale w tej kadencji to nic się nie da zrobić. Ale nie tylko tego nie zrobi, nic już nie zrobi. Szkoda gadać…

Malicznka Burmistrz sugerował na zebraniu z mieszkańcami Malic że to powiat zmusił go do podpisania umowy z MPK. A on niby chciał co innego, tańszego i przyjaznego dla pasażerów. A teraz Państwo też chyba go zmusiło do budowania kanalizacji w Cisiu. To jak tsunami, jak dobrze to że wszystkich stron, nie ma zmiłuj się. Pan Bednarczyk na pożegnanie podarował niezły „prezent” swojemu towarzyszowi z ” duńskiej wycieczki”, chciał pan Burmistrz „duński standard życia”, i teraz ma – wszystko ma być skanalizowane. Pan „rozwal dworzec” wszystko dopilnuje.

Mieszkaniecdrugiejkategori Dzień dobry! W sprawie wynagrodzeń pracowników gminy nie obrażając nikogo mamy dwie kategorie odpowiedzi : Pierwsza dla tych, którzy chcą wiedzieć ale lokalna władza uznaje, że taka wiedza mieszkańcowi nie jest potrzebna a jak już jest taki ciekawy to niech sam sobie zinterpretuje przekazane dane – patrz odpowiedź j.w. udzielona po trzech miesiącach.
Druga dla tych , którzy „muszą wiedzieć” patrz odpowiedź Burmistrza z dnia 06.09.2024 r udzielona bloggerowi z Cisia . Tutaj nasz włodarz nie ograniczył się jedynie do grup zaszeregowania podając wynagrodzenie „od-do”. Podał pełną listę pracowników pełniących funkcje publiczne oczywiście z podaniem imienia i nazwiska, stanowiska służbowego, posiadanego wykształcenia no i oczywiście wysokość wynagrodzenia brutto za dany miesiąc. Gdy ciekawość bloggera nie została zaspokojona nasza władza rozszerzyła listę osób co do których brakowało dossier. Wówczas burmistrz nie miał problemów z przekazaniem tych danych choć tryb zapytania był taki sam w pierwszym jak i w drugim przypadku. Nikogo nie anonimizował a wręcz odnosiło się wrażenie, że w tej odpowiedzi brakuje tylko danych wrażliwych podległych mu pracowników a nie zamieścił ich chyba tylko dlatego, że zaciekawiony mieszkaniec Cisia o to nie zapytał.
Ileż komentarzy pojawiło się pod opublikowaną listą. Ile rad dla nowego burmistrza – Panie Burmistrzu niech pan zwolni tą, tego albo tamtego. Oni nic nie robią a pieniądze biorą. Będą rzucać kłody pod nogi, będą jątrzyć i psuć. Nasza władza zasłuchana w głos ludu wzięła sobie to do serca. Część zwolniła, druga część zwolniła się sama. Można powiedzieć mamy nową drużynę bez naleciałości, kompetentną, wykształconą i lojalną. Szkoda tylko, że kompetencje, wykształcenie nie są kierunkowe a lojalność nie zastąpi fachowości. Ujawniły się różnego rodzaju braki a ilość inwestycji, pozyskanych funduszy i zadań własnych gminy zmusiły tutejsze władze do zwiększenia zatrudnienia, zaciągnięcia nowych kredytów, zwiększenia wynagrodzenia z zaciągniętych kredytów no i zawarcia dodatkowych umów cywilno-prawnych. Dawniej niespełna 50 etatowy zespół ogarniał wszystkie sprawy gminy łącznie z pozyskanymi środkami, których było ponad 100 mln. Dzisiaj liczebność załogi wzrosła prawie o 30 procent nie licząc osób pracujących na umowę zlecenie, których miesięcznie jest od kilku do kilkunastu. Zadania pozostały te same, a przez 2 lata pozyskaliśmy pieniądze na PSZOK i boisko do koszykówki. Są to chyba o wiele niższe kwoty niż 100 mln złotych. Wydaje się, że aktualny burmistrz da sobie radę, musimy tylko trzymać kciuki. A tak nawiasem mówiąc Panie Marku mamy nowych funkcjonariuszy publicznych w naszym urzędzie. Warto może o nich zapytać. O ich stanowiska, wykształcenie, kompetencje i zarobki brutto za dany miesiąc. Ci ludzie zarządzają i wydają Nasze pieniądze. Z naszych pieniędzy utrzymują się oni i ich rodziny. Lista z września 2024 roku jest już nieaktualna. Nowa z całą pewnością nie wzbudzi takiego zainteresowania a to dlatego, że większość nowych osób pracujących w urzędzie nie jest znana tutejszym mieszkańcom.

Karol Nie ma co pisać Panie Marku trzeba się brać za organizację referendum, jak nie odwołamy pana Osińskiego to gmina całkiem w popiół się zamieni. Ludzie pytają gdzie są listy do podpisania? Czy naprawdę nie ma w gminie bohatera, który nie bałby się zemsty referendalnej??? To o naszą gminę chodzi ? Za dwa lata będzie za późno!!!

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

BLACHOWNIA DOSTANIE PIENIĄDZE NA III ETAP BUDOWY KANALIZCJI W CISIU

O tym jeszcze nie wie Urząd Miejski w Blachowni. Nasza Gmina na III etap budowy sieci kanalizacji sanitarnej wraz z sięgaczami w Cisiu dostanie – 4.982.341, 93 zł.  Mamy zatem drugą odsłonę przekazywania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Razem na przedsięwzięcia związane ze zrównoważoną gospodarką wodno-ściekową na terenach wiejskich złożonych zostało 62 wnioski. Wsparciem objętych będzie 27 projektów na kwotę 106,7 mln. zł.-Te środki są niezwykle istotne, ponieważ budżety samorządów nie zawsze są w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby lokalnej społeczności. A potrzeby w zakresie gospodarki wodno-ściekowej są ogromne, o czym świadczy liczba złożonych wniosków w tym naborze. Cieszę się, że udało się zwiększyć pulę tych środków po rozmowach z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi – informuje Grzegorz Boski, wicemarszałek Województwa Śląskiego. 

Komentarz

Choć Michała Bednarczyka, byłego kierownika referatu inwestycyjnego i zamówień publicznych UM w Blachowni nie ma (od kilku miesięcy pracuje w Urzędzie Gminy w Konopiskach), to efekty jego pracy i jego zespołu jeszcze przynoszą owoce. Z mojej wiedzy wynika (ale mogę się mylić), że inwestycję w Cisiu należy rozliczyć do końca czerwca. Trzymamy więc kciuki za inwestycję i wierzymy, że burmistrz zakasa rękawy i spełni obietnice dane mieszkańcom tego sołectwa. Środki są teraz potrzeba chęci i odwagi. Szkoda jednak, że Cezary Osiński nie ogłosił np. w październiku przetargu na kanalizację zamiast wmawiać radnym, że się nie da.

foto źródło Grzegorz Boski fb 

CO W GMINIE 🗣️ KOMUNIKACJA, TACZKA, ZATRUDNIANIE Z WRĘCZYCY, PIP, DATKI ZA PROJEKTY, REFERENDUM

w kurzona Magda Pan Burmistrz nigdzie się nie śpieszy. Może myśli że mieszkańcy przyzwyczaja się do obecnego rozkładu jazdy i nie będą- jak to opisał ten z Urzędu z Cisia”- narzekać? Ale obecny rozkład jest na tyle bezsensowny że nie da się do niego przyzwyczaić. I te ciągłe odmowy przed spotkaniem z mieszkańcami Blachowni. Jakiś strach burmistrza ogarnął? Przecież jeszcze 1,5 roku temu był taki kochany przez prawie wszystkich mieszkańców Blachowni. Tak dużo obiecywał, lal miód w uszy każdego mieszkańca. A teraz non stop czyszczą komentarze na oficjalnej stronie Urzędu. A gdzie podziała się troska o mieszkańców, wyborców? Prysnęła jak piękny sen? A gdzie podziała się „zatroskana o wszystkich mieszkańców”, wielbicielka Mikołajów, pani Kolman, dzięki której mamy teraz nowego burmistrza? Z pomagierami i aptekarkami. Nabrała wody w usta? A co tak? Przecież mieszkańcy męczą się. Zima jest i ludzie po kilka godzin czekają na przystankach. I nawet propagandysta z Cisia niewiele może pomóc naszemu burmistrzowi, co temat czy komentarz na jego stronie to kompletne ośmieszanie się. Zima postawiła wszystkie kropki nad „i” i  dalej zacznie się prawdziwa jazda, bo pieniędzy od byłej Burmistrz już się skończyły a od nowego Burmistrza mamy tylko długi.

Mieszkanka Malic To co pan Osiński wyrabia z komunikacją zasługuje na wywiezienie na taczce najlepiej za szpital w Ostrowach by się pogubił w lesie i więcej nie wrócił.  Szkoda, że to co przez lata budowała ostatnia burmistrza teraz jest zaprzepaszczanie. 

Uuuuuu Nic pan nie pisze o wizycie w urzędzie inspektorów PIP. Niech pan zapyta o wczasy pod gruszą rewelacyjny temat. 

rozczarowana szatynka Osińskim Osobiście myślę, że burmistrz nie docenia mieszkańców Blachowni. Pewnie ma ich za (…) Dowodem może być zatrudnianie ludzi z Wręczycy, a ludzie w Blachowni muszą szukać pracy w Częstochowie. A tyle było obietnic.

Mieszkanka z działek Czy Burmistrz wie że busy wesleya wyjeżdżające z Blachowni, Łojek itp a wjeżdżające podczas swojego kursu w granicę Częstochowy nie zatrzymują się na przystankach Gnaszyn PKP Joasia tylko dopiero na przystanku Dospel? Pytałam kierowcę busa czemu nie zatrzymuje się w Gnaszynie i na innych przystankach poza granicami Blachowni? Odpowiedział że są to przystanki MPK i oni się na nich nie zatrzymują . Paranoja

Zo… a Panie Kułakowski proszę zapytać burmistrza o wysokość dodatków dla pracowników do realizowanych projektów w ramach kosztów pośrednich. Jaki pracownik w jakim okresie za co dostał wynagrodzenie i w jakim projekcie . W przypadku braku odpowiedzi może Pan wspomnieć, że brak odpowiedzi jest podstawą do naruszeń informacji o środkach UE, a tu już nie będzie żartów z ludzi.

Jacek To co wyrabia Pan Burmistrz Cezary Osiński i jego 11 Radnych zadłużanie gminy, rozwalanie transportu zasługuje na referendum. Podajcie kiedy i gdzie są zbierane podpisy.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

FELIETON – ILE ZARABIA BURMISTRZ CZYLI DOBRZE BY BYŁO, ŻEBY PAN PRZYNIÓSŁ JESZCZE ZAŚWIADCZENIE, ŻE MIESZKANIE JEST PANU NAPRAWDĘ POTRZEBNE

Czy burmistrza Cezarego Osińskiego można porównać do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej z kultowego serialu „Alternatywy 4”? Nie chodzi o wygląd (broń Boże) ani o styl bycia, tylko o pewien schemat załatwiania spraw: dużo papierów, dużo formalnych uników i efekt taki, że mieszkaniec po czasie i tak zostaje bez konkretu.

Ostatnio jeden z mieszkańców naszej gminy zadał pytanie w ramach dostępu do informacji publicznej. Pytanie było proste: ile zarabiają urzędnicy – zwłaszcza po podwyżkach z ostatnich 2–3 lat. To nic nadzwyczajnego: gmina wydaje publiczne pieniądze, więc mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co idą środki z budżetu.
Zgodnie z zasadą wynikającą z ustawy o dostępie do informacji publicznej, odpowiedź powinna przyjść szybko – co do zasady w 14 dni. Tymczasem w tej sprawie mieszkaniec czekał od 16 października 2025 r. i doczekał się dopiero 15 stycznia 2026 roku . I co najważniejsze – doczekał się odpowiedzi, która nie odpowiada na pytanie.

Bo zamiast jasnych kwot pojawiły się ogólniki i widełki „od – do”. Czyli coś w stylu: „może tyle, może tyle”, bez informacji, jakie są faktyczne wypłaty i jakie kwoty realnie obciążają budżet. To sprawia wrażenie, jakby celem nie było udzielenie informacji, tylko zniechęcenie petenta do zadawania kolejnych pytań.

Tu aż prosi się o porównanie z serialem „Alternatywy 4”, gdzie niejaki Cichocki (Bronisław Pawlik) uporczywie domaga się mieszkania, a prezes spółdzielni (Gustaw Lutkiewicz) robi wszystko, żeby sprawę przeciągać. Kultowa scena kończy się tym, że prezes „wypycha” interesanta z gabinetu i dorzuca jeszcze jedno żądanie: „aha, dobrze by było, żeby pan przyniósł zaświadczenie, że mieszkanie jest panu naprawdę potrzebne”.

Czyli zamiast decyzji – kolejny papier. W Blachowni teraz wygląda to podobnie: mieszkaniec pyta o konkretne kwoty, a w odpowiedzi dostaje coś, co można streścić tak: „proszę jeszcze uzasadnić, dlaczego pan chce wiedzieć” albo „tu ma pan widełki”. Jakby do pytania o wydatki z publicznych pieniędzy trzeba było mieć skończone 80 lat i zgodę obojga rodziców.
Oczywiście można się uśmiechnąć. Tylko, że to nie jest śmieszne, gdy mówimy o pieniądzach podatników. Jawność nie jest łaską władzy. Jawność jest obowiązkiem. A odpowiedzi „od – do”, po kilku miesiącach, na proste pytania, to nie transparentność – to urzędowa gimnastyka, jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć.

A właśnie mieszkańcom chodzi o prawdę – nie o sensację, nie o plotki, tylko o elementarną zasadę: publiczne pieniądze = publiczna informacja. Jeśli urząd nie potrafi odpowiedzieć jasno i w terminie na pytania o wydatki, to jak mieszkańcy mają kontrolować, co dzieje się z budżetem? To nie jest tajemnica, bo to nasze pieniądze.
Wygląda na to, że w Blachowni obowiązuje nowa wersja jawności: niby jest odpowiedź, ale konkretów brak. A to już naprawdę brzmi jak Bareja – i boję się, że to w Blachowni staje się serialem. Skoro nie można się dowiedzieć niczego z urzędu, trzeba szukać pomocy w Sądzie.

 

IDĄ MROZY. MIESZKAŃCY MALIC PILNIE CZEKAJĄ NA SPOTKANIE Z BURMISTRZEM BLACHOWNI. CO ZROBI CEZARY OSIŃSKI?

Pani Małgorzata z Malic w imieniu ponad 30 mieszkańców złożyła wniosek do burmistrza o sprzeciwie proponowanego obecnego rozkładu jazdy komunikacji. Ludzie zaproponowali własną wizję połączeń busów z Malicami. W środę z Cezarym Osińskim rozmawiała radna Barbara Bagmat. Włodarz miał ją poinformować, że w czwartek 15 stycznia dojdzie do spotkania z przewoźnikiem gminnym „Wesley”, aby zmienić rozkład jazdy. -Burmistrz poinformował mnie, że wszystkie pisma od mieszkańców będą brane pod uwagę. Miał do mnie oddzwonić w czwartek wieczorem (po spotkaniu z przewoźnikiem)  i poinformować, o której godzinie w poniedziałek 19 stycznia odbędzie się spotkanie z mieszkańcami Malic. Niestety pan Osiński do tej pory nie oddzwonił. Dlatego rano w piątek 16 stycznia zadzwoniłam do Urzędu z pytaniem, kiedy dojdzie do spotkania burmistrza z ludźmi? Tym bardziej, że nadchodzą mrozy. Cezary Osiński odpowiedział mi, że w poniedziałek mają przyjechać przedstawiciele firmy „Wesley” z propozycją ewentualnych zmian w rozkładzie – informuje radna Barbara Bagmat.

Burmistrz miał powiedzieć radnej, że ustali termin spotkania w przyszłym tygodniu.

PORADNIK DLA RADNEGO JAK ROZMAWIAĆ Z BURMISTRZEM

Chciałbym pogratulować, i to szczerze, odwagi radnemu Sebastianowi Szczepaniakowi, który 14 stycznia złożył interpelację w sprawie nowej komunikacji w naszej gminie, a konkretnie, iż mieszkańcy są niezadowoleni  z połączeń w transporcie publicznym. 

Przypominając sobie, jak za złożenie podobnej interpelacji, także w imieniu mieszkańców, i także w sprawie komunikacji, inny radny Marcin Matuszewski otrzymał na sesji „cięgi” słowne za to, że swoim pismem do burmistrza wywołał burzę i lawinę krytyki pod adresem Urzędu. Aż radny Jacek Rogut nie wytrzymał stwierdzając „to co może dzieci z Ostrów będziemy wozić taksówkami”. Oby teraz podobny los (reprymenda) nie spotkała radnego z Trzepizur. 

Jak mi mówił niedawno jeden z urzędników z Blachowni – niektórzy radni nie potrafią rozmawiać z władzami naszej gminy.

-Panie Marku podpowiadam – najpierw należy pochwalić burmistrza lub skarbniczkę za cokolwiek np. za miłą atmosferę w urzędzie co przekłada się na efekty pracy, za tanią komunikację czy świetne połączenia. Do tego dobrze byłoby wtrącić ogromne zasługi Cezarego Osińskiego na rzecz pracy i współpracy z Radą, wie pan tak jak lubi prezydent Tramp. Dopiero na końcu nieśmiało, z opuszczonymi oczami, zwrócić jak najdelikatniej uwagę, że może warto poprawić komunikację… między urzędem, a mieszkańcami. Stanowcze stawianie pytań może się skończyć utratą pracy w urzędzie – oczywiście ja nie straszę radnego Szczepaniaka. Niech pan zobaczy ilu urzędników (niewdzięczników) podziękowało burmistrzowi za pracę w urzędzie, ku uciesze mieszkańców z Wręczycy. Ilu urzędników nie wytrzymało na zdrowiu? Ja wiem każdy radny może się bronić słowami „nie jestem zupą pomidorową żeby mnie lubić”, ale wie pan lepiej dmuchać na… burmistrza.

CO W GMINIE 🗣️ MALINOWE USTA, WYDAJE MI SIĘ, NIESZCZĘSNE ROZKŁADY, PIZZA PEŁNA EMOCJI, OKRADANIE LUDZI Z KURSÓW, REFERENDUM

Buśka Panie Kułakowski nie wziął pan jeszcze jedną złotoustną pod uwagę. Myślę że o zwycięstwo „Malinowe usta” mogłaby powalczyć przewodnicząca Rady ze swoim słowami „ wydaje mi się że dobrze znam się na samorządzie”. Bezkonkurencyjnie i szkoda nawet komentować

OSP-A Jeden z Radnych pisze o pizzy która jego zdaniem wzbudza wiele emocji. Chciałam zapewnić tego radnego , że więcej emocji budzi komunikacja w Blachowni niż jego pizza. Jak przejdzie się z buta z wyrazową do Blachowni przy -10 C bo nie ma autobusu to może ten radny będzie inaczej postrzegał słowo „emocje” .

Miodowa Wybieram wypowiedź burmistrza, która jest jednoznaczną informacja dla mieszkańców kogo sobie wybrali na ten urząd ,, Nie wiemy, ile będzie kosztować, ale może będzie taniej” to żadna informacja W ustach burmistrza Osińskiego  oznacza: nie policzyliśmy i nie mamy żadnej kontroli nad procesem. A dopisek „może tyle samo, a może taniej” to klasyczne mydlenie oczu i nie niesie żadnej informacji. Równie dobrze mógłby powiedzieć: „ jakoś to będzie” Jeśli władza wprowadza „nową komunikację”, to minimalny standard to: realne widełki kosztów, co dokładnie wchodzi w cenę, co jest ryzykiem wzrostu i kiedy będą twarde liczby. Bez tego to nie jest zarządzanie tylko wróżenie z fusów. Mieszkańcy nie potrzebują „może”, tylko konkretów — bo to oni płacą, czy w podatkach, czy w biletach, czy w cięciach, które niestety trzeba będzie zastosować gdzieś indziej. Malina dla Osińskiego — chłop wróży ceny komunikacji jak pogodę: „nie wiadomo, może będzie taniej” Tylko, że budżetu nie robi się z „może” i z ,, może” też nie zarządza się gminą

Agnieszka 8212 Z kim teraz nie rozmawiam to nikt nie głosował na Czarka. Co się stało nikt się teraz nie chce przyznać czyżby przejrzeli kogo wybrali?

uuuu Nic pan nie pisze że kolejne osoby mają dosyć pracy w urzędzie. Takiej atmosfery to tu jeszcze nie było. Dzisiaj ludzie mówią myśleliśmy, że z facetem będzie spokojniejsza praca . Okazało się, że z deszczu wpadliśmy pod rynnę. Niestety sama na niego głosowałam teraz bardzo żałuję. 

Dworco-wa „Wydaje mi sie że trzeba pożyczyć 10 mln.” „Wydaje mi się że autobusy kursują w odpowiednich godzinach”. „Wydaje mi sie że basenu budować nie będziemy”. „Wydaje mi sie że zaproponowałam nie odpowiedniego kandydata na burmistrza”. „Wydaje mi się że napisałam tekst o hejcie żeby odwlec uwagę od transportu”. ”Wydaje mi się kiedy pan z Cmentarnej hejtuje to już nie jest to hejt” i tak w koło. Myślę że slogan „Wydaje mi sie” będzie hymnem obecnej władzy w Blachowni.

 konto-tatusia Policja powinna zająć się coraz większą patologią i pijaczkami. W parku wieczorami odbywają się libacje na tężni i przy fontannie. Dlaczego na zimę tężnia nie jest zamknięta tak jak było to od początku jej powstania? Zapraszam również na ulicę Parkową gdzie pomiędzy sklepem Rabat a blokiem numer 1 jest małe wysypisko śmieci szlachty zaściankowej. Kilkadziesiąt małpek rzuconych w krzaki. Co robi dzielnicowy gdy podjedzie i widzi osiedlowych żuli? Mówi im, aby się schowali za blok, aby nie było ich widać? Zero mandatów, wywiezień na izbę co najwyżej pouczenie. Czy takiej oczekujemy policji? Przejadą radiowozem i widząc grupkę osób pijących alkohol wielokrotnie nawet nie wysiądą z radiowozu Czy tacy mają być stróże prawa? Mam wrażenie, że w biedronce by nic nie upilnowali.

Urzędnik Panie Marku napisał pan pół prawdę – gmina dostanie dofinansowanie, ale TYLKO na komunikację realizowaną przez Wesley. MPK to całkowity koszt gminy , na czerwone autobusy nie mamy dofinansowania i to musimy płacić z budżetu kosztem innych inwestycji

Jacek Zachęcam, by zajrzeć do dokumentów źródłowych, jak np. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, Ustawa o Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, Ustawa o samorządowym, czy wreszcie strona gminy. Na stronie gminy jest napisane wprost, że „Za fragmenty tras w Częstochowie i gminie, w całości musi zapłacić Gmina Blachownia.”.
To niezgodne z prawem. Gmina nie ma prawa zlecać przewozów poza swoim obszarem, chyba że zostałyby ujęte w porozumieniu międzygminnym, ale wtedy odpada dotacja z FRPA. Nie ma też prawa ustalać tam cen biletów, ani 100-procetowej ulgi. Z reguły obchodzi się to taj, że „oczekuje się” od przewoźnika, że dalej pojedzie komercyjnie. No, ale litości – jak to komercyjnie, skoro przejazdy są za darmo? Poza tym ustawodawca jasno odróżnia przewozy komercyjne od publicznych – różnią się właśnie tym, że jest to zlecane i finansowane przez jednostkę samorządu terytorialnego. Więc zlecanie „komercyjnych” jest ewidentnym i bezczelnym obchodzeniem prawa. No i postępowanie obarczone jest błędem, jeśli od wykonawcy oczekuje się, że w cenę wkalkuluje koszt innej usługi.
Ale przede wszystkim: po jakie licho jeździć do tego Dospelu?
A gdy się już zorientują i kursy do Dospelu wytną, to… wciąż będą płacić Wesleyowi wg stawki, w którą są one wkalkulowane!

Mar Panie redaktorze proszę nagłośnić dlaczego niektórzy kierowcy Busów linii 252 Nie chcą zabierać pasażerów z pod ALDIKA. Linia 252 powinna kończyć i zaczynać na częstochowskiej DW PKP. A w praktyce oczekują na Sienkiewicza koło ośrodka.  Ludzie z Ostrów i zakupami z Aldika nie moga się zabrać.

D….  Panie redaktorze proszę nagłośnić proceder jaki wykonują kierowcy Busików/Wesley/. Dnia 15.01.2026 r. linia 253 godz. 17.24 przystanek Ośrodek zdrowia. Czekałem na Busika 35min. Kierowczyni ucwaniła się i omija przystanki jeździ na skróty omijając całą ulice Sienkiewicza i na skróty do Dospelu. Po interwencji u właścicielki Wesley została zawrócona. To nie pierwszy raz wykonane cwaniactwo kierowców. To jest okradanie gminy z wozokilometrów i nas podatników z kursów. Opóźnienia opóźnieniami z powodu różnych ale nie tolerujemy cwaniactwa i okradania nas mieszkańców z kursów. Dodatkowo Busiki na linii 253 są cały czas opóźnione i nie ma możliwości przesiadki na centrum przesiadkowym na autobus 22 lub 21 oraz na przystanku Gnaszyn Dospel na inne linie. Mieszkańcy zgłaszajmy o nieprawidłowościach czy do gminy czy na forach lub radnych. NIE TOLERUJEMY DZIADOSTWA Blachownia na to nie zasługuje!

Bożena 911  Wobec zadłużania gminy, zatrudniania ludzi z Wręczycy, tak jakby w Blachowni nie było mądrych ludzi, wprowadzenie chaosu w komunikacji chyba czas na referendum, choć jak opowiada w urzędzie CO że nie boi się referendum bo nikt go nie odwoła. Chyba czas się budzić bo gmina pójdzie na dno.   

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

BLACHOWNIA OTRZYMA DOFINANSOWANIE DO KOMUNIKACJI PUBLICZNEJ

Jak dowiedziałem się oficjalnie Blachownia otrzyma 1.025.688 zł z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na dofinansowanie transportu gminnego. Oznacza to, że Gmina ze swojej kasy na transport po gminie wyda 2.721.672  zł. Ta kwota może być wyższa bowiem z dokumentów przetargowych wynika, że linie gminne wychodzą poza granice gminy Blachownia – m.in. linie nr 253 i 254 do przystanków Dospel oraz Dźbów Skorki i nie wiadomo kto zapłaci za te przejazdy. Miejmy nadzieję, że w końcu burmistrz Osiński zdradzi dokładnie ile podatnicy z naszej gminy zapłacą za transport publiczny. Tym bardziej, że jest uchwalony budżet na ten rok.

Jurajski Związek Powiatowo-Gminny „Komunikacja Jurajska”
otrzyma 16.392.776 zł.

Funkcjonujący od 2019 roku FRPA to wsparcie finansowe dla samorządów, które są organizatorami transportu zbiorowego. Samorząd, który złożył wniosek, otrzymał takie dofinansowanie. W niedługim czasie Cezary Osiński powinien podpisać umowę z wojewodą śląskim, który reprezentuje Skarb Państwa.

KRÓTKA ROZPRAWA MIĘDZY TRZEMA PODMIOTAMI URZĘDEM, PRZEWOŹNIKIEM I ZMK

Urząd Miejski w Blachowni informuje, że wszelkie pytania lub uwagi pasażerów dotyczące opóźnień busików Darmowej Komunikacji Gminnej, spowodowanych utrudnionymi warunkami drogowymi wynikającymi z opadów śniegu, prosimy kierować bezpośrednio do przewoźnika „Wesley” pod numer telefonu 602 385-423. Czy teraz urząd mówi -Co złego to nie my, to przewoźnik?

A to tylko niektóre opinie na temat nowej komunikacji.

Zawiedziony Chciałem z dzieckiem podjechać do domu kultury przy biedrone czekałem  od 16.33 do 16.55. W rozkładzie jazdy busa 252 powinien być o 16.47. Nie było. Pod wskazanym numerem telefonu usłyszałem, że busik był opóźniony 19 min. Dziwna rzecz bo skoro drogi mamy dobrze odśnieżone to z czego wynika, aż takie opóźnienie. Strach pomyśleć co by było gdyby bus miała jechać z Wręczycy przez Blachownię do Częstochowy. Pewnie na miejsce dojechałby z godzinnym opóźnieniem. Te busy to jakaś kpina z ludzi. 

w ku… pasażer Korzystając z komunikacji MPK i darmowych busów mam wrażenie, że Blachownia powinna mieć jeszcze jednego przewoźnika, który pod urząd podstawiłby taczkę z metalowym kołem.  Moi sąsiedzi musieli iść z Wyrazowa do Blachowni na nogach bo nie było połączenia. Za tak „sprawną” komunikację ktoś powinien wsiąść do taczki.

Przemarznięty Niech szlak trafi komunikację i tych co ją wymyślili. Pojechałem do Częstochowy do lekarza. U lekarza byłem pół godziny, a z Blachownia do Częstochowy i powrót zajęło mi 4 godziny. Bo na autobusy czekałem po godzinie. Najgorzej było w Łojkach czekałem na busa ponad godzinę. Zmarzłem na kość. Dziękuję panie burmistrz.

Kobieta z Parkowej No jakiś żart. Gmina w sprawie opóźnień w transporcie gminnym każde kontaktować się z firmą wesley, a firma przewozowa informuje, że ma opóźnienia bo Gmina nie odśnieża odpowiednio dróg. Jak już chcecie zrzucać winę jeden na drugiego to ustalcie wspólnie jakieś stanowisko, żeby nie wyszło jak z ZMK.  Co więcej kiedy na sesji ten temat poruszył radny Rećko usłyszał że dopiero kierownik ZMK będzie wskazywał czego potrzebuje w zakresie środków i ludzi, a teraz słyszymy, że za nieudolność komunalki ktoś musi odpowiedzieć. No to kto? Chyba ten (…), który wprowadza zmiany bez przygotowania. Tak patrząc na to co się dzieje, to chyba duet Cmentarna-Cisiańska chcą wysadzić w powietrze funkcjonowanie gminy.

sekret Panie Marku zapewniam, ze komunikacja urzad  czyli my podatnicy zaplaca wiecej niz to co pan napisal 3,7 miliona zlotych. Nie wliczyl pan wozenia powietrza do Walaszczyk i Dospelu. Jak pan mysli kto za to zaplaci? Ale niech pan tego nie rozpowiada

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

Komentarz 

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż urząd w Blachowni, nowy przewoźnicy i „komunalka” na jednej furze jadą.  Mikołaj Rej, ojciec polskiej literatury, słynął z ciętego języka i trafnych obserwacji społecznych. Gdyby żył dziś, z pewnością nie szczędziłby słów naszym urzędnikom, przewoźnikom i i ZMK, którzy – choć każdy z innej „parafii” – razem odpowiadają za jakość transportu po naszej gminie. W duchu jego twórczości warto zastanowić się, jak wyglądałaby ta współpraca i czy rzeczywiście każdy sobie rzepkę skrobie?
Po pierwsze, urząd, jako ten, co „na górze siedzi”, często wydaje decyzje zza biurka, nie bacząc, jak one wpłyną na codzienność ludzi. Przewoźnik, z kolei, wozi pasażerów, ale gdy drogi zaśnieżone, to rozkłada ręce. „Komunalka” ta sprząta, łata i łata… ale bez budżetu i zgody urzędu – niewiele załata. I tak kręci się ta karuzela odpowiedzialności, gdzie każdy wskazuje palcem na drugiego.
A przecież Rej pisał: „A jako kto ma rozum, niechaj go używa”. Gdyby urząd, przewoźnik i ZMK usiedli przy jednym stole, może udałoby się stworzyć taki system, który służyłby ludziom, a nie tylko procedurom. W innym przypadku będzie co pisał Rej „Ksiądz pana winipan księdza, a nam prostym zewsząd nędza”.