Konkretna diagnoza to szybkie wyleczenie. Dlatego dzisiaj tak bardzo ważnymi placówkami są laboratoria, wykonujące badania na obecność koronawirusa.

W Polsce takich pracowni mamy 49. W woj. mazowieckim z Warszawą jest ich 10, w Wielkopolsce 7, w Małopolsce 6, a woj. śląskim tylko 3.
A jak się kształtuje mapa zarażeń koronawirusem właśnie w zaprezentowanych regionach, które mają najwięcej laboratoriów, na dzień 6 kwietnia godz. 17.30
Mazowieckie 23 zgony 1065 zachorowań
Wielkopolska 15 / 327
Małopolska 7 / 349
Śląsk 25 / 562
Liczba zgonów i zachorowań w naszym województwie jasno wskazuje, że mamy za mało specjalistycznych pracowni.
-W chwili obecnej w naszym regionie badania próbek molekularnych pod kątem koronawirusa wykonują 3 laboratoria: w Katowicach, Gliwicach i w Zabrzu – powiedziała mi Alina Kucharzewska, rzecznik prasowy wojewody śląskiego. -Obecnie trwają rozmowy, aby uruchomić kolejne pracownie. Być może taka jednostka ruszy już jutro w Sosnowcu. Myślimy też o Zawierciu, ale tam czeka nas dłuższa droga załatwiania wszelkich zezwoleń i procedur.
Dlaczego nie każde laboratorium może wykonywać takie badania, aby pacjenci krócej czekali na wyniki testów?
-Laboratoria, panie redaktorze, muszą spełniać określone wytyczne ministra zdrowia. Muszą posiadać odpowiedni sprzęt i odpowiednią kadrę, aby badać takie próbki. Co najważniejsze placówki te muszą mieć zgodę ministra zdrowia oraz Państwowego Zakładu Higieny – dodała pani rzecznik.
foto internet


Mamy pierwszy przypadek wyleczenia z koronawirusa mieszkańca naszej gminy. Dwukrotnie przeprowadzone testy u 64-latka z Blachowni wykazały wynik ujemny.
Dyrektor Szpitala im. Weigla w Blachowni informuje. U dwóch pielęgniarek i jednej salowej oddziału wewnętrznego wykryto zakażenie koronawirusem. W niedzielę 5 kwietnia powinny być znane wyniki pozostałego personelu interny oraz pacjentów. Oddział jest zamknięty. Będziemy Państwa na bieżąco informować.


-Nikt nie wychodzi i nie wchodzi do DPS. Funkcjonujemy zaskakująco dobrze, a dużą dla mnie niespodzianką jest to, że sami mieszkańcy placówki doceniają to poświęcenie i są spokojniejsi niż zwykle. W tym trudnym dla nas czasie załoga niesamowicie się integruje. Naprawdę mam fantastycznych pracowników, którzy uzupełniają się nawzajem wiedząc, że jest to wspólna praca i odpowiedzialność – powiedział Marcin Huras, dyr. Domu Pomocy Społecznej w Blachowni.



Wydział Nadzoru Prawnego wojewody śląskiego unieważnił uchwałę Nr 123/XIX/2 Rady Miejskiej w Blachowni z 13 lutego 2020 roku w sprawie cen za usługi przewozowe w gminnych przewozach pasażerskich w publicznym transporcie zbiorowym, w całości jako sprzecznej z art. 50 ust.1 w zw. Z art. 50b ustawy z 16 grudnia 2010 roku o publicznym transporcie zbiorowym, dalej jako ustawa w związku z art. 7 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku
Od 1 kwietnia niestety płacimy drożej za śmieci. Ceny za odbiór odpadów musiały podnieść niemal wszystkie samorządy w Polsce. A te, które tego do tej pory nie zrobiły są obwarowane starymi umowami (jak np. podczęstochowski Olsztyn – 12 zł do końca lipca). Póki co nie brakuje gmin, które w ostatnim czasie podniosły opłaty i to dwa razy. Na przykład Częstochowa w zeszłym roku podniosła śmieci do 18 zł miesięcznie od osoby za odpady segregowane i 36 za zmieszane. Ostatnia marcowa podwyżka, która będzie obowiązywała od 1 lipca, określa już 29 zł od osoby oraz 58 zł jako kara za brak segregowania.
Jak tłumaczył prezydent Częstochowy na sesji, i pod czym podpisuje się niemal wszyscy samorządowcy w Polsce, powodem podwyżek są zwiększające się koszty gospodarki odpadami, w tym z tytułu tzw. opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów, która jest podnoszona przez rząd. W ciągu ostatnich dwóch lat cena ta wzrosła niemal dwukrotnie. W 2018 roku było 140 zł za tonę w 2020 roku, aż 270 zł. Kolejny powód to zderegulowany rynek odbioru i przetwarzania odpadów. Samorząd zgodnie z prawem nie może zarabiać na systemie gospodarowania odpadami. System musi się bilansować. Kolejny czynnik podwyżki to trudności ze zbytem surowców wtórnych (tworzyw sztucznych, papieru) i spadek ich cen. Wcześniej to miasto sprzedawało np. makulaturę do ponownego przetworzenia, a teraz samo musi dopłacać do jej odbioru. Trzeci element to rosnące koszty zagospodarowania tzw. frakcji energetycznej (kalorycznej) odpadów. Tyle Krzysztof Matyjaszczyk prezydent Częstochowy.
Warto przypomnieć, że Blachownia była zmuszona podnieść ceny z 2013 roku z 7 zł, aż do 26 zł. Kwota wynika z przetargu, który wygrała firma z Konopisk. Nowa stawka obowiązuje od 1 kwietnia.
Burmistrz Sylwia Szymańska przekazała w piątek placówkom służby zdrowia 500 jednorazowych fartuchów. 250 sztuk trafiło do Szpitala im. Weigla w Blachowni, a 250 do blachowniańskiej filii Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.









Starostwo powiatu częstochowskiego przyjmuje interesantów jedynie drogą elektroniczną, telefoniczną lub przez specjalną skrzynkę wystawioną na zewnątrz urzędu. Takie środki ostrożności podyktowany są stanem epidemii. Niestety wczoraj u jednej z urzędniczek starostwa ujawniono koronawirusa.

-W Blachowni DPS zamknął się na dwa tygodnie. Jestem pełen podziwu dla tak odpowiedzialnej decyzji całej załogi, tym bardziej, że z naszej strony nie było żadnych nacisków. Uruchomiliśmy dodatkowe rezerwy kryzysowe na walkę z koronawirusem. Wstrzymaliśmy inwestycje. Finalizujemy tylko te, które zostały w stycznia czy w lutym rozstrzygnięte. Resztę, to co zaplanowaliśmy w budżecie, zawieszamy, bo nie wiemy ile potrzeba będzie środków na ten kryzysowy czas. Z radnymi porozumiewamy się zdalnie. W kwietniu odwołamy spotkania komisji oraz sesje – dodał starosta Krzysztof Smela.