Komentarz
Burmistrz Cezary Osiński może w końcu odetchnąć. Na kilka dni przed sesją budżetową Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach wydała pozytywną opinię o przedłożonym przez burmistrza projekcie uchwały budżetowej Miasta i Gminy Blachownia na 2026 rok. O tej radosnej nowinie dowiedzieli się dzisiaj też radni, którzy obradowali na Komisji Budżetu. Ostatnio na połączonych komisjach radni, wobec braku raportu RIO, nie bardzo mieli o czym deliberować. Teraz dokument już był, zatem można było dyskutować. Ale jak się okazało, tym razem nie było z kim, bo na komisji nie stawili się ani burmistrz Cezary Osiński, ani skarbnik Barbara Jezior. A szkoda bo trójka radnych (także z obozu władzy) chciała dopytać o szczegóły np. dlaczego w projekcie nie ma żadnego zadania radnych. Skąd absencja włodarza burmistrza na tak ważnej komisji? Być może Osiński doszedł do wniosku, że radni mają głosować, a nie dyskutować? Część radnych uważa, że to była forma zlekceważenia Rady. -To wprost obowiązek włodarza, aby zjawił się na takiej komisji i odpowiedział na nurtujące nas pytania – powiedział mi jeden z radnych. Ostatnie takie przypadki gdzie burmistrz nie zjawiał się na komisjach budżetu były za czasów Anetty Ujmy.
Być może nieobecność obecnego burmistrza wynika z tego, że ma on już policzone głosy. Jego radni i radni Renaty Kolman (w sumie 11 osób) zagłosują „w ciemno” za projektem budżetu na 2026 rok. Stąd nie było potrzeby zjawiania się na KB. Zatem Cezary Osiński może spać spokojnie.
W środę odbędzie się sesja budżetowa. Już wiadomo, że 11 radnych będzie głosować „za”, a 4 będzie przeciw – wobec braku możliwości dyskutowania na temat przyszłorocznego projektu budżetu. Jestem ciekawy czy radni w środę na sesji będą mogli zadawać władzy wykonawczej. Czy przewodnicząca Rady oznajmi – proszę pisemnie złożyć pytania, a Pan burmistrz odniesie się do nich na następnej sesji. I jeszcze jedno. Mam nieodparte wrażenie, że radnymi rządzi ktoś spoza Rady.

