SANEPID ALARMUJE, WŁADZE BLACHOWNI SIĘ KOMPROMITUJĄ 

Mam nadzieję, że uda mi się Państwa zaskoczyć  C. Osiński 6 maja 2024 r.

Tygodnik wPowiecie.pl pisze „Dzikie kąpielisko pod okiem urzędników. Sanepid alarmuje, władze Blachowni się kompromitują 

Zalew w Blachowni przez tygodnie funkcjonował jako kąpielisko — bez zgłoszenia, bez ratowników, bez badań wody i wbrew wszelkim przepisom. Mimo to władze miasta nie tylko nie zareagowały, ale swoją biernością umożliwiały de facto nielegalne korzystanie z akwenu. Dopiero zdecydowana interwencja sanepidu wymusiła działanie. Efekt? Oświadczenie gminy, które nie tyle wyjaśnia, co pogrąża samorząd i pokazuje skalę zaniedbań.

W piśmie z 4 lipca, do którego dotarła redakcja wPowiecie, Powiatowy Inspektor Sanitarny w Częstochowie zażądał od burmistrza Cezarego Osińskiego pilnych wyjaśnień. Sanepid próbował ustalić kto zarządza zbiornikiem, kto go udostępnił i kto odpowiada za jego funkcjonowanie? Jego pracownicy podkreślali, że teren przy ulicy Wczasowej – z plażą, wypożyczalnią sprzętu wodnego i punktem gastronomicznym — działał jak pełnoprawne kąpielisko, choć nigdy nie przeszedł żadnej formalnej procedury dopuszczającej do takiego użytku.

Nie było zgłoszenia, nie było badań jakości wody, nie było nadzoru ratowniczego ani nawet tablic ostrzegających przed kąpielą. Całość funkcjonowała poza systemem nadzoru sanitarnego. A wszystko to działo się za wiedzą i milczącą zgodą urzędu, który – jak ustaliliśmy – był zaangażowany w organizację atrakcji poprzez podległy Ośrodek Sportu i Rekreacji w Blachowni. To właśnie OSiR ogłosił 1 maja w mediach społecznościowych otwarcie sezonu letniego, zapraszając do korzystania z zalewu i rowerków wodnych. Bez żadnych formalności, bez kontroli i jakichkolwiek zabezpieczeń.

Odpowiedzialność za tę sytuację spada jednak bezpośrednio na burmistrza Cezarego Osińskiego. To on jako organ wykonawczy gminy decyduje o sposobie użytkowania mienia komunalnego. OSiR nie sprawuje trwałego zarządu nad akwenem, a więc nie mógł samodzielnie podejmować takich decyzji. –Zbiornik wodny w Blachowni kategorycznie nie powinien być wykorzystywany do kąpieli – mówi Dariusz Nowicki, dyr. powiatowego inspektora sanitarnego.

Sanepid zwrócił uwagę, że nawet samo udostępnienie zalewu do pływania z wykorzystaniem sprzętu wodnego powinno być poprzedzone badaniami wody i objęte cyklicznym monitoringiem. Tymczasem przez cały początek sezonu nie wykonano nic poza stworzeniem wrażenia, że wszystko jest legalne i bezpieczne. To właśnie wprowadzało mieszkańców i turystów w błąd oraz dawało im fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Prawdziwym kuriozum okazało się jednak oświadczenie wydane przez urząd miejski 22 lipca. Niemal trzy tygodnie po piśmie sanepidu. Dokument, który miał łagodzić napięcie i uspokoić opinię publiczną, w rzeczywistości tylko potwierdził zarzuty. Gmina przyznała w nim, że zalew nie ma statusu kąpieliska, ale mieszkańcy mimo to korzystają z niego w celach wypoczynkowych. Urzędnicy zapewnili również, że „sukcesywnie badają jakość wody”, a wyniki nie wykazały obecności groźnych dla zdrowia drobnoustrojów.

Problem w tym, że – jak wynika z pisma sanepidu – do 4 lipca nie istniał żaden nadzór sanitarny nad tym zbiornikiem. Nie było badań, nie było zgłoszeń, ani procedur. Wszystko wskazuje na to, że próbki, na które dziś powołuje się gmina, zostały zlecone dopiero po interwencji sanepidu. Oświadczenie to jest więc nie tylko spóźnione i wymuszone, ale i wydaje się być sprzeczne z faktami. Wygląda jak nerwowa PR-owa reakcja na oficjalne pismo inspekcji i nieudolna próba ratowania wizerunku po tygodniach zaniechań.

Burmistrz Osiński tym samym sam sobie strzelił w stopę. Potwierdził, że władze wiedziały o tym, że ludzie się kąpią, i że nie zrobiły nic, by to ukrócić. Tolerowały dzikie kąpielisko, którym sama gmina de facto zarządza, i dopiero pod presją zaczęły wykonywać obowiązki, które powinny być standardem, a nie wyjątkiem.

http://wpowiecie.pl/dzikie-kapielisko-pod-okiem-urzednikow-sanepid-alarmuje-wladze-blachowni-sie-kompromituja/

foto źródło wpowiecie.pl

Komentarz.

Czy burmistrz Cezary Osiński w sprawie kąpieliska okazał się być kompletnym dyletantem czy jednak wiedział o przepisach i mieszkańców celowo wprowadził w błąd, narażając ich na utratę zdrowia?

KOLEJNY URZĘDNIK MA DOŚĆ?

Człowiek który przez lata był skarbnicą wiedzy w gminie odchodzi? Najwyraźniej każdy materiał ma swoją wytrzymałość. Po urzędzie gminy Blachownia krążą głosy, że z referatu inwestycji, który podobno od wielu miesięcy jest pozbawiony wsparcia (wakaty na stanowisku) odchodzi kolejny pracownik – kierownik referatu.
Czy to kolejne plotki zobaczymy. Udało mi się skontaktować z kierownikiem referatu, który wymijająco oznajmił, że jeśli podejmie jakieś oficjalne decyzje to pewnie wszyscy się o tym dowiedzą bo nie będzie z tego robił żadnych tajemnic. Niby nic nie powiedział, ale… .

„BAJKI” Z OSIRU

Roszada to posunięcie w szachach, gdzie król i wieża poruszają się jednocześnie. A propos ruchu dwóch figur ciekawe zmiany zapowiadają się w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Blachowni. Jak dochodzą mnie głosy ze Sportowej, już niebawem może dojść do przewrócenia stolika czyli zmiany na fotelu prezesa spółki. Są to bardzo nieoficjalne informacje dlatego ich nie powtarzajcie.

Podobno w tej układance wysokie notowania ma jeden z „liderów” sportu kopanego w Blachowni, a przy okazji mający wyjątkowo dobre relacje z pewnym bardzo młodym radnym gminnym i miłośnikiem piłki… tylko tej małej odbijanej na stołach. Czy to prawda? Czas pokaże i zweryfikuje czy to tylko opowiadanie bajek. Bo jak pamiętamy nie takie baśnie krążyły po urzędzie,  które potem stawały się faktem – patrz na Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

JUŻ WIEMY KTO STOI ZA CUDEM BADANIA WODY W ZBIORNIKU W BLACHOWNI – TO CZĘSTOCHOWSKI SANEPID

Mam nadzieję, że uda mi się Państwa zaskoczyć  C. Osiński 6 maja 2024 r.

Czy to pismo z 4 lipca br. częstochowskiego sanepidu do burmistrza Cezarego Osińskiego może być dowodem nieznajomości przepisów, które mogą szkodzić rozwojowi turystycznemu naszej gminy? Wiemy teraz kto tak naprawdę stoi za cudem czyli badaniami wody w zbiorniku w Blachowni. 
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Częstochowie zwrócił się do burmistrza Cezarego Osińskiego z zapytaniem dlaczego nikt z Urzędu Miejskiego nie zlecił badań wody zbiornika wodnego i nie poinformował jakie są tego skutki, że w związku z brakiem badań jakości wody zbiornik wodny w Blachowni kategorycznie nie powinien być wykorzystywany do kąpieli?
A przecież nie tak dawno o Blachowni zaczęło się mówić, że to zielone serce regionu – miasteczko, które dzięki swoim walorom przyrodniczym, lasom, wodzie oraz inwestycjom w rekreację ma realną szansę stać się perłą turystyki weekendowej na Śląsku.
Przez lata poprzednie władze gminy, z burmistrz Sylwią Szymańską na czele, pracowały na rzecz odbudowy turystyki w Blachowni, aby na nowo stawała się atrakcją turystyczną w województwie.
I po rewitalizacji zbiornika oraz terenów wokół wody widać było tego efekty. Do naszej gminy przyjeżdżało coraz więcej turystów z Częstochowy, ze Śląska, Kłobucka i okolic. Przybywali tu m.in. dla wypożyczalni kajaków, rowerków wodnych, spacerów wokół jeziora, wydarzeń plenerowych nad wodą, unikalnej zieleni i natury. A dzisiaj serce pęka, ale winnego nie trzeba długo szukać.
Panie burmistrzu dlaczego tak długo zwlekał pan z decyzją zbadania wodny w zbiorniku? Czy nie wiedział pan, że jezioro, wokół którego toczy się życie rekreacyjne gminy, musi posiadać aktualne badania, dopuszczające jego użytkowanie do celów rekreacyjnych? Czy ktoś z urzędu w ogóle śledzi podstawowe wymogi prawa wodnego i sanitarnego? Przecież brak takich działań oznacza zamknięcie wypożyczalni sprzętu wodnego, ograniczenie aktywności nad wodą. Dopiero 22 lipca w środku lata na stronie urzędu pojawiła się informacja o badaniu wody.
Przecież jeśli przyjezdni zastaną  zamknięte punkty rekreacyjne, bo gmina nie dopilnowała jednego z najbardziej podstawowych obowiązków – zlecenia badań, które otwierają kąpielisko na sezon, to będzie to totalna kompromitacja?
Oczywiście pewnie zaraz pojawi się powtarzana retoryka „nie dało się wcześniej”, „to nie nasza wina”, „wini są poprzednicy”. A co na to firma zewnętrzna, która bierze pieniądze za PR gminy?
Panie burmistrzu Blachownia potrzebuje działań, a nie wymówek. Potrzebujemy działań zaplanowanych, a nie z dnia na dzień. Bo w innym przypadku turyści na wypoczynek weekendowy wybiorą inną gminę.

CUD – WODA W BLACHOWNI NIE ZAWIERA GROŹNYCH BAKTERII

Jeszcze przed zeszłorocznymi, samorządowymi, wyborami – według opozycji do Sylwii Szymańskiej, woda w zbiorku była zanieczyszczona, niebezpieczna dla zdrowia i w ogóle staw nie był oczyszczony, a teraz taka odmiana. Jak informuje Urząd Miejski zalew w Blachowni, choć nie pełni funkcji kąpieliska, to jakość wody pod kątem bezpieczeństwa jest dobra. Jezioro jest wolne od zakażeń bakteryjnych, które mogłyby stanowić niebezpieczeństwo dla przebywających nad wodą osób.

UM zauważa, że niezbędne jest przywrócenie funkcjonalności napowietrzaczy, które są niezbędne do poprawy warunków tlenowych panujących w wodzie. Niestety okazało się, że urządzenia w ostatnich latach nie były konserwowane i nie nadają się do bezpiecznego użytku choćby ze względu na problemy z izolacją zasilana energetycznego. Rewitalizacja zalewu nie przyniosła również jego pogłębienia, co przy wysokich temperaturach przekłada się na rozwijanie zakwitów tworzących wrażenie zabrudzenia wody w zalewie. Mimo to badania potwierdzają, że woda nie zawiera groźnych dla zdrowia bakterii. Cud?

 

CO W GMINIE 🗣️ WIZERUNEK MATKO JEDYNA I EKSMISJE

Komentarze mieszkańców gminy.

Autor: WOjtek vp.pl w sprawie „Demokracja umiera w ciszy”  Urząd nie chce podać Panu informacji, bo jest im wstyd za to że tyle pieniędzy zapłacili a wszystko na marne. Na stronie Fabryka Mediów piszą że dbają o wizerunek klienta. Matko jedyna! Oto adidaski, marynarka do tego plecak w samochodziki- to dbanie o wizerunek Burmistrza i Blachowni? Brawo będzie dla Fabryki Mediów premia. Śmiechu warte- pozytywne wrażenie ha.ha pieniądze utopione w błoto.

Autor:  Ada  w sprawie „Będą eksmisje”  Tam mieszkają osoby którzy maja ciężką sytuacje życiową i materialną i są mieszkańcami naszej gminy. Dobry gospodarz gminy zawszę stara się pomoc takim ludziom. W Konopiskach władze postawili na ul. Przemysłowej cały kompleks mieszkań socjalnych. Ludzie w ciężkiej sytuacji życiowej tam mieszkają i pracują. Teren dookoła ładny, zadbany, czysty. Władza w Blachowni trzeba brać przykład z Konopisk. W Blachowni za rok tylko zrobili „Grzybobranie plastykowych grzybów” i toaletę na przystanku wyremontowali którą znów zamknęli bo ją ktoś zdewastował. Może już pora władzom Blachowni zacząć coś robić dla wszystkich mieszkańców a nie wybranych, w końcu dzięki nowemu kredytowi jesteśmy bogatą Gminą.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

MIESZKANKA GMINY ZWRACA UWAGĘ NA NIEBEZPIECZENSTWO JAKIE CZYHA NA „SAHARZE”

Autor OS-a  Panie Burmistrzu, może zamiast pompować balonik OSiRu, na którym podobno nie może działać hotel ze względu na problemy z instalacją elektryczną (chociaż to dziwne bo ostatnio widać, że pojawiła się prądożerna klimatyzacja dla miłośników ping-ponga) podniósłby Pan głowę do góry i wyjrzał przez okno gabinetu zamiast biegać po urzędzie i witać wszystkich niczym klucznik w Hut… i nakazał zarządcy Sahary, żeby zabezpieczyli piłkochwyty zanim spowodują tragedię.
Chodzi o tę metalową belkę, która w każdej chwili może spaść na młodego piłkarza czy przechodnia. 
Ktoś genialnie mądry pozwolił kiedyś powiesić reklamy na piłkochwytach i z siatki zrobił żagiel. Za chwilę wszystko szlag trafi.

No ale co tam, wina Tuska, a przepraszam Szymańskiej i poprzedniej rady.

Ciekawym jest też to, że nikt słowem nie wspomniał o imprezie samochodowej na stadionie OSiR, gdzie na koronie rozłożono sprzęt, który uszkodził nawierzchnię.

Na koronie stadionu zostały odgniecenia w asfalcie. Pewnie teraz będzie na wykonawcę robót.

ODNALEZIONY 75-LATEK

Policjanci z komisariatu w Blachowni odwołują poszukiwania zaginionego 75-latka. Mężczyzna został odnaleziony dzisiaj w południe przez leśniczego z Nadleśnictwa Jezioro w masywie leśnym oddalonym około 10 kilometrów od Blachowni.

CZY ZA RZĄDÓW BURMISTRZA OSIŃSKIEGO SZCZEGÓLNY INTERES PUBLICZNY SPRAWIA, ŻE DEMOKRACJA UMIERA W CISZY?

„Chcę Blachowni przyjaznej dla mieszkańców”. „To wy mieszkańcy naszej gminy decydujecie jakiej chcecie Blachowni”. „Inwestycja w aktywne społeczeństwo to jeden z moich priorytetów. Wszyscy mamy prawo czuć się potrzebni i zauważalni” – tak przed wyborami zapewniał wyborców Cezary Osiński.

Tymczasem po 14 miesiącach nowych rządów w gminie należy zadać pytanie – czy Blachownia zamyka się na mieszkańców?!

Decyzja Burmistrza Blachowni z 7 lipca 2025 roku, odmawiająca udostępnienia informacji publicznej dotyczącej umów zawieranych przez gminę z firmą Fabryka Mediów, jest kolejnym przykładem nowego, gminnego trendu: zamykania się władz samorządowych na obywateli i prób unikania społecznej kontroli. Wnioskodawca – mieszkaniec gminy – zgodnie z przysługującym mu prawem, zwrócił się o kopie umów zawieranych przez Gminę Blachownia oraz jej jednostki organizacyjne. Nie prosił o informacje tajne ani osobiste. Prosił o to, co w demokracji lokalnej powinno być oczywiste i dostępne: dane o tym, jak są wydawane publiczne pieniądze i komu powierzane są zadania publiczne.
Zamiast informacji mieszkaniec otrzymał odmowę. Powód? „szczególny interes publiczny” nie został wykazany, a wnioskowane informacje mają być „zbyt obszerne” i stanowią „informację przetworzoną”. W świetle ustawy o dostępie do informacji publicznej, każdy obywatel ma prawo do informacji, bez obowiązku uzasadniania swojego interesu – to prawo fundamentalne, oparte na zasadzie jawności działania władz publicznych. Władze Blachowni próbują jednak obejść ten obowiązek, zasłaniając się „interesem publicznym” i koniecznością przetworzenia danych. W praktyce oznacza to jedno: brak chęci współpracy i unikanie transparentności. Co gorsza, decyzja ta pokazuje brak zrozumienia podstaw funkcjonowania demokracji lokalnej. Mieszkańcy nie są intruzami – są gospodarzami tej gminy. Mają pełne prawo pytać. Dlaczego więc urząd odmawia? Co jest w umowach, czego mieszkańcy nie mogą zobaczyć? Ile kosztowały usługi? Jaki był tryb wyboru wykonawcy? Czy były powiązania? Kto faktycznie stoi za Fabryką mediów? Zatajanie informacji rodzi podejrzenia.

Komentarz  W czasach, gdy tak wiele mówi się o przejrzystości i odpowiedzialności, mam wrażenie, że Blachownia cofa się do epoki urzędniczego milczenia. To nie tylko smutne – to niebezpieczne. Czy za rządów Cezarego Osińskiego demokracja umiera w ciszy? Dodam, że ja również spotykałem się odmową udzielenia informacji. Powód „szczególny interes publiczny”.

BĘDĄ EKSMISJE?

4 kontenery przy ul. 1-go Maja, które od ponad 14 lat służą jako lokale socjalne, po ostatnim przeglądzie budowlanym wskazano, że nie nadają się do zamieszkania – dowiedziałem się nieoficjalnie. Nie spełniają norm pod każdym względem. Od lat były dewastowane. Wiele do życzenia ma instalacja elektryczna, stan termoizolacyjny ścian przegród zewnętrznych  czy samo wyposażenie. Mówiąc krótko wykryto dużo mankamentów, które wymagałaby remontu od nowa.

Powiem tak – pomysł Gminy jest taki, aby osoby z kontenerów (pozostało jeszcze 3. mieszkańców) przenieść do innych budynków np. 2 sąsiednich murowanych. Warto dodać, że osoby przebywające w tych lokalach socjalnych zalegają z płatnościami. ZMK na wszelkie sposoby zachęca te osoby do drobnych wpłat. Inny problem to relacje między ludzkie. W dodatku niektórym z nich grożą eksmisje. Sprawy toczą się przed Sądem, który najdalej za 2-3 miesiące powinien orzec czy wskazane osoby będą eksmitowane z prawem do mieszkania socjalnego czy bez lokalu.  Obecnie w lokalach przy ul. 1-go Maja przebywa ponad 10 osób. 

ZAGINĄŁ 75-LATEK – TRWAJĄ POSZUKIWANIA

Od wczoraj trwają poszukiwania 75-letniego mężczyzny, mieszkańca Blachowni z ul. Malickiej.  Wyjechał z domu niebieskim rowerem, ubrany w szarą bluzę. Mężczyznę, do godziny 3 rano, poszukiwali strażacy, policjanci, a także okoliczni mieszkańcy. Dzisiaj po godz. 8 akcja wznowiono poszukiwania 75-latka. 

SZKOLENIA DLA PRZEDSIĘBIORCÓW TAKŻE Z BLACHOWNI

I Śląski Urząd Skarbowy w Sosnowcu informuje o bezpłatnych spotkaniach informacyjnych dla przedsiębiorców z zakresu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Jak informuje UM w Częstochowie – wprowadzenie KSeF ma na celu pełną cyfryzację obiegu dokumentów księgowych w naszym kraju. Ma pomóc firmom uprościć procesy i optymalizować koszty. Państwu polskiemu może z kolei przynieść korzyści w postaci uszczelnienia systemu podatkowego i zwiększenia wpływów z VAT.

Aby jak najlepiej przygotować przedsiębiorców do zmian, śląska KAS zaplanowała stacjonarne i online spotkania. Pierwszy cykl „Uwierzytelnienie i autoryzacja w KSeF”  rozpocznie się 25 lipca godz. 10 
III cykl – 8 sierpnia godz. 10 „Faktura ustrukturyzowana w KSeF” 
IV cykl – 14 sierpnia godz. 10 „Wprowadzenie do aplikacji KSeF” 
Zapisy na szkolenia przyjmowane są wyłącznie telefonicznie przez sekretariat Urzędu pod nr tel. 32 786-12-00. Liczba miejsc jest ograniczona. Warto dodać, że w Częstochowie szkolenia poświęcone tematowi uwierzytelnienia i autoryzacji w KSeF organizuje w swojej siedzibie II Urząd Skarbowy w Częstochowie przy ul. Tkackiej 3. Spotkanie odbędzie się 25 lipca o godz. 10 w sali nr 119.

MIESZKANIEC OSTRÓW ZWRACA UWAGĘ NA ZARASTAJĄCĄ ŚCIEŻKĘ SZKURŁATA

Pamięta Pan ścieżkę Jurka Szkurłata? Kiedyś szeroka, a dzisiaj coraz bardziej zarastająca. Dramat, ogromna liczba śmieci wywalających się z kosza, co oznacza, że ludzie z niej korzystają. Lampy bardziej oświetlają drzewa niż samą ścieżkę.

Szkoda, że p. Jurek już nie jest radnym może by czynił starania o tę ścieżkę. Przesyłam kilka fotek.  Artur Ostrowy 

Autor IAnna Tak, szkoda że Jurka nie wybrali na radnego. Dużo zrobił dla swojego okręgu. Wyborcy chyba myśleli, że jeżeli wybiorą inna osobą, to u nich będzie „ziemia miodem płynąca”. A tu czar prysł. Jak widać a też jeżdżę tym skrótem ścieżka coraz bardziej zielona, latarnie w liściach i te wszechobecne śmieci.  No cóż widać zmiana władzy nie oznacza, że będzie nam lepiej, a chyba wręcz przeciwnie 

CO W GMINIE 🗣️28 MLN DŁUGU

Komentarze do artykułów „Nie jest dobrze – rekordowe zadłużenie Gminy Blachownia.

Autor (….)@interia.pl

Teraz , dzięki nowemu kredytowi mamy 28 mln. długu Gminy wg. banków. Przez wszystkie lata , istnienia Blachowni, do 2024 roku, było wzięte 18 mln. kredytów na rozwój Gminy. I coś każdy Burmistrz zrobił dla Blachowni. Najwięcej było zrobione za Szymańskiej, i najmniej było wzięte kredytów . A za jeden tylko rok z nowymi Burmistrzem Osińskim, było wzięte najwięcej kredytów, i nic nie jest zrobione. Nawet „Dni Blachowni” nie organizuje. I teraz mamy już 28 mln. kredytów i będziemy płacić za nie horrendalne odsetki. Ten kredyt na 7.7 mln po prostu będzie wykorzystany na spłatę odsetek od tego kredytu. I znów nic nie będzie dla Blachowni zrobione. Bo nie jest sztuka wziąć kredyt za pomocą radnych, a ważne jest dostawać fundusze od państwa na rozwój atrakcyjnych walorów naszej Gminy. Tak jak to robiła Szymańska. A ostatnio Burmistrz Osiński stwarza takie wrażenie że tylko walczy z radnymi z przeciwnego obozu, z Szymańskiej, której już ponad rok jak nie ma. Przykro na to patrzeć bo ma się zastanawiające wrażenie, czy jakaś osoba ma urojenia o mitycznych wrogach?

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

WYMIENIĄ GAZOMIERZE

Polska Spółka Gazownictwa uruchomiła projekt eGazomierz. Chodzi o wymianę ponad 1,38 mln gazomierzy u odbiorców zakwalifikowanych do 3 grupy taryfowej.

Wymiana tradycyjnych gazomierzy, w gospodarstwach domowych korzystających z gazowych kuchenek oraz kotłów centralnego ogrzewania, na terenie gminy Blachownia potrwa do końca tego roku. Nowe gazomierze to: dokładniejsze rozliczenia na podstawie rzeczywistego zużycia gazu, zdalny odczyt zużycia gazu bez konieczności wizyt inkasenta oraz większe bezpieczeństwo i wygoda użytkowania. Wymiana urządzeń jest całkowicie bezpłatna – zarówno montaż, jak i sam gazomierz nie wiążą się z żadnymi kosztami dla mieszkańców. Osoby dokonujące wymiany urządzenia będą miałby stosowne identyfikator oraz uprawnienia energetyczne. Zainteresowani mogą dzwonić pod nr tel 22 444-33-33.

Jednocześnie spółka ostrzega przed oszustami, którzy podszywają się pod pracowników PGNiG oferując np. odpłatną wymianę liczników. Oszuści mogą posiadać smycze z logo PGNiN. Oferują też sprzedaż prądu lub gazu, kontrolę skrzynki z licznikiem i łącza gazowego czy mogą prowadzić rozmowy o taryfie i tarczach ochronnych.