ODPOWIEDŹ BURMISTRZA

24 czerwca br. na podstawie art. 2 ust. 1 w zw. z art. 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r. poz. 902, z późn. zm.) zwróciłem się do burmistrza Blachowni o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:

-Jaka jest obecnie liczba etatów w Urzędzie Miejskim w Blachowni?

-Z czego wynika fakt, że burmistrz przyjmuje nowych pracowników i chce przyjmować kolejnych?

-Jaki jest roczny koszt zatrudnienia nowych osób?

-Jaki jest stan finansów gminy Blachownia na koniec 2024 roku i jaki jest aktualny stan.

-Ile obecnie wynosi dług publiczny gminy?

-Jakie są plany spłaty długu?

-Jaka jest liczba etatów w jednostkach podległych urzędowi (w MDK, MOPS, Bibliotece Miejskiej i ZMK

-Czy Gmina Blachownia planuje zaciągnięcie nowych kredytów lub emisję obligacji w roku 2025–2026? Jeśli tak – to w jakim celu, na jakich warunkach?

-Ile od maja 2024 roku burmistrz pozyskał środków unijnych?

-Które inwestycje w ostatnim roku przekroczyły zaplanowany budżet?

-Z jakich przyczyn i jakie są tego skutki dla finansów gminy?

-Które inwestycje dla mieszkańców burmistrz uznaje za priorytetowe?

-Fabryka mediów Piotr Trzciński Jaworzno za co konkretnie płaci gmina tej firmie? Firma ta gminie wystawia rachunki.

3 lipca od burmistrza Blachowni otrzymałem odpowiedź.

Z uwagi na zakres żądanej informacji oraz konieczność zaangażowania kilku komórek organizacyjnych do zebrania i opracowania danych, udzielenie odpowiedzi w ustawowym terminie 14 dni nie jest możliwe.

Nic nie pozostało jak czekać kolejne 14 dni. 

CO W GMINIE 🗣️ KOMUNIKACJA, STAW, KĄPIELISKO, WRĘCZYCA

autor (…..) (..)pa@wp.pl  Uważam, że MPK też nie zostanie zrealizowane bo się skarbnik nie zgodzi . A co zatem idzie Pan Pra(…) nie dostanie nic za komitet wyborczy. Jako ostatni nie będzie rozliczony. Paweł dostał OSIR.
Renata dalej miesza w gminie i obiecuje niestworzone rzeczy. 

adam(….)@…  com Jeśli prawdą jest to co pan pisze że ten burmistrz tłumaczy radnym że nasz staw nie jest kąpieliskiem to w czym ludzie w poprzednich latach się kąpali? Przecież pamiętam karki nad stawem, że staw był dopuszczany do kąpieli. A teraz za tego człowieka wszystko na nie. Nie dni Blachowni, nie dla morsów, nie parking na  ulicy Sportowej a teraz nie dla kąpieliska. Co on jeszcze wymyśli.

autor: a.jan(….) Panie Osiński takie bajki, że staw nie jest kąpieliskiem to może pan opowiadać radnym oni wszystko kupią i przegłosują jak pan chce. Pewnie nawet ten pan ze cmentarnej panu uwierzy .

s(………..) IP 37 Powiem krótko ten pan coraz bardziej mnie przeraża swoimi wypowiedziami udowadnia, że nie nadaje się na to stanowisko. Może niech ktoś z Wręczycy przyjedzie i do końca obsadzi ten urząd bo to już nie jest śmieszne. 

PANIE BURMISTRZU CZY MOŻNA KĄPAĆ SIĘ W STAWIE? ZBIORNIK WODNY W BLACHOWNI NIE JEST KĄPIELISKIEM – ODPOWIADA BURMISTRZ CEZARY OSIŃSKI

Czy można się kąpać w stawie pytał na ostatniej sesji radny Marek Makowski.

Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć”. C. Osiński 6.05.2024r.

Co odpowiedział burmistrz Osiński. -Jeśli chodzi o kąpiel w stawie no to nie jest kąpielisko, nie jest to kąpielisko! Wodę, którą badamy zawozimy w ramach tylko wewnętrznego sprawdzenia jaki jest poziom zanieczyszczenia tej wody. Ale nie jest to kąpielisko więc to jest tylko użytkowanie plaży.

-A zawieźliśmy te próbkę wody w tym roku, w tym miesiącu do sanepidu – dopytywał radny?

-Jeszcze nie – odpowiedział Cezary Osiński.

-Kiedy to nastąpi – nie dawał za wygraną radny?

-W najbliższych dniach. Tylko mówię to był problem w zeszłym roku gdzie wyniki badań były umieszczone (na stronie internetowej red. blachownia.pl) i sanepid interweniował, że nie możemy zamieszczać wody jeżeli kąpielisko nie jest zgłoszone. Więc powtarzam nie jest to kąpielisko. Przyszłym roku gdy powstanie wodny aquapark wtedy będziemy mogli informować o czystości wody. Takie są procedury czyli już za rok nie będziemy zawozić tych próbek bo sanepid sam będzie musiał pobrać w określonych miejscach i wtedy sprawdzi czy woda się nadaje.

Komentarz.  Pytanie czy można kąpać się w stawie? Czy była badana woda jak najbardziej zasadne – mamy bowiem sezon letni. Nad zbiornikiem, przy plaży nie zauważyłem żadnej informacji na temat zakazu wchodzenia do wody tudzież informacji „wchodzisz na własną odpowiedzialność bowiem woda w jeziorze nie została przebadana przez sanepid”. A jak się okazuje ludzie nic o tym nie wiedzą i pozwalają dzieciom się pluskać w wodzie. 

Inny radny Piotr Włoczek jak sam przyznał humorystycznie – zaprosił wszystkich nad zbiornik wodny. -Biorąc pod uwagę jakość wody zapraszam państwa nad zalew. Naprawdę bardzo ładnie pachnie, nieprawdą jest, że śmierdzi ta woda. Naprawdę jest cudownie, można odpocząć w altanie jest bardzo przyjemnie pod warunkiem, że będzie posprzątane panie burmistrzu.

Radny Makowski mówił jeszcze. W Blachowni w wielu miejscach zauważyłem sporej ilości rodzaju odpadków organicznych, ale nie tylko. Prosiłbym następnym razem przed tak ważnym świętem jak Boże Ciało, ale nie tylko bo przed sezonem wakacyjnym też, który się rozpoczął, aby zadbać o tą główną arterię naszego turystycznego miasta,  turystycznej gminy gdzie jest dużo śmieci. Jeszcze raz apeluje, aby nie pozostawiać samopas tych miejsc bo ciężko pracujemy, inwestujemy duże pieniądze. Mamy budować poważną markę gminy turystycznej, a tymczasem goście mogą wywieźć od nas panie burmistrzu negatywne wspomnienia.

Najbliższe zbiorniki wodne gdzie można się kąpać.

na

BLACHOWNIA NIE CHCE KOMUNIKACJI JURAJSKIEJ?

Starostwo powiatowe własną komunikację ma od września 2021 roku. Dwa lata później został zawiązany Jurajski Związek Powiatowo-Gminny „Komunikacja Jurajska” Wtedy do JZP-G KJ przystąpiło 10 gmin: Dąbrowa Zielona, Janów, Kłomnice, Kamienica Polska, Kruszyna, Lelów, Mstów, Mykanów, Poczesna i Przyrów. Niedawno doszły trzy kolejne samorządy: Konopiska, Starcza i Wręczyca Wielka. Do tej pory do związku nie przystąpiły 4 gminy: Koniecpol, Blachownia, Olsztyn i Rędziny.
-Rędziny mają własny Gminny Zakład Komunikacyjny. Olsztyn ma dobrze zorganizowaną komunikację. Ma podpisaną umowę z MPK, ale w przyszłości nie wykluczamy rozmów z tą gminą. Koniecpol jest dobrze skomunikowanym z koleją. Blachownia ma prywatnego przewoźnika. Rozmawialiśmy z burmistrzem, ale ta inicjatywa musi być także po stronie gminy – mówił dla TV Orion Adam Morzyk, prezes Zarządu Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska”, a zarazem członek Zarządu Powiatu Częstochowskiego.

Gminy do Jurajskiej Komunikacji wnoszą opłaty w dwóch formach. Pierwsza to składka członkowska na pokrycie kosztów funkcjonowania związku i biura. Druga to opłata eksploatacyjna. Najwięcej środków daje Poczesna, najmniej Dąbrowa Zielona. Nieoficjalnie można powiedzieć, że komunikacja jurajska jest prawie dwa razy tańsza od komunikacji MPK. Mieszkańcy gminy Blachownia cały czas czekają na obiecywane przez burmistrz Osińskiego konsultacje społeczne.

GAZ NA KORCZAKA 8?

4 jednostki straży pożarnej, policja i pogotowie gazowe zjawiły się na wezwanie mieszkańców ul. Korczaka 8. Powód – wyraźnie wyczuwalny gaz na klatce schodowej.

Po przyjeździe służb okazało się, że ani czujniki na klatce schodowej, ani urządzenia gazowników nie wskazały, iż ulatnia się gaz.

Zdaniem strażaków nieprzyjemna woń pochodziła z wycieraczki jednego z lokatorów, która była nasączona jakąś cieczą.

-Nie wiemy co dalej bo skoro gaz się nie ulatniał to dlaczego nam go wyłączyli. W dodatku policja zapomniała zabrać nasączoną wycieraczkę, aby zbadać co to była za substancja, która postawiła na nogi 4 jednostki straży pożarnej, policję i pogotowie gazowe.

KOMUNIKACJA GMINNA ZBLIŻA SIĘ DUŻY PROBLEM

Od nowego roku w gminie Blachownia mają się pojawić autobusy częstochowskiego MPK (informacja nieoficjalne choć to obietnica przedwyborcza Cezarego Osińskiego). 

Nieoficjalnie mówi się, że mają być dwie linie autobusowe. Jedna z Cisia przez Łojki do Częstochowy, druga trasą DK 46 także do Częstochowy. Nie wiadomo co z mieszkańcami z ul. Starowiejskiej. Zapewne gmina, która już nie będzie organizatorem transportu publicznego bo zastąpi ją MPK, będzie musiała „zatrzymać” komunikację po gminie. Ale ogólnie oznacza to ogromne obciążenie finansowe dla budżetu gminy. No cóż słowo się rzekło, kobyła u płotu. Dziwić jednak może fakt, że burmistrz Osiński mimo hucznych zapowiedzi nie organizuje żadnych konsultacji w sprawie transportu publicznego, ani z radnymi, ani z mieszkańcami. Chyba, że spotyka się z wybrańcami np. z ul. Cmentarnej. Co ciekawe niedawno do Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska” dołączyły 3  gminy: Konopiska, Starcza i Wręczyca Wielka z powiatu kłobuckiego. Teraz związek tworzy  13 samorządów. Jak od nowego roku będzie wyglądał transport na terenie naszej gminy to ogólna tajemnica być może wynikająca z trudności jak tu przekonać radnych do kolejnego kredytu.

Zasadnicze pytania – ile nas wszystkich podatników może kosztować obietnica Cezarego Osińskiego i jak bardzo przez to może się zwiększyć zadłużenie gminy?

CO W GMINIE 🗣️ REFERENDUM TO JEDYNA SZANSA

Autor Urz-info (…..)  Panie Marku chciałbym wyrazić swoje wielkie oburzenie na sytuację jaka ma miejsce w naszej gminie a dokładnie na sposób zarządzania. Niestety na stronie pana z Cisia nie mogę pozostawić żadnego komentarza, bo nie przychylne komentarze nie są przyjmowane, a nic dobrego o tej obecnej władzy napisać niestety nie można. Po co nam burmistrz kiedy gminą rządzi skarbnik i to jeszcze skarbnik z innej gminy. Nie byłoby w tym nic złego, ale (red. zachodzi pytanie) czy pani nie działa na szkodę burmistrza, urzędników, naszej gminy i jej rozwoju? Jest niegrzeczna, nie chce w ogóle rozmawiać, uważa się za kogoś wyjątkowego i wszystko robi tak jak sama uważa za stosowne , nie koniecznie jest to dobre dla rozwoju gminy i jej mieszkańców. Burmistrz, który jest człowiekiem absolutnie uległym jest jej poddany, czyli gminą NIE ZARZĄDZA pobiera jedynie wysokie wynagrodzenie. I tak przy rządach takich osób – demonicznej skarbnik i uległym burmistrzu nasza gmina spada. Jeśli ta sytuacja potrwa dłużej Pan Osiński doprowadzi gminę do upadku. Oczywiście Ma….. żeby obronić swoją reputację wypuszczą narrację, że to wina Szymańskiej i poprzedniej rady, bo nigdy się nie przyznają, że wsadzili na stołek kogo wsadzili. Dlatego bardzo Pana proszę – proszę pisać, proszę wszystko pisać żeby był ślad jak krok po kroku nasza piękna Blachownia idzie w nicość. Proszę rozmawiać z ludźmi, KGW , seniorami, org pozarządowymi, urzędnikami, strażakami – oni naświetlą sytuację – włosy się jeżą !!! Referendum to jedyna szansa i nadzieja na zatrzymanie tej degradacji.

CZY OSIR W BLACHOWNI TO JESZCZE INSTYTUCJA PUBLICZNA CZY JUŻ PRYWATNA?

Czy OSiR w Blachowni to jeszcze instytucja publiczna, czy to już prywatny folwark pewnego pana z Cisia – takie pytanie zadaje mieszkaniec naszej Gminy? Prezentuję cały list osoby, która zdaje się jest dobrze zorientowana co dzieje się w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Blachowni. 

Dobrze, że pan ujawnia m.in. takie historie bo coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie – co dzieje się w ośrodku sportu? Dlaczego pewien pan z Cisia sprawia wrażenie, jakby ośrodek był jego własnością. Wynajął (jak mówi się nieoficjalnie za zgodą burmistrza) na wyłączność salę konferencyjną ośrodka i dwa pokoje gościnne i wykorzystuje je do własnych celów. Na terenie ośrodka w publicznym miejscu ten pan miał zainstalować prywatny monitoring – kamery, które rejestrują osoby korzystające z obiektu. Zachodzi pytanie czy kamery rejestrują też osoby przychodzące do pobliskiego baru? Z pana wpisów czytam, że urząd nie kwapi się ujawnić umowę z tym panem o ile w ogóle  jest takowa umowa. Urząd nie przedstawia także żadnej analizy prawnej dotyczącej ochrony danych osobowych (RODO), a burmistrz zdaje się nie reagować na kontrowersje. Zastanawiam się dlaczego osoba prywatna ma prawo do nagrywania mieszkańców na obiekcie publicznym? Czy instalacja kamer była zgłoszona do burmistrza i inspektora Ochrony Danych Gminy Blachownia? Czy osoby są o tym informowane zgodnie z RODO (art. 13)? Kto odpowiada za ochronę danych osobowych osób nagrywanych na terenie ośrodka  jeśli kamery są prywatne, a teren jest publiczny? I rzecz ważna jakie korzyści ma z tego gmina? A jakie pan z Cisia? Czy ośrodek to już prywatny folwark tego pana? Publiczny obiekt, prywatne kamery, dostęp do danych tylko dla „wybrańca” – za zgodą burmistrza? Gdzie są przepisy? Czy mieszkańcy nie mają o tym prawo wiedzieć?

CZY BURMISTRZ CEZARY OSIŃSKI CZEGOŚ SIĘ BOI?

2 czerwca droga mailową zwróciłem się do burmistrza Blachowni, prosząc (na podstawie art. 2 ust. 1 w zw. z art. 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2022 r. poz. 902, z późn. zm.) o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:  prowadzonych meczów tenisowych w ramach rozgrywek TT Elite Series na terenie OSiR. Pytałem:

1. Jakie obecnie funkcje pełni sala Ośrodka Sportu i Rekreacji w Blachowni, w której niegdyś odbywały się sesje Rady Miejskiej?

2. Z jakiego powodu na oknach tej sali pojawiła się folia w kolorze złotym? Proszę o informację, kto był inicjatorem tej zmiany i w jakim celu została dokonana?

3. Kto obecnie dzierżawi wskazaną salę i na podstawie jakiej umowy (proszę wskazać datę zawarcia umowy, strony, cel dzierżawy oraz okres obowiązywania)?

4. Czy dzierżawa sali OSiR została poprzedzona konkursem ofert lub inną formą postępowania zapewniającą przejrzystość i równość dostępu podmiotów zewnętrznych do zasobów gminnych?

5. Czy prawdą jest, że w sali odbywają się jakieś mecze tenisowe w ramach rozgrywek TT Elite Series, którym towarzyszą zakłady bukmacherskie? Jeśli tak, proszę o informacje, czy władze gminy miały wiedzę o takiej formie działalności i czy wyraziły zgodę na tego typu aktywność w gminnym obiekcie.

6. Proszę o jednoznaczną odpowiedź, czy Burmistrz Blachowni miał wiedzę o charakterze działalności prowadzonej w sali OSiR i jaki – według Burmistrza – powinien być społeczny i publiczny cel wykorzystywania tego obiektu?

Pytałem też przez kogo, na terenie byłego domu wycieczkowego (w środku) zostały zamontowane dodatkowe kamery? Kto jest administratorem danych pozyskiwanych przez te urządzenia? Czy mają one możliwość rejestracji wyłączenie obrazu czy również dźwięku? Czy kamery są w stanie monitorować wchodzących czy wychodzących klientów pobliskiego baru?

Burmistrz odpowiada. W odpowiedzi na Pana wniosek z dnia 2 czerwca 2025 roku w sprawie meczy tenisowych w ramach rozgrywek TT Elite Series oraz kamer zamontowanych na byłym domu wycieczkowym , informujemy, że Urząd Miejski nie posiada danych w przedmiotowym zakresie. Jednocześnie uprzejmie informujemy, że w sprawie tej nie znajdują zastosowania przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W związku z tym organ nie jest uprawniony do przekazania wniosku na podstawie art. 65 Kodeksu postępowania administracyjnego. (podpis elektroniczny Cezary Osiński)

Komentarz. Zastanawiam się – czy burmistrz czegoś się boi, ograniczając prawo dostępu do informacji publicznej? Czy Cezary Osiński w ogóle wie co dzieje się na terenie ośrodka przy ul. Sportowej? Czy jednak wie, mimo „że Urząd Miejski nie posiada danych w przedmiotowym zakresie”, ale nie chce podzielić się wiedzą? W OSiR słychać głosy, że kolejne pomieszczenie na celowniku pingpongistów to będzie bar Hakuna Matata. Czas pokaże.

CO W GMINIE 🗣️TAK SIĘ Z GĘBY ROBI CHOLEWĘ

Na 14 ostatnich komentarzy do publikacji nadają się tylko te.

Autor: barbara@  Blachownia zaczyna być gminą cudów. Morsy nie mogły zorganizować zlotu bo 30 metrów od plaży za ogrodzonym terenem stały koparki. Potem okazało się, że nie będzie Dni Blachowni bo obok urządy stanu cywilnego trwają prace a w zasadzie w sobotę czy niedzielę nic się tam nie działo. A teraz był piknik na saharze i się okazuje, że można organizować  imprezy, a na stadionie ma być impreza powiatowe dożynki . Czy z nas robi idiotów?

d(….) @wp.pl Można z organizować piknik charytatywny a nie można zrobić Dni Blachowni w tym samym miejscu? Pan Czarek i Pani Mandryk na ostatnich Dniach Blachowni  w zeszłym roku obiecywali 3 trzydniową  imprezę. Tak się robi z gęby cholewę.

rudaczysta (……..)  Czy to nie jest żenujące? Rządzący nasza gminą zamiast organizować dni blachowni i integrować mieszkańców na pikniku charytatywnym fotografują się z rodziną Państwa, którzy walczą o życie córki. Tego się nie da logicznie wytłumaczyć no chyba, że władzy chodziło o ocieplanie wizerunku?.

aUTOR Ewa (IP: 31(…..)  Są granice dobrego smaku i przyzwoitości. Fotografowanie się z osobą ciężko chorą i jej mamą w celach wizerunkowych to nie pomoc (…)  Filantropia to nie autopromocja. Prawdziwe wsparcie nie potrzebuje fleszy ani lajków – potrzebuje serca i dyskrecji. Jestem głęboko zniesmaczona tym, co zobaczyłam. Prawdziwa cnota nie szuka poklasku panie Burmistrzu i Pani Edyto

CO W GMINIE 🗣️OTO NASZ LIDER

robi.w (….) Panie Marku proszę zadać pytanie do burmistrza: Jeśli finansowanie klubu sportowego z pieniędzy publicznych nie jest interesem publicznym – to co nim w ogóle jest wg Pana Osińskiego.?? Panie Czarku sprawa dotyczy publicznych pieniędzy, urząd nie ma prawa wymagać, żeby mieszkaniec jeszcze udowodnił, że to w interesie społecznym. Mamy teraz Blachownię, w której mieszkańcy z niepełnosprawnością są ignorowani, a pytania o finanse są traktowane jak zamach stanu. Tylko plakat wyborczy się zgadza – OTO NASZ LIDER – reszta to już smutna fikcja.

edward (…) pl Panie Marku to jakiś dramat, jak osoba która kompletnie się nie nadaje, a wręcz ośmiesza urząd burmistrza może pełnić tą funkcję. ??? Wstyd na całe województwo ! Jeśli Pan Osiński chce ratować swój honor powinien sam zrezygnować i po prostu podziękować. 

siwa @19(…)  Przy takich a nie innych decyzjach tego pana z urzędu  gminy Kułakowskiemu tematów do pisania nie zabraknie. Przecież ten burmistrz z urzędem to sam się podkłada. Co się dzieje litości

Alojzy @gmail Jeszcze niedawno wydawało mi się, że w demokratycznym państwie niektóre rzeczy po prostu nie mają prawa się wydarzyć. Że wybory to głos obywateli, nie teatr cieni. Że urząd burmistrza obejmuje osoba, która choć w minimalnym stopniu rozumie, co znaczy służyć ludziom. Naiwność? Być może, ale dziś mam wrażenie, że coś tu mocno nie gra. Patrząc na to, jak zarządzana jest Blachownia, trudno mi uwierzyć, że mieszkańcy naprawdę tego chcieli. Że ktoś przy zdrowych zmysłach zagłosowałby na człowieka, który nie potrafi rozwiązać prostego problemu osoby z niepełnosprawnością i który pytania o finanse gminy kwituje pytaniem ,, po co Ci to ? Czy to możliwe, że jakaś grupa „życzliwych” postanowiła zrobić sobie z naszego miasta prywatny folwark? Czy to zemsta, rozgrywka, zapłata za stare rachunki? Oczywiście nie mam dowodów – mam tylko coraz większe wątpliwości. Bo jeśli naprawdę tak wybrała większość – to albo ktoś tu świetnie zmanipulował ludzi, albo… demokracja w Blachowni ma bardzo specyficzne oblicze.

NAJWAŻNIEJSZY JEST MIESZKANIEC

Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć”. C. Osiński 6.05.2024r.

Przed wyborami Cezary Osiński pisał w swojej ulotce do wyborców -chce Blachowni przyjaznej dla mieszkańców, w której ludzie chcą mieszkać, pracować , spędzać czas i mają, ku temu stworzone jak najlepsze warunki i możliwości.

No to sprawdzamy otwarcie na niektórych mieszkańców? Gdy osoba z niepełnosprawnością z ul. Sportowej próbowała u burmistrza wywalczyć dla siebie miejsce parkingowe obok bloku.

Mężczyzna wobec bezsilności złożył skargę na działania urzędu. Sprawą musiała zająć się komisja skarg, wniosków i petycji Rady Miejskiej.

Chodzi o ten parking gdzie zdaniem burmistrza Osińskiego na ul. Sportowej nie ma parkingu.  Radni oczywiście odrzucili skargę mieszkańca, ale obiecywali stanowczo, że niepełnosprawnego nie zostawią w potrzebie.  Czy coś się wydarzyło po 9 miesiącach? Czy radni jak obiecywali zajęli się dalej pana sprawą – zapytałem mieszkańca.  -Nic, kompletnie się nie wydarzyło. Nie pomogli, a mamy już koniec czerwca  – usłyszałem w telefonie. 

Teraz moja sprawa. W styczniu na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej, burmistrza Cezarego Osińskiego prosiłem o udzielnie odpowiedzi w temacie współpracy Gminy Blachownia z Klubem Sportowym Włókniarz Częstochowa. Pytałem jakie środki finansowe zostały lub zostaną przekazane w ramach tej współpracy, jakie korzyści dla mieszkańców gminy wynikają z nawiązania tego partnerstwa i czy planowane są podobne działania, wspierające lokalne kluby sportowe z terenu naszej gminy.

Odp. z Urzędu. -Informacja publiczna, o którą Pan wnioskuje jest informacją publiczną przetworzoną. Istotą informacji publicznej przetworzonej – w odróżnieniu od informacji publicznej prostej, która udostępniana jest bez wykazywania przesłanki interesu publicznego – jest fakt składania się na taką informację pewnej sumy informacji publicznej prostej, której przygotowanie poprzedzone jest wydobyciem poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez Gminę zbiorów dokumentów oraz przeprowadzeniem odpowiednich analiz. Uzyskanie dostępu do informacji publicznej mającej charakter przetworzony, jest zasadne jedynie wówczas, gdy wnioskodawca wykaże, iż udostępnienie informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. W przypadku nie wykazania przez Pana, iż uzyskanie informacji objętej wnioskiem jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, w wyżej wskazanym terminie, wydana zostanie decyzja o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Podpis burmistrz Cezary Osiński.
Pokazałem odpowiedź prawnikowi z Częstochowy – niestety nie zrozumiał co odpowiadający miał na myśli.
 
A to kolejna odpowiedź na zadane przez mieszkańca pytanie w sprawie finansów gminy.
Komentarz. Mam wrażenie, że burmistrz odpowie na każde zadane pytanie bez wyjaśniania co to jest informacja publiczna przetworzona, a co  publiczna prosta. Trzeba tylko spełnić dwa warunki. Trzeba  mieć skończone 80 lat i zgodę obydwojga rodziców.

CO W GMINIE 🗣️ REFERENDUM I WSTYD

Du(…)5.17 ….. Mógłby się w końcu ktoś z komitetu Sylwii Szymańskiej, wziąć za referendum myślę, że wynik w Blachowni byłby zadowalający. I wtedy odzyskaliby normalność.

autor: Jo(na) @onet.pl Czytam i nie wierzę kogo wybrała Blachownia. Pracuje w Częstochowie i codziennie mnie ktoś pyta co tym razem wasz burmistrz wykombinował. Zaczynam się go wstydzić.

 

WPOWIECIE.PL OCENIA PIERWSZY ROK RZĄDÓW BURMISTRZA OSIŃSKIEGO

Gdyby ktoś szukał symbolicznego zdjęcia podsumowującego pierwszy rok rządów Cezarego Osińskiego w Blachowni, mógłby spokojnie sięgnąć po fotografię z niedawnej imprezy powiatu częstochowskiego. Burmistrz paraduje w niecodziennym zestawie — elegancka marynarka, spodnie od dresu i zawieszony na szyi medal. I choć można by uznać, że to tylko przypadkowa stylizacja z turnieju sportowego, to trudno nie odnieść wrażenia, że ta scena to doskonała metafora jego pierwszego roku rządów – niedopasowanie, chaos, brak spójności, a wszystko owinięte w pozory aktywności.

Cezary Osiński wygrał wybory na fali negatywnych emocji, które rozpętał wspólnie z małżeństwem Mandryków i blogerem z Cisia – tym samym, którego później, już jako burmistrz, oficjalnie rozgrzeszył, udając, że kłamstwa, które były narzędziem kampanijnej dezinformacji, można po wyborach puścić w niepamięć. Objął władzę na fali narracji o katastrofie budżetowej, wizerunkowym upadku gminy i zadłużeniu, które rzekomo paraliżowało rozwój Blachowni. Przekonywał, że tylko on może zatrzymać postępującą degrengoladę. Tyle, że to w jego pierwszym roku kadencji mieliśmy do czynienia z serią spektakularnych porażek – od organizacyjnych, przez finansowe, po wizerunkowe.

Największą z nich okazała się zakończona fiaskiem prowokacja. Powzięta z pompą kontrola rządów Sylwii Szymańskiej miała być dowodem na wieloletnie nadużycia. Tymczasem upadła w cieniu cichego skandalu. Sama komisja rewizyjna nawet nie podjęła działania. Zero wniosków, zero refleksji. Radni, którzy z taką zawziętością wspierali tę polityczną zemstę, sami ostatecznie ośmieszyli się na forum publicznym.

W tym czasie jednak Blachownia przestała wygrywać. I to dosłownie. Gmina przegrała szereg kluczowych konkursów o środki unijne, w tym jedne z najważniejszych na dofinansowanie dla szkół w Ostrowach i Blachowni, budowę PSZOK-u czy kolejnych etapów budowy kanalizacji. Inne samorządy w regionie pozyskały miliony na rozwój oświaty i innej gminnej infrastruktury. W Blachowni słychać było tylko głośne utyskiwania na poprzednie władze, które nomen omen zostawiły po sobie kilkanaście zabezpieczonych finansowaniem projektów do realizacji, na łącznie kilkadziesiąt milionów złotych.

W międzyczasie wystrzeliło też zadłużenie gminy. Gdy Osiński przejmował urząd, niemal od razu zaciągnął ogromny kredyt, który w głównej mierze przeznaczono na niczym nieskrępowaną urzędniczą konsumpcję. Znalazło to mocne odbicie w ogólnym zadłużeniu samorządu. Po półroczu jego rządów, na koniec poprzedniego roku wzrosło ono już do ponad 21,3 mln zł, z dotychczasowego poziomu 18,2 mln zł na koniec roku 2023. W planach jest już jednak prognozowane 25,6 mln zł zadłużenia na rok bieżący. Dla porównania – przez całą dziesięcioletnią kadencję poprzedniczki dług wzrósł o niespełna 4 mln zł, przy jednoczesnych wydatkach inwestycyjnych sięgających ponad 100 mln zł. Osiński tymczasem nie może się pochwalić żadną większą inwestycją czy inicjatywą, które choćby próbowałyby uzasadnić tak ogromny wzrost długu.

A co mieszkańcy dostali w zamian? Kreatywną księgowość w budżecie na 2025 rok, która była tak twórcza, że Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach jednym ruchem ją obaliła, kwestionując uchwałę budżetową. To był jeden z największych samorządowych blamaży ostatnich lat w całym subregionie północnym. Dodajmy do tego lawinowy wzrost zatrudnienia w urzędzie i kosztów jego funkcjonowania. Po drodze zrezygnowano z Dni Blachowni, mimo że burmistrz jeszcze przed rokiem deklarował rozbudowanie tej sztandarowej imprezy do wydarzenia trzydniowego. W konsekwencji trudno uciec od wrażenia, że to pęknięcie deklaracji nowego otwarcia.

Ani widu, ani słychu też po obiecywanych projektach. Ani jednej symbolicznej łopaty, o której można by było powiedzieć, że to własna łopata Osińskiego. Co więcej? Burmistrz zaczął sam je porzucać, jak choćby w kwestii budowy „Orlika” w Łojkach, na którą zdobył 1,5 mln zł dofinansowania. I jeszcze ten basen, który miał być symbolem nowej władzy. Basen, który Osiński obiecał jako priorytet, a który dziś jest już tylko memem.

Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze kontrowersje związane z zapowiadaną budową nowoczesnych bloków mieszkalnych. Miały one powstać dzięki współpracy lokalnej spółdzielni z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Projekt zakładał stworzenie dostępnych mieszkań dla rodzin, seniorów i osób z niepełnosprawnościami. Choć spółdzielnia zabezpieczyła finansowanie w wysokości 43,5 mln zł, inwestycja utknęła w martwym punkcie. Powodem jest brak zgody na przekazanie gminnej działki pod budowę osiedla, które dałoby szansę na osiedlenie się w gminie kilkuset nowych osób.

Z bezpośrednich kontaktów z urzędem można dodać jeszcze jedno. Rządy Osińskiego charakteryzuje narastający brak transparentności. Zarówno mieszkańcy, jak i przedstawiciele mediów coraz częściej spotykają się z odmowami odpowiedzi na pytania dotyczące działalności urzędu. Wnioski o udostępnienie informacji publicznej pozostają bez konkretnej odpowiedzi, odsyłając wnioskodawców z kwitkiem. Wszystko to jawi się jako kopia najgorszych nawyków władzy.

Rok po wyborach, mieszkańcy Blachowni nie mają już chyba złudzeń, bo frustracja narasta. Jest drożej, chaotycznie i z coraz większym długiem. A marynarka i spodnie po rozgrzewce to iście polityczny freestyle, szczególnie w konkurencji „rzut odpowiedzialnością na poprzedników”.

Więcej na www.wPowiecie.pl

PS. Podobno ktoś z Blachowni chodzi i zbiera wszystkie gazety.