CO W BLACHOWNI 🗣️JAK DOJECHAĆ DO PRACY, ROMONT MOSTU, WYBITNY ŻUŻLOWIEC, WODA W WYRAZOWIE, KŁAMAŁ I TYLE

Anna Mieszkańcy Blachowni nie mogą dojechać do pracy, bo rozkład jazdy transportu publicznego przeznaczony dla osób niepracujacych. Chyba zrobili MPK dla turystów odwiedzających nasze „prężnie” rozwijające się miasto. Wesley też jeździ tak jak by go w ogóle nie było. A dla mieszkancow Blachowni zrobił się duży problem. Miejscowi, pracujące w Częstochowie i okolicach robią zbiórki i jeżdżą w 4 osoby własnymi autami. Przy kalkulacji wychodzi że lepiej w ogóle nie pracować. Albo się spóźniaja. Jaki pracodawca będzie non stop to tolerowac? I w ogóle dziwne jest że burmistrz na wyborach obiecywał dużo miejsc pracy a jest odwrotnie. Na Lojkach obiecywał, w Hucie. Obiecywał wspierać lokalnych przedsiębiorców. A tym razem bezrobotnych coraz więcej i nawet z Urzędu Miasta się zwalniają. Podejrzane to jest, czy czasem nie na szkodę mieszkańców te wybory by zrobione?

Jacek Niektórym ten remont mostu trafił się jak ślepej władzy ziarno, bo nie musieli do Gorzelni puszczać busika, który psułby im całą koncepcję.

Prezes B Tak nasz burmistrz jest specjalista w każdej dyscyplinie sportowej. Ale najlepiej idzie jemu w żużlu. Jest jednym z najwybitniejszych sponsorów żużlowców Włókniarza-Częstochowa. Jeżeli ktoś z mieszkańców Blachowni chcę uprawiać żużel, to wystarczy przyjść n a tor, powiedzieć „Ja od Czarka”, i motocykl z kaskiem gwarantowany, śmigaj ile chcesz. Co prawda nasz władca a nie lubi sportów związanych z piłką i nawet ucieka z zebrania z klubami sportowymi, ale kiedy Czarek wybuduje basen i otworzy sekcję piłki wodnej, to wtedy jemu to przejdzie.

Myśliwska Blogger z Cisia sam wymyślił tą historyjkę ze „strasznym „aquaparkiem”. A najlepiej jemu wyszło z ratownikiem. Trzeba zatrudnić!!! Pewnie z „wręczyckiej brygady” zatrudnią jakiegoś człowieka który za 5 tysięcy miesięczne będzie siedział w 100 metrach od brzegu jeziora i pilnował żeby woda z prysznica w ucho komuś nie wpadła. A Szymańska faktycznie dorobiła Czarkowi retoryczną „kwaśną minę”. I nie tylko z aquaparkiem, a i z żłobkiem, błoniami, skatparkiem, sceną itd. Zostawiła jemu całe rozbudowane i dobrze rozwijające się miasto, które przy „kwaśnej minie” nowego gospodarza zaczęło upadać. O radnym z naszego sołectwa wolę nie pisać szkoda gadać, nieporozumienie, które na sesjach podlizuje się Burmistrzowi. A ludzie pytają gdzie kanalizacja, gdzie remonty dróg gdzie obiecane chodniki. Dla mnie to było wyborcze kłamstwo i tyle w temacie. 

Zza torów Co do tej wody/ basenu to już jest w Wyrazowie!!!  Pamiętam Pan Panie Marku takie zebranie po wyborach u nas w Wyrazowie, gdzie burmistrz się kawą pozalewał? Tam były kierownik mówił co może zrobić żeby gminną drogę odwodnić i zrobił to. A z oszczędności bo obyło się bez jakiegoś tam projektu dokończyli jeszcze chodnik na Starowiejskiej. Teraz woda stoi koło Pana Schaba przy kamieniach, ale w powiecie ani myślą odwodnić swojej części. Mało tego u nas nie będzie remontowana żadna droga powiatowa widać burmistrz za słabo się starał, albo wcale, w starostwie. A szkoda bo w końcu to Blachownia ostatnio zorganizowała Staroście ładne powiatowe dożynki. I co jeszcze Radna nam się lansuje i liczy na statuetkę Starosty to już o nas nie pamięta. Panu od MPK też już woda za torami nie przeszkadza.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

 

ZERO DLA BLACHOWNI

-Przebudowa drogi powiatowej nr 1050 S ul. Przemysłowej w Konopiskach gm. Konopiska dofinansowanie 3.390.750 zł 

-przebudowa drogi powiatowej nr 1072 Stary Broniszew, gm. Mykanów dofinansowanie 3.750.000 zł

-przebudowa drogi powiatowej nr 1057 Wrzosowa Huta Stara B gmina Poczesna dofinansowanie 4.322.441 zł 

-przebudowa drogi powiatowej nr 1073 S Antoniów – Czarny Las –przebudowa/remont drogi powiatowej nr 1027 S Cykarzew Północny – Stary Kocin, gm. Mykanów dofinansowanie 6.754.000 zł

-przebudowa drogi powiatowej nr 1029 S i nr 1033 S w miejscowości Garnek i Kuźnica gm. Kłomnice dofinansowanie 2.901.300 zł. 

Te m.in. drogi powiatowe uzyskały wsparcie finansowe. A gdzie wśród „wyróżnionych” jest Blachownia, gdzie przecież nie brakuje dróg powiatowych: 1046 S, 1047 S, 1048 S, 1078 S. Niestety po raz kolejny duże pieniądze ominęły naszą Gminę i to już staje się naszą lokalna tradycją. 

A szkoda bo np. mieszkańcy Cisia czekają na nową drogę z chodnikami. Lista gmin, które otrzymały dofinansowanie 

https://www.katowice.uw.gov.pl/aktualnosci/145-mln-zl-dla-wojewodztwa-slaskiego-na-drogi-lokalne-106-inwestycji-z-dofinansowaniem-z-rzadowego-funduszu-rozwoju-drog?fbclid=IwY2xjawQJQFRleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBaajZ2M3pleGJwc1RCalU5c3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHseDln0gRXO8OvSruLrbhsrxQrcwbKOLvHcLB9jD41P2orhb59A4Scj1yR8-_aem_zIcmX7GGvbHgBqMWKKoZ8w

DOCIERAJĄ DO MNIE SMUTNE INFORMACJE – PISZE SYLWIA SZYMAŃSKA

„Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć” – Cezary Osiński maj 2024 rok.

SYLWIA SZYMAŃSKA PISZE

Docierają do mnie bardzo smutne wieści. Seniorzy z Dziennego Domu Pomocy w Prażynce poprosili mnie o pomoc – bo obawiają się, że już wkrótce mogą zostać pozbawieni wsparcia, które dla wielu z nich jest jedyną, codzienną deską ratunku.

❤️Dzięki dobrej współpracy, wspólnie z władzami stowarzyszenia PSONI – w poprzedniej kadencji stworzyliśmy miejsce, które dla wielu osób stało się czymś więcej niż świetlicą.
Stało się drugim domem, miejscem, gdzie czeka drugi człowiek, rozmowa, uśmiech, ciepła herbata.

❤️Dzienny Dom Pomocy w Blachowni działa nieprzerwanie od 2021 roku i jest prowadzony przez organizację pozarządową PSONI (oddział w Częstochowie) przy wsparciu gminy.

Od poniedziałku do piątku przychodzą tam osoby samotne i najbardziej potrzebujące: mają możliwość bycia razem, wspólnych zajęć artystycznych i rehabilitacyjnych. Ale najważniejsze jest to, że te osoby nie są same.
Tam rodzą się relacje, wraca motywacja do życia, seniorzy odzyskują wiarę, że ich życie ma rytm, sens i znaczenie.
To dobre i potrzebne miejsce, miejsce którego nie zastąpią puste obietnice.

Mówię to jako osoba, która współtworzyła ten dom i zna jego znaczenie dla Seniorów. Radni poprzedniej kadencji, urzędnicy rozumieliśmy wagę takich działań. Współpraca z PSONI układała się bardzo dobrze…. na pierwszym miejscu zawsze była troska o seniorów i ciągłość wsparcia. Dziś, mam wrażenie, że człowiek schodzi na drugi plan – zamiast szukać rozwiązań i kompromisów, podejmowane są decyzje, które nie służą temu miejscu i seniorom.
Co prawda – słyszymy zapewnienia, że gmina „złoży stosowny projekt” i utworzy nowy dom seniora, który poprowadzi MOPS…. Niestety to nie jest coś, co da się zrobić od ręki. To wymaga czasu, przygotowania kadry, procedur, a przede wszystkim skutecznego pozyskania finansowania – w tym środków zewnętrznych.

Bacznie przyglądam się dotychczasowym decyzjom obecnych władz i trudno mi uwierzyć w te zapewnienia. Po objęciu władzy burmistrz i część Radnych zrezygnowali z dofinansowania na Środowiskowy Dom dla dorosłych z niepełnosprawnościami, mimo że wojewoda śląski przeznaczył już na ten cel środki, które gmina skutecznie pozyskała. Do dziś nie powstała żadna alternatywa dla tamtego projektu. Co więcej – koszty funkcjonowania świetlicy środowiskowej i utrzymania ,,16” wciąż ponosi gmina – zrezygnowano z podpisania umowy, która finansowałaby działanie i utrzymanie obiektu. Skoro wtedy zrezygnowano z projektu, który miał realne finansowanie i był ,, gotowy na stole do realizacji”– dlaczego teraz miałoby być inaczej????

Jest jeszcze jedna rzecz, o której w urzędowych planach się nie mówi…. jeśli seniorzy stracą swój dzienny dom i „rozejdą się”, to po wielu miesiącach będzie bardzo trudno zachęcić ich do powrotu. Samotność i wycofanie wracają szybko. Człowiek przestaje wychodzić, zamyka się w czterech ścianach, a potem trudno zrobić ten pierwszy krok, trudno znowu zaufać…..

Sytuacja ta budzi mój głęboki niepokój, ale dla seniorów to wielka strata, a czasem wręcz tragedia. Z przykrością obserwuję, że zamiast skoncentrować się na utrzymaniu kluczowych usług opiekuńczych, gmina promuje rozwiązania o charakterze głównie medialnym (np. „karta seniora”). Taka inicjatywa może być dodatkiem – ale nigdy nie zastąpi realnej opieki, obecności, rehabilitacji, wspólnoty i zwykłej, ludzkiej bliskości.

Apeluję, by nie niszczyć tego, co działa i co służy ludziom. Seniorzy zasługują na ciągłość opieki — dla większości z nich to drugi dom. Potrzebne są pilne konkretne i przemyślane działania, które zagwarantują, że nikt nie zostanie pozostawiony sam sobie.
Bo jeśli w naszej gminie zabraknie tego miejsca, to zabraknie nie tylko zajęć i rehabilitacji…..zabraknie nadziei i poczucia, że ktoś na tych seniorów gdzieś czeka.
Nie możemy na to pozwolić !!!!

Myślę, że w tej sprawie niemałą rolę do odegrania ma nowa Rada Seniorów w Blachowni. Zapewne tak jak PSONI i Gmina Blachownia 5 lat temu dała seniorom z Blachowni lepsze życie, tak teraz ważny jest głos Rady Seniorów.

OBIECYWANEGO BASENU NIE WIDAĆ, ALE MOŻNA ZAPISYWAĆ SIĘ NA NAUKĘ PŁYWANIA

W Blachowni postęp idzie jak burza. Cezary Osiński jeszcze nie zaczął budowy obiecanego basenu, a już trwają zapisy na naukę pływania. Póki co obiecana inwestycja czyli kryta pływalnia z atrakcjami jest patykiem na wodzie pisana. Jak znam życie czyli burmistrza Czarka, odsłoni on, po północnej stronie zbiornika, budowany park wodny (przypomnę inwestycja Sylwii Szymańskiej) i wmówi ludziom, że to obiecany park wodny. A ludzie uwierzą jak w liceum ogólnokształcące w Blachowni.

Samo ogłoszenie czyli zapisy na naukę pływania dotyczą parku wodnego w Częstochowie i basenu w Kłobucku. A w Blachowni, póki co… wirtualna woda. A z tym basenem co to Cezary Osiński obiecywał to niezłe „pływanie”. Czy jeszcze ktoś wierzy w basen w Blachowni?

W BLACHOWNI ROŚNIE BEZROBOCIE

W Blachowni obserwuje się wyraźny paradoks na lokalnym rynku pracy. Z roku na rok przybywa osób dojeżdżających tu do pracy spoza gminy. Podczas gdy w samej Blachowni rośnie liczba mieszkańców pozostających bez zatrudnienia. W czerwcu 2024 roku bez pracy było – 197 osób. W lutym 2025 roku już 247. W lipcu spadło do 217, a na koniec grudnia 2025 roku – 254. Teraz na koniec stycznia odnotowano rekordową liczbę – 284 bezrobotnych. Firmy, w tym Urząd Miejski w Blachowni, coraz częściej rekrutują pracowników z okolicznych miejscowości, co pokazuje, że zapotrzebowanie na kadry jest realne, ale jednocześnie lokalni bezrobotni z różnych powodów nie trafiają na te stanowiska. Zjawisko to rodzi pytania o dopasowanie kompetencji, skuteczność lokalnych programów aktywizacji oraz o to, jak lepiej wykorzystać potencjał mieszkańców gminy.

Przypomnę w naszym Urzędzie Miejskim w Blachowni pracuje coraz więcej osób z Wręczycy Wielkiej. Czy to oznacza, że w Blachowni nie ma tak wykształconych pracowników? Czym tłumaczyć fakt, że burmistrz Cezary Osiński, woli zatrudniać ludzi spoza naszej gminy? Czy to obiecywał w kampanii wyborczej?

LIST OD PANI ELI

👤 Chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami po blisko dwóch latach rządów nowego Burmistrza pana Osińskiego. Niestety wraz z odejściem pani Szymańskiej skończył się rozwój Blachowni. Trzeba to powiedzieć wprost: najlepsze lata mamy za sobą. Niestety mieszkańcy wybrali ograniczanie, a nie rozwój gminy.
Widać to na co dzień: nie ma nowych inwestycji, są tylko te, które zaczęto wcześniej i teraz się je kończy. Nie ma nowych pieniędzy z zewnątrz, a za to rośnie zadłużenie. Do tego dochodzą wyższe podatki i opłaty, wolniejszy rozwój oświaty oraz mniejsze wsparcie dla klubów sportowych i organizacji społecznych. Czytaj dalej LIST OD PANI ELI

REMONT MOSTU POTRWA DO KOŃCA MAJA

Od sierpnia 2025 roku trwa remont mostu w Starej Gorzelni. Most w drodze powiatowej nr 1076S może niewielki, ale ważny dla komunikacji między Częstochową, a Blachownią. Inwestycja za ponad 2 mln zł obejmuje rozbiórkę starego obiektu mostowego. W jego miejsce powstanie zupełnie nowy most, który będzie miał większą nośność. Przebudowany też będzie 60 metrowy odcinek drogi i powstaną nowe chodniki.Zakończenie inwestycji planowano na koniec grudnia 2025 roku. Teraz powiat mówi, że prace powinny się zakończyć do końca maja 2026 roku.

CO W GMINIE 🗣️PRZESŁUCHANIA DYREKTORÓW, PODATKI, KOLEJNY ODCHODZI, UDAŁO SIĘ OSZUKAĆ NA ZŁĄ SZYMAŃSKĄ

(R59) Stare przysłowie mówi „na … czapka gore”. Przesłuchanie dyrektorów szkół odbywało się w stylu- niegodnym funkcyjnych? To że przewodnicząca komisji  kiedyś była zwolniona z Urzędu za jakieś nieprawidłowości wie każdy mieszkaniec Blachowni. I na co ona ma być obrażona? Spóźniła się na komisję, potem drwiła z dyrektora szkoły. Pan (sam jest dyrektorem szkoły) nawet nie raczył zrozumieć przyczyny błędów, a tylko groził konsekwencjami dyrektorowi szkoły z Łojek. Po prostu dyrektor szkoły w Łojkach została sprowokowana przez, przepraszam, grupę trzymającą władzę, która zachowywała się jak gracze w „3 kubki” .

Mieszkaniec Przecież w naszej gminie Burmistrz nie ma (..), by się postawić skarbniczce 

hokeista A co tu dużo rozmyślać. Dużo ludzi udało się oszukać bredniami o „złej Szymańskiej” tak nikt teraz nie będzie brał tych „lekkowierzących” na „poważnie”. Jeżeli udało oszukać na „złą Szymańską”, to można ich też oszukać na „złego Czarka”. Nie będzie obecna władza sama kopała sobie dołu. Lepiej zatrudnić kogoś z poza obszaru Blachowni i mieć spokój że oni nic nie wiedzą, w głupoty nie uwierzą, a jakość ich pracy nikogo nie interesuje, ponieważ inwestycji nowych nie ma i problemu za dużo nie będzie.

dynamiczna Jeżeli chodzi o podatki to nie jest decyzja Burmistrza. Burmistrzowi może wydaje się, że podejmuje jakieś decyzje. Niestety a może stety a może w sumie bez znaczenia. Jeśli chodzi o roznoszenie/zbieranie podatków to wszyscy wiemy, że oprócz sołtysów roznosili je również pracownicy urzędu. Mieszkańcy byli przyzwyczajeni, że pracownicy pukali do ich drzwi. Dla mieszkańców super dla pracowników dodatkowa gotówka. I o to tu chodzi. Chodzili pracownicy – mieszkańcy gminy. Przecież „wręczyca” nie będzie chodzić więc trzeba to ukrócić. I ukróciła

finka Kolejny pracownik chce zmienić logo firmy. A może to tylko plotka

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CZY BURMISTRZ OSIŃSKI CHCE W URZĘDZIE WYMIENIĆ SCZ NA SKL?

W Blachowni dzieje się coś ciekawego. A właściwie… coraz mniej ciekawego, a coraz bardziej niepokojącego.W ostatnich dwóch latach – jak mówią sami urzędnicy – z Urzędem Miejskim pożegnało się około 15 osób. I nie chodzi o „przypadkową rotację”, tylko o ludzi z kluczowych obszarów:
referat zamówień publicznych i inwestycji – kolejno odeszły 4 osoby
finanse / księgowość – z pracy zrezygnowało 3 pracowników
promocja – kolejna osoba, która zrezygnowała z pracy na rzecz gminy….
Do tego kilka zwolnień i odejścia na emeryturę
I tu pojawia się pytanie: to mamy wakaty?
Ależ skąd. Podobno na każdego odchodzącego pracownika przypada… dwóch nowych. Tylko, że jest jeden szczegół, który mieszkańców powinien zainteresować bardziej niż urzędowe statystyki – coraz częściej nowo zatrudniani to osoby spoza naszej gminy, a głównie z Wręczycy Wielkiej stąd na parkingu przy urzędzie auta z rejestracją SKL. Być może burmistrz Blachowni uważa, że w naszej Gminie nie ma tak mądrych osób sta „zaciąg z sąsiedniej gminy z rejestracją SKL.
Co to oznacza dla mieszkańców Blachowni?
Po pierwsze: utratę doświadczonej, merytorycznej kadry. Bo w zamówieniach, inwestycjach, finansach czy funduszach unijnych nie da się „nauczyć w weekend”. Tam liczy się praktyka, odpowiedzialność i znajomość procedur i specyfiki gminy. A gdy odchodzą ludzie, którzy „wiedzieli, jak, gdzie i kiedy”, a przychodzą ci, którzy dopiero „będą się uczyć”, to pytanie brzmi – kto pilnuje jakości, terminów i pieniędzy podatników?
Po drugie: mniejsze wpływy z PIT do budżetu gminy, jeśli etaty zasilają osoby mieszkające poza Blachowni, to jest prosty mechanizm finansowy: mieszkańcy pracują więc rozliczają PIT, a  część wraca do budżetu gminy.
Niestety w tym przypadku do gminy Wręczyca. Po trzecie: pytanie o lokalny potencjał. Czy naprawdę w Blachowni nie ma fachowców od inwestycji, zamówień publicznych, funduszy unijnych, księgowości?
Nie ma chętnych do pracy urzędniczej, ani na stanowiskach obsługi?
W urzędzie pod wodzą nowego burmistrza, jak mówią mieszkańcy i pracownicy, jest ogromne przeludnienie, że „nie ma gdzie wcisnąć szpilki”.(Złośliwi twierdzą, że jest tak ciasno, że na murach urzędu widać już wybrzuszenia).  
Zlikwidowano nawet pokój socjalny, a lodówka i mikrofala zostały wepchnięte do sali konferencyjnej.  Radni siedzą z płaszczami na kolanach bo nie ma miejsca na wieszak. 
Mamy zatem sytuację, w której odchodzą doświadczeni ludzie,
przychodzą nowi, nierzadko spoza naszej gminy, a urząd jest coraz bardziej ciasny, ale czy sprawniejszy?
I najważniejsze – przejrzystość. Sposób zatrudniania nowych urzędników może budzić wątpliwości – bo mieszkańcy nie widzą jasnej, czytelnej informacji – jakie były konkursy, ile osób startowało, jakie były wymagania,
jakie doświadczenie miały osoby zatrudnione, dlaczego wybrano te, a nie inne osoby. Czy to jest transparentne? Czy Urząd Miejski w Blachowni to czyjaś firma prywatna? Dobrze zarządzający wójt, burmistrz czy prezydent wie, że siłą urzędu są ludzie. Ich wiedza, doświadczenie i odpowiedzialność, i że zatrudnianie mieszkańców to nie tylko liczby w kadrach, ale też większa troska o „swoje”.
Jako mieszkańcy mamy prawo oczekiwać zwykłej uczciwości informacyjnej. Jeśli Urząd przestaje być „nasz”, to konsekwencje prędzej czy później odczujemy wszyscy – w jakości obsługi, w inwestycjach, w finansach i w tempie załatwiania spraw. 

zdjęcie ilustrowane AI  

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest przypadkowe.

NOMINOWANI DO STATUETEK STAROSTY TAKŻE Z BLACHOWNI

Do tegorocznych statuetek starosty częstochowskich nominowano, aż 5 osób / podmiotów z gminy Blachownia.

EDUKACJA, KULTURA

-Anna Kuczek z Białej Wielkiej, gm. Lelów – animator życia kulturalnego Ziemi Lelowskiej

-Katarzyna Małasiewicz – prezes Towarzystwa Przyjaciół i Miłośników w Blachowni

-Mażoretki PRESTO

-Młodzieżowa Orkiestra Dęta Dąbrowa Zielona

-Młodzieżowa Orkiestra Dęta Kłomnice

-Orkiestra Dęta Kruszyna

-Paulina Peryga – instruktor tańca w Gminnym Centrum Kultury, Informacji i Rekreacji w Poczesnej

-Dorota Szumera z Poczesnej – pedagog, animator kultury w powiecie częstochowskim

-Małgorzata Wójcik z Wierzchowiska, gm. Mykanów – pedagog, animator kultury dzieci i młodzieży

-Zespół Folklorystyczny „Kamienica” z Kamienicy Polskiej

Zespół Śpiewaczy „Klepisko” z Kłomnic

SPORT, TURYSTYKA

-Aeroklub Częstochowski

-Leon Kuta z Huty Starej „B”, gm. Poczesna – sportowiec, działacz społeczny, wielokrotny reprezentant Polski w kolarstwie, popularyzator sportu w powiecie częstochowskim

-Powiatowe Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe w Częstochowie

-Jacek Staniewski – wiceprezes Śląskiego Wojewódzkiego Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe w Katowicach, przewodniczący Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego w Częstochowie

-Stowarzyszenie Sportowe Słońca Jury w Olsztynie

-Rafał Stasiak z Wanat, gm. Kamienica Polska – sześciokrotny Mistrz Polski BC5 w Polskiej Lidze Bocci

-Piotr Szczerba z Koniecpola – sportowiec, zawodnik armwrestlingu, wielokrotny reprezentant Polskiej Kadry Narodowej

-Uczniowski Klub Sportowy „Gimnazjum” w Blachowni

-Uczniowski Ludowy Klub Sportowy „Oleńka” z Kruszyny

SAMORZĄDNOŚĆ, POLITYKA SPOŁECZNA

-Krzysztofa Palacz – przewodnicząca Koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Łojkach, gmina Blachownia

-Bogusława Piwowarczuk z Kopalni, gm. Konopiska– Przewodnicząca Gminnego Koła Emerytów i Rencistów w Konopiskach

-Maria Skibińska – Skarbnik Gminy Mstów

-Stowarzyszenie Wspólnie Dla Rozwoju Sołectwa Zawodzie

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

-BAULAND SP. Z O.O. w Rudnikach, gm. Rędziny

-Marcin Dziedzicki – Właściciel F.U.H „DZIEDZICKI” w Konopiskach

-Agnieszka Kulik – Właściciel Grupy Lemon Sp. z o.o. w Blachowni

-Pasieka Dworska Kłomnice

-Piekarnia „Górski” Spółka Cywilna Andrzej Górski, Stanisław Górski, Janina Kiszko w Przyrowie

-PREZ-MET spółka w Romanowie, gm. Kamienica Polska

-Krzysztof Antoni Witkowski – dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie

INNE SZCZEGÓLNE OSIĄGNIĘCIA I WYDARZENIA

-Dariusz Jadczyk – prezes Zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie zrzeszonej w Konfederacji Lewiatan

-Olga Janas – prezes Stowarzyszenia Wyrazów Razem

-Paweł Leśniak z Witkowic, gm.Kłomnice – działacz społeczno-kulturalny, twórca kłomnickiego sztabu WOŚP nr 3659

-III Środowiskowy Szczep Harcerski „Skała” w Mstowie

-Dziecięca Drużyna Pożarnicza Sekcja „STRAŻUSIE” z OSP w Słowiku, gm.Poczesna

-Ksiądz Ryszard Umański

-Wydarzenie cykliczne „Tradycja Ziela” w Ślęzanach, gm. Lelów.

_nominowani z Blachowni 

_największe szanse na zdobycie statuetki 

Nieoficjalnie wiadomo, że w tym roku będzie rozdanych więcej statuetek, zatem należy się spodziewać, że z każdej kategorii będzie przynajmniej dwóch nominowanych.

SOŁTYSI BEZ PODATKÓW?

Sołtysi, także w naszej gminie, pełnią rolę łączników między mieszkańcami, a władzami gminy. Zajmują się m.in. organizacją zebrań wiejskich, reprezentowanie interesów mieszkańców oraz odpowiadają za współpracę z radą sołecką.

Przypomnę na styczniowej sesji Katarzyna Musiałczyk sołtys z Konradowa przypominała burmistrzowi Osińskiemu i radnym o roli jaką wypełnia sołtys. -Za nowej władzy nie ma żadnej komunikacji między mieszkańcami, a urzędem. Jak sołtys czy radna z Konradowa ma wypełniać swoją funkcję skoro nie ma komunikacji z Urzędem Miejskim? Sołtys reprezentuje mieszkańców, a  w tym przypadku funkcjonowanie sołtysa w ogóle nie jest respektowane. Tak się nie da pracować – mówiła sołtys.

Nie wiem czy podobnie myślała Magdalena Maciążka, ale faktem jest, że w listopadzie 2024 roku zrezygnowała z funkcji sołtysa Łojek. Wracając do tematu finansowania, sołtys otrzymuje dietę, a w niektórych gminach także procent od zbieranych podatków. W naszej gminie jest to 8 proc. A chodzenie od domu do domu, przypominanie mieszkańcom o obowiązku opłaty podatków, nie należy do łatwych i wdzięcznych zajęć. Ale zdaje się, że nowy burmistrz od tej „przyjemności” czasowo odciążył naszych sołtysów.

-Nasz urząd zabrał nam możliwość pobierania lokalnych podatków. Podobno teraz zawiadomienia  do mieszkańców mają trafić przez pocztę, która nie należy do tanich usługodawców – mówi mi jeden z sołtysów.

-Nic o tym nie wiedzieliśmy – zostaliśmy zaskoczeni. To przykre, że urząd nas tak traktuje. Jedyna informacja jest taka, że sołtysi kwestionariusze, na podstawie których można zbierać podatki, mają otrzymać 5 marca – dodaje inny sołtys.

obraz wygenerowany przez AI 

KWIATY ZNIKNĘŁY Z POMNIKA

Chciałabym podziękować, nie wiem komu, że wiązanki kwiatów położone przed pomnikiem w Cisiu jeszcze 11 listopada w końcu w ten weekend uprzątnięto. Gospodarzowi temu terenu podpowiem, że na uprzątnięcie czekają jeszcze worki ze śmieciami.

ASYSTENT RODZINNY

Urząd Miejski informuje, że Gmina Blachownia pozyskała środki na realizację Programu „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością”. . Gmina z Funduszu Solidarnościowego pozyskała 315.078 zł. W tym roku wsparciem asystenta będzie objętych, aż 7 osób. Zgłoszenia od 9 do 18 lutego przyjmuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Blachowni.

„KTO JAK KTO, ALE PANI PRZEWODNICZĄCA NIE POWINNA MNIE POUCZAĆ”

Na ostatniej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Blachowni wiceprzewodniczący Rady Piotr Włoczek wspomniał o ostatnim posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej, a konkretnie o tym, że dyr. Szkoły Podstawowej w Łojkach miała obrazić przewodniczącą komisji Joannę Piątkowską. Wiceprzewodniczący Włoczek dodał, że takie zachowanie względem przewodniczącej będzie miało swoje konsekwencję. Nie cytuję dosłownie bo tradycyjnie na sesji był kłopot z nagłośnieniem i nie wszystko było dobrze słyszane. 

No, ale skoro wiceprzewodniczący Rady wywołał temat to go zgłębmy. Dowiedzmy się jak bardzo Dorota Rataj, dyr. szkoły w Łojkach, obraziła przewodniczącą Piątkowską i kto kogo powinien przeprosić. 

Jak dowiaduje się, styczniowe posiedzenie komisji oświaty odbyło się w wyjątkowo niemiłej i nerwowej atmosferze. Sam początek został naznaczony brakiem szacunku do zaproszonych osób czyli dyrektorów dwóch szkół w Łojkach i SP 1. Na wejście do sali, na korytarzu urzędu, musieli długo czekać (aż burmistrz Osiński ich zaprosił do swojego gabinetu, by nie stali na korytarzu). Bowiem przewodnicząca Komisji, która sama wyznaczyła godzinę i miejsce spotkania, raczyła się spóźnić o ponad 40 minut. W dodatku nie informując np. telefonicznie o przyczynach opóźnienia, ani nie wyznaczając zastępstwa.
Po rozpoczęciu obrad atmosfera nie uległa poprawie. Zdaniem jednej z obecnych na komisji osób, przesłuchania dyrektorów były prowadzone w mało elegancki sposób. Pytania zadawał przede wszystkim Piotr Włoczek. Pytania miały dotyczyć wydatkowania środków własnych na zadania w zakresie wydatków bieżących bez odpowiedniego zarządzenia. Dyrektorzy mieli mówić, iż działali w zaufaniu do obsługi księgowej i przyjętych w placówkach procedur. Nie mieli wiedzy o niedopełnionych formalnościach. Dyskusja nie skupiała się na ustaleniu faktów i naprawie ewentualnych błędów, a raczej na stawianiu dyrektorów pod ścianą jako winnych. Podobno dyrektorka miała mówić, że czuła się „okropnie”. Pytania były zadawane w tonie drwiącym, jakby celem było wykazanie winy i ośmieszenie, a nie wyjaśnienie sprawy. W pewnym momencie dyrektorka szkoły w Łojkach powiedziała wprost, że „kto jak kto, ale Pani przewodnicząca nie powinna mnie pouczać”, przypominając jej, że w czasie, gdy pracowała w Urzędzie Miejskim, w rozliczeniach szkół, zdarzało się więcej i dużo poważniejszych błędów. Przewodnicząca ucięła temat słowami, że „nie ma do czego wracać”.

Warto jednak przypomnieć, że urzędniczka została zwolniona z 3-miesięcznym okresem wypowiedzenia za nieprawidłowości z rozliczaniu finansów oświaty. Te nieprawidłowości wskazał niezależny audyt zewnętrzny, a sąd nie przywrócił jej do pracy – dowiedziałem się w Urzędzie Miejskim.

Komentarz

Na podstawie tego co usłyszałem od… mniejsza z tym, mam odczucie, że całość posiedzenia mogła pozostawić wrażenie, że zignorowano podstawowe standardy prowadzenia komisji: punktualność, organizację pracy, szacunek wobec wezwanych osób i bezstronny, profesjonalny sposób zadawania pytań. Zamiast rzeczowego wyjaśnienia, dyrektorzy szkół zostali potraktowani jak winni z góry. Ponieważ dyr. Rataj miała inne umówione spotkanie, a była już dawno po godzinach pracy i mocno spóźniona, wyszła uznając, że skoro na przewodniczącą komisji musiała czekać ponad 40 min. to teraz musi wyjść. I za co więc dyr. szkoły w Łojkach ma przepraszać przewodniczącą Komisji? Nie wiem. 

Kolejne spotkanie komisji i kolejne przesłuchanie odbędzie się 18 lutego.

Urząd Miejski ogłosił właśnie konkurs na stanowisko dyr. Szkoły Podstawowej w Łojkach.

Zapis posiedzenia Komisji na podstawie jednego ze świadków spotkania.