CO W GMINIE 🗣️ DOŻYNKI

Mieszkaniec Proszę się zainteresować dla czego zostały wycięte zdrowe drzewa na ulicy sportowej ? I tak samo kolo ośrodka zdrowia na Sienkiewicza

Swojak 31 Pan Starosta dostrzegł potencjał Blachowni – super szkoda ze nasz burmistrz nie dostrzega, dla powiatu to ostatnia szansa organizacji dożynek w naszej gminie, za rok będzie już gruzowisko. Super, ze chociaż załapiemy się na imprezę powiatową, trzeba podziękować Panu Staroście , mam nadzieje ze się tam Osiński lansował nie będzie, bo to byłaby niedorzeczność, swoją drogą warto przyjść i posłuchać jego wystąpienia publicznego NO…może być wesoło, a na pewno żenująco

Ge-duś I pomyśleć tylko, że to jest jedyna impreza w Blachowni w tym roku i to organizowana przez Powiat. Miejscowa władza nic nie potrafi organizować, oprócz pożyczania pieniędzy, tak zewnątrz Blachownią pokierują. Takie lekkie przypomnienie o „zarządzie komisarycznym”.

CO W GMINIE 🗣️ 20 KOMENTARZY – PREZENTUJE TYLKO TE PRZYZWOITE

Na 19 komentarzy zamieszczam te najbardziej grzeczne 

(urzędnik Panie Marku tego się nie da czytać. (Przepraszam, ale to nie ja to wymyślam). I naprawdę nie sposób tego ogarnąć. Chodzi o kompletny brak logiki powagi w działaniach. Mamy do czynienia z totalnym chaosem – z jednej strony mówi się o standardach, z drugiej urząd zamienia się w prywatny folwark, gdzie decyzje zapadają poza strukturą i poza odpowiedzialnością. Nowe „porządki kadrowe” wyglądają jak źle napisana satyra – tylko że nikt się nie śmieje. Ludzie boją się przychodzić do pracy, bo nigdy nie wiadomo, kto dziś będzie ich „oceniać” i  kto będzie się na nich darł. Żaden Pracownik nie może być obiektem inspekcji samozwańczej „KadRowej” z błogosławieństwem burmistrza. Nie da się tego czytać bez zażenowania, bo to, co się dzieje, przypomina źle wyreżyserowany spektakl – bez scenariusza, ale z bardzo silną potrzebą kontroli i udowodnienia komuś że jest zły. Jeśli to jest model zarządzania nowoczesną administracją, to to jest smutne. Gdzie są kompetencje? Gdzie jest szacunek do ludzi? Urząd to nie blaszany teatr najwyższy więc czas zapytać, gdzie są granice prawa, przyzwoitości i zdrowego rozsądku ?

Grażyna  Jeżeli KR to ta królowa o której wszyscy teraz piszą, to nawet dobrze jest. Rozwali się „ta(….) nawet szybciej niż mieszkańcy Blachowni oczekują. Tylko nie zazdroszczę współpracownikom onej. Niedawno niedoszła królowa chwaliła się że zna adresy wszystkich IP co w Blachowni piszą w internecie.

BART(…IP Żeby nam „Mikołajową” czasem nie zwolnili. Bo taki obciach w Blachowni nie prędko się pojawi.

mieszkanka To jest pomocnik Mikołaja?

Adam IP 34 Masakra ale się doczekaliśmy rządôw🥲

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

FELIETON CZYLI NOWA „KADROWA” NICZYM „MATKA KRÓLOWA”

W ostatnich tygodniach atmosfera w naszym magistracie jakby gęstnieje z dnia na dzień. Powodów może być kilka. Ten ostatni to – pojawienie się nowej praktyki, którą wdraża niejaka „Matka KRólowa”. Chodzi, o nazywaną przez urzędników, nową „KadRową”, kobietę z misją. Ma burmistrzowi pomóc zrobić porządki i pozbyć się tych, którzy nie trzymają standardów, uchylając się od współpracy z nową władzą? Jej potężną bronią jest czas, cierpliwość i zielone światełko na czołówce podarowane osobiście przez burmistrza. Nikt nie ma odwagi jej się sprzeciwić, bo wiadomo, stoi za nią Nr 1.

Pracownicy urzędu na sam widok „KadRowej” drżą niczym osiki. Korytarze pustoszeją, a ludzie chowają się  za doniczkami i pod biurkami. Ale na nic ta zabawa w chowanego,  „KRólowa” niczym inspektor Clouseau z „Różowej Pantery” bez lupy, ale w okularach, dojrzy każdego. Jej uwadze nic nie ujdzie. Na korytarzach jedynie daje się słychać ciche pojękiwania – śpiewania Nad wszystkim czuwa gospodarz domu, nie da on krzywdy zrobić nikomu, zawsze pomoże, o każdej porze, o mój Boże”. I właśnie o mój Boże mówią pracownicy, nie kryjąc zdziwienia – od kiedy to „KadRowa – KRólowa” ma kompetencje kierownicze wobec personelu urzędu? Urzędnicy, ci najwier… przepraszam najwredniejsi rozważają anonimowe zgłoszenie sprawy do Państwowej Inspekcji Pracy. Można zapytać inaczej – czy burmistrz Osiński przekroczył swoje kompetencje wpuszczając do urzędu „Matkę KRólową z zupełnie innego ula?

PS. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest zupełnie przypadkowe.

źródło foto – dzięki uprzejmości jednego z urzędników.

CO W GMINIE 🗣️ POCZTYLION

G. Dziwnie jest że ogóle taka osoba jak ten pan pracuje jako dyrektor Domu Kultury. Co poczta ma wspólnego w domem kultury? Trafił na stołek bez konkursu, po prostu dla tego że był w komitecie wyborczym od Osińskiego czy to nie jest kolesiostwo? Chyba widać że burmistrz już płaci za taki wybór. Dom kultury nas kosztuje dwa razy więcej . Do tego wychodzą takie kwiatki, jak odsunięcie od śpiewania członka kapeli- „Cisianki”. Co poskutkowało zakończeniem występów tego znanego w całej naszej Gminie słynnego zespołu. Może Dom Kultury przygotowuje się na współpracę z innym słynnym zespołem – ” Buranowskie babuszki”? Jedynie co dobrze udało zrobić obecnemu dyrektorowi Domy Kultury tak to- montaż słupa ogłoszeniowego na piankę. Organizowanie „Grzybobrania plastykowych grzybów” 1 września za kilkanaście tysięcy złotych.  inne gminy z nas śmieją do dzisiaj. Tylko szkoda że stoiska ze znaczkami pocztowymi nie było, jak przed wyborami Burmistrza, niema komu teraz pełnić funkcje dystrybutora znaczków

Kulturalny zemdeku W bezsensownym trwonieniu publicznych pieniędzy to jest „Miszcz”, nie mówiąc już o zatrudnieniu znajomych – stąd takie zatrważające koszty. Na Poczcie by to nie przeszło

Komentarz do 81 rocznicy Powstania Warszawskiego  (ztrupa)  To miejsce jest zapomniane przez miasto pełno butelek za pomnikiem . Bardzo źle to świadczy o Blachowni że zaniedbujemy historie.
😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪

Jan (…) Panie Marku na nic to Pana pisanie, Osiński dowisi na szelkach na urzędzie i ciężko będzie tą gminę wyprowadzić na prostą . Tak źle nigdy nie było , taki wstyd na cały powiat. Facet nie ma pojęcia o niczym i obstawił się (….) od siebie, szkoda ale jak ja to obserwuje to myślę że trzeba stąd uciekać do Konopisk albo do Wręczycy, albo jeszcze dalej byle daleko stąd.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

WIĘCEJ PIENIĘDZY, A KULTURY JAKBY MNIEJ?

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa zaskoczyć” Cezary Osiński 6 maja 2024.

I zaskoczył po raz kolejny, choć niekoniecznie tak, jak oczekiwaliby mieszkańcy gminy Blachownia.

Rzecz o gminnej kulturze. Nominacja Macieja Wrońskiego (kandydata do Rady Miejskiej z komitetu wyborczego Cezarego Osińskiego, pracownika Poczty Polskiej) na stanowisko dyrektora Miejskiego Domu Kultury, bez konkursu, bez wykształcenia kierunkowego i bez wcześniejszego przedstawienia wizji rozwoju placówki, wywołała zdziwienie nawet wśród radnych.

Obiecywana przez burmistrza Osińskiego radnym prezentacja wizji funkcjonowania jednostki kultury miała odbyć się do końca stycznia 2025 roku. Ziściła się, ale dopiero 15 maja, kiedy to dyr. Wroński pojawił się na Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej i opowiadał o MDK.
To jednak nie koniec zaskoczeń. Właśnie do moich rąk trafiło papierowe sprawozdanie finansowe dyr. MDK za pierwsze półrocze 2025 roku. I tu same „niespodzianki” tym razem dla podatników. Otóż – wydatki na działalność domu kultury za I półrocze przekroczyły -558 tys. zł z czego ponad 404 tys. zł to wynagrodzenia. Pracownicy etatowi to 312 tys. zł, a na umowy cywilnoprawne placówka wydała blisko 92 tys. zł.

A teraz liczby – jak chętnie nasi mieszkańcy, szczególnie ci młodzi, korzystać z oferty MDK? Ćwiczenia taneczne -8 osób, warsztaty wokalne – 7, malarstwo i ceramika od 4 do 6 dzieci plus 2. dorosłych. Zajęcia kroju i szycia – 4 osoby, teatr i gitara – maksymalnie 10–12 uczestników. Warto wspomnieć, że jedno z niewielu wydarzeń na większą skalę to współorganizacja marszu „Pola Nadziei” z udziałem 300 uczniów ze szkół podstawowych. Eureki nie odkryje jeśli zdradzę, że była to inicjatywa Szymańskiej, aby Urząd Miejski, MDK i szkoły wspólnie organizowali taki marsz.

A teraz inne liczby czyli roczne dopłaty do MDK za byłej burmistrz Sylwii Szymańskiej. Było to  około 500 tys. zł.,  ale za cały rok. Co ciekawe dom kultury był wtedy bardziej aktywny. Współorganizował wiele imprez np. „Dni Blachowni”, „Pożegnanie Lata” czy letnie pikniki dla dzieci, aż 10. lokalizacjach na terenie całej gminy. MDK wtedy był opiekunem i finansował UTW. Dzisiaj nie ma Dnia Blachowni, ani obiecanych trzech Dni Blachowni. Nie ma pikników, nie ma wakacyjnych wydarzeń plenerowych. Za to już w pierwszym półroczu 2025 roku jednostka kultury wydała tyle środków ile wcześniej ta placówka pochłaniała przez 12 miesięcy. Nie daje mi spokoju myśl – czy koncepcja dyr. Wrońskiego oznacza, że kultura w Blachowni to głównie etaty i umowy o dzieło?

MDK realizuje swój statutowy cel, jakim jest „zaspokajanie potrzeb kulturalnych mieszkańców”. Tyle, że potrzeby te wydają się dziś albo ignorowane, albo dostępne tylko dla nielicznych. Skąd taki wniosek? W kwietniu 2025 roku prezentowałem cennik usług MDK, który raczej nie zachęcał do odwiedzania placówki przy ul. Częstochowskiej 19. Zajęcia wokalne śpiew solowy dorośli -100 zł, dzieci -80, rysunek- 200 zł, malarstwo- 120 zł, warsztaty kreatywne 60 zł, zajęcia keyboard, gitara basowa pianino 40 zł, zajęcia teatralne 80 zł, nauka gry na saksofonie 50 zł, zajęcia zdrowy kręgosłup 60 zł, zajęcia fitness 80 zł. Wszystkie kwoty obejmują miesięczne opłaty. 

Oczywiście, ktoś powie – kultura przecież kosztuje, ale powinna też dawać coś w zamian. Czy Blachownia otrzymuje dziś realną ofertę kulturalną, proporcjonalną do rosnących wydatków? Czy 558 tys. złotych za pół roku działalności, która angażuje po kilka osób na zajęciach, to nie za dużo? Czy powoływanie dyrektora MDK bez konkursu i wymaganego doświadczenia na takim stanowisku to droga do nowej jakości kultury?

URZĄD SKARBOWY W SOSNOWCU UPOMINA URZĄD MIEJSKI W BLACHOWNI

Urząd Miejski w Blachowni może się pochwalić nowym regulaminem wynagrodzenia. Mamy zatem nowe etaty i nowe regulacje płacowe i to na finansowym  „zakręcie”  gdy burmistrz za zgodą 11 radnych zadłuża gminę.Nieoficjalnie dowiedziałem się (przy Sienkiewicza 22), że Urząd Miejski ma nowy regulamin wynagradzania – i niestety widać jego skutki. Zatrudnienie urzędników wzrosło z 46 osób (za czasów Sylwii Szymańskiej) do 56 za Cezarego Osińskiego. Dziesięć nowych etatów to nowe pensje. Zatem utrzymanie urzędu kosztuje podatników coraz więcej. Do tego trzeba dodać wzrost wynagrodzeń. Niestety pięknie to już było, przed wyborami przy składanych obietnicach. Dzisiaj ważne pytanie – czy za roszadą kadrową idzie odpowiedzialność finansowa?

To nie koniec złych informacji. Śląski Urząd Skarbowy w Sosnowcu wystosował właśnie oficjalne upomnienie wobec Urzędu Miejskiego w Blachowni z tytułu nieuregulowanej deklaracji VAT-7. Chodzi o niemal 22 tys. zł. plus odsetki. To są pieniądze, których gmina prawdopodobnie nie miała na podstawowy obowiązek podatkowy. Nasz urząd za każdy dzień opóźnienia w opłaceniu podatku od nieruchomości ściga swoich podatników, a sam zalega z podatkami. Zastanawiam się czy burmistrz Cezary Osiński wie co się dzieje z finansami w jego urzędzie?

Czy przewodnicząca Rady, przewodnicząca komisji budżetu, czy radni KWW Renaty Kolman i KWW Cezary Osiński „Wspólnie dla Gminy Blachownia” mają wiedzę jak dzisiaj finansowo stoi gmina? Czy panują jeszcze nad budżetem?

Dzisiaj Blachownia wygląda jak firma, która zatrudnia nowych ludzi, rozdaje podwyżki, a sama zapomina płacić podatki. Czy taka postawa naszych włodarzy to rażący brak gospodarności i brak odpowiedzialności? Ma się wrażenie, że kredyty to jedno, ale czy do tego nie dochodzi nieudolność zarządzania finansami publicznymi?  Czy nie stanowi to zagrożenie dla finansów Gminy Blachownia?

CO W GMINIE 🗣️ GRENGOLADA, KOSZE I SAMOSIEJKI

ka(Zatroskany) Panie Marku przepraszam za komentarz, ale to ogłoszenie z pinezkami w drzewie to totalna porażka władzy. Dlaczego władzy? Taka informacja nie została powieszona bez zgody obecnie panującego, więc sprawczość w tym zakresie należy przypisać trójcy Ma-Os-Ma, a dlaczego porażka? ,,Zbiornik od daty rewitalizacji nie jest kąpieliskiem” – owszem ale nie był nim także przed tą datą, kąpielisko to bardzo dawne czasy kiedy wymogi sanepidu nie były tak ostre, od czasu zakończonej rewitalizacji zbiornik był miejscem OKAZJONALNIE wykorzystywanym do kąpieli, bez ratownika, ale z badaniami dopuszczającymi zbiornik do kąpieli – jeśli władza pan Osiński pisze takie bzdury to znaczy, że pojęcia nie ma czym i jak zarządzać. Przymocowanie ogłoszeń pinezkami do drzewa zakrawa na CO najmniej wykroczenie, które mówi o zakazie niszczenia zieleni – jeśli władza dopuszcza się takich działań nie jest żadnym przykładem, ani autorytetem, czyli jest żadną władzą. Kolejny najważniejszy punkt – jak można tak sobie strzelać w kolano wywieszając ogłoszenie o zakazie kąpieli skoro Blachownia strategicznie zmierza do miejsca turystyki i wypoczynku? Czyli władza robi wszystko żeby potencjalnych turystów zniechęcić do przyjazdu do Blachowni ? To to jest żadna władza!!!!
I pytanie GDZIE SĄ RADNI którzy patrzą na tą grengoladę i uśmiechają się na fotkach, jakby się cieszyli ze spychają gminę w niwecz???

Mieszkaniec Proszę Pana zdjęcie jednej ławki to nic proszę zobaczyć kosze jakie są i rośliny zaniedbane pełno chwastów nikt nad tym nie sprawuje władzy i nie kontroluje firmy ro wykonującej .

URsula (onet) Panie Marku to co pan pokazał drzewostan od Sienkiewicza to jedno ale jak nie zostaną wycięte te krzaki i drzewa samosiejki to za kilka lat nabrzeże będzie zdemolowane. Pięknie to ujął ten turysta „bardzo mnie irytuje zarośnięta Blachownia. Zieleń znienacka rzuca się na mnie. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy”. Ja powiem tak brawo za to co pan opisuje bo byśmy nic nie wiedzieli burmistrz bawi w Danii radni się uśmiechają i głosują jak chce góra. Koszmar.  

FELIETON BLACHOWNIA GMINA ZIELENI – DOSŁOWNIE

Wystarczył dzisiaj mały spacer, by dojść do przekonania, że niektóre rejony gminy zaczynają przypominać dżungle.

Niektórzy mieszkańcy żartują, że za obecnego burmistrza natura wraca do korzeni, a te wychodzą na ścieżki spacerowe i chodniki.

Ostatnio nad zbiornikiem można było wsłuchać się w  szelest zarośli, oczywiście nie były to trawy, a zagubiony turysta próbował wydostać się z gęstwiny.

Inny zagadnięty turysta na spacerze, który ogólnie unika przeklinania, powiedział mi „bardzo mnie irytuje zarośnięta Blachownia. Zieleń znienacka rzuca się na mnie. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy”.

A co na to włodarze naszej gminy? Podobno są i podobno mają oczy. Ale być może bardziej patrzą na kredyty niż na estetykę miasta, na zieleń, która coraz śmielej zasłania nam zbiornik wodny.

A może zamiast kosiarek zakupić stado owiec? Może one zrobiłyby porządek w gminie? Bo jak nie to Blachownię trzeba będzie ogłosić rezerwatem przyrody. Gdyby jednak do Blachowni zdecydowałaby się  przybyć grupy tropicieli zieleni to zapraszamy, ale maczetami i kosiarkami.

81. ROCZNICA POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

1 sierpnia mija 81 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego.

1 sierpnia 1944 roku o godz. 17 Warszawa chwyciła za broń. Heroiczny bój zakończył się po 63 dniach. Była to największa bitwa II wojny światowej, podjęta przez organizację podziemną czyli Armię Krajową. Dla kolejnych pokoleń Polaków PW stało się symbolem męstwa w walce o niepodległość kraju.

Dzisiaj oddajemy hołd bohaterom, którzy w godzinie „W” chwycili za broń przeciw okupantowi.  O godz. 17 także w Blachowni zabrzmią syreny. Będzie to jednocześnie trening sprawności syren alarmowych, który potrwa 3 minuty.

CO W GMINIE 🗣️ OGŁOSZENIE I WSTYD

Pan IP 4/5 Jan  Niech pan zobaczy jakiś trefniś wywiesił ogłoszenie nad stawem. Nawet nie potrafił się podpisać za to zostawił w drzewie pinezki. Chyba widać, że ktoś po wpadce z sanepidem próbuje ogłoszeniami ratować skórę. Jestem ciekawy jak taka informacja odbije się na turystach i gastronomi. Czy ktoś z urzędu chce wystraszyć przyjezdnych, nie macie co przyjeżdżać?

 

dynamic  Pan Burmistrz razem z urzędnikiem musi udać się do Danii żeby zobaczyć jak Duńczycy sobie radzą z chwastami. Pieniądze na wyjazd już mają, pożyczyliśmy 7,7 mln. Powinno wystarczyć. Szczęśliwej drogi i miłych wrażeń Panie Burmistrzu

Miodowa Piotr Ja wiem jedno kto zadaje się z (….) dobrze na tym nie wyjedzie    Panu burmistrzowi dobrze radzę niech się Pan pozbędzie doradców typu (……) (…..) (……) (…..) itd bo o budzi się z ręką w nocniku. 

wodowa Adres  Władza pomału przyzwyczaja mieszkańców do dziadostwa. To „Dni Blachowni ‚ nie organizują, to „Grzybobranie plastykowych grzybów” zrobią nam na 1 września, to ‚Mikolaj’ w lipcu, to fontanna w parku bije pod czas ulewy, już o workach z piachem od zatopienia, na przeciwko Urzędu w 1,5 metrach ponad poziomem wody w stawie nawet nie wspominam(bo to prywatna inicjatywa jest, żeby komu trzeba było dobrze.) Ale zakaz kąpania się w stawie przechodzi wszystkie absurdalne pomysły nowej władzy. Nie można kąpać bo: „sinice”?-nie, choroba Denga?-też nie, woda czysta?-tak! To co do cholery jest? Budowa w 100 metrach od plaży? A w całym świecie tak jak jest? Hotel „Golebiewski” w Pobierowie 100 m . od plaży – idż na plaże kiedy chcesz. Można? Można! U nas, dwa dni w tygodniu budowlańcy pracują w 100 metrach, dwie osoby machają łopatą i ich nawet nie widać, i co przez to do wody nie można wchodzić? Absurdy. Rok temu nowa władza wzięła 2,5 mln, kredytu nie wiadomo na co, ale kąpać się w stawie można było, a teraz władza trochę się wzmocniła i wzięli kredyt na 7,7 mln, i też nie wiadomo na co, ale kąpiel już zakazali. Progres jest?Jest! Coraz „lepiej” w Blachowni. 

Jadwiga Pani (….) rzuciła się na pomoc upadającemu image Burmistrza. Jak w piosence Sylwii Grzeszczak „Zrób co się da, co tylko się da, Niech nasza bajka trwa, Chcę jak księżniczka z księciem”. Nie wiem czy „Mikolaj’ to za wczesniej, czy już za póżno… Obkleili się że nie można kąpać się, już oficjalnie, bez domysłow różnych. Jak z barki czy roweru wodnego spadniesz do wody to już kąpiesz się i mandacik na polepszenie stanu finansowego Gminy. Czyli zakaz pływania na sprzętach wodnych też. Chcieli mieszkańcy Blachowni lepszego Burmistrza, no to mają . Bogaci do Kołobrzegu , a bez kasy zakaz kapania się w stawie w Blachowni

Mieszkaniec (Adres user internet.pl To miejsce jest zapomniane przez miasto pełno butelek za pomnikiem . Bardzo źle to świadczy o Blachowni że zaniedbujemy historie. 😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪😪

Z NASZYCH PIENIĘDZY PŁACIMY KROCIE ZA UTRZYMANIE PARKU, DLACZEGO NIKT O NIEGO NIE DBA

-Park w centrum Blachowni, za który gmina zapłaciła ponad 4,5 mln zł, a rocznie obsługa pochłania nas kilkaset tysięcy złotych, nadal jest zaniedbany. (…) Z naszych pieniędzy płaci krocie za utrzymanie parku, dlaczego nikt o niego nie dba w satysfakcjonujący sposób?

Tak w sierpniu 2022 roku pisał bloger z Cisia. Jakże ten opis sprzed 3 lat pasuje do zdjęć zrobionych 3 dni temu.

 

FELIETON CZYLI KOŁOBRZEG W BLACHOWNI, A MIKOŁAJ W LIPCU

To nie scenariusz do filmu Stanisława Berei, tylko wyjątkowy tegoroczny sezon ogórkowy w Blachowni. Otóż – ostatnio burmistrz Cezary Osiński gościł w Kołobrzegu gdzie na facebooku prowadził transmisję na żywo z koncertu Agnieszki Chylińskiej. Mogę się tylko domyślać, że to była miła niespodzianka dla naszych mieszkańców czyli taka rekompensata za obiecane trzydniowe Dni Blachowni? Ale niech sobie nikt nie myśli, że nasz burmistrz tylko prowadzi rozrywkowy tryb życia. Bo nawet dzieci wiedzą, że lipiec w naszej gminie to miesiąc intensywnych przygotowań do… mikołajek! I słusznie bo przecież grudzień może zaskoczyć znienacka niczym faktura z fabryki z Jaworzna. 

Podobno urzędnicy już ćwiczą rzucanie śnieżkami z papieru, a referat finansowy negocjuje ceny mandarynek z lokalnymi handlowcami. Za chwilę odbędą się testy zaprzęgów rowerowych z kurami (bo renifery są na urlopie). Podobno orkiestra z sąsiedniej gminy ćwiczy już „Jingle Bells” na bębnach z puszek po ananasach. I choć słońce jeszcze potrafi przypiec to w urzędzie już pachnie świątecznymi piernikami… , a może ktoś w urzędowej kuchni przypalił tosty?

Podsumowując – Blachownia jest już gotowa na świetnego Mikołaja i jego pomocników. Choć śniegu brak czuje się już lipcowego ducha świąt.

PS. Przepraszam za ten felieton, ale mam wrażenie, że w Blachowni od jakiegoś czasu absurd goni absurd. 

CO W GMINIE 🗣️CZYLI CHCIELIŚCIE TO MACIE

Miarka39 (…)  Oglądam zdjęcia z ulicy Zielonej i nie wierzę. Gdyby tak woda zalała tę ulicę za Szymańskiej to ekipa pana z Cisia z Cmentarnej i Ostrów zjadłaby Szymańską. Hej lałby się dniem i nocą. A teraz cisza. Ktoś tu dobrze pisał kłamstwa na temat poprzedniej burmistrz wracają dzisiaj jak karma do obecnych władz.  Panie Kułakowski dobra robota i powiem zamiast pisać co w gminie słychać ktoś tu dobrze proponował niech pan da tytuł CHCIELIŚCIE OSIŃSKIEGO TO MACIE 

Anonim dynamic 46 Czas na referendum !!! Coraz trudniej oddychać w gminie, która nie widzi ludzi. Pytam, czy idziemy w stronę otwartości, szacunku i rozwoju czy w stronę kontroli, strachu i obojętności. Bo jeśli nic się nie zmieni, będą odchodzić kolejni. Obawiam się A najgorsze jest to, że zostaną tylko ci, którym już na niczym nie zależy.

Zielony IP Ulica Zielona pod wodą, a co robi nasz urząd co robi nasz radny? Mają się dobrze są wakacje..

handlowiec interiaNie będzie wyjścia Blachownia musi przeprowadzić referendum bo będzie tylko gorzej. Z kim nie gadam to na nazwisko Osiński macha ręką. Panie burmistrzu proszę już nie brać rodzinnych kredytów, nie kupować telewizorów mediamarkt bo nie będzie miał pan za co spłacić. Ludzie naprawdę mają was także radnych dość.

NIE MA KIM PRACOWAĆ… DLATEGO BURMISTRZ ZWALNIA?

Poprzednia skarbnik gminy i jeden z pracowników Urzędu otrzymali wypowiedzenia. Nieoficjalnie mówi się, że za zwolnieniem (w ramach redukcji etatów) stoi ktoś kto wieczorami zaopatruje się w pobliskiej Biedronce.

Ale to nie koniec bowiem kolejni pracownicy składają wypowiedzenia. Mają po prostu dość. I mimo iż na korytarzu Urzędu czasami słychać „nie ma kim pracować”,  „brakuje ludzi” to innych się zwalnia. „Urząd się posypie” – takie opinie też słychać.

foto źródło internet