CZY BĘDĄ DNI BLACHOWNI?

9 czerwca 2024 na zakończenie Dni Blachowni na scenę weszli burmistrz Cezary Osiński i przewodnicząca Rady Miejskiej Edyta Mandryk. Prowadzący imprezę Michał Suliga z radością krzyczał ze sceny – człowiek, który przejmuje stery gminy Blachownia, kapitan burmistrz Cezary Osiński i przewodnicząca Edyta Mandryk. 

-Czy wam się podobało – pytał zgromadzonych mieszkańców Cezary Osiński. Za rok zrobimy podobnie, a może trzy dni Dni Blachowni. Więc zapraszam wszystkich do pięknej Blachowni i to jest dopiero początek naszej działalności.

Nie będę ukrywał, że słowa Cezarego Osińskiego kojarzą mi się z filmem Miś” Stanisława Barei. -To jest miś na skale naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! 

Edyta Mandryk dodała -do zobaczenia w przyszłym roku na dniach Blachowni, bo dni blachowni są tylko raz w roku.

Kochani, dajcie wielkie brawa bo to początek dopiero tej dobrej zmiany u nas w gminie Blachownia. Kapitan obejmuje stery i poprowadzi te żaglówkę na szerokie wody, by żyło nam się lepiej w Blachowni – dodał Michał Suliga.

To by było na tyle jeśli chodzi o zeszłoroczne obietnice. Dzisiaj Urząd Miejski w Blachowni zamieścił takie ogłoszenie.

Takie pokątne tłumaczenie przypomina mi jak to blachowniańskie Morsy prosiły Cezarego Osińskiego o wsparcie finansowe na organizację marcowego zlotu morsów. Wtedy usłyszeli, że nie mogą zorganizować zlotu bo 30 m od plaży prowadzona jest inwestycja i morsy nie dostały pieniędzy. Czy to powyższe ogłoszenie jest zapowiedzią, że w tym roku nie będzie Dni Blachowni? Przecież skoro dożynki powiatowe można zorganizować na stadionie miejskim to dlaczego nie można tam zorganizować Dni Blachowni? A może nasz Urząd nie ma pieniędzy na organizację takiej imprezy?

Co napisała Sylwia Szymańska

Mieszkańcy z wielkim żalem przyjęli informacje, że w tym roku – po raz pierwszy od kilkunastu lat nie odbędą się tradycyjne Dni Blachowni. Wymówką do rezygnacji z tego wydarzenia stała się inwestycja modernizacji USC, ale przecież przetarg na tą inwestycję został ogłoszony jeszcze za mojej kadencji.
Czy naprawdę przez tyle miesięcy nie dało się zaplanować alternatywnej lokalizacji?
Panie Burmistrzu
Na to wydarzenie mieszkańcy czekają cały rok…Dni Blachowni, to nie tylko koncerty i atrakcje, to nie tylko dodatek do codzienności – to NASZA tożsamość, coś co nas wyróżnia…
Dni Blachowni nad naszym zalewem zawsze ściągały tłumy….to były wspólne chwile, spotkania i przede wszystkim budowanie lokalnej WSPÓLNOTY.
To wielkie święto naszego samorządu.
Zamiast rezygnować z czegoś, co dla wielu z nas ma wartość sentymentalną warto poszukać rozwiązania……
Liczymy na otwartość władz i gotowość do dialogu. Bo Blachownia to nie tylko inwestycje – to przede wszystkim ludzie.

źródło zdjęcia UM Blachownia i https://www.youtube.com/watch?v=HYdHWZlyqHg 

GDZIE JEST GOSPODARZ WASZEJ GMINY?

Pyta jeden z wędkarzy, który (jak piszę) kilka dni temu odwiedził Blachownię. Co zobaczył sfotografował i opisał.
Ścieżki coraz bardziej zarośnięte.
Butelki szklane i plastikowe można spotkać niemal na każdym kroku nad stawem.
Czy ktoś zarządza tymi terenami?
Długo nie trzeba było czekać. Pisze do mnie „Miodowa”. Ktoś pytał gdzie jest gospodarz gminy? Odpowiadam – siedzi w aucie marki Peugeot pod remizą OSP i grzebie w telefonie, a po drugiej stronie 100 metrów dalej przy USC taki widok.

SPOKOJNIE – BURMISTRZ CEZARY OSIŃSKI NIE DOPUŚCI DO LIKWIDACJI ZMK

Szanowni Mieszkańcy ! 
Pytacie mnie o ocenę pomysłu likwidacji ZMK, o której mówi się głośno w kuluarach. Pomysł ten wydaje się nie tylko pochopny, ale i szkodliwy dla naszej gminy, a forsują go osoby, które nie znają specyfiki Blachowni. Owszem w 2016 roku przeprowadziliśmy audyt, który wykazał, że likwidacja ZMK mogłaby  przynieść oszczędności finansowe dla budżetu gminy Blachownia, jednakże po głębszym zastanowieniu ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu i przeprowadziliśmy reorganizację. Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło, przybyło nam terenów zielonych, stref wypoczynku i w moim przekonaniu – obecnie ZMK jest bardzo ważnym filarem w zarządzaniu gminą.
W dobie zmian klimatycznych, susz i gwałtownych zjawisk pogodowych, utrzymanie terenów zielonych staje się jednym z kluczowych zadań każdej gminy. Blachownia nie jest tu wyjątkiem – to właśnie zieleń publiczna podnosi jakość życia mieszkańców, daje wytchnienie w upały, poprawia estetykę i sprzyja zdrowiu. Kto najlepiej zna te potrzeby i realizuje je na co dzień? Zarząd  Mieniem  Komunalnym. ZMK to nie tylko „mieszkaniówka”. To również codzienna, fizyczna praca przy utrzymaniu parku, skwerów, rabat, centrów rekreacyjnych, przestrzeni publicznej i placów zabaw. Pracownicy tej jednostki doskonale znają teren, znają ludzi, znają lokalne potrzeby. Dziś w dyskusji o likwidacji ZMK często pada słowo OSZCZĘDNOŚCI, to jest główny argument. Ale o jakich oszczędnościach mówimy, jeśli zadania ZMK i tak będzie trzeba komuś powierzyć? Najczęściej firmom zewnętrznym, których głównym celem będzie zysk, nie jakość. W efekcie może być drożej, gorzej i bez społecznej kontroli.
Zamiast likwidować – w kampanii wyborczej mówiłam o planach modernizacji ZMK! Mieliśmy na to konkretny pomysł. 
Mam nadzieję, że władze gminy przeanalizują wszystkie argumenty – skorzystają z mojej wiedzy i doświadczenia i ostatecznie  porzucą pomysł likwidacji ZMK.
W moim przekonaniu  taki krok niesie za sobą ryzyko utraty lokalnej kontroli nad majątkiem gminy i usługami komunalnymi.
✅ZMK zna teren, ludzi i lokalne potrzeby – firmy zewnętrzne będą się tego uczyć od zera.
✅Brak gwarancji oszczędności – zlecanie usług na zewnątrz często generuje dodatkowe koszty i ukryte opłaty przetarg na usługę nie gwarantuje najniższej ceny. 
✅Ryzyko pogorszenia jakości usług – firmy zewnętrzne działają dla zysku, nie zawsze w interesie mieszkańców.
✅Brak stabilności i ciągłości – każda zmiana wykonawcy to okres przejściowy i możliwe zaniedbania.
✅ZMK to przede wszystkim dbałość o zieleń, czystość i przestrzeń publiczną – Blachownia może poszczycić się malowniczymi, zielonymi terenami, które są dumą naszej gminy. Aby jednak mogły one cieszyć oko mieszkańców i gości przez cały rok, potrzebna jest odpowiedzialna i sprawna jednostka, która zadba o ich utrzymanie, pielęgnację i rozwój.
✅W kampanii wyborczej mówiliśmy o konieczności rozwoju ZMK jako nowoczesnej, zielonej jednostki komunalnej –To powinien być priorytet działań !!
✅I  w końcu bardzo ważny aspekt, o ile nie najważniejszy  – ludzki – Zagrożenie dla miejsc pracy – mimo zapewnień, reorganizacja może prowadzić do redukcji zatrudnienia.
Panie Burmistrzu, Państwo Radni!
Dziś jest szansa, by rozbudować ZMK,  przekształcić w komórkę odpowiedzialną za zieleń miejską, warto doposażyć pracowników w nowoczesny sprzęt ogrodniczy, wprowadzić ekologiczne rozwiązania i rozszerzyć działania ,,komunalki” przy wsparciu funduszy UE.💰💰
Dziś, kiedy ZMK ma szansę  stać się profesjonalną, nowoczesną jednostką dbającą o środowisko, estetykę przestrzeni i jakość życia mieszkańców – obecne władze gminy chcą jej likwidacji ??? 
Nie możemy na to pozwolić!
Potrzeba nam odważnych decyzji, ale nie takich, które rujnują dobrze funkcjonujące struktury. Potrzeba decyzji, które wzmacniają to, co lokalne, sprawdzone i potrzebne. Blachownia nie potrzebuje likwidacji Zarządu Mieniem Komunalnym. Blachownia potrzebuje kontynuacji rozwoju, wspólnych działań i wizji, której obecnej władzy brakuje.
Komentarz
Wierzę, że nie będzie likwidacji ZMK. Tym bardziej, że bloger z Cisia w listopadzie 2016 roku pisał, że wtedy na komisji budżetu radni opozycyjni Cezary Osiński i Jacek Rogut, niczym Rejtan na obrazie Jana Matejki, bronili ZMK, byli przeciwko likwidacji „komunalki”. Dzisiaj Osiński jest burmistrzem, a Rogut wiceprzewodniczącym Rady i nie są w opozycji. Zatem pracownicy zakładu budżetowego możecie spać spokojnie.

NIE WYBRALI DYREKTORA

Burmistrz Cezary Osiński poinformował, że w drodze konkursu nie wyłoniono nowego dyrektora Publicznego Przedszkola z Oddziałem Integracyjnym nr 2 im. „Plastusia” w Blachowni nie dał rozstrzygnięcia. O stanowisko to ubiegała się jedna osoba, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 26 w Częstochowie. Jak informuje UM w Blachowni kandydatka nie spełniła wymogów formalnych, wynikających z przepisów oświatowych. Nie została dopuszczona przez Komisję konkursową do postępowania konkursowego. Z mojej wiedzy wynika, że kandydatka nie miała aktualnej oceny, a to w przypadku takiego konkursu jest wymogiem. Ubiegająca się o funkcję dyr. przedszkola ukończyła AJD w Częstochowie. Jest nauczycielką dyplomowaną i terapeutką pedagogiczną. Tworzy opracowania naukowe i edukacyjne. Bierze udział w projektach społecznych związanych z poprawą jakości życia. 

Komentarz

Co dalej? Zgodnie z art. 63 ust. 12 ustawy z 14 grudnia prawo oświatowe, jeżeli do konkursu nie zgłosi się żaden kandydat albo w wyniku konkursu nie wyłoniono kandydata, organ prowadzący powierza to stanowisko ustalonemu, w porozumieniu z organem sprawującym nadzór pedagogiczny – Kuratorem Oświaty w Katowicach, kandydatowi, po zasięgnięciu opinii Rady Pedagogicznej przedszkola. I prawdopodobnie należy się spodziewać, że burmistrz wspomnianej kandydatce powierzy to stanowisko.

ÓSMOKLASIŚCI POWODZENIA

Od języka polskiego uczniowie kończący szkołę podstawową rozpoczęli obowiązkowy egzamin ósmoklasisty. Obowiązkowy egzamin będzie trwać 3 dni. Dzisiaj język polski (150 minut), 14 matematyka (125 minut) a, 15 maja język obcy nowożytny (110 minut). Stresu nie ma bowiem egzamin nie ma progu zdawalności – oznacza to, że nie można go nie zdać, ale liczba zdobytych punktów wpływa na możliwość dostania się do wymarzonej szkoły średniej. Wszystkim ósmoklasistom życzę powodzenia.

 

ZMK DO LIKWIDACJI?

12 maja kierownik i pracownicy Zarządu Mieniem  Komunalnych w Blachowni spotkali się z „mocarzami” naszej gminy czyli burmistrzem Cezarym Osińskim, wiceburmistrzem, sekretarzem Gminy i kierownikiem referatu organizacyjnego czyli Dariuszem Wojciechowskim oraz skarbniczką Barbarą Jezior. Temat – co dalej z ZMK?

Jak usłyszałem po spotkaniu od jednego z pracowników na spotkaniu miało się wrażenie, że skarbniczka jest za likwidacją ZMK i szukania oszczędności. Wiceburmistrz skłania się do tego, aby nie zmieniać czegoś co dobrze funkcjonuje bo nie ma pewności, że po likwidacji „mieszkaniówki” będą oszczędności. Burmistrz słuchał i w zasadzie nie wie co robić. Czyli  chciałaby, a boi się? Nie wyraził swojego konkretnego stanowiska. Przygląda się i zobaczy co dalej zrobić. Podobno ma być jeszcze kilka takich spotkań. Padły zapewnienia, że nikt nie straci pracy, a wręcz przeciwnie zatrudnienie raczej wzrośnie.

Komentarz

Jak poznałem obecną siłę „mocarzy” w Urzędzie Miejskim to w tej kwestii najwięcej do powiedzenia będzie miała Barbara Jezior. Zatem jeśli np. w czerwcu czy w lipcu zapadnie decyzja o likwidacji ZMK to odpowiedzialność za to będą musieli wziąć radni szczególnie ci „niezależni”. To oni w głosowaniu zdecydują o losach ZMK i pracowników. Chyba nie będę „Kolumbem” jeśli stwierdzę, że to co burmistrz Osiński podstawi radnym to przegłosują.

CZY BURMISTRZ, A TYM SAMYM RADA MIEJSKA, ZDECYDUJĄ SIĘ NA LIKWIDACJĘ ZMK?

Czy dojdzie do likwidacji Zarządu Mieniem Komunalnym w Blachowni? Takie podobno są plany „mocarzy” naszej gminy. Jeśli wierzyć pogłoskom to w tej kwestii na burmistrza naciskają dwie panie. Podobno rozwiązania takie mają przynieść oszczędności. Jaki jest plan? Likwidacja ZMK, księgowość ma trafić do referatu finansowego w UM. W miejsce ZMK mają powstać dwa referaty: gospodarki odpadami oraz gospodarki komunalnej z mieszkaniami i handlem oraz zielenią miejską. Problem podobno jest z kierownikami. Nikt nie chce „śmieci”. A obecny kierownik nie wiadomo czy nie będzie miał dość przepychanek gminnych i nie zechce odejść. Bowiem już jakiś czas temu nabył wiek emerytalny. Jednak jak pokazuje życie np. z MDK, zapewne burmistrzowi Osińskiemu nie braknie ludzi przygotowanych do pełnienia funkcji kierowników referatów. Są to nieoficjalne informacje dlatego ich nie powtarzajcie.

JEDNI GRAJĄ INNI WYGRYWAJĄ? LIST OD MIESZKAŃCA

Ciekawy i niepokojący list otrzymałem od jednego z mieszkańców naszej gminy.

Niepokojące informacje docierają z różnych regionów naszego powiatu, dotyczące rzekomego tenisowego hazardu. Kto za nim stoi? Kto na tym zarabia? Póki temat nie dotyczy gminy Blachownia, można powiedzieć nie nasze zmartwienie, ale czy przypadkiem prowadzenie do…  OSiR-u nie ma na celu umożliwienie działania tam… no właśnie kogo? Widząc jak niczym „po swoim”, po korytarzach OSiR-u przemieszcza się pewien znany z zamiłowania do tenisa człowiek rodzi się pytanie, „czy to prawda, że i u nas w gminie Blachownia na terenie OSiR-u będzie możliwość uprawiania hazardu? Czy wymalowane na czarno ściany, które widać w pomieszczeniu sali konferencyjnej ośrodka (red. tam gdzie kiedyś odbywały się sesje Rady Miejskiej) to efekt działania nowego podmiotu czy OSiR-u? Ile ośrodek zarobi i czy zarobi na tym wynajmie? Dlaczego zamiast dbać o komfort i bezpieczeństwo użytkowników nowego skateparku pracownicy skupiają się na nowym najemcy? Tylko dlatego, że to znany sportowiec tenisista?! Gdzie jest policja po raz kolejny pytają mieszkańcy? Czy radny z tego terenu potrafi wyjaśnić te niepokojącą sytuację?

Komentarz

List rzeczywiście „chwyta” za serce. Nie ukrywam, że kilka dni temu także do moich uszu doszły takie informacje, iż tenisowe „rozgrywki” gdzie jedni będą grać inni wygrywać mają się odbywać na terenie: Częstochowy, Poczesnej, Blachowni i w pewnej remizie strażackiej. Nawet otrzymałem filmik.

A co mówi art. 44 ust. 3 ustawy o finansach publicznych – wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów. Wobec różnych doniesień nasuwają się pytania: czy to prawda co pisze do mnie mieszkaniec, iż m.in. na terenie naszego ośrodka OSiR-u będą czy są rozgrywane turnieje tenisowe gdzie będzie można wziąć udział bukmacherskich zakładach? Jeśli odbywają się takie turnieje to kto za tym stoi? Kto dał pomieszczenie na wyłączność. Czy nie doszło do niegospodarnego dysponowania mieniem, z naruszeniem zasad konkurencyjności i równego traktowania podmiotów? Czy były przejrzystej procedury wynajmu sali? Czy w tej kwestii jest umowa między OSiR-em, a zainteresowanym podmiotem? Przypomnę, że OSiR to (jeszcze) mienie komunalne. No i co na to nasi radni czy schowają głowę w piasek?

Na zakończenie przypomnę słowa z ulotki kandydata na burmistrza Cezarego Osińskiego. 

SPORT I TURYSTYKA 

-Wsparcie klubów i stowarzyszeń działających na rzecz rozwoju sportu i turystyki naszej gminie. 

-Konsekwentne i przemyślane oraz skonsultowane ze środowiskiem sportowym inwestycje w infrastrukturę sportową w gminie. 

-Propagowanie zdrowego stylu życia i sportu wśród dzieci i młodzieży dorosłych i seniorów.

zdjęcie ilustracyjne

NATURALNIE BLACHOWNIA BUDUJE MOSTY

Naturalnie Blachowni Projekt „MOSTY zamiast murów” z dofinansowaniem z FIO. Z radością informujemy, że projekt „MOSTY zamiast murów”, złożony przez grupę inicjatywną Naturalnie Blachownia, znalazł się na wysokim 48. miejscu spośród 530 wniosków ocenianych w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich (FIO). Projekt otrzymał dofinansowanie w wysokości 7 tys. 445 zł. i już niebawem ruszy jego realizacja. Głównym celem inicjatywy jest przeciwdziałanie rosnącej polaryzacji społecznej w naszej gminie – poprzez budowanie mostów porozumienia, wspólnych działań i szacunku wobec odmiennych poglądów. Projekt będzie realizowany od maja do listopada 2025 roku i obejmie m.in. działania artystyczne, debatę oksfordzką, warsztaty dziennikarskie oraz kampanię promującą kulturę dialogu. Jednym z działań będzie konkurs z nagrodami na wykonanie projektu muralu z przewodnim hasłem ,Mosty zamiast murów”. 

Szczucie na innych, hejt, nienawiść – wylewają się dziś z postów, komentarzy, ekranów telewizorów. Blachownia chce budować MOSTY zamiast murów. Chce żebyśmy znów zaczęli ze sobą rozmawiać, żebyśmy się szanowali mimo różnic, budowali  porozumienie zamiast murów i podziałów. -Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają ideę otwartości i rozmowy. Dziękuję mieszkańcom, którzy zainspirowali mnie do przygotowania tego projektu. Razem będziemy  budować Blachownię opartą na dialogu, szacunku i zaufaniu powiedziała Sylwia Szymańska autorka i inicjatorka projektu. A już wkrótce więcej informacji i zaproszenie dla wszystkich mieszkańców do udziału w projekcje.

CO PRZEZ ROK CEZARY OSIŃSKI ZROBIŁ DLA GMINY BLACHOWNIA – MYŚLĘ, ŻE NIE ZASKOCZĘ PAŃSTWA

FELIETON

Tak nic się nie działo w naszej gminie, że nawet nie zauważyłem, iż 6 maja minął rok rządów nowego burmistrza. Na I sesji Rady Miejskiej najważniejszą obietnicą Cezarego Osińskiego były słowa „Mam nadzieję, że uda mi się państwa zaskoczyć”. I zdaje się, że przez pierwszy rok burmistrz zaskoczył mieszkańców – tylko czy pozytywnie?

Na pewno czas rządów burmistrza Osińskiego zapamiętam z sesji zdjęciowych na tle inwestycji zaczętych przez poprzednią burmistrz. Mocnym głosem odbiła się nominacja Macieja Wrońskiego z KWW Cezarego Osińskiego „Wspólnie dla Gminy Blachownia, na stanowisko dyr. Miejskiego Domu Kultury. I nic by w tym nie było zdrożnego, bo każdy włodarz ma prawo dobierać sobie zaufanych pracowników, gdyby nie fakt, że Wroński został powołany bez żadnego konkursu, z wysoką pensją, na wiele lat i nikt mu nie stawiał warunków, że nie ma wykształcenia w kierunku zarzadzania kulturą. Mało tego miał do końca stycznia przedstawić swoją wizję prowadzenia placówki (jak zapewniał radnych burmistrz). Mamy prawie połowę maja i cisza. Widać radni już nie są zainteresowani w jakim kierunku zdąża MDK.

Negatywnym echem za sprawą kolorowych zdjęć odbiły się śniadania z przedsiębiorcami, które żywcem zostały spapugowane z UM Częstochowy. Póki co nie widzę efektów tych rozmów i degustacji. Jednak porównując śniadanie w Parku Przemysłowo-Technologicznym w Częstochowie do zastawionych stołów w CAO w Blachowni to tak jakby porównać GS do Pewexu oczywiście na korzyść naszej gminy.

Zapewne pozytywnym działaniem w ciągu roku było uruchomienie kuchni w Szkole Podstawowej nr 1. Zadowolone dzieci, zadowoleni rodzice – brawo burmistrz.  

Niestety przez rok nie zauważyłem choćby zalążka próby wypełniania obietnic wyborczych (basen czy utworzenie szkoły średniej). Chyba, że wyjazd  służbowy Cezarego Osińskiego do Danii (mam nadzieję, że nie do rodziny) należy traktować jako pierwsze koty za płoty w kierunku budowy nowej niecki z wodą pod dachem. Nie ukrywam zamiast wojaży zagranicznych wolałbym usłyszeć skąd burmistrz chce wziąć pieniądze na tę inwestycję. Znowu kredyt? Co do obietnicy uruchomienia liceum w Blachowni to do tej pory nikt z gminy nie złożył stosownego wniosku do starostwa częstochowskiego czy do kuratorium oświaty w celu utworzenia placówki edukacyjnej. Zatem w tej kwestii wyborcy mogą się czuć oszukani? 

Kolejny grzybek do koszyczka Osińskiego to zafundowanie mieszkańcom w 85 rocznicę wybuchu II wojny światowej wesołego grzybobrania, połączonego koncertem Krzysztofa Kasowski to ten od „Maczo”. Aż trudno uwierzyć, że to wszystko za 18 tys. zł. Zainteresowanych było tyle ile w grudniowym lesie grzybów.

Fatalnym echem odbiła się też negatywna ocena projektu budżetu na 2025 rok, który  stworzył Cezary Osiński. Pierwszy raz w historii naszej Gminy RIO odrzuciła projekt budżetu, wskazując na brak źródeł pokrycia deficytu. To był wstyd na cały region. I to już był sygnał ostrzegawczy – Quo Vadis Blachownio. Do tego za nowego włodarza należy dopisać nie mały wzrost zadłużenia gminy.

Zdaje się, że najszybszą spełnioną obietnicą Osińskiego będzie zaproszenie do naszej gminy autobusów MPK. Chodzi o przedłużenie linii nr 22 przez Łojki i Ottonów oraz linii nr 12 przez Wyrazów i Ostrowy do Urzędu Miejskiego. W tym przypadku przewoźnik z Częstochowy ma być wskazany. Zatem nie będzie żadnego przetargu. Na szczęście transparentność będzie przy wyborze najtańszego przewoźnika na terenie naszej gminy. Jeden z radnych domagał się spotkania z przewoźnikami, bowiem już się mówi, że gmina do transportu publicznego będzie musiała dopłacić dodatkowo ponad 1 mln zł. Czas pokaże czy tak się stanie.

Podsumujmy. Cezary Osiński obiecywał nową jakość, transparentność, inwestycje i rozwój. Mieszkańcy dali mu kredyt zaufania. Dziś coraz więcej osób pyta: czy ten kredyt nie został już przejedzony? Budowa krytej pływalni, poprawa transportu publicznego, wsparcie dla sportu, rozwój mieszkalnictwa, aktywizacja seniorów. Dzisiaj po 12 miesiącach, niewiele widać z tych zapowiedzi. Nie będę ukrywał, iż nie raz sami mieszkańcy zagadywali mnie mówiąc  „co myśmy zrobili”. Żeby nie inwestycje Szymańskiej to w Blachowni nic by nie powstawało. Gmina przypomina balon, z którego wyszło powietrze.

Ma się wrażenie, że jesteśmy świadkami zarządzania gminą bez wizji. Jednym z symbolicznych działań ostatniego roku było powołanie wiceburmistrza Dariusza Wojciechowskiego – nie z inicjatywy, lecz z obowiązku prawnego. Choć formalność została dopełniona, jakoś nie widzą efektów pracy duetu Osiński-Wojciechowski. -Odnoszę wrażenie, że nowy burmistrz bardziej uczy się urzędu niż nim kieruje, a my stoimy w miejscu – nie będę cytował z czyich słów w urzędzie wyszły te słowa.

Po roku rządów Cezarego Osińskiego nastroje społeczne chyba nie są optymistyczne. Gmina potrzebuje nie PR-u lecz lidera z wizją, determinacją, konkretnym planem, a przede wszystkim lidera z wiedzą samorządową.

foto źródło UM w Blachowni

SŁOWO SIĘ RZEKŁO KOBYŁA U PŁOTA CZYLI BĘDZIE PAN ZADOWOLONY

Czy Cezary Osiński utknął w rozkładzie jazdy własnych obietnic? Czy stał się zakładnikiem swoich zobowiązań przedwyborczych? Zdaje się, że tak. Bowiem obiecał, że jeśli zostanie burmistrzem, do Blachowni  powrócą autobusy częstochowskiego MPK. Patrząc na liczbę spotkań z przewoźnikami, na prowadzone konsultacje, ile razy wypowiedział skrót MPK, a ile razy PKS czy GTV ma się wrażenie, że Osiński wybierze nowego przewoźnika bez konkursu i będzie to częstochowska spółka komunikacyjna. I zapewne wiele osób na to czeka, nie tylko przy Al. Niepodległości 30 w Częstochowie. Jednak mieszkańcy czekają na konkrety, bo póki co burmistrz krąży niczym autobus bez GPS-u. Być może włodarz zdaje sobie sprawę, że wpuszczenie na nasze drogi czerwonego przewoźnika będzie sporym obciążeniem dla budżetu gminy i może nie starczyć pieniędzy na wiele innych oczekiwanych przez ludzi inwestycji. Ale cóż – słowo się rzekło kobyła u płotu. Obietnica dana… podobnie jak uruchomienie szkoły średniej czy wybudowanie basenu.

-Wybierzemy taką komunikację, żeby mieszkańcy byli zadowoleni. Prowadzimy rozmowy z MPK – takie m.in. słowa padły na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej z ust burmistrza Blachowni.

Nie będą pisał co Cezary Osiński przez 15 minut tłumaczył radnym na temat nowego przewoźnika bo dla mnie było to nieczytelne i chaotyczne. Zatem nie chciałbym, aby czytający także odnieśli podobne wrażenie. W pewnym momencie pogubiłem się czy samorządowiec mówi o MPK, GTV, komunikacji powiatowej czy PKS-ie z Tarnobrzega. Wiadomo, że jeden z radnych domagał się spotkań z przedstawicielami firm, które wyraziły wolę wożenia pasażerów po naszej gminie i do Częstochowy. Pozostali radni milczeli. Być może nie byli zainteresowani tematem?

foto źródło UM w Blachowni 

LODÓWKA SPOŁECZNA STOI I… CZEKA

Lodówka społeczna jest, ale potrzebujący będą musieli jeszcze czekać. -Był pomysł, aby ją ustawić na ryneczku, ale tam nie ma możliwości jej podłączenia – tak tłumaczył na sesji Cezary Osiński. Gmina podobno ma problem z prądem.  Póki co lodówka  stoi w CAO i czeka. -Chcemy ją ustawić przy ZMK, ale najpierw trzeba doprowadzić prąd i założyć monitoring – mówił Osiński.

Zastanawiam się dlaczego taka jadłodzielnia nie może już stanąć gdzieś na terenie centrum przesiadkowego gdzie jest prąd i monitoring i miejsce to jest ogólnie dostępne oraz dobrze widoczne. 

Lodówka społeczna to przeszklona witryna chłodnicza stojąca w ogólnodostępnym, publicznym miejscu. Zamysł jest bardzo prosty – masz za dużo jedzenia – włóż je do lodówki. Podziel się z innymi. Potrzebujesz jedzenia – czeka ono na Ciebie w lodówce społecznej. 

MATURZYSTOM ŻYCZĘ POWODZENIA 🍀

Kasztany zakwitły. Zatem ruszają matury. W Polsce egzamin dojrzałości pisze 275 tys. uczniów. Na początek pisemnie – język polski. Potem matematyka i języki obce nowożytne. Jakich tematów spodziewają się maturzyści? III cz. „Dziadów” A. Mickiewicza?  „Zbrodnia i kara” F. Dostojewskiego? A może „Ferdydurke” W. Gombrowicza lub „Folwark zwierzęcy” G. Orwella  albo „Inny świat” G. Herlinga-Grudzińskiego? Wszystko to gdybanie – czas pokaże.

Zatem „Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba” pisał w Zemście Aleksander Fredro. Ale matura to żadna komedia to poważny egzamin dojrzałości. Matura to spore wyzwanie dla młodych ludzi, ale odpowiednie przygotowanie do tego intelektualnego „maratonu” pozwala marzyć o wymarzonych studiach. Egzaminy potrwają do 24 maja. Wyniki 8 lipca.   

Wszystkim maturzystom życzę połamania czarnych długopisów. Powodzenia i jak najlepszych wyników.

 

DZIEŃ STRAŻAKA

4 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Strażaka.
W tym dniu Kościół katolicki wspomina Świętego Floriana – patrona strażaków.
Dzień Strażaka to szczególna okazja, aby wszystkim druhom wyrazić wdzięczność za to, że każdego dnia ryzykują swoje życie, by chronić ludzi i ich mienie przed żywiołami.
Strażacy są bohaterami, którzy nie tylko gaszą pożary, ale także udzielają pomocy w wypadkach drogowych, powodzi, katastrofach budowlanych i wielu innych sytuacjach kryzysowych.
Ich gotowość do działania, odwaga i poświęcenie zasługują na najwyższy szacunek.
W ostatnich latach strażacy otrzymali wiele pomocy w postaci m.in. sprzętu. Jestem ciekawy co tym razem od władz otrzymają nasze dwie jednostki OSP?   Msza św. w intencji strażaków odbędzie się w sobotę 10 maja.

BLACHOWNIA UCZCIŁA ROCZNICĘ KONSTYTUCJI TRZECIEGO MAJA

-To jest dzień polskiej dumy, wielkiej dumy z naszych historycznych dokonań – mówił w Warszawie prezydent Andrzej Duda. Polska uczciła 234. rocznicę uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja.

Majową Jutrzenkę świętowała także nasza Gmina. W centralnym punkcie Blachowni przy obelisku kwiaty złożyli: władze gminy, burmistrz, przewodnicząca Rady Miejskiej z radnymi, organizacje pozarządowe, a także sami mieszkańcy.

foto źródło UM Blachowni