41. mieszkańców Cisia przybyło dzisiaj na spotkanie sołeckie, gdzie głównym aktorem był burmistrz Cezary Osiński. W roli wyręczycieli czasami odpowiadającymi na pytania zainteresowanych byli radni. Z powiatu – Daniel Hadrian oraz gminy – Marek Makowski. Na początku mieszkańcy przegłosowali na co chcą wydać ponad 32 tys. zł z funduszu sołeckiego. Po głosowaniu i 15 minutowym liczeniu na kalkulatorze ustalono zakup m.in. namiotu, ławek, stołów, wiaty śmietnikowej oraz drzwi do strażnicy. Potem chwilę rozmawiano o lokalizacji działki na spotkania integracyjne mieszkańców. Propozycje przy szkole i za strażnicą OSP upadły.
Najciekawiej było podczas ostatniego punktu sprawy bieżące. Nie było dużo spraw, ale te zgłoszone miały swoją wagę.
-Co z dalszą kanalizacją Cisia. Wywóz szamba kosztuje niemałe pieniądze. Dlaczego urząd nie sprawdza gdzie są wywożone nieczystości, szczególnie w piątki i soboty gdy nad Cisiem unosi się nieprzyjemna woń – pytali mieszkańcy.
CO -Powiem tak. Musimy dokończyć co żeśmy zaczęli. Zobaczymy jak ten budżet będzie wyglądał. Tych zadań jest bardzo dużo. Jest to budżet rekordowy i zobaczymy na co w przyszłym roku będzie nas stać. Nie mogę państwu uczciwie obiecać, że to zrobimy w przyszłym roku. Zależy jak to wszystko się zakończy. Mnóstwo pieniędzy wydajemy na edukacje. Nie wiemy też jak to będzie z waloryzacją przetargów. Wykonawcy mogą występować o waloryzację kontraktów.
-Czyli dalsza część kanalizacji Cisia nie jest przewidziana – pytała konkretnie jedna z kobiet.
CO -Na chwilę obecną nie.
-A ja chciałam zapytać czy to jest wynikiem tego, że zbyt mało osób podłączyło się do kanalizacji szczególnie przy ul. Cisiańskiej – pytał ktoś inny? To jest przykra sprawa, że na Cisiańskiej około 40 osób się nie podłączyło do kanalizacji – to kolejny głos z sali.
CO -I tu gmina zapłaci kary.
-Czy urzędnicy sprawdzają tych, którzy się nie podłączyli do kanalizacji. Czy wszystko jest zgodnie z prawem. Czy ludzie nie wypuszczają szamba do rzek? Gmina powinna dbać o środowisko – kolejna uwaga.
CO – Zakończymy te inwestycje, które są zakończone. Zobaczymy jakie będą nowe rozdania, dofinansowania do kanalizacji. Cały kraj musi się kanalizować i na pewno będą jakieś programy. Musimy się zbilansować. Te prace, które teraz są prowadzone przewyższają nasz budżet. Jak mówię uczciwie – zbilansujemy się i zobaczymy jak gmina będzie wyglądać finansowo po zakończeniu tych wszystkich inwestycji. Na przełomie września i października spotkamy się tu z państwem i będziemy sukcesywnie wytyczać co będziemy robić w dalszej kolejności. Na jakieś małe zdania gminę będzie stać. Będziemy czekać na rozdania unijne lub krajowe, ale najpierw musimy dokończyć to co jest zaczęte. Potem uczciwie spotkamy się na jesieni i zobaczymy co robimy w następnej kolejności. Zobaczymy, które ulice będziemy robić.
-Czy szkoła będzie podłączona do kanalizacji – kolejne trudne pytanie z sali.
CO -Szkoła będzie podłączona tylko wystąpił teraz problem z drogą bo jak ustalił radny Marek kogo są garaże okazało się, że droga do szkoły jest nie nasza. I to jest ogromny problem.
-To droga jest szkoły przekonywała jedna z mieszkanek.
Nie jest nasza – chóralnie odpowiadali radny Makowski i burmistrz Osiński. Trzeba wystąpić o jej zasiedzenie.
-Jest. Wybierzcie się do byłego dyr. szkoły, który mieszka na działkach. On wam wszystko powie. Macie taki bałagan – nie ustępowała kobieta.
Radny Marek Makowski przyznał, że jest już zdezorientowany to kogo należy ta droga. Jednak nie możemy się opierać na czyiś opowieściach tylko na dokumentach.
Komentarz.
Dziwna sprawa bowiem burmistrz miał dzisiaj okazję wykazać się wiedzą i przyznaję radni i sołtys mu pomagali. Jak mówił włodarz gminy – jest problem z przyłączem do szkoły, bo droga dojazdowa nie jest własnością gminy. Zerknąłem na mapę i co widzę, że przyłącze do szkoły nie biegnie drogą tylko działką szkolną więc o co był ten długi spór? Zatem Panie burmistrzu teraz ode mnie pytanie. Skoro kredyt na podłączenie szkoły, wykonanie obróbek dachu został wzięty w ubiegłym roku – to gdzie są te pieniądze?
-Ludzie pytali jeszcze o drogę gminną do Blachowni i drogę do Bieżenia. Jest dziurawa może ją czymś choć wysypać bo to wstyd – mówiła mieszkanka.
MK -Mamy cichą nadzieję, że powiat weźmie pod uwagę te postulaty. Osobiście jako radny zgłaszałem to w powiecie. Drogę gminną zreperujemy w kwietniu jak się ustabilizuje pogoda – obiecywał burmistrz Cezary Osiński.
Komentarz: Gebus.
Każdy psycholog powie że przydomek „uczciwie” wskazuje na kłamstwo.
Komentarz: Juras.
A czemu na spotkaniu nie było bloggera z Cisia, twórcy nowego Burmistrza-zbawiciela Blachowni. Czyżby bal pokazywać się wśród ludzi za swoje fałszywe opowieści?