NADZWYCZAJNA SESJA CZYLI NADZWYCZAJNE ODPYTYWANIE BURMISTRZA – CZY JAKIEŚ WESELE BĘDZIEMY ROBIĆ?

Sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej miała obejmować jeden punkt. Przystąpienie Gminy Blachownia do programu „Gmina Przyjazna Seniorom-Ogólnopolska Karta Seniora”.Burmistrz Cezary Osiński niespodziewanie do porządku obrad zgłosił dodatkowe punkty. Podjęcie uchwały w sprawie zasad i trybu udzielania oraz sposobu rozliczania dotacji celowych na dofinansowanie kosztów zadań inwestycyjnych związanych z usuwaniem wyrobów budowlanych zawierających azbest z budynków mieszkalnych, gospodarczych oraz garażowych na terenie gminy, realizowanych przez osoby fizyczne oraz podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie Gminy Blachownia i WPF.

Radny Marcin Matuszewski nie krył zdziwienia, że sesja nadzwyczajna, która powinna obejmować jeden temat, nagle zawiera więcej punktów, które nie były omawiane na komisjach bo ich nie było. Ostatecznie po wyjaśnieniach Cezarego Osińskiego radni przyjęli już nowy porządek sesji.

Smaczku dodał fakt, że radni na sesji jeszcze nie uchwalili karty seniora, a portal Miasto i Gmina Blachownia kilka godzin wcześniej podał, że seniorzy będą już mogli korzystać z karty seniora i będą korzystać ze zniżek. Czyli radni niejako zostali postawieni pod murem, iż nie mają wyjścia i muszą zagłosować „za” bo w innym przypadku będą mieć do czynienia z seniorami, którzy czekają na ulgi.

Wiceburmistrz Dariusz Wojciechowski przepraszał radnych za urzędową wpadkę. Jak tłumaczył -był to wypadek przy pracy. Powinno być napisane, że Rada rozważy przyjęcie takiego punktu. Ostatecznie radni 14 głosami za zdecydowali o przystąpieniu do programu „Gmina Przyjazna Seniorom-Ogólnopolska Karta Seniora”.

W punkcie zmiany w budżecie gminy na 2026 rok nastąpiło przebudzenie radnych. Tyle pytań od radnych i to z obozu sprzyjającemu burmistrzowi sala OSP dawno nie słyszała. Rajcowie pytali konkretnie

Sebastian Szczepaniak pytał o kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy. -Czy była ona przypadkowa czy ktoś ściągnął PIP do Urzędu.

-Kontrola nie była przypadkowa. Wymieniliśmy centralę telefoniczną, a teraz musimy sukcesywnie modernizować pomieszczenia biurowe. Nie było kary PIP, ale trzeba poprawić warunki pracy urzędników, stworzyć stołówkę chociażby przez zakup nowych mebli. Dostaliśmy na to czas do 28 lutego, ale na dostosowanie urzędu do nowych warunków mamy przedłużony czas. Pierwszy etap tych zmian to przeniesienie USC na stare miejsce, a potem będziemy się zastanawiać co dalej- mówił burmistrz    

Tomasz Rećko mówił do burmistrza -pracodawca ma nie tylko przywileje, ale i obowiązki.

Radna Olga Jansa poruszała temat  cyberbezpieczeństwa. Pytała -czy w urzędzie mamy wystarczająco specjalistów, którzy wyłoniliby właściwe firmy do różnych zakupów.

Inne pytanie – kto w gminie zajmuje się podążaniem za programami, które oferują środki, po które może sięgać nasz Urząd?

Przewodnicząca Edyta Mandryk prosiła -tylko bardzo proszę na temat bo wiele tematów możemy poruszać na posiedzeniach komisji. Nawiasem mówiąc przed nadzwyczajną sesją nie odbyła się żadna komisja.

Sebastian Szczepaniak -chodzi mi o promocję jednostek samorządu terytorialnego. W uchwale było zaplanowane 260 tys. zł, a teraz mamy już 350 tys. zł. Było plus 20 tys. zł na żywność, a teraz jest 40 tys. zł. Czy jakieś wesele będziemy robić?

Ktoś inny z radnych mówił -jeśli scena się nie nadaje do występów profesjonalnych artystów to może trzeba zapraszać innych artystów. Na mniejszej scenie będą występować dzieci, a na większej profesjonalne zespoły, które mają wymagania także w kwestii cateringu stąd zwiększone dochody na żywność – wtrąciła skarbniczka.

Sebastian Szczepaniak czując się niezaspokojony w odpowiedzi burmistrza i skarbniczki wrócił do tematu zmian w budżecie gminy -zwiększono środki nie na cały rok, a na Dni Blachowni o 90 tys. zł.

I znowu odpowiedź  -zespoły mają swoje życzenia. Każdy zespół życzy sobie zapewnienia wyżywienia i ma co do tego konkretne wymagania, a my musimy je spełnić, a więc będą wydatki.

Radny Jarosław Jamorski pytał -czy po tych zwiększonych wydatkach zostaną jakieś wolne środki – czy tych pieniędzy już nie ma?

Odnośnie wolnych środków to w marcu będziemy dokładnie wiedzieli jaką pulą pieniędzy będziemy dysponować – mówiła skarbniczka.

Radny Rećko -proszę, żeby w sali gdzie odbywają się komisje Rady też przywrócono godne warunki dla radnych. Wstawiono tam lodówkę i mikrofalę, a zlikwidowano wieszaki na ubrania. Radni nie mają gdzie  powiesić ubrań.

Radny Piotr Włoczek pytał o skonkretyzowanie zaleceń pokontrolnych PIP -jak burmistrz planuje przemeblować Urząd. Chciałbym, aby także radni byli dobrze traktowani jak pracownicy urzędu miejskiego czy podległych jednostek. Wspomniał też, że dyr. szkoły w Łojkach obraziła przewodniczącą Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej. Mówił o konsekwencjach takiego zachowania. Gwoli sprawiedliwości warto dodać, że chodzi o przesłuchanie dwóch dyrektorów SP 1 i w Łojkach, którzy musieli stawić na komisję oświaty i musieli przed drzwiami czekać, aż 40 min. bowiem właśnie o tyle minut spóźniła się sama przewodnicząca tej Komisji, która sama zwołała to posiedzenie. 18 lutego odbędzie się ciąg dalszy tej sprawy.

Tradycyjnie na sesji był kłopot z nagłośnieniem. O ile znam się na samorządzie to za organizację sesji odpowiada przewodnicząca Rady. Po sesji niektórzy radni, którzy wspierają burmistrza, udali się do urzędu na I piętro… czyżby na dywanik?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.