SYLWIA SZYMAŃSKA O BUDŻECIE I POSTAWIE 11 RADNYCH

Z wielką troską o naszą gminę – po tym co dziś usłyszałam na sesji budżetowej- chciałabym się podzielić swoimi spostrzeżeniami.

💰Budżet gminy Blachownia na rok 2026 to – w moim przekonaniu – plan na przeczekanie, a nie na odpowiedzialne zarządzanie gminą. Jeżeli z ust burmistrza słyszymy, że dalszej budowy kanalizacji nie będzie, bo ,,to trudne zadanie„ to, to jest kapitulacja, nie zarządzanie gminą‼️
Trudne zadania są od tego, żeby je rozbić na etapy, przygotować dokumentację, zdobyć finansowanie i zrealizować – tak jak to było w poprzednich kadencjach. Blachownia jest aglomeracją naruszeniową – rezygnacja z dalszej rozbudowy kanalizacji oznacza, że już niebawem zapłacimy znacznie więcej – albo w formie ogromnych kar, albo w formie awaryjnej budowy ze środków własnych, bez dotacji i bez czasu na sensowne etapowanie‼️ Jednocześnie nie mamy w budżecie żadnych nowych inwestycji – ani tych strategicznych, ani tych „zwykłych” zgłaszanych przez radnych (chodniki, oświetlenie, drogi) co oznacza, że gmina rezygnuje z rozwiązywania realnych potrzeb mieszkańców‼️ Niepokoi mnie też to, że przy braku inwestycji mocno rosną koszty stałe: kolejne etaty i wzrost kosztów na administrację, mimo że zadania są w dużej mierze zlecane na zewnątrz. Te obciążenia zostaną w budżecie na lata. Potem usłyszymy, że „nie da się”, „nie ma pieniędzy”, „trzeba ciąć”. Następna przykra sprawa: OSP bez realnego wsparcia! To jest bezpieczeństwo ludzi i zdolność reagowania wtedy, gdy dzieje się coś złego! Na tym się oszczędza‼️ 🚌I wreszcie nowa komunikacja – będzie bardzo drogo, ale „jeszcze nie policzono ile dokładnie” – to ja zapytam wprost: kto bierze odpowiedzialność za ryzyko, że rachunek okaże się dużo większy i nas po prostu na to nie stać? Weźmiemy kolejny kredyt?

💰Budżet na 2026 rok to – brak ważnych inwestycji, brak rozwoju – więcej stałych kosztów i kolejny kredyt! I, co przeraża najbardziej – 1️⃣1️⃣ radnych ZA takim budżetem zagłosowało, zgadzając się z tym, że Gmina przez kolejne lata nie będzie się rozwijała….

To nie jest strategia. To BUDŻET PRZETRWANIA‼️ W 2026 roku będziemy tylko zjadać dochody i wegetować‼️ Ten budżet nie daje Blachowni szans na rozwój, to jest plan na przeczekanie‼️

TO STAROSTWO POWIATOWE W 100. PROC. WYKONAŁO I ZAPŁACIŁO ZA REMONT JAZU W BLACHOWNI

1 grudnia br. odbył się oficjalny odbiór prac konserwacyjno-remontowych wykonanych na jazie przy zbiorniku wodnym w Blachowni – informuje starostwo powiatowe. Zakres wykonanych prac to przede wszystkim wymiana drewnianych zastawek piętrzących wodę, uzupełnienie ubytków betonu, oczyszczenie elementów stalowych, prowadnic i belek oczopowych oraz ich dwukrotne malowanie farbami nawierzchniowymi chlorokauczukowymi oraz posmarowanie części śrubowych, mechanizmów wyciągowych, przekładni oraz drabinek palczastych. Inwestycja ważna, potrzebna dla bezpieczeństwa mieszkańców szczególnie Ottonowa czy Łojek.

– Cieszę się, że udało się wyremontować jaz, który ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo gminy i jej mieszkańców, a jego stan budził poważne wątpliwości – szczególnie w okresie intensywnych opadów deszczu i podwyższonego stanu wód. Przy tej okazji pragnę jednocześnie podziękować Starostwu Powiatowemu w Częstochowie za finansowy udział w tej inwestycji – powiedział na łamach www.blachownia.pl burmistrz Cezary Osiński. 

Dodam, że prace konserwatorsko-remontowe w całości wykonał powiat. Podobnie jak w stu procentach zapłacił za remont. W sumie 107 998,92 zł. Gmina Blachownia na ten cel nie dała ani złotówki.

RADNI Z KWW CEZAREGO OSIŃSKIEGO I KWW RENATY KOLMAN ZAGŁOSOWALI ZA BUDŻETEM NA 2026 ROK

Nie wiem czy radni Blachowni czytali mój artykuł z 16 grudnia „Czy mieszkańcy nie mają prawa wiedzieć na co pójdą ich wyższe podatki”, ale faktem jest, że na środowej sesji zagłosowali za budżetem na 2026 rok dokładnie tak jak napisałem dzień wcześniej. Za głosowali:

Edyta Mandryk, Ewa Contucci, Olga Janas, Joanna Piątkowska, Marek Makowski, Piotr Włodczek, Sebastian Szczepaniak, Jacek Rogut, Radosław Michalik, Jakub Próba i Jarosław Jamorski. Przeciw Barbara Bagmat, Ewelina Gajzner, Marcin Matuszewski i Tomasz Rećko.

Komentarz 6 maja 2024 rok burmistrz Cezary Osiński mówił „Mam nadzieję, że uda mi się państwa zaskoczyć”.  Aż chciałoby się powiedzieć – chcieliście Cezarego Osińskiego – to macie. Burmistrz cały czas zaskakuje ludzi. Za zgodą radnych w ciągu półtora roku zadłużył Gminę na spore miliony, zwiększył zatrudnienie w urzędzie z 45 do 62 osób, brak jest jakichkolwiek planów, prac w kwestii budowy obiecanego basenu, nie ma obiecanego liceum. Radni dowiedzieli się, że w sprawie kanalizacji  w Cisiu nic się nie da – nie będzie dalszej budowy kanalizacji bo jest za mało czasu na wykonanie tej inwestycji. W sprawie MPK i komunikacji gminnej jeszcze nie wiadomo ile będzie kosztować. Specjaliści cały czas liczą. A radni budżet na przyszły rok już uchwalili.  Czyli burmistrz nie wie ile będzie kosztować transport publiczny, a radni  już wiedzą bo przegłosowali budżet. Za to wszystko odpowiedzialność biorą przede wszystkim radni, którzy rzadko o coś pytają, mimo że w budżecie gminy nie ma inwestycji  dla ich mieszkańców. Grzecznie podnoszą rękę za tym co proponuje Cezary Osiński. W przyszłym roku Gmina ma wziąć kolejny kredyt tym razem 2 mln zł.

Na sesji pojawiła się była burmistrz Sylwia Szymańska. Gdy tylko jeden z mieszkańców dowiedział się o tym, niczym herold z odległej ulicy zjawił się cały zdyszany w sali OSP. Zapewne przybył z pomocą obecnemu burmistrzowi. 

Mieszkanka Bardzo ucieszyła mnie obecność Pani Burmistrz Sylwii Szymańskiej na dzisiejszej sesji. Serdecznie dziękuję za tę wizytę. Jest ona świadectwem tego, że gmina nadal jest dla Pani Burmistrz ważna — i dzięki Bogu. Obecny burmistrz rezygnuje ze wszystkiego bez walki. Łatwiej powiedzieć, że „się nie da”, bo wtedy nie bierze się za nic odpowiedzialności, nie popełnia się błędów i nie podejmuje ryzyka. Tyle że w takiej postawie nie ma ani rozwoju, ani realnych efektów. Nie ma orlika na Łojkach, nie ma kanalizacji na Cisiu, ale jest spora gromadka urzędników do wykarmienia. Najważniejsze, że mieszkańcy będą mieć bombkę za 30.ooo złotych. Niech się ludzie cieszą.

R z Cisia Oglądałem sesje online. Tego się nie dało słuchać. Wiedzą od roku o kanalizacji na Cisiańskiej, mają pieniądze i nic nie robią. Jakiś stary gość mówi, że się nie da, drugi stary mu przytakuje, a trzeci bez charyzmy mówi, że nie będzie nic robił tylko czekał. Tylko na co? Gdyby był inny włodarz to ta kanalizacja już by się budowała. Musimy poczekać aż przyjdzie inny burmistrz bo ten nic nie zrobi? A tak Osiński miała nas zaskoczyć.  

Ania z Z. Patrzę co robią radni i już nie mam wątpliwości oni chcą przeczekać do końca kadencji. Oni nic nie zrobią. To będzie kadencja wstydu Policzymy się w najbliższych wyborach tylko szkoda gminy bo do tego czasu zjedzie na dno.  

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy zaznaczonych na zielono.

CZY MIESZKAŃCY NIE MAJĄ PRAWA WIEDZIEĆ NA CO PÓJDĄ ICH WYŻSZE PODATKI?

W środę odbędzie się jedna z najważniejszych sesji w tym roku.

Mimo że na ostatniej Komisji Budżetu nie zjawił się ani burmistrz ani skarbniczka, przewodnicząca KB Ewa Contucci postanowiła radnych zapoznać z opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej. Po tym wystąpieniu kilku radnych chciało zadać ważne pytania, ale nie było komu. Bo najważniejsze osoby w Gminie nie przybyły na komisję. Być może dlatego, że już wiadomo – 11 radnych z KWW Cezary Osiński „Wspólnie dla Gminy Blachownia” i KWW Renaty Kolman mają zagłosować za projektem budżetu – mimo że nie znają odpowiedzi na kilka ważnych pytań.   

-Ile w budżecie gminy Blachownia wynoszą wydatki bieżące tj. pensje, media, utrzymanie, a ile wydatki majątkowe – czyli te na rozwój – budowa dróg, oświetlenie czy inwestycje?

-Jaki jest procentowy udziału jednych i drugich i czy przy tej proporcji Gmina ma szansę na rozwój? Czy jest to raczej utrzymywanie się przy „życiu”?

-Jakie nowe inwestycje zostały zaplanowane na 2026 rok, z czego będą one finansowane, czy ich finansowanie jest oparte na środkach własnych, czy zewnętrznych? Jeśli zewnętrznych to z jakich programów i jakie jest ryzyko, że tych środków nie uda się pozyskać?

-Jaki będzie łączny poziom zadłużenia gminy na koniec 2026 roku i jaki będzie koszt obsługi długu?

-Jakie są konkretne liczby – kwota w budżecie przeznaczona na komunikację?

-Jaki będzie koszt komunikacji gminnej, a jaki wynika z porozumienia międzygminnego z miastem Częstochowa?

-Czy w budżecie Gminy można jasno zobaczyć, która część wydatków dotyczy naszej gminy, a która odcinków poza jej granicami?

-Jaki konkretnie jest planowany wzrost wydatków na wynagrodzenia w Urzędzie w 2026 roku. Jak się to ma w odniesieniu do planów na 2024. Z czego wynika wzrost, czy są to podwyżki, czy dodatkowe etaty?

-Czy zdaniem burmistrza ten budżet daje Blachowni szansę na rozwój czy jest planem na przeczekanie?

Wydaje mi się, że jeśli nie radni to może mieszkańcy mają prawo wiedzieć na co pójdą ich wyższe podatki.

Za budżetem na 2026 rok czyli odpowiedzialność za przyszłoroczny budżet biorą: Edyta Mandryk, Ewa Contucci, Olga Janas, Joanna Piątkowska, Marek Makowski, Piotr Włodczek, Sebastian Szczepaniak, Jacek Rogut, Radosław Michalik, Jakub Próba i Jarosław Jamorski.

Wobec braku odpowiedzi na ważne pytania przeciwko będą (lub wstrzymają się od głosowania) Barbara Bagmat, Ewelina Gajzner, Marcin Matuszewski i Tomasz Rećko.

CO W GMINIE 🗣️DOCISKAŁ BURMISTRZA, SEKRETARZA, RADNEGO I SKARBNICZKĘ, KOMUNALKA NIE JEST W STANIE, NA PEWNYM SPOTKANIU U PEWNEGO PANA

To ja Oj Panie Kułakowski, szkoda, że nie było pana na poprzedniej komisji budżetu: „Panie były kierowniku….”, zagajał burmistrz do obecnego na sali Michała Bednarczyka nie mając sensownej odpowiedzi, kiedy ten dociskał jego, sekretarza, radnego Makowskiego i skarbniczkę. „Panie niebawem były burmistrzu” ripostował adwersarz punktując nieudolne próby odpowiedzi burmistrza, ku wyraźnej uciesze gawiedzi. Dzisiaj, no cóż. Burmistrz i cała jego świta nie byli uprzejmi zawitać na komisję. Zapewne ze strachu przed niewygodnymi pytaniami, np. na temat dodatków specjalnych dla pracowników którzy mimo że nie robili nic przy projekcie magazynów energii, pieniędzmi nie pogardzą, może ze strachu przed pytaniami o nagrody do programu czyste powietrze (myślę, że domyślacie się dla kogo, a raczej skąd?), a może burmistrz musiał oczyścić zbroję z uwagi na kontrolę pewnej inspekcji, która najwyraźniej dostrzega jego „odpowiednie” traktowanie pracowników. No tak, czy owak uśmiechnięta grupa radnych wszystko przyklepała (niestety z wyjaśnień z ostatniej komisji widać, że Cisie może zapomnieć już o kanalizacji, a co za tym idzie drodze i chodniku – brawo dla walecznego radnego, no ale przynajmniej naklejki ptaków są na przystankach), Wyrazów najwyraźniej też pogrąża się w ciemności (no ale skoro burmistrz nie ma pomysłu na Wyrazów to może sąsiad zza między znajdzie). Drodzy strażacy, wędkarze, sportowcy, gdybyście jeszcze chcieli żeby Wam coś obiecać to przyjdźcie na sesję budżetową, a jeśli teraz nie zdążą Wam już niczego obiecać no to zapewne obiecają już na spokojnie, po Nowym Roku

Tom To jest najgłupszy pomysł Czarodzieja. Komunalka nie jest w stanie nic zrobić w Blachowni a tym bardziej zadbać o to co jest nowym statucie. Będzie brudno i zarośnięte .

U2 Na pewnym spotkaniu u pewnego pana, pewnego dnia, pracownicy urzędu miejskiego usłyszeli, że są nieudolni, a ekipa z Wręczycy Wielkiej pojawiła się po to, aby nauczyć ich pracy, którą — rzekomo — od wielu lat wykonują źle. Usłyszeli również, że nie trzeba ich lubić, bo nie są zupą pomidorową.
Faktem jest, że rzeczywiście trudno ich lubić. Informacje o tym, jak pogrążają pewnego pana, nie cieszą same w sobie, ale dają pewną wewnętrzną satysfakcję. Pycha kroczy przed upadkiem.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CZY RADNI MAJĄ TYLKO GŁOSOWAĆ, A NIE DYSKUTOWAĆ?

Komentarz

Burmistrz Cezary Osiński może w końcu odetchnąć. Na kilka dni przed sesją budżetową Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach wydała pozytywną opinię o przedłożonym przez burmistrza projekcie uchwały budżetowej Miasta i Gminy Blachownia na 2026 rok. O tej radosnej nowinie dowiedzieli się dzisiaj też radni, którzy obradowali na Komisji Budżetu. Ostatnio na połączonych komisjach radni, wobec braku raportu RIO, nie bardzo mieli o czym deliberować. Teraz dokument już był, zatem można było dyskutować. Ale jak się okazało, tym razem nie było z kim, bo na komisji nie stawili się ani burmistrz Cezary Osiński, ani skarbnik Barbara Jezior. A szkoda bo trójka radnych (także z obozu władzy) chciała dopytać o szczegóły np. dlaczego w projekcie nie ma żadnego zadania radnych. Skąd absencja włodarza burmistrza na tak ważnej komisji? Być może Osiński doszedł do wniosku, że radni mają głosować, a nie dyskutować? Część radnych uważa, że to była forma zlekceważenia Rady. -To wprost obowiązek włodarza, aby zjawił się na takiej komisji i odpowiedział na nurtujące nas pytania – powiedział mi jeden z radnych. Ostatnie takie przypadki gdzie burmistrz nie zjawiał się na komisjach budżetu były za czasów Anetty Ujmy. Być może nieobecność obecnego burmistrza wynika z tego, że ma on już policzone głosy. Jego radni i radni Renaty Kolman (w sumie 11 osób) zagłosują „w ciemno” za projektem budżetu na 2026 rok. Stąd nie było potrzeby zjawiania się na KB. Zatem Cezary Osiński może spać spokojnie. W środę odbędzie się sesja budżetowa. Już wiadomo, że 11 radnych będzie głosować „za”, a 4 będzie przeciw – wobec braku możliwości dyskutowania na temat przyszłorocznego projektu budżetu. Jestem ciekawy czy radni w środę na sesji będą mogli zadawać władzy wykonawczej. Czy przewodnicząca Rady oznajmi – proszę pisemnie złożyć pytania, a Pan burmistrz odniesie się do nich na następnej sesji.  I jeszcze jedno. Mam nieodparte wrażenie, że radnymi rządzi ktoś spoza Rady.

STATUT NIE POSPRZĄTA BLACHOWNI

Burmistrz Cezary Osiński na stronie www.blachownia.pl z radością donosi:  Po latach zmienia się statut Zarządu Mieniem Komunalnym w Blachowni! Nowy dokument, to nie tylko nowe obowiązki nałożone na zarząd (red. ZMK), ale też uporządkowanie jego struktury i wskazanie wprost odpowiedzialności za konkretne obszary utrzymania miejskiej przestrzeni. To dokument, na który od dawna czekały zarówno sama jednostka, jak i mieszkańcy. Poszerzenie zakresu działań jednostki, to odpowiedź na współczesne potrzeby gminy oraz lepsza kontrola nad realizacją zadań. 

Komentarz

To, że ZMK czekał na taki dokument, na poszerzenie zakresu działań zakładu, mam pewne wątpliwości. W sprawie entuzjazmu Urzędu Miejskiego, iż Zarząd Mieniem Komunalnym ma nowy statut, to powiem tak papier przyjmie wszystko. Super, że jest „nowy statut”. Mnie bardziej interesuje co innego, kiedy realnie w Blachowni będzie czyściej, bezpieczniej i kto za co odpowie w praktyce? Po co nam statut skoro dalej trawniki będą koszone jak będzie paliwo, a śmieci i butelki będą zalegać pod koszami czy ławkami. Place, skwery i parki będą zaś zarastać chwastami. Statut nie posprząta. To ludzie sprzątają. Kluczowe jest zatem pytanie – czy ZMK ma na to pracowników i sprzęt? Bo skoro na nic nie ma pieniędzy, wcale nie widać wzrostu dofinansowania ZMK to niestety może się okazać że „komunalka” będzie mieć więcej obowiązków, z którymi sobie nie poradzi. Za to urząd, powiem tak, będzie miał kozła ofiarnego. Co będzie nie tak, to winy będzie szef „komunalki”.

CO W GMINIE 🗣️ BOMBKA ZA 30 TYS. ZŁ, WYSYPCIE CHOĆ ŻUŻEL, TO NIE JEST NIEGOSPODARNOŚĆ? DAJMY MU CZAS, KTO OBSŁUGUJE LODOWISKO

Romuald Jako mieszkaniec Blachowni muszę przyznać, że ta „bombka za 30 tys. zł” brzmi jak bardzo słaba żartobliwa pointa w sytuacji, w której gmina zmaga się z realnymi problemami – brak środków na remont ul. Dworcowej, kanalizację czy inne podstawowe potrzeby. Nikt nie ma chyba nic przeciwko świątecznym dekoracjom, miło jest, gdy gmina wygląda odświętnie. Ale kwota 30.000 zł za jedną ozdobę z ławeczką naprawdę budzi wątpliwości co do priorytetów obecnych władz. Zamiast inwestować w coś, co będzie chwilę ładnie wyglądało na zdjęciach wolałbym zobaczyć konkretne działania poprawiające codzienne życie mieszkańców, tym bardziej że widać poważne braki to 30 tys byłoby na co wydać.

Wróż Maciej Szczerze mówiac jestem zaskoczony nowym pomysłem burmistrza. Bombka za 30 tys.? Znając słabość burmistrza do niedomówień i lekkiego przybarwienia sytuacji myśle że ta bombka to będzie słynna prawdziwa „magiczna kula” w full opcji. Wlaśnie dzięki takiej kule spelniają się życzenia. Naszej Gminie która znajduję się na kraju bankrutstwa to taka „magiczna kula” to jedyny ratunek. Można na przykład potrzeć o kule umową o transporcie publicznym i „czary mary”- autobusy pojadą. Radni przed wyslaniem interpelacji mogą też potrzeć nią o kule-słupy owietleniowe pojawią się sami. A wieczorami można będzie obserwować w Urzędzie ” abrakadabra-czary mary kasa gminna napelniaj się!”. i dla pracowników urzędu też będzie ulga – wystarczy potrzeć o kule dowodem osobistym z Wręczycy i „czary mary” zatrudnienie gwarantowane. Mieszkańcy Blachowni też będą tanczyć z radośći . Pocierając pustym portfelem o kule „czary mary-napelniaj się”, od razu „piterek” pełny i można iść płacić podatki. Myślalem że po „grzybobraniu plastikowych grzybów” już nic mnie w Blachowni nie zaskoczy, ale jednak, naszwladyka ma talent. „Czary-mary”- kurna.

@poczta Swoją drogą, czy drogie 22 jadące po trasie pokrywającej się z 254 to nie jest niegospodarność?

Sąsiad radnego Panie Kułakowski, po tej fuszerce na Konradowie z naprawą ubytków nie wiem czy pisac, czy nie, ale na naszej ulicy Pieknej w Trzepizurach jest podobny krajobraz do tego z ulicy Dworcowej – czyli księżycowy. Niby dziwić to nie powinno, bo Gminą zarzadza kosmita w towarzystwie mikołajkowej, a uśmiechnięty emerytowany admirał od kiedy juz ze względu na powiązanie rodzinne z urzędem osiągnął swój cel, tak jakby o mieszkańcach zapomniał?  Zawsze ze względu na brak regulacji gruntu (burmistrz mówił że coś tam radczyni umknęło) droga była łatana 2 razy w roku. Teraz tylko raz, a z referatu inwestycji słyszymy że już nie ma pieniędzy. Ludzie może zamiast tej bombki chociaż żużel z pieca nam przywieźcie, sami sobie rozsypiemy. Ręce opadają!!! 

Sąsiad Szanowny Panie Radny Rećko. Proszę zapytać burmistrza i skarbnika kto i za co ma dostać tą nagrodę. Wyjaśnienie że za czyste powietrze to za mało.

podatnik Bombka za 30 zł? Też mi coś. Gdy się wydaje miliony na komunikację, gdzie gminne busy jeżdżą po trasach niemal identycznych, jak autobusy MPK, do których mają dowieźć na przesiadkę, w dodatku nie wiadomo po co kręcą mnóstwo kilometrów po sąsiednim mieście, to 30 zł jest niczym wiórek kokosowy.

Jacek Oj tam… Przy postępowaniach na transport zbiorowy prawo wymaga ogłoszenia rok wcześniej i jakoś nie było.

Z Dobrej Osiński jeszcze będzie ponad 3 lata. Potem nie będzie co zbierać zasypie Blachownię długami. Po co ja słuchałem tych z Cmentarnej, jaki byłem że głupi im uwierzyłem.  

Renta Kochani nie krytykujcie, dajcie pożądzić Panu Burmistrzowi. Teraz nikt z moich sąsiadów nie chce się przyznać, że głosowal na Pana Osińskiego. To przykre. Kochani Mieszkańcy dajmy mu czas on się dopiero uczy żądzić. Napewno się nauczy. Zobaczycie po trzech latach jak się zmieni Blachownia. Trzeba pozwolić mu działadź. Cierpliwości będzie basen , będzie szkoła średnia, ruszy budownidztwo będzie wiele innych atrakcji. Tylko dajmy mu czas.  Zobaczycie za chwilę MPK nie nadązy wozić turystów do Blachowni tak będzie atrakcyjnie. Panie Czarku trzymam kciuki, a Państwa proszę o ciepliwość.

Aga Proponuje Panu Burmistrzowi zatrudnienie jeszcze kilku specjalistów z Wręczycy, może wspólnymi siłami dociągną do końca kadencji bez konieczności interwencji trzyliterowych instytucji typu RIO, CBA, ABW, Prostego przetargu nie potrafią ogłosić jak należy, to co mówić o większych zadaniach?

trup A co to za firma obsługuje lodowisko bo nie jest to OSIR . Znowu pieniądze wylatują z gminy? Ile nas to będzie kosztowało mieszkańców bo jak na razie to gmina nabiera wody i powoli tonie.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

RADNY REĆKO PYTANIEM PORUSZYŁ URZĄD MIEJSKI

To nie są czterej jeźdźcy apokalipsy, a mimo to gdy pytają burmistrza o ważne sprawy dla mieszkańców, o budżet, o kredyty – to budzą przerażenie. Na ostatniej sesji radny Rećko w punkcie zmiany w tegorocznym budżecie gminy pytał o tajemniczy zapis w dziale gospodarka komunalna i ochrona środowiska – dokonano zwiększenia wydatków o kwotę 10.000 zł na nagrody o charakterze szczególnym nie zaliczanym do wynagrodzeń. Kto dostał tę nagrodę i za co?

-To jest nagrody odnośnie obsługi czystego powietrza – odpowiedział rzeczowo burmistrz Cezary Osiński.

Jak się dowiedziałem nieoficjalnie to pytanie dzisiaj w urzędzie wzbudziło wiele emocji, by nie powiedzieć mocne poruszenie. Bowiem pracownicy nic nie wiedzieli  o tej nagrodzie, a chcieli pogratulować swojej koleżance czy koledze tzn. urzędnikowi.
I jeszcze jeden głos mieszkanki Gminy p. Heleny.
-Mam wrażenie, że nasi radni są kompletnie bezradni. Jako mieszkanka obserwuje te sesje online, przecieram oczy i nie dowierzam: zero merytorycznej dyskusji, zero pytań, zero własnego zdania. Wszystko „za”, byle szybciej, byle bez refleksji. Tymczasem nasz, delikatnie mówiąc lichutki burmistrz, pilnie potrzebuje realnej przeciwwagi, a nie milczącego chóru.  Ma się wrażenie, że radni wszystko wiedzą więc nie muszą o nic pytać. Być może już wiedzą jak mają głosować za miesiąc czy w przyszłym roku? Oni o nic nie pytają chociażby w sprawie kredytów czy budżetu. A przecież od radnych oczekujmy odwagi, niezależności i reprezentowania mieszkańców, a nie tylko wciskania właściwego przycisku.

LODOWISKO W BLACHOWNI „JUŻ” CZYNNE

Urząd Miejski w Blachowni informuje, że tafla miejskiego lodowiska jest już gotowa na przyjęcie miłośników jazdy na łyżwach! W Częstochowie mogą się ślizgać od 8 listopada, w Bełchatowie od 23 listopada, w Lublińcu od 6 grudnia, w Kłobucku od 7 grudnia, w Olsztynie jurajskim od 8 grudnia. W Blachowni ślizgawka będzie czynna od 13 grudnia. Lodowisko dostępne będzie za darmo,  podobnie jak wypożyczalnia sprzętu.

CZY UMOWY NA ZIMOWE UTRZYMANIE DRÓG, WYPOSAŻENIE ŻŁOBKA, PRZEWÓZ DZIECI MOGĄ ZOSTAĆ UNIEWAŻNIONE?

Panie Marku chciałabym się podzielić pewnym spostrzeżeniem i już na początku zadać panu pytanie?

Czy umowy na zimowe utrzymanie dróg, wyposażenie żłobka, przewóz dzieci, mogą zostać unieważnione? Po krótkiej analizie zamieszczonych na stronie Urzędu Miejskiego w Blachowni  postępowań widać w każdym z nich brak podstawowego dokumentu rozpoczynającego procedurę przetargową – ogłoszenia o zamówieniu. Może stanowić to podstawę do unieważnienia umów oraz stanowi istotne naruszenie ustawy prawa zamówień publicznych oraz jest podstawą odpowiedzialności z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Teraz pytanie, czy burmistrz naruszył ustawę, nie publikując ogłoszenia, czy też nie zamieszczając ogłoszeń na stronie prowadzonych postępowań? Tak, czy owak sytuacja wygląda kiepsko, szczególnie przy rosnącej armii sowicie wynagradzanych urzędników.

Zauważam, że referat inwestycji i zamówień publicznych w UM w Blachowni, pomimo zatrudnienia specjalistów i przekazaniu części obowiązków do ZMK, wciąż posiłkuje się pomocą np. zlecając świadczenie usług na zewnątrz. Zatem pomimo obsadzenia wszystkich stanowisk, pomimo podwyżek dla m.in. tych pracowników, a jakże na kredyt, klepnięty przez uśmiechniętych jedenastu radnych. Nawet najprostsze rzeczy z zakresu organizacji ruchu, zajęcia pasa drogowego, transportu są opłacane, a same zamówienia publiczne wspomaga kolejny pracownik Urzędu Gminy Wręczyca (wiadomo nie za darmo). Pytanie czy gdy etatowi pracownicy czegoś się nauczą to jest szansa, że burmistrz znajdzie oszczędności w styczniu, czy w lutym i wygospodaruje środki na remonty dróg? Ale gdyby się nie udało to pamiętajcie, zawsze można liczyć na radnych (z komitetów pana Osińskiego oraz pani Kolman) i pójść do bociana po odrobinę siana.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CEZARY OSIŃSKI CHCE KUPIĆ BOMBKĘ. W BUDŻECIE NA TEN CEL ZAREZERWOWAŁ 30.000 ZŁ

Na dzisiejszej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Blachowni radny Tomasz Rećko przy punkcie zmiany w budżecie gminy zadał burmistrzowi Osińskiemu dwa pytania. -Co się kryje pod nazwą „promocja samorządu terytorialnego – zakup dekoracji bożonarodzeniowej (bombki) w kwocie 30.000 zł”. A drugie pytanie – nagroda 10 .000 zł. O co chodzi w tym punkcie kto i za co dostał tę nagrodę.  

-Musimy trochę centrum ozdobić bo fontanna wysiadła, a jej koszt naprawy jest bardzo drogi, a centrum Blachowni na święta musimy udekorować. To będzie taka bombka świecąca z ławeczką, taka żeby była atrakcja dla mieszkańców. Odnośnie 10.000 zł to nagroda w zakresie obsługi czystego powietrza – odpowiedział Cezary Osiński.

Komentarz 

Bombka za… 30 tys. zł? Trzeba powiedzieć, że nasz burmistrz to ludzki człowiek. Wszystko dla swoich mieszkańców, dla drogiej Gminy, która pod nowymi rządami zasługuje na wyjątkowy blask. I niech sobie ludzie żartują, że to nie bombka, a nowa latarnia dla budżetu, by lepiej była widoczna pusta kasa Gminy. Nasz burmistrz się tym nie zraża. To będzie inwestycja w prestiż i to nie jest ostatnie słowo tej władzy. Bo przecież nic tak nie podnosi morale obywateli jak zakupy na kredyt. I nic nie szkodzi, że nie ma pieniędzy na remont części ul. Dworcowej czy dalszą kanalizację w Gminie. 

 

 

CORAZ NAS MNIEJ, A BYŁA SZANSA ROZWOJU

Według danych z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) na dzień 31 grudnia 2024 roku gminę Blachownia zamieszkiwało 12.377 osób – 6.544 kobiet i 5.833 mężczyzn. W 2023 roku średni wiek mieszkańca wynosił 44,5 lat. Najwięcej mieszkańców, bo 13.383, nasza gmina miała 30 czerwca 2004 roku.  Obecnie w Blachowni mieszka 11.941 osób. 

Blachownia się wyludnia. Z roku na rok ubywa mieszkańców, rodzi się coraz mniej dzieci, szkoły i przedszkola walczą o przetrwanie. To nie są slogany kampanijne, tylko twarda demografia, którą widać w każdej klasie w szkole i na każdym osiedlu. W takiej sytuacji każda realna szansa na zatrzymanie ludzi w gminie powinna być traktowana jak skarb.Jedną z takich szans był projekt wtedy burmistrz Sylwii Szymańskiej i Spółdzielni Mieszkaniowej – budowy bloków czynszowych. Kilku nowoczesnych budynków, które miały dać dziesiątkom rodzin możliwość zamieszkania w Blachowni na uczciwych, przewidywalnych zasadach. Dziś już wiemy: tego osiedla nie będzie. Zamiast mieszkań mieliśmy polityczny spór, oskarżenia i stek kłamstw. Co wtedy pisano? 

Koncepcja, promowana przez poprzednie władze, była prosta:
–gmina współpracuje ze spółdzielnią mieszkaniową i BGK,
–powstają bloki lokatorskie o przyzwoitym standardzie,
–młodzi ludzie i rodziny, których nie stać na kredyt na wolnym rynku, zyskują realną alternatywę.
Na materiałach widać było jasne, przyjazne budynki, z zielenią między blokami, z balkonami i miejscem do życia. W oficjalnych informacjach podkreślano, że pozyskano już kilkadziesiąt milionów złotych zewnętrznych środków. Największa inwestycja mieszkaniowa w historii gminy, szansa na nowe wpływy do budżetu, więcej dzieci w placówkach, nowe życie dla wyludniającej się Blachowni. 

Potem rozpoczęła się kampania wyborcza. W dyskusji o inwestycji coraz mniej było merytoryki, a coraz więcej emocji. Tu jeden z obszernych opisów. Edyta Mandryk, dzisiaj przewodnicząca Rady Miejskiej, wtedy alarmowała, że gmina rozważa sprzedaż bardzo wartościowych działek za ułamek ich rynkowej ceny – w trybie bezprzetargowym, z gigantyczną bonifikatą. Ostrzegała, że ktoś przejmie jedne z najlepszych terenów w Blachowni na warunkach korzystnych przede wszystkim dla inwestora. Inwestycję przedstawiała jako szkodliwą i podejrzaną. Szkoda, że nie pytano o szczegóły, nie szukano żadnych rozwiązań pośrednich. Szkoda, że nikt nie próbował wynegocjować lepszej umowy, mocniej zabezpieczyć interes gminy, zmienić formy przekazania gruntów czy etapowania inwestycji. Po wygranych wyborach nowy obóz rządzący postawił na swoim – bloków nie będzie, bo to był pomysł… Szymańskiej
Efekt prosty i bardzo bolesny – nie powstały dziesiątki mieszkań, które mogły być dostępne dla młodych rodzin, osób wracających do Blachowni, ludzi uciekających z drogich rynków mieszkaniowych większych miast.
Gmina nie zwiększy liczby mieszkańców, nie poprawi wpływów z podatków, nie wzmocni demografii szkół i przedszkoli, młodzi wynajmują lokale drogo w Częstochowie, wyprowadzają się jeszcze dalej albo latami mieszkają „kątem” u rodziców czy dziadków.
Co straciliśmy? Impuls rozwojowy – większy ruch w lokalnych sklepach i usługach, dzieci w żłobkach, przedszkolach i szkołach, realne uzasadnienie, żeby te placówki utrzymywać i rozwijać. Dzisiaj można było być już na etapie budowy, zamiast wracać do punktu wyjścia.
I najważniejsze pytanie:
-Co dzisiaj i za kilka lat – burmistrz Cezary Osiński odpowie tym rodzinom, które mogłyby mieszkać w tych blokach, gdyby nie to, że polityka okazała się ważniejsza niż ich potrzeby?
-Co powie nauczycielom wychowania przedszkolnego i nauczycielom w szkołach, gdy zabraknie dzieci i trzeba będzie zamykać klasy i zwalniać pedagogów?
-Kogo będzie wozić MPK, skoro liczba mieszkańców Blachowni maleje w zatrważającym tempie, a młodzi zamiast tu mieszkać – uciekają do innych miast?

Te pytania nie są złośliwością. To jest rachunek, który prędzej czy później wystawi nam demografia.

ZAMYKAJĄ PRZEJAZD KOLEJOWY W OSTROWACH

Urząd Miejski w Blachowni informuje od 12 do 22 grudnia zostanie zamknięty przejazd kolejowy przy ul. Pocztowej. Zamknięcie przejazdu związane jest z planowanymi pracami remontowymi. Przejazd za tory do Ostrów będzie obowiązywał przez przejazd przy ul. Kawowej. Oznacza to spore utrudnienia w ruchu drogowym.