CO DZIEJE SIĘ NOCAMI W OSIR?

Kilka dni temu od jednego z mieszkańców otrzymałem ciekawy list. Zapewne to ciekawa lektura dla burmistrza Osińskiego, który w tym temacie powinien być najlepiej zorientowany. Lektura jest ciekawa także dla radnych.

Czyżby nasz włodarz miał jakieś tajemnice? Jak zawsze mówiący na okrągło i z dużym przekonaniem o słuszności wypowiadanych tez, gdy tylko pada pytanie kto promuje medialnie gminę, za ile i co się dzieje w salkach na OSIR-e nagle milknie, zasłania się bliżej nieokreślonymi przepisami, a raczej zwyczajnie nie chce o tym rozmawiać. Jakie za tą zasłoną milczenia skrywane są tajemnice? Wzbudziło to moją ciekawość i w oparciu o ogólnodostępne informacje oraz jawne bazy danych dokonałem następującego odkrycia.
Promocją gminy zajmuje się firma z Jaworzna o nazwie Fabryka Mediów P. T. Chyba pisał Pan kiedyś o tym. Pamiętam, że naszej władzy trudno było przyznać się do tej współpracy. Właścicielem jest osoba P. T. Prowadzi on jednoosobową działalność gospodarczą. O dziwo osoba P. T. nie wiadomo czy tego samego co przy Fabryce Mediów ma bezpośrednie, wieloletnie i ścisłe powiązanie z P.G. Z Cisia oraz środowiskiem tenisa stołowego. Czy to zbieżność personalna?
Nie jest to relacja wyłącznie domniemana czy oparta na domysłach – obaj panowie znają się i współpracują od niemal dwudziestu lat. Ich wspólna historia bezpośrednio dowodzi, że środowisko PR-owo-medialne obsługujące Miasto i Gminę Blachownia oraz środowisko sportowe organizujące turnieje tenisa stołowego przenikają się w sposób absolutny.
A teraz druga rzecz, a mianowicie obiekty OSiR w Blachowni oraz dwie inne lokalizacje w Nieradzie i Częstochowie. Czyż nie tam organizowane są masowe, komercyjne cykle turniejów tenisa stołowego pod nazwą TT Elite Series? Turnieje te(w systemie międzynarodowym oznaczone wprost jako „morning/night tourmament Blachownia/Nierada”) są organizowane i rejestrowane wyłącznie w celu generowania transmisji wideo na żywo(live strem) oraz danych statystycznych dla zagranicznych i krajowych licencjonowanych firm bukmacherskich (m.in. Fortuna, Superbet). Teraz jest już jasnym dlaczego okna na salce w OSiR-e są zafoliowane. Wychodzi na to, że w OSiR-e masowo produkuje się mecze tenisa stołowego na potrzeby globalnego rynku zakładów bukmacherskich live. Kto i ile na tym zarabia? Bo gmina chyba tylko 2 tys. zł. miesięcznie co wydaje się rażąco niską ceną przy tego typu działalności.
Jak się okazuje podmiotem koordynującym i rekrutującym zawodników na tym terenie jest spółka PGMobile reprezentowana przez P.G. Czyżby to ta spółka wynajmowała pomieszczenia w OSiR-e, Nieradzie i Częstochowie? Zresztą bez względu na to jaki i przez kogo byłaby reprezentowany taki podmiot rodzą się zasadnicze pytania :
1. Czy nie zachodzi konieczność ustalenia, czy publiczna infrastruktura nie jest wynajmowana po rażąco zaniżonych, nierynkowych stawkach, co stanowiłoby działanie na szkodę interesu publicznego w celu przysporzenia korzyści majątkowej prywatnemu przedsiębiorcy?
2. Co stoi za przychylnością władz samorządowych(w tym wydawanie zgód na specyficzne adaptowanie hali, np. całkowite wyklejenie okien folią aluminiową w celach transmisyjnych), jak to się ma z przepisami p.poż i co na to Państwowa Inspekcja Pracy, przecież tam są ludzie i to w pracy.
3. Czy nie ma konfliktu interesów i ryzyka match-fixingu przecież koordynator regionalny i menedżer tych rozgrywek, będący jednocześnie właścicielem lokalnych domen, występuje w tych turniejach jako aktywny zawodnik, którego pojedynki są przedmiotem zakładów na żywo.
Można tak pytać dalej i dalej, ale czy tych właściwych pytań nie powinny zadać właściwe instytucje np. KAS, CBA, RIO, PIP, Straż Pożarna, Policja, Prokuratura i inne. Państwo Radni czytający Pana Kułakowskiego czas zacząć pytać o co w tej i nie tylko sprawie chodzi.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

DIETA PEŁNOMOCNIKA BURMISTRZA OSIŃSKIEGO DS. PROFILAKTYKI I ROZWIĄZYWANIA PROBLEMÓW ALKOHOLOWYCH I NARKOMANII W TYM ROKU WZROSŁA O BLISKO 85 PROC.

Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” Cezary Osiński maj 2024 rok.

Może na początek małe przypomnienie z kampanii wyborczej – KWW Cezary Osiński „Wspólnie dla Gminy Blachownia”.

 

 

 

Po przegranej I turze wyborów na burmistrza Blachowni Renata Kolman wsparła Cezarego Osińskiego.

 

 

 

Oczywiście nie mogło zabraknąć wdzięczności. 

 

 

 

Deklaracje składał nie tylko Cezary Osiński.

A teraz zagadka kogo po wygranych wyborach Cezary Osiński powołał na swojego pełnomocnika ds. Profilaktyki  i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii? Renatę Kolman, oczywiście to był zupełny przypadek. 

A teraz najciekawsze. Po 2 miesiąca oczekiwania (a zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej powinno to być w ciągu 14 dni) Urząd Miejski w Blachowni w końcu ujawnił wysokość diety pełnomocnika burmistrza Cezarego Osińskiego ds. Profilaktyki  i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Narkomanii. Według pisma z UM Renata Kolman od 20 stycznia do końca grudnia 2025 roku zarobiła 14.803 zł 28 gr. brutto. Miesięcznie było to 1.300 zł brutto. Od stycznia 2026 roku dieta pełnomocniczki nagle podskoczyła do kwoty 2.400 zł brutto. Zatem dieta wzrosła o blisko 85 proc. Zastanawiam się czym się różniła praca pełnomocnika w 2025 i 2026 roku? Czy państwa pensje, emerytury  w tym roku też tak wzrosły?

foto źródło KWW Cezary Osiński „Wspólnie dla Gminy Blachownia”.

BOŻE CIAŁO

W czwartek Kościół katolicki przeżywa uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa czyli tzw. Boże Ciało. Suma odbędzie się o godz. 11, a potem ruszy procesja do czterech ołtarzy. Pierwszy będzie przy OSP, drugi przy Lemonie, trzeci przy Hermexie, a czwarty przy Stanleyu.

CEZARY OSIŃSKI DBA O NASZE ZDROWIE?

Jedna z mieszkanek pisze do mnie

-niech pan zobaczy na Dni Blachowni jak wyglądała ścieżka, przedłużenie ul. Żeromskiego. Tyle gości odwiedziło to miejsce, naszą Blachownię i oglądało takie zielska. Wstyd! Gdzie jest gospodarz tej gminy czyżby tylko był widoczny w dniu wypłaty?

Odpowiadając mieszkance pozwolę się nie zgodzić z jej opinią i stanąć w obronie burmistrza Osińskiego, który udowodnił, że dba o nasze zdrowie. Otóż to zielsko, jak pani krzywdząco nazywa, to łopian, którego korzeń ma właściwości zdrowotne. To znany surowiec zielarski o silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym i detoksykującym. Wspomaga leczenie trądziku i łupieżu, stymuluje wydzielanie soków trawiennych, a dzięki dużej zawartości inuliny pomaga regulować poziom cukru we krwi. Myślę, że teraz pani doceni naszego włodarza jak dba o nasze zdrowie, licząc że ludzie sami powyrywają pokaźne, zdrowotne zielska. 

-Jest pan niedokładny w informacjach bo zapomniał pan dodać te śmieci kilka metrów od tych zdrowotnych liści, które mogły „cieszyć” gości w Dni Blachowni. Na szczęście to małe, dzikie wysypisko jest przysłonięte trawą. Panie Osiński niech pan nie kosi trawy niech pan oszczędza na koszeniu i na sprzątaniu Blachowni.

GAZETA WPOWIECIE.PL NIE ZOSTAWIA SUCHEJ NITKI NA RAPORCIE O STANIE GMINY BLACHOWNIA

Raport o stanie gminy Blachownia za miniony rok miał być podsumowaniem pierwszego pełnego roku rządów burmistrza Cezarego Osińskiego. W dokumencie nie brakuje sformułowań o przywracaniu stabilności finansów, strategicznym zarządzaniu i rozwoju samorządu. Kiedy jednak spojrzeć na listę najważniejszych inwestycji, obraz staje się znacznie ciekawszy. Bo wiele zadań, którymi obecne władze mogą dziś się chwalić, to przedsięwzięcia wcześniej rozpoczęte, przygotowane lub finansowo zabezpieczone jeszcze w poprzedniej kadencji.

INWESTYCJE OSIŃSKIEGO CZY SZYMAŃSKIEJ?

Sama gmina przyznaje w raporcie, że w 2025 roku kontynuowano oraz zakończono realizację wcześniej rozpoczętych inwestycji, obejmujących między innymi budowę żłobka, Izby Pamięci, muszli koncertowej, wodnego placu zabaw, skateparku oraz rozbudowę sieci kanalizacyjnej. To ważne zdanie, bo pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o nowe pomysły obecnej władzy, lecz o domykanie procesu, który miał swoją historię, dokumentację, montaż finansowy i wcześniejsze decyzje. (…) 

ZADŁUŻENIE Najbardziej wymagającym elementem raportu pozostaje zadłużenie. Na koniec 2025 roku dług gminy wyniósł 26,85 mln zł. Rok wcześniej było to 21,32 mln zł, co oznacza wzrost o około 5,54 mln zł. W przeliczeniu na mieszkańca daje to około 2271 zł. Raport określa ten poziom jako umiarkowany i bezpieczny, wskazując, że wzrost zadłużenia był związany z finansowaniem deficytu oraz dużą skalą inwestycji majątkowych.  (…) 

PODSUMOWANIE 

Właśnie dlatego raport o stanie gminy Blachownia za 2025 rok można czytać dwojako. Oficjalnie jest to dokument obecnych władz, przedstawiający ich działania, wynik budżetu i listę wykonanych zadań. Politycznie jest jednak także mimowolną laurką dla poprzedniej burmistrz Sylwii Szymańskiej. Pokazuje bowiem, że wiele z najważniejszych inwestycji, którymi dziś może chwalić się obecna władza, było wcześniej zaplanowanych, rozpoczętych albo opartych na zewnętrznych środkach pozyskanych w poprzednim okresie.

Cały artykuł polecam, naprawdę warto poznać prawdę. Ale trzeba pamiętać, że za tymi „sukcesami” obecnej władzy stoi 11 radnych bo to oni burmistrzowi dają zielone światło na zaciąganie kredytów. 

https://wpowiecie.pl/raport-ktory-chwali-poprzedniczke-osinski-konczy-inwestycje-ale-o-utraconych-szansach-milczy/

foto źródło UM w Blachowni

KATARZYNA PAKOSIŃSKA, GWIAZDA DNI BLACHOWNI, JAKBY PRZYCISZONA

Trzeci dzień święta Blachowni. Pogoda dopisała, mieszkańcy też chętnie wyszli na błonia, aby posłuchać m.in. zespołu Makabunda z solistką, która  zaśpiewała przedwojenne piosenki m.in. Zuli Pogorzelskiej.

Potem na scenę wyszła gwiazda Katarzyna Pakosińska. Artystka kabaretowa, polonistka, aktorka, konferansjerka i dziennikarka (jak podaje Wikipedia) zaśpiewała przedwojenne i powojenne szlagiery m.in. Zuli Pogorzelskiej. Prezentowała się przez godzinę. O ile śpiew było słuchać, choć muzycy i tak byli lepiej nagłośnieni, tak sama konferansjerka gwiazdy niestety nie była dobrze słyszana, by nie powiedzieć, że było to fatalne. Być może organizatorzy chcieli, aby publiczność podeszła bliżej sceny, no ale tam ławek nie było. W tym przypadku nagłośnienie zasłużyło na żółtą kartkę. Ale najważniejsze, że ze sceny nie „leciały” przekleństwa jak w piątek, na co zwracali mi uwagę niektórzy mieszkańcy.

Organizatorami Dni Blachowni byli: Urząd Miejski, MDK oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

JUSTYNA Przyszłam z dzieckiem na koncert zobaczyć jak się Blachownia bawi i musiała uciekać. Tyle przekleństw nie słyszałam i to w publicznym miejscu. Były małe dzieci. Dla mnie to skandal  

178.P Pierwszy Dzień Blachowni za nami. Repujacy O.S.T.R z glosem Zenka Martyniuka był niesamowity. Tyle przekleństw w jeden wieczór to ja nigdy nie słyszałem. Ciekawe ile ten „repujacy Zenek” nas kosztował? Tego nie dało słuchać! Na jedno zdanie-trzy przekleństwa! Nie wiem jaki będzie drugi dzień ale za wczorajszy to widzom trzeba było zapłacić za słuchanie. Lepiej było by dyrektorowi Domu kultury znów zbieranie plastikowych grzybów organizować.

Ka Byłam z wnuczkiem na piątkowym koncercie jakiś młodych zespołów. Przeżyłam szok burmistrz za nasze pieniądze czy kredyty zafundował nam śpiewane niecenzuralne słowa . Dlaczego policja nie reagowała kto z urzędu na to pozwolił. Mam nadzieję, że Państwo Radni wyjaśnią tę sprawę co to ma być?    

Janusz Panie Marku niech pan opisze co się działo w piątek na koncercie. Przekleństwa w rytm jakiś rytmów. To jest niebywałe kto na to pozwolił? 

Arek IP 00 Takich numerów to jeszcze u nas nie widziałem. Na festynie w drugim dniu zauważyłem że gdy Burmistrz wychodził na plac to szła za ni ochrona. Obserwowałem kilka raz czy aby to nie przypadek. No i się okazało, że chyba nie.  Bo łazili za nim. Jestem ciekawy czy chronił się nie wiem przed kim za swoje pieniądze czy za pieniądze z kredytu. Czas i pora odwołać gościa i jego radnych bo to nie dość że zaczyna być śmieszne to jeszcze my za to płacimy!  

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

ZADŁUŻENIE GMINY ZA BURMISTRZA OSIŃSKIEGO, W CIĄGU DWÓCH LAT, WZROSŁO O PONAD 8 MLN ZŁ

Na koniec 2023 roku zadłużenie w gminie Blachownia wyniosło – 18 mln 213 tys. zł. Sylwia Szymańska przez 10 lat zwiększyła zadłużenie o 3,8 mln zł, inwestując ogromne miliony na rozwój Gminy. 

Jak wynika z analizy finansowej Gminy Blachownia pod nagłówkiem „zadłużenie” za obecnego burmistrza Cezarego Osińskiego na koniec 2025 roku, za zgodą 11 radnych, wzrosło do 26.850.000 zł. 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

ADHD Chciałbym przedstawić swoją opinię o stanie gminy. Brzmi ona następująco : Pierwsze dwa lata IX kadencji (2024–2026) w Blachowni zostały bezpowrotnie zmarnowane na polityczny rewanż i rozbudowę urzędniczych etatów. Burmistrz Cezary Osiński i jego otoczenie stworzyli sprawny mechanizm biurokratyczny: urząd jest liczniejszy, urzędnicy zarabiają lepiej, a szafy pękają „chyba” od protokołów pokontrolnych wymierzonych w poprzednią władzę. Jednak kosztem tego politycznego teatru jest głęboka stagnacja rozwojowa gminy. Gmina nie sprzedała majątku ani nie pozyskała nowych, przełomowych dochodów, by utrzymać tę 62-osobową armię, więc sfinansowała ją 8-milionowym kredytem bankowym. Za te decyzje kadrowe burmistrza mieszkańcy Blachowni płacą potrójnie: rosnącym długiem w bankach, wyższymi kosztami utrzymania administracji oraz brakiem nowych dróg, chodników i kanalizacji. Urząd stał się celem samym w sobie – drogim w utrzymaniu i pasywnym wobec wyzwań przyszłości. A teraz rozbijmy oficjalną narrację o długu: Jeśli pieniądze na inwestycje (dotacje unijne i z Polskiego Ładu) były zabezpieczone przez poprzednią władzę, to argument o konieczności zaciągnięcia dodatkowych 8 milionów złotych na „zamykanie przeszłości” jest nieprawdą. Twarda matematyka budżetowa nie pozostawia złudzeń. Skoro zadłużenie wystrzeliło z 18,5 mln zł w 2023 roku do 26,5 mln zł w 2026 roku, to te miliony złotych zostały pożyczone przez nową władzę na bieżące utrzymanie rozrastającej się struktury urzędniczej. Gmina wzięła gigantyczny kredyt konsumpcyjny na pensje, doradców i funkcjonowanie biur, zamiast na realny rozwój miejscowości. Jeżeli przeanalizować anatomię „Skoku Kadrowego” i „Ukrytej Armii” to: Wzrost długu o 8 milionów złotych niemal co do złotówki pokrywa się w czasie z drastycznym zwiększeniem kosztów administracji w Dziale 750 (Urzędy gmin): • Sztuczne etaty: Liczba urzędników wzrosła z około 45–46 etatów w 2023 roku do oficjalnie zatwierdzonych 62 etatów w nowym Regulaminie Organizacyjnym . To blisko 50-procentowy wzrost zatrudnienia w małej gminie. Wysokie zarobki elity: Wprowadzono nową siatkę płac, w której najwyższa kadra kierownicza (w tym nowa skarbnik) inkasuje bazowo 11 800 zł miesięcznie . Cały roczny fundusz płac magistratu drastycznie wzrósł. • Ukryty koszt umów cywilnoprawnych: Poprzez Paragraf 4170 (Wynagrodzenia bezosobowe) opłacana jest dodatkowa „armia doradcza” – zewnętrzni eksperci, audytorzy i prawnicy. Ich oficjalnym zadaniem było chyba szukanie uchybień proceduralnych z lat 2018–2024. W rzeczywistości można zakładać, że te umowy być może służyły budowaniu polityczno-prawnego zaplecza ochronnego dla obecnego burmistrza na koszt podatnika. Tak przynajmniej myślę. Największym absurdem tej sytuacji jest fakt, że tak drastyczny wzrost liczby urzędników i doradców poskutkował paraliżem i zapaścią inwestycyjną gminy: Ucieczka przed odpowiedzialnością: Zatrudniono tabun ludzi w działach audytu i kontroli wewnętrznej. Zamiast pisać nowe wnioski o dotacje i projektować infrastrukturę, urząd zajął się wyłącznie sprawdzaniem segregatorów z przeszłości. • Strach przed działaniem: Urzędnicy zaczęli się bać podejmować jakiekolwiek decyzje gospodarcze, by sami nie narazić się na wewnętrzną kontrolę. Efektem tego paraliżu było spektakularne zablokowanie wielomilionowego projektu budownictwa mieszkaniowego dla ponad 130 rodzin oraz wycofanie się z ubiegania o unijne dotacje z KPO na III etap kanalizacji w Cisiu. Blachownia przestała być gminą nastawioną na rozwój, a stała się zakładem pracy chronionej dla aparatu biurokratycznego, podczas gdy koszty tego procederu w postaci długu i podatków przerzucono na barki mieszkańców. Oj Blachownio łza się ciśnie. A co na to wszystko nieoficjalny rzecznik prasowy magistratu, który kiedyś pełnił funkcję lokalnego kontrolera władzy. Wobec obecnego burmistrza zabrakło mu rzetelność dziennikarskiej, w latach 2025–2026 jego portal powinien płonąć od nagłówków o kryzysie. Gmina, w której wskaźnik długu urósł z 18,5 do 26,5 mln zł, inwestycje ścięto o połowę, a urząd rozbudowano do 62 etatów, powinna być przez niego codziennie rozliczana. Tymczasem na jego łamach panuje narracja sukcesu, porządkowania i „uzdrawiania” sytuacji. Ciepła prasa tuby sukcesu wobec nowej władzy przejawia się w tym, o czym jego portal celowo milczy lub co drastycznie bagatelizuje: Milczy o armii urzędników przedstawiając to jako niezbędne wzmocnienie merytoryczne urzędu. Ignoruje zapaść inwestycyjną, ten, który dawniej rozliczał każdą dziurę w drodze, dziś rzadko pyta publicznie, dlaczego budżet inwestycyjny na 2026 rok skurczył się do zaledwie 14,09 mln zł i dlaczego gmina rezygnuje z wielomilionowych dotacji unijnych na strategiczne projekty. Rolę, którą przyszło mu odgrywać, a chyba nie za bardzo się w niej czuje to rola oficjalnego biuletynu urzędu. Jego zaangażowanie w wyciąganie haków na poprzednią ekipę idealnie współgrało z interesem obecnego burmistrza. Stworzono układ symbiotyczny: burmistrz daje mu „paliwo” w postaci protokołów pokontrolnych i audytów, a ten w zamian dba o to, by uwaga mieszkańców była stale odwrócona od bieżącej stagnacji i skupiona na błędach z przeszłości. Taka jest moja opinia. Ten człowiek wykazuje się głęboką stronniczością. Jego zajadłość wobec poprzedniej burmistrz w zderzeniu z całkowitym milczeniem wobec potężnego wzrostu długu (do 26,5 mln zł) i przejadania budżetu na 62 etaty w latach 2024–2026 odbiera mu jakąkolwiek wiarygodność jako niezależnemu publicyście, którym chyba w mojej ocenie nigdy nie był. Dzięki jego „ciepłej prasie” obecny burmistrz zyskał unikalny w skali samorządu komfort – może generować długi na administrację i wycofywać się z inwestycji, mając pewność, że nieoficjalny rzecznik gminy w swoim „urzędniczym biuletynie” przedstawi to mieszkańcom jako sukces. To nie jest dziennikarstwo; to czysta osłona medialna, za którą mieszkańcy Blachowni płacą brakiem rzetelnej informacji o stanie swojej gminy. Wstyd panie rzeczniku z Cisia oj wstyd.

Aż chciałoby się zapytać czy za chwilę będziemy świadkami sceny jak statek tonie w długach, a orkiestra będzie grać i to trzy dni?

GMINY SIĘGAJĄ PO MILIONY ZŁOTYCH, A BLACHOWNIA – NIE DA SIĘ

Urząd Marszałkowski informuje – ponad 220 mln zł trafi do gmin z regionu na realizację 48 projektów związanych z inwestycjami w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną oraz rewitalizację obszarów wiejskich.

MIASTO CZĘSTOCHOWA rozbudowa Promenady Niemena.  Dofinansowanie blisko 16 mln zł.

GMINA HERBY Przebudowa i rozbudowa Stacji Uzdatniania Wody w Herbach wraz z infrastrukturą towarzyszącą Wartość dofinansowania: 3.000.000 zł

MIASTO I GMINA JANÓW Przebudowy placu Grunwaldzkiego w ramach kompleksowego remontu płyty rynku i odnowy centralnej przestrzeni publicznej Janowa Wartość dofinansowania: 10.000.000 zł.

MIEJSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO KOMUNALNE W KONIECPOLU SP. Z O.O Modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków w Koniecpolu etap I . Wartość dofinansowania: 2.696.667,50 zł.

GMINA MYKANÓW (tu pracuje była burmistrz Blachowni Sylwia Szymańska, inspektor ds. funduszy pozabudżetowych w Urzędzie Gminy Mykanów). Budowa sieci kanalizacji sanitarnej i wodociągowej na terenie Gminy Mykanów – etap I i II. Wartość 5.525.510, 36 zł + 3.000.000 zł. Razem ponad 8,5 mln zł.

MIASTO I GMINA OLSZTYN Rozbudowa i przebudowa oczyszczalni ścieków w Olsztynie. Wartość dofinansowania: 9.129.408 zł.

GMINA POCZESNA Budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowościach: Kolonia Poczesna i Nierada-Mazury. Wartość dofinansowania 3.055. 858 zł

GMINA PORAJ Budowa oczyszczalni ścieków w miejscowości Poraj Wartość dofinansowania: 8.789.633 zł.

GMINA RĘDZINY Budowa kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami – Wartość dofinansowania: 5.255.525,74 zł.

GMINA WRĘCZYCA WIELKA Rozbudowa Oczyszczalni Ścieków. Wartość dofinansowania: 6.698.723,67 zł.

GMINA ŻARKI Innowacyjny system zarządzania gospodarką wodną w Gminie Żarki oraz przebudowa odcinka magistrali wodnej. Wartość dofinansowania: 1.182.350 zł.

Zapewne gminy te mogą się cieszyć, że Blachownia zrezygnowała z pozyskiwania środków tłumacząc, że się nie da. Co ciekawe Poczesna pozyskała ponad 3 mln zł, a grupa inicjatywna szykuje referendum, aby odwołać wójta Artura Sosnę. Zawiadomienie jest już u Komisarza Wyborczego.

foto źródło UM w Katowicach 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Dąbrówka No i skończyło się spotkanie w Cisiu. Burmistrz, jego radni,przewodnicząca i radni Powiatu wyrazili zaniepokojenie stanem drog i chodnika w Cisiu. I „wsio”! Kurtyna w dół.

święta  Referendum w Krakowie pokazało coś, o czym w mniejszych gminach często próbuje się zapominać. Że mandat wyborczy nie jest czekiem in blanco. Że wygrane wybory nie oznaczają pięciu lat spokoju od pytań, kontroli i rozliczeń. Że samorząd to nie prywatny folwark.
Krakowianie poszli do urn i pokazali, że obywatel nie jest petentem. Jest właścicielem miasta. To zdanie powinno wybrzmieć dziś także w Blachowni.
Bo Blachownia również zasługuje na rozmowę o standardach. O tym, czy mieszkańcy czują się słuchani. O tym, czy decyzje są tłumaczone jasno. O tym, czy inwestycje odpowiadają realnym potrzebom ludzi. O tym, czy urząd jest miejscem dialogu, czy raczej murem, od którego odbijają się głosy mieszkańców. Chodzi o podstawową zasadę demokracji lokalnej: władza jest wypożyczona od mieszkańców. Nie dana raz na zawsze. Na ulicy słyszę „po co robić zamieszanie?”, „nic się nie da”, „wszyscy są tacy sami”, „lepiej siedzieć cicho”. To najwygodniejsze zdania dla każdej władzy, która nie chce być rozliczana. Cisza mieszkańców bywa mylona z poparciem. Rezygnacja — ze zgodą. Zmęczenie — z akceptacją. Ale referendum jest właśnie po to, by sprawdzić, czy ta cisza naprawdę oznacza zgodę.
Kraków dał przykład, że można zorganizować obywatelski sprzeciw zgodnie z prawem, przy urnach, bez ulicznej awantury. I to jest najważniejsza lekcja dla Blachowni. Nie trzeba obrażać. Nie trzeba niszczyć. Nie trzeba prowadzić wojny. Wystarczy zebrać ludzi wokół pytania: czy jesteśmy zadowoleni z kierunku, w którym idzie nasza gmina?
Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, to mieszkańcy mają narzędzia. Mają głos. Mają podpis. Mają kartę referendalną.
Blachownia nie powinna bać się demokracji. Jeżeli władza ma mocne argumenty, obroni się przed mieszkańcami. Jeżeli ma poparcie, potwierdzi je przy urnach. Jeżeli jednak go nie ma — powinna przyjąć werdykt z pokorą.
Najgorsze, co nas może spotkać, to nie referendum. Najgorsza jest obojętność. Gmina, w której mieszkańcy machają ręką, bo „i tak nic się nie zmieni”. Dlatego Kraków jest dziś sygnałem nie tylko dla wielkich miast. Jest sygnałem dla każdej gminy, także dla Blachowni: mieszkańcy mają prawo rozliczać władzę przed końcem kadencji. Czas więc zadać pytanie głośno: skoro w Krakowie można było powiedzieć „sprawdzam”, dlaczego nie zrobić tego w Blachowni?

bosman39 Co powie kapitan naszego „Titanika”? Pewnie powie-” To/nie/my,  zadłużyliśmy gminę to ona i ratuj się kto jak może, ale to nie moja wina, większość mieszkańców mnie wybrała.” Pewnie na festynie usłyszymy kochani bawcie się w te trzy dni jak ja się bawię 

Wać Pan Nasz „kapitan Sparrow” część załogi wyrzucił za burtę, a część uciekła do Konopisk. A łajba i tak nie płynie, raczej idzie na dno. Przez dwa łata nasz watażka razem z bosmanem „mikołajowej” i tuzinem pomocników szukali skarbów w postaci haków na byłą burmistrz, i nic nie znaleźli. I co teraz powiedzieć? Że dwa lata stracone bezpowrotnie? No cóż, takie jest życie buntownika.

Jarek Marek czytam teksty i ty ich zabijasz tymi artykułami moja znajoma pracująca w urzędzie mówi, że burmistrz zaczyna dzień od czytania twoich wpisów.  Brawo pisz bo to co ten z Ostrów wyprawia ze swoimi radnym i z Blachownią to jest jakieś szaleństwo za nasze pieniądze.

GRUPA TOPOR Wybieracie się na dni Blachowni bo my tak ze sztandarem z napisem REFERENDUM jedyna szansa dla Blachowni  

Dąbrówka No i skończyło się spotkanie w Cisiu. Burmistrz, jego radni,przewodnicząca i radni Powiatu wyrazili zaniepokojenie stanem drog i chodnika w Cisiu. I „wsio”! Kurtyna w dół.

 było powiedzieć „sprawdzam”, dlaczego nie zrobić tego w Blachowni?

Jarek Marek czytam teksty i ty ich zabijasz tymi artykułami moja znajoma pracująca w urzędzie mówi, że burmistrz zaczyna dzień od czytania twoich wpisów.  Brawo pisz bo to co ten z Ostrów wyprawia ze swoimi radnym i z Blachownią to jest jakieś szaleństwo za nasze pieniądze.

GRUPA TOPOR Wybieracie się na dni Blachowni bo my tak ze sztandarem z napisem REFERENDUM jedyna szansa dla Blachowni  

Uuuu Takiego poziomu podlizywania się i serwilizmu w Blachowni jeszcze nie było! Panie Marku, warto przyjrzeć się temu cyrkowi właśnie dzisiaj, bo cała ta sytuacja to czysty absurd. Nowo zatrudnione przez burmistrza Osińskiego urzędniczki z Wręczycy pokazują właśnie szczyt nadgorliwości. Zamiast zajmować się pracą merytoryczną, chwyciły za miotły i sprzątają teren wokół urzędu oraz plac na Dni Blachowni. Co najciekawsze, robią to w godzinach pracy! „Świta wręczycka” najwyraźniej cierpi na potężny nadmiar wolnego czasu, choć na co dzień te same panie tak głośno narzekają na rzekomy, wręcz nieludzki ogrom urzędowych obowiązków. Jak widać, na machanie miotłą w pełnym słońcu i ku chwale przełożonego czas zawsze się znajdzie. Podobno w kuluarach słychać, że burmistrz w nagrodę planuje dla pań z Wręczycy nawet specjalną nockę tuż przed samą imprezą, żeby wiernie pilnowały placu. Trudno o bardziej jaskrawy przykład tworzenia nowej, dworskiej rzeczywistości, gdzie kluczową kompetencją staje się bezgraniczne oddanie.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

W sprzątaniu nie ma nic zdrożnego. Może trzeba na to spojrzeć z innej perspektywy. Może to sprzątanie przynosi więcej korzyści niż siedzenie za biurkiem? 

BURMISTRZ OSIŃSKI PRZEDSTAWIŁ RAPORT O STANIE GMINY BLACHOWNIA. NA KONIEC 2023 ROKU ZADŁUŻENIE WYNOSIŁO 18,2 MLN ZŁ, NA KONIEC 2025 ROKU JUŻ – 26,8 MLN ZŁ.

Burmistrz Cezary Osiński przedstawił mieszkańcom – raport o stanie gminy Blachownia za rok 2025. Jak zapewnia dokument jest nie tylko sprawozdaniem faktów i wydarzeń z minionych dwunastu miesięcy, ale w wielu elementach również możliwością rzetelnej analizy i podsumowań pierwszych dwóch lat pełnienia zaszczytnej funkcji Burmistrza Blachowni.

Przeczytałem nagłówek raportu i trudno się nie oprzeć wrażeniu, że raport jest niczym obietnice wyborcze Cezarego Osińskiego. Ogólniki i nic konkretnego.

-przywrócenie stabilności finansów publicznych

-wyznaczanie (w konsultacjach z mieszkańcami) jasno określonych i zgodnych z obowiązującym prawem – strategicznych kierunków zrównoważonego rozwoju naszego samorządu

-zagwarantowanie skutecznej realizacji wielu wyczekiwanych przez mieszkańców inwestycji. 

Komentarz

Po lekturze raportu o stanie Gminy Blachownia za 2025 rok mam poczucie, że mieszkańcom pokazuje się głównie ładną opowieść o sukcesie. Dużo mówi się o inwestycjach, rozwoju, stabilności i dobrej pracy urzędu. Ale za tymi słowami brakuje odpowiedzi na kilka bardzo ważnych pytań. 
W raporcie czytam, że w 2025 roku zrealizowano 42 zadania inwestycyjne za ponad 29 milionów złotych. To duża kwota. Tylko trzeba jasno powiedzieć: że one wszystkie nie zaczęły się w 2025 roku. To były zadania przygotowane w poprzedniej kadencji , rozpoczęte, wcześniej zaplanowane w poprzedniej kadencji i finansowo zabezpieczone. 

Nie da się dużych, że z dnia na dzień nie da stworzyć nowej inwestycji. Zanim powstanie kanalizacja, żłobek, skatepark, muszla koncertowa czy wodny plac zabaw, trzeba przygotować dokumentację, zdobyć pozwolenia, uzyskać dofinansowanie, przeprowadzić procedury i zabezpieczyć środki. To są lata pracy…..
Dlatego panie burmistrzu nie można dziś wmawiać mieszkańcom, że wszystko, co zakończono w 2025 roku, to zasługa obecnej władzy. Przyzwoitość wymaga powiedzenia, które inwestycje były przygotowane wcześniej, a które rozpoczęto od początku w tej kadencji.

Mieszkańcy zasługują na prawdę, a nie na przypisywanie sobie cudzej pracy. Najbardziej jednak niepokoi mnie sprawa zadłużenia. Na koniec 2023 roku zadłużenie w gminie wyniosło – 18 mln 213 tys. zł. Obecnie w części analiza finansowa Gminy Blachownia  pod nagłówkiem „zadłużenie”  na koniec 2025 roku – 26.850.000 zł. To bardzo dużo, tym bardziej, że większość inwestycji było finansowanych z dotacji czyli z Polskiego Ładu lub ze środków unijnych.

Zatem mamy dużą wyrwę w budżecie. Dlatego trzeba zadać proste pytanie: skoro na wiele inwestycji były wysokie dofinansowania, to na co dokładnie wzrosło zadłużenie? Nie wystarczy napisać, że dług jest „bezpieczny”. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile pożyczono, kiedy pożyczono, na co pożyczono oraz ile będzie kosztowała spłata tego długu w kolejnych latach. To są publiczne pieniądze i publiczna odpowiedzialność. Nie można chwalić się nadwyżką budżetową, a jednocześnie nie tłumaczyć jasno, dlaczego dług gminy rośnie. To trzeba mieszkańcom wyjaśnić prosto, konkretnie.

Drugą bardzo poważną sprawą jest demografia. Raport pokazuje, że Blachownia traci mieszkańców. W 2020 roku gmina miała 12.575 osób, a w 2025 roku już tylko 11 822. To oznacza, że ubyły 753 osoby. W samym 2025 roku urodziło się tylko 53 dzieci, a zmarło 159 mieszkańców. To są dane, które powinny zapalić czerwoną lampkę !!! Panie burmistrzu na litość Boską – nie można mówić o rozwoju, jeśli gmina się wyludnia. Prawdziwy rozwój to nie nowe obiekty i ładne zdjęcia. Prawdziwy rozwój to ludzie, którzy chcą tu mieszkać, pracować, zakładać rodziny i wiązać swoją przyszłość z Blachownią. I właśnie tutaj trzeba przypomnieć jedną z największych niewykorzystanych szans naszej gminy: budowę bloków czynszowych. To był realny pomysł. Potrzebny pomysł. I, co bardzo ważne, pomysł, który miał finansowanie. Gdyby odpowiedzialnie do niego podejść, dziś Blachownia mogłaby mieć nowe mieszkania dla młodych rodzin, osób pracujących, seniorów i tych mieszkańców, którzy chcą zostać w gminie, ale nie stać ich na zakup mieszkania na rynku komercyjnym. Mieszkania są podstawą. Bez lokali młodzi ludzie wyjeżdżają. Bez młodych ludzi nie ma dzieci. Bez dzieci zamykają się klasy, słabnie lokalna gospodarka i gmina traci przyszłość. Budowa bloków czynszowych była konkretną odpowiedzią na problem demograficzny. Mogła zatrzymać mieszkańców i przyciągnąć nowych. Mogła zwiększyć wpływy do budżetu i dać impuls do rozwoju lokalnych usług. A dziś nie mamy ani bloków czynszowych, ani żadnego programu mieszkaniowego w zamian. Za to przed wyborami były protesty, że żadne bloki za ośrodkiem zdrowia. Pamięta pan? 

Trzeba zapytać: dlaczego nie wykorzystano tej szansy? I co obecna władza proponuje zamiast tego? Bo skatepark, park wodny czy muszla koncertowa są dodatkiem do życia. Mieszkanie jest podstawą życia. Jeśli gmina nie daje ludziom warunków do zamieszkania, to trudno mówić o polityce rozwoju. Kolejna sprawa to koszty urzędu. Raport podaje, że w Urzędzie Miejskim pracowało 56 osób, w tym 46 na stanowiskach urzędniczych. Podaje się też liczbę spraw, pism, przesyłek i szkoleń. Ale nadal brakuje jasnej informacji, ile naprawdę nas kosztuje funkcjonowanie urzędu. Czy ktoś to chce ukryć Mieszkańcy powinni wiedzieć, ile wydano na wynagrodzenia, obsługę prawną, promocję, korespondencję, szkolenia, systemy informatyczne i bieżące utrzymanie administracji. To nie są prywatne pieniądze urzędu. To pieniądze ludzi.

Jeżeli raport ma pokazywać stan gminy, to powinien pokazywać także koszt działania władzy i administracji. Prosto, przejrzyście i bez ukrywania danych w ogólnych opisach.

Bardzo niepokojące są również sygnały dotyczące dostępu do informacji publicznej. Samorząd nie jest prywatną własnością burmistrza. Urząd ma obowiązek odpowiadać na pisma, pytania i wnioski mieszkańców. Dostęp do informacji publicznej nie jest dobrą wolą władzy. To prawo obywatela.

Jeżeli mieszkańcy, radni albo byli samorządowcy składają pisma i wnioski, to odpowiedzią nie może być milczenie, zwłoka albo lekceważenie. Władza, która działa uczciwie i przejrzyście, nie powinna bać się pytań. Trzeba więc zapytać wprost: czego boi się Cezary Osiński, skoro urząd nie odpowiada jasno i terminowo na pisma oraz wnioski?

Jeżeli wszystko jest w porządku, to nie powinno być problemu z pokazaniem dokumentów, kosztów, umów, informacji o zadłużeniu, wydatkach, inwestycjach czy decyzjach. Jawność jest podstawą zaufania. Tam, gdzie nie ma odpowiedzi, tam rodzą się podejrzenia. Nie można jednocześnie mówić o dialogu z mieszkańcami i nie odpowiadać na ich pytania. Dialog to nie tylko posty w internecie, zdjęcia z inwestycji i pochwalne komunikaty. Dialog to także odpowiedzi na trudne pytania. Zwłaszcza na te niewygodne.

Dziś mieszkańcy Blachowni mają prawo zapytać:

-Które inwestycje były naprawdę przygotowane przez obecną władzę, a które są kontynuacją poprzedniej kadencji?

-Na co dokładnie wzrosło zadłużenie gminy?

-Ile będzie kosztować utrzymanie nowych obiektów?

-Dlaczego nie wykorzystano szansy na budowę bloków czynszowych?

-Co władze proponują w zamian, żeby zatrzymać mieszkańców?

-Ile naprawdę kosztuje urząd?

-Dlaczego urząd nie odpowiada rzetelnie i terminowo na pisma oraz wnioski?

To nie są pytania polityczne. To jest troska mieszkańców o swoją gminę. To są ich pieniądze i ich przyszłość. Nie twierdzę, że w Blachowni nie dzieje się nic dobrego. Dokończono ważne inwestycje – kanalizacja, żłobek, infrastruktura sportowa czy przestrzenie rekreacyjne. Rozwija się kultura. Ale nie wolno budować propagandy sukcesu na przemilczeniach. Rozwój gminy to nie tylko przecinanie wstęg. To odpowiedzialność za finanse, mieszkania, mieszkańców, jawność działania urzędu i przyszłość kolejnych pokoleń.
Oczekiwałem rzetelnego rozliczenia raportu za 2025 rok, pokazania, które inwestycje były przygotowane wcześniej. Oczekiwałem wyjaśnienia, na co wzrosło zadłużenie. Oczekiwałem informacji, dlaczego zrezygnowano z bloków czynszowych. Oczekiwałem pokazania kosztów urzędu. I oczekuję, że władza zacznie traktować ludzi poważnie. Bo gmina to mieszkańcy, a mieszkańcy chcą znać prawdę.

foto źródło UM w Blachowni

MOST W GORZELNI OTWARTY

Warto było czekać, aby się doczekać takiej chwili. Chodzi o uroczyste otwarcie nowego mostu w Gorzelni. Jak informuje starostwo w ramach inwestycji za 2 mln zł brutto powstał nowy most o konstrukcji żelbetowej o nośności klasy II. Przebudowano również 75-metrowy odcinek drogi, wykonano chodnik oraz zmodernizowano sieć teletechniczną i wodociągową. Remont mostu w drodze powiatowej nr 1076S trwał od sierpnia 2025 roku. Jak ważna to była inwestycja może świadczyć liczba osób z nożyczkami. Wstęgę przecinali: starosta częstochowski Krzysztof Smela, wicestarosta Jan Miarzyński, skarbnik Agata Osadnik-Trzepizur, członek Zarządu Adam Morzyk, sekretarz Karol Ostalski, radni powiatowi Anetta Ujma, Jerzy Socha, Mieczysław Chudzik i Daniel Hadrian, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Roman Pakuła wraz z pracownikami, burmistrz Blachowni Cezary Osiński i sołtys Starej Gorzelni Krzysztof Ściubidło.Przypomnę trasę Wojska Polskiego wraz estakadą w Częstochowie oddano w październiku 1976. Wstęgę przecinały 3 osoby dwóch żołnierzy i pani w stroju ludowym.

foto źródło https://czestochowa.powiat.pl/  i screen z PKF 1976 roku