W PONIEDZIAŁEK POŁĄCZONE KOMISJE, W ŚRODĘ KOMISJA BUDŻETU

W poniedziałek zbierają się wszyscy radni na połączonych komisjach. Dwa dni później zbierają się radni komisji budżetu. 

Gdyby radni mieli płacone diety od posiedzenia to bym rozumiał skąd taka częstotliwość spotkań. Na połączonych komisjach, komisja rewizyjna, jako niezależne ciało, otrzyma zlecenie przeprowadzenia specjalnej kontroli. Podobno wywęszono „grubą” aferę.  Nieoficjalnie mówi się, że ma to być „polowanie” szukanie haków na… ale nie uprzedzajmy faktów – jak mawiał red. Wołoszański. 

Mam nadzieję, że KR swoimi działaniami nie przykryje sukcesów Cezarego Osińskiego, wspólnego burmistrza (KWW Wspólnie dla Gminy Blachownia i KWW Renaty Kolman). Bo po zdjęciach widać, że nowy szef gminy ma się już czym chwalić i nic nie szkodzi, że nie są efektem jego pracy, a poprzednika Sylwii Szymańskiej.

Rozpoczęcie budowy żłobka. 

Prezentacja parku wodnego „Zalew atrakcji” po północnej stronie zbiornika.

O wpadkach nie ma co mówić. 1 sierpnia rocznica Powstania Warszawskiego, zarośnięty teren przed pomnikiem.

Zafundowanie wypoczywającym na łonie natury hałaśliwego wesołego miasteczka, które po kilku dniach się zwinęło.  Wypoczywający wyjechali wcześniej. A do tego można doliczyć coraz bardziej zarośniętą  gminę.

PANIE MATEUSZU – DZIĘKUJEMY

Polscy siatkarze po przegranej z Francją na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu odebrali srebrne medale. Mimo porażki nasza drużyna ma powody do radości. Po złocie w igrzyskach w Montrealu 1976 roku teraz srebrny medal to największy sukces polskiej siatkówki.

Wśród wicemistrzów olimpijskich srebrny medal odebrał Mateusz Bieniek. Niestety w jednej z ostatnich akcji ćwierćfinału meczu ze Słowenią doznał kontuzji. Okazała się ona na tyle poważna, że wykluczyła go z gry do końca turnieju olimpijskiego.

Nasz olimpijczyk znakomicie zaprezentował się szczególnie w meczach z Brazylią i Słowenią. B ważną częścią zespołu.

PANIE MATEUSZU – DZIEKUJEMY 

„Jesteście inspiracją, wielkie dzięki i ogromne gratulacje” – napisała na portalu społecznościowym brązowa medalistka z Paryża, a zarazem , najlepsza tenisistka świata  1ga Świątek.

 

foto źródło internet 

(P)SZOK

Wobec licznych telefonów jakie otrzymuje od mieszkańców osiedla w sprawie funkcjonowania od 3-4 tygodni PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych) przy ul. m.in. Korczaka, proszę interweniować w UM nr tel. – (34) 32-70-409, w ZMK (34) 327-03-70 lub u radnych.

KAROL OSTALSKI SEKRETARZEM POWIATU

Karol Ostalski został nowym sekretarzem powiatu częstochowskiego. Wcześniej pełnił funkcję naczelnika wydziału organizacyjnego, rozwoju i gospodarki mieniem. Jego miejsce na stanowisku naczelnika zajmie dotychczasowy rzecznik starostwa Patryk Jeziak.

Nowy sekretarz powiatu ma 64 lata i będzie zarabiał ponad 17 tys. zł.

Zmiany kadrowe były wynikiem porozumieniem między PSL, a Wspólnotą Samorządową.

BRAWO DLA RADNEGO

Radny Blachowni Jakub Próba, zarazem przewodniczący komisji rewizyjnej, wyśledził , że nie wszyscy od kwietnia zdążyli posprzątać  materiały wyborcze. Brawo dla radnego za czujność, za pilnowanie porządku, by wszystkim wokoło żyło się… czyściej. Dlatego pozwolę sobie wesprzeć radnego swoimi zdjęciami wykonanymi wczoraj przez zupełny przypadek.

PS. Przy okazji w imieniu mieszkańców z Pl. Konstytucji, którzy od dłuższego czasu piszą do mnie z prośbą o interwencję w sprawie zagracania terenu wokół śmietników, bowiem radni podobno nie chcą się zajmować tą sprawą, tym zdjęciem chce zachęcić szanownego radnego do rozwiązania problemu wątpliwej estetyki wokół śmietników. Taki widok „kłania” się wszystkim spacerującym alejką na skwerze Tarnawskiego.

Podobne odpady jeszcze w kilku miejscach na osiedlu zalegają od 3-4 tygodni. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że śmieci te mają być zabrane 9 sierpnia, ale to nic pewnego. 

CZY SKARBNIK GMINY RADNYCH WPROWADZIŁA W BŁĄD?

Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Blachowni, która odbyła się 17 lipca, obfitowała w wiele nieskonkretyzowanych odpowiedzi ze strony przedstawicieli UM, a temat był bardzo ważny – zwiększenie kredytu  przez gminę m.in. na park wodny, dopłatę do GTV, MPK czy pół mln zł dla Cisia (podobno na remont dachu w szkole, przyłącze kanalizacyjne i waloryzację pensji dla nauczycieli). Piszę podobno bowiem skarbnik gminy Edyta Hoppe nie potrafiła radnemu Tomaszowi Rećce odpowiedzieć konkretnie na kilka prostych pytań. A radny interesował się m.in.

ile konkretnie z tych pół miliona dla Cisia urząd chce przeznaczyć na remont dachu, a ile na waloryzację pensji nauczycielskich?

 

Miesięcznie przelewamy 150 tys. zł. dla nauczycieli – odpowiadała Edyta Hoppe. 

Pani mnie nie rozumie. Pytam ile ma kosztować podatników waloryzacja pensji dla kilku nauczycieli? Pani skarbnik od nowa zaczęła czytać suche liczby z tabelki.

-Pani skarbnik chyba się nie rozumiemy. Pytam o waloryzację, o ile więcej będzie kosztować gminę ta podwyżka – nie ustępował radny Rećko.

Edyta Hoppe odpowiedziała – nie wiem, bo nie znam jakie stopnie awansu zawodowego mają nauczyciele. Jakbym wiedziała to bym wyliczyła.

Osobiście dwukrotnie przesłuchałem zapis sesji, a szczególnie odpowiedzi p. skarbnik i przyznaje – ja też nie rozumiem jak można nie rozumieć prostych pytań. No chyba, że się nie chce odpowiedzieć. Inne pytanie do skarbnika -czy są faktury, za które trzeba zapłacić, a nie mamy na to pieniędzy?

-Nie mamy żadnych takich faktur – odpowiedziała Edyta Hoppe.

-Byłem 9 lat radnym i nie zdarzyły się takie sytuacje, aby w środku roku były brane kredyty. W poprzednich kadencjach szukaliśmy oszczędności, dociskaliśmy pasa i tak realizowaliśmy zadania. Uważam,  że branie tego kredytu w środku roku budżetowego na takie inwestycje odbije się niekorzystanie na kondycji finansowej gminy i obym nie miał racji – zakończył radny Rećko.

Padały też inne ważne pytania – czy podpisana umowa z GTV na bezpłatną komunikację w gminie była o wiele większa niż zabezpieczone środki w budżecie -i takie też musimy dopłacać – dodawała skarbnik.

Zatem teraz moje spostrzeżenia. Czyli podpisana umowa z GTV opiewała na większą kwotę niż zabezpieczone środki w budżecie? Jeśli tak, czy zatem gmina podpisała umowę z GTV na transport, a  nie zabezpieczyła wszystkich środków? Rozumiem, że Pani skarbnik pod tą umową się podpisała, bo kontrasygnata skarbnika jest obowiązkowa. To albo doszło do naruszenia dyscypliny finansów, bo takie działanie jest dużą nieprawidłowością i tym zajmie się Rzecznik Dyscypliny Finansów, albo… Czy pani skarbnik wprowadziła radnych i mieszkańców w błąd, przy aprobacie burmistrza, który w tym temacie głosu nie zabrał?

Pozostali radni na sesji milczeli.

Ostatecznie w głosowaniu nad zmianami w budżecie za 2024 rok czyli za zwiększeniem kredytu o 2,5 mln zł rękę „za” podnieśli radni: Ewa Contucci, Marek Makowski, Edyta Mandryk, Jacek Rogut, Radosław Michalik, Joanna Piątkowska i Jakub Próba.

Co ciekawe w uchwale nad zmianami WPF, ale w tym samym temacie co wcześniejsze głosowanie, „tak” powiedziało już 9 radnych.  😳

Ewa Contucci, Marek Makowski, Edyta Mandryk, Jacek Rogut, Radosław Michalik, Joanna Piątkowska i Jakub Próba, Piotr Włoczek i Jarosław Jamorski.

POSYPUJE GŁOWĘ POPIOŁEM

W artykule „Rosną koszty utrzymania Urzędu Miejskiego w Blachowni” z 6 sierpnia pisałem o podwyżkach dla pracowników Urzędu Miejskiego, na które gmina również wzięła kredyt. Poinformowałem nieoficjalnie, że najbliżsi współpracownicy Cezarego Osińskiego (z I pięta w urzędzie), otrzymali po 1000 zł podwyżki do zasadniczej pensji, a do tego ryczałt na paliwo. Inni nieco oddaleni od gabinetu burmistrza (czyli z parteru i drugiego piętra) po 400 zł, a panie sprzątaczki po 300 zł. I po tym artykule dostało mi się.

Oczywiście paniom należą się przeprosiny za błędną informację. Mój urzędniczy „J-23” pomylił się dlatego centrala podejmie daleko idące kroki dyscyplinujące. Osobiście posypuje głowę popiołem i przyznaję, że kompletnie straciłem czujność, bowiem nie spodziewałem się, że można tak potraktować ludzi, można ich tak dzielić. Jednym dać wysoką podwyżkę, a innym, którzy także ciężko pracują, nie dać nic. Raz jeszcze przepraszam za pomyłkę i raz jeszcze współczuję. Życzę dużej, takiej na miarę I piętra w UM, podwyżki.

PS. O ile dobrze pamiętam to za poprzedniej burmistrz panie sprzątaczki otrzymały podwyżkę. Ale nie będę się upierał, by się nie okazało, że znowu się mylę.

CZY CEZARY OSIŃSKI PODZIELIŁ URZĘDNIKÓW NA LEPSZYCH I GORSZYCH?

Głośnym echem w gminie odbiła się podwyżka dla pracowników Urzędu Miejskiego w Blachowni, na które gmina również wzięła kredyt. Pisałem o tym już kilka razy. Nierówne potraktowanie urzędników (zdaniem niektórych pracowników) podzieliło magistrat i trudno się dziwić, bowiem klucz według, którego przyznawano podwyżki nie był jasny nawet dla kierowników referatów. Dzisiaj drogą mailową od pani/pana z UM otrzymałem list. 

Rzetelnie wywiązujemy się z obowiązków. I okazało się, że koleżanki i koledzy z długim stażem pracy i po wyższych studiach dostali niższą podwyżkę niż pracujący krócej, ale za to bliżej Pana Burmistrza. Zostaliśmy podzieleni na lepszych i gorszych. Tak wyszło m.in. w samym referacie finansowym. Ci na I piętrze przy Pani Skarbnik dostali znacznie wyższe kwoty podwyżek, niż ci którzy zajmują pokoje na dole. Dodatkowo kilka osób otrzymało ryczałt na paliwo, choć nie używają samochodu do celów służbowych. Część z nas czuje się dyskryminowana. Teraz w urzędzie wrze jak w ulu. Patrzymy na siebie wrogo i dawno nie pamiętam takiej atmosfery. Z pewnością tego tak nie zostawimy. Myślimy, aby sprawę skierować do PIP. Mamy też nadzieję, że Państwo Radni zainteresują się tą sprawą i wystąpią z właściwym wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej.

Autor(ka) listu zastrzegł(a), aby nikomu do publicznej wiadomości nie podawać jej / jego imienia, adresu mailowego oraz z IP komputera. I tak też czynię.

foto źródło: KWW Wspólnie dla Gminy Blachownia  

BO WARTO ZGŁOSIĆ, ZAGŁOSOWAĆ, A POTEM WYGRAĆ

Od 6 sierpnia do 5 września Urząd Miejski przyjmuje propozycje do 10. edycji Blachowniańskiego Budżetu Obywatelskiego. Przypomnijmy inicjatywę realizacji inwestycji zgłaszanych przez mieszkańców pod nazwą Budżet Obywatelski zapoczątkowała w 2015 roku ówczesna burmistrz Sylwia Szymańska. Teraz Cezary Osiński kontynuuje ten pomysł.

Ostateczne ogłoszenie przyjętych propozycji do BO odbędzie się 27 września. Głosowanie 14 i 20 października ogłoszenie wyników do 28 października. Realizacja zadań w przyszłym roku.

Warto zgłosić, zagłosować, a potem wygrać. BOwiem do wydania na przyjęte projekty będzie 340 tys. zł.

foto źródło: UM w Blachowni 

ROSNĄ KOSZTY UTRZYMANIA URZĘDU MIEJSKIEGO W BLACHOWNI

Na sesji Rady Miejskiej 26 czerwca skarbnik gminy już po udzieleniu absolutorium burmistrzowi Blachowni informowała radnych o zmianach w budżecie gminy na 2024 rok. –Zwiększyły się środki od strony wydatkowej na administrację publiczną czyli na Urząd Miejski. Zostały zwiększone środki na wynagrodzenia osobowe pracowników urzędu o kwotę 380.091, 60 zł do kwoty 3.639.378, 09 gr – mówiła Edyta Hoppe.

WIEŚCI Z RATUSZA CZYLI AVE „CEZAR”

 FELIETON
„Deficyt nie powstaje dlatego, że podatki są zbyt niskie. Deficyt powstaje, ponieważ rząd wydaje zbyt dużo pieniędzy” – mawiał Milton Friedman, ekonomista amerykański, laureat nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii w 1976 roku.
I takie zjawisko niestety zauważam w Urzędzie Miejskim w Blachowni, który podatników  kosztuje coraz więcej. W ostatnich dwóch latach urzędnicy otrzymali 3 podwyżki. W tym roku dwie i to niemałe. Pierwszą, zgodnie z planem budżetowym za poprzedniej burmistrz. Drugą dał obecny burmistrz ku zaskoczeniu samych urzędników.
Zatem obietnica nowego burmistrza „myślę, że państwa miło zaskoczę” stała się… ciałem. A może był to niemy krzyk Cezarego Osińskiego „kochani urzędnicy nie wiele znam się na samorządzie dlatego liczę na wasze wsparcie i pomoc”. Burmistrz Blachowni niczym Juliusz Cezar (rzymski wódz i dyktator) w swojej łaskawości był tak szczodry, że z pieniędzy podatników dał swoim pracownikom kolejną podwyżkę. Jak dowiedziałem się nieoficjalnie najbliższe otoczenie burmistrza Osińskiego otrzymało po 1000 zł do zasadniczej pensji. Do tego miły bonusik – ryczałt na paliwo.
Ci co pracują nieco dalej od gabinetu burmistrza dostali po 400 zł. Najmniej łaskawy blachowniański „Juliusz Cezar” był dla pań sprzątaczek. Otrzymały jedynie po 300 zł. Widać, nie wszyscy tak dobrze pracują jak ci z otoczenia gabinetu szefa urzędu. Mimo wszystko wyróżnieni finansowo, a szczególnie urzędniczki z referatu finansowego, byli wniebowzięci i teraz z wdzięczności codziennie mogą pozdrawiać najważniejszą osobę w gminie okrzykiem „Ave Cezar”. Moja rozmówczyni z rf powiedziała mi, że zamieniłabym podwyżkę na zmianę zachowania swojej szefowej. W ostatnim czasie pracuje się jakby bardziej nerwowo. Skończyła się miła atmosfera.
Zastrzegam są to nieoficjalne wieści z ratusza dlatego uważam, że radni powinni dopytać skąd takie rozdawnictwo publicznych pieniędzy? A co jeśli zabraknie środków na zdeklarowane przedwyborcze inwestycje bo wcześniejsza pożyczka została „przejedzona”? Czy burmistrz weźmie kolejny kredyt, a Wysoka Rada zaakceptuje go tak chętnie jak ten, na który właśnie wydała zgodę? 
PS. W Urzędzie Miejskim w Blachowni już krąży dowcip. Co zrobić, aby dostać podwyżkę? Znaleźć się na fotografii obok burmistrza.

USTERKI W HALI SPORTOWEJ

Jak informują mnie osoby korzystające z hali sportowej w Blachowni, poziom oferowanych usług przez Ośrodek Sportu i Rekreacji nie spełnia oczekiwań klientów. Sportowcy amatorzy wyliczają:

brak czynnych pryszniców, cena wypożyczenia hali nie adekwatna do standardu, bardzo wysoka temperatura w hali w upalne dni, brak klimatyzacji, stare wyposażenie dla grających w siatkówkę, słupki utrzymujące siatkę dospawane niezgodne z normą i BHP. Nakładki do regulacji siatki czy ochraniacze na słupki to kolejne „grzechy” OSiR. Wszystkie usterki są naprawiane metodą chałupniczą. Korzystający zauważają, że przeważnie czynna jest jedna szatnia, a do tego dochodzi cieknący dach czy system odpowietrzający. Woda leci na boisko. Wczoraj nie można było korzystać z hali bo zajęli ją pielgrzymi.

W tej sprawie chciałem rozmawiać z prezes OSiR. Niestety nie odbiera telefonu. Będę próbował dalej. 

Widać OSiR potrzebuje porządnego wsparcia finansowego na  naprawy usterek w celu podniesienia standardów oczekiwanych przez klientów.

WESOŁE MIASTECZKO ZWINĘŁO SWOJE USŁUGI

Od środy wracają upały. Można zatem całymi rodzinami wracać nad zbiornik wodny w Blachowni. Tym bardziej, że hałaśliwe miasteczko zwinęło swoje urządzenia. -Panie Marku nie wiem czy to po pana artykule z 28 lipca „Wesołe miasteczko”, ktoś w urzędzie poszedł do głowy czy to tylko przypadek, ale najważniejsze, że człowiek wypoczywający nad wodą, na łonie natury nie będzie musiał wysłuchiwać głośnych odgłosów z urządzeń tego miasteczka. Niech pan dalej pisze – kończy wpis p. Zbyszek z Wręczycy Wielkiej.

A swoją drogą radni powinni dopytać burmistrza czy to prawda, że osoba wystawiająca urządzenia zabawowe po północnej stronie zbiornika była powiązana z kandydatką do Rady Miejskiej w Blachowni oraz ile na tym zarobiła gmina?

POSADZKA ZERWANA

Na dobre rozpoczęły się prace związane z montażem ogrzewania podłogowego w kościele pw. NMP Królowej Korony Polski w Blachowni.

Po północnej stronie został zerwana posadzka z 1939 roku (ogromna szkoda) oraz pojawiła się wylewka pod krużgankami.

Na pierwszy etap parafialnej inwestycji czyli na założenie pomp potrzeba 275 tys. zł. Do tej pory ks. proboszcz uzbierał 180 tys. zł.

W kolejnym etapie zostaną też zerwane płyty marmurowe w prezbiterium. Mają też być odnowione ławki. Koszt konserwacji 1400 zł.