KREDYT BYŁ, PIENIĄDZE SĄ, DECYZJI NIE MA. WPOWIECIE.PL PISZE, ŻE BLACHOWNIA REZYGNUJE Z KANALIZACJI MIMO MILIONÓW Z KPO?

Rada Miejska w Blachowni zwiększyła w połowie ubiegłego roku limit kredytu gminy o 1,2 mln zł, jasno wskazując cel tej decyzji. Chodziło o zabezpieczenie wkładu własnego do trzeciego etapu budowy sieci kanalizacji sanitarnej wraz z sięgaczami w Cisiu. Argument był prosty i jednoznaczny – bez tych środków gmina nie będzie mogła sięgnąć po pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Dziś wiadomo już, że środki z KPO zostały przyznane. Mówi się jednak też, że kanalizacji nie będzie, bo burmistrz Cezary Osiński nie zamierza realizować tej inwestycji.

Decyzja o zwiększeniu zadłużenia Blachowni zapadła przy uchwalaniu budżetu na 2025 rok. Rada Miejska zgodziła się wówczas na zaciągnięcie kredytu w wysokości 6,5 mln zł, co miało zapewnić płynną realizację zaplanowanych wydatków oraz dokończenie inwestycji kończących się w minionym roku. Kilka miesięcy później radni podjęli kolejną uchwałę – o zwiększeniu limitu kredytu o dodatkowe 1,2 mln zł. Tym razem uzasadnienie było bardzo konkretne, gdyż pojawiła się realna szansa na pozyskanie środków z KPO na kanalizację w Cisiu, a warunkiem koniecznym było zabezpieczenie wkładu własnego gminy.

Więcej na ten temat warto przeczytać polecam wpowiecie.pl 

Kredyt był, pieniądze są, decyzji nie ma. Blachownia rezygnuje z kanalizacji mimo milionów z KPO?

GTVBUS WŚRÓD DIAMENTOWYCH LAUREATÓW MIESIĘCZNIKA FORBES POLSKA

GTVBUS, która 10 lat obsługiwała Gminę Blachownia, znalazła się wśród diamentowych firm Forbes 2026. 

Forbes to międzynarodowy magazyn i portal biznesowy znany z rankingów najbogatszych ludzi, analiz gospodarczych oraz treści o przedsiębiorczości. W Polsce działa jako miesięcznik „Forbes Polska”, publikujący wiadomości ekonomiczne, raporty i zestawienia dotyczące rynku krajowego i globalnego.

Jak czytamy w Forbes – połączenie doświadczenia i konsekwencji ojca z nowoczesnym podejściem syna stało się jednym z kluczowych motorów rozwoju GTVBUS Polska – organizacji, która nie ogranicza się do uruchamiania Obecnie GTVBUS Polska obsługuje kilkadziesiąt gmin w województwach śląskim i opolskim. Kluczem do sukcesu nie jest jednak sama liczba połączeń, lecz model działania. Firma samodzielnie projektuje systemy transportowe dla jednostek samorządu terytorialnego: od map połączeń, przez częstotliwość kursów, aż po dobór wielkości pojazdów. Wszystko w oparciu o realne potrzeby mieszkańców – ich godziny pracy, dostęp do szkół, opieki zdrowotnej czy instytucji kultury. Efekt? W miejscowościach, w których dotąd transport publiczny nie istniał, mieszkańcy zyskali niezależność, samodzielność i dostęp do rynku pracy i życia społecznego.

Dziś GTVBUS Polska dysponuje flotą 336 pojazdów, zatrudnia ponad 200 kierowców i 80 pracowników zaplecza operacyjnego. Dzięki temu GTVBUS Polska z powodzeniem weszła do gmin, w których wcześniej komunikacja publiczna była szczątkowa lub w ogóle nie istniała. Dla mieszkańców oznaczało to niezależność, możliwość dojazdu do pracy, szkoły, lekarza czy rodziny.

Od stycznia br. firma GTVBUS po przetargu już nie obsługuje naszej Gminy. Teraz Blachownia do transportu dopłaca znacznie większe środki.

foto źródło Forbes 

JEDNEMU Z RADNYCH PO SESJI PUŚCIŁY NERWY. PYTAŁ MIESZKAŃCÓW – A KTO WAS TU ZAPROSIŁ NA SESJĘ?

Wracamy do ostatniej sesji Rady Miejskiej w Blachowni. W sprawach różnych m.in. na temat komunikacji publicznej głos zabrali mieszkańcy Malic i Konradowa. Ludzie mówili, że dla nich obecne połączenia są nieporozumieniem. W sprawie niekorzystnych połączeń busów z Konradowa mieli składać pisma do Urzędu Miejskiego – do burmistrza. Zdaniem ludzi nie było odzewu. W dodatku ludzie mieli żal, że jeden z kierowców MPK, przy mroźnych temperaturach, nie pozwalał pasażerom wejść do autobusu. Musieli marznąć i czekać. 

-Ciężko się dostać do szkoły, do banku. Muszę jechać do Dospelu, by dopiero stamtąd  dojechać do Blachowni. Do przychodni w Gnaszynie też nie dojadę bo busy się nie zatrzymują na przystankach w Gnaszynie. Jaki to jest sens takiej komunikacji. Panie burmistrzu bardzo proszę się przyjrzeć temu co się dzieje już od miesiąca. Piszemy pisma i nic się nie dzieje – mówiła jedna z mieszkanek Konradowa. 

Głos w sprawie komunikacji z Urzędem Miejskim czyli burmistrzem zabrała Katarzyna Musiałczyk, sołtys z Konradowa.

-Sołtys jest ustanowiony po to, aby unikać takich spotkań jak dzisiaj.  Składane były pisma, analizy mieszkańców w sprawie rozkładów jazdy busów. Poświęciliśmy mnóstwo czasu, zaproponowaliśmy siatkę połączeń i co… nie ma żadnej komunikacji między mieszkańcami, a urzędem. Jak sołtys czy radna z Konradowa ma wypełniać swoją funkcję skoro nie ma komunikacji z Urzędem Miejskim? Sołtys reprezentuje mieszkańców, a  w tym przypadku funkcjonowanie sołtysa w ogóle nie jest respektowane. Tak się nie da pracować – mówiła do burmistrza Osińskiego sołtys Katarzyna Musiałczyk. Podejrzewam, że nie jestem jedyną osobą, która ma taki problemem – dodała. Po wystąpieniach mieszkańców przewodnicząca Rady Edyta Mandryk, zamknęła sesję, ale niespodziewanie na pytania mieszkańców zaczął odpowiadać burmistrz Cezary Osiński. Niestety po 1,5 min. ktoś nakazał wyłączyć nagrywanie. Nieprzyjemnie się zrobiło też gdy, według informacji uczestników spotkania, jeden z radnych zapytał ludzi, a kto was tu zaprosił na sesje?

-Jesteśmy zbulwersowani zachowaniem tego radnego. Kim jest ten pan, aby tak nas traktować. A może „gniecie” go funkcja radnego? Panie Marku proszę napisać, że jesteśmy wprost oburzeni takimi słowami podobnie jak mówienie, a może taksówkami będziemy wozić dzieci z Ostrów – mówiła mi telefonicznie jedna z uczestniczek środowego spotkania.

Komentarz

Aż mi się wierzyć nie chce, żeby tak mógł się zachować radny. Być może tylko się przejęzyczył i chciał powiedzieć – „dobrze, że państwo przyszliście, bo wasza obecność to przejaw demokracji, a jak wiadomo każdy ma prawo uczestniczyć w sesjach bez specjalnego zaproszenia.

TO NIE JEST DRAMAT – TO JEST KATASTROFA. PO CO BYŁA ZMIANA PRZEWOŹNIKA SKORO JEST GORZEJ I DUŻO DROŻEJ – PYTAJĄ BURMISTRZA OSIŃSKIEGO MIESZKAŃCY GMINY

Zdeterminowani mieszkańcy Malic i Konradowa pojawili się w środę na sesji Rady Miasta, aby w wolnych wnioskach zadać burmistrzowi kilka ważnych dla nich pytań – dotyczących komunikacji — a właściwie wykluczenia komunikacyjnego, które w ich ocenie pogłębiły ostatnie decyzje władz na czele z Cezarym Osińskim.

Mieszkanka Konradowa pytała, dlaczego na rozkładzie jazdy busa jadącego z Łojek do Blachowni widnieje zapis: „z pominięciem Konradowa”. Czy oznacza to, że sołectwo Konradów zostało wyłączone z trasy? Jeśli tak, to na jakiej podstawie i dlaczego mieszkańcy, chcąc dojechać do Blachowni, najpierw muszą dojechać pod Dospelu, a dopiero przy powrocie busa są dowożeni do Blachowni? Jak ujęła to jedna z osób: to nie jest dramat – to jest katastrofa.

Na wniosek mieszkańców głos zabrała również była burmistrz Sylwia Szymańska. Odniosła się do wypowiedzi burmistrza Osińskiego, które jej zdaniem mijały się z prawdą w kwestii wyboru rozwiązania komunikacyjnego. Wskazała, że -nie ma przepisu, który narzucałby wybór między MPK, a tzw. komunikacją jurajską – powiatową, więc twierdzenie o „przymusie wyboru” jest, w jej ocenie, nieprawdziwe. Nie jest prawdą, że wybór komunikacji powiatowej zamykał drogę do kontynuacji przewozów linią 22 do Łojek jak dotychczas, po zapoznaniu się z ofertą komunikacji jurajskiej uważa ją za korzystne rozwiązanie dla mieszkańców: transport miałby się odbywać „po śladzie” dawnego PKS — bezpośrednio do Częstochowy , bez przesiadek — a cena proponowana przez powiat byłaby ponad dwukrotnie niższa.

W związku z tym padło kluczowe pytanie: co zmusiło burmistrza Osińskiego do wyboru rozwiązania znacznie droższego i — zdaniem mieszkańców – wyraźnie gorszego? I czy oferta powiatu była przedstawiona radnym?
Niestety, na zadane pytania nie padła odpowiedź. Szymańska próbowała przekazać pytania na piśmie, jednak nie zostało ono przyjęte, co mam nadzieję, że zostało przynajmniej odnotowane w protokole. 
Na sali było dużo emocji, żalu, pretensji i bezsilności, ale trudno się temu dziwić. Mieszkańcy wielu miejscowości zostali pozbawieni realnej możliwości dojazdu do pracy, szkoły, ośrodka zdrowia czy kościoła. Szukają pomocy, jednak, jak mówią,  odbijają się od drzwi burmistrza, a przedstawiane wyjaśnienia są dla nich nielogiczne. Bo jak wytłumaczyć sytuację, w której bus opłacany przez gminę, jadący od Łojek do Dospelu, nie zatrzymuje się na przystanku przy kościele ani przy ośrodku zdrowia. Staje dopiero przy Dospelu . Albo to, że bus stoi 40 minut przy cmentarzu na Błaszczykach, a mieszkańcy Malic muszą odcinek od cmentarza do domu pokonać pieszo poboczem ruchliwej, nieoświetlonej drogi wojewódzkiej prowadzącej przez las?

Piękne plakaty i zapowiedzi z kampanii nie rozwiązują codziennych problemów. Mieszkańcy pytają wprost: po co była ta zmiana, skoro jest gorzej i dużo drożej? Pytają też, kiedy konkretnie burmistrz przedstawi korektę rozkładów, która przywróci mieszkańcom możliwość dojazdu do pracy, szkoły i ośrodka zdrowia oraz od kiedy te zmiany realnie zaczną obowiązywać?

foto źródło fb UM w Blachowni i fb Cezary Osiński

PLAN OSIŃSKIEGO

Pamiętacie obietnice z Planu Osińskiego? „Wsparcie klubów i stowarzyszeń”, „konsultowane inwestycje”, „konsekwentnie i przemyślanie”. Minęło 21 miesięcy rządów Cezarego Osińskiego więc moje pytanie – kiedy burmistrz zacznie wcielać w czyny swoje słowa? A może warto zapytać wprost co z tego planu zostało poza hasztagiem?
Kto był na ostatnim spotkaniu burmistrza ze środowiskiem sportowym (12 grudnia 2025 roku w CAO), ten wie jak to wyglądało. Prezesi klubów mówili o realnych potrzebach: kosztach, dostępności sali, bazie sportowej i codziennych problemach. Burmistrz – jakby prowadził monolog. W pewnym momencie Cezary Osiński wstał i wyszedł (podobno miał ważny telefon) z zapowiedzią powrotu. I tyle go widziano w tym dniu. Już nie wrócił. A kiedy gospodarz nie wraca na spotkanie, przekaz jest, aż nazbyt czytelny.
Dla mnie jest to przeciwieństwo do tego co obiecywał przed wyborami Osiński – konsultacje i współpraca. Wsparcie to jasne zasady dotacji, przewidywalne finansowanie, rozmowa o obiektach i szacunek dla ludzi, którzy często społecznie „ciągną” sport w gminie. Co zatem konkretnie z „Planu Osińskiego” zostało wdrożone? Gdzie jest protokół ze spotkania i lista wniosków klubów? Sport w Blachowni  potrzebuje normalnej współpracy. Wsparcia klubów, które promują gminę i pracują z naszymi dziećmi… zamiast finansowania obcego klubu.

screen fb Cezary Osiński

W ŚRODĘ SESJA

28 stycznia o godz. 15 ma się zebrać Rada Miejska w Blachowni. Kto zwołał sesję nie wiadomo nie ma podpisu.

Na sesje mają przyjść mieszkańcy m.in. Malic, aby podziękować burmistrzowi za nową komunikację. Co ludzie mówią o nowym transporcie publicznym w naszej gminie myślę, że najlepiej zjawić się osobiście i posłuchać. 

GDZIE SĄ POLA NADZIEI Z TAMTYCH LAT

Jedna z mieszkanek z ul. Miodowej zwraca uwagę na estetykę w centrum Blachowni.Od dawna chciałam przesłać Panu zdjęcie z Pola Nadziei na skwerze miejskim przy zbiegu ulic Miodowej i Cmentarnej.  Tabliczka z napisem „Tu rosną żonkilowe pola nadziei”, wbita w ziemię na tym poletku niedługo zgnije. Jest już pochylona blisko ziemi i nikt nie jest zainteresowany, żeby ją poprawić. A przed wyborami jedna z obecnych radnych, która w 2018 roku ubiegała się o urząd burmistrza Blachowni, wypisywała na FB jakie to poletko zachwaszczone, że nikt o nie dba. Tak bardzo zależało jej nawet na szczegółach dotyczących wyglądu miasta, żeby podkreślić jak to inni nie dbają, a ona z pewnością zadba, jak tylko zostanie wybrana.Przesyłam zdjęcie wykonane dzisiaj i sprzed kilku miesięcy.

1 foto źródło UM w Blachowni 

CO Z WYWOZEM ODPADÓW KOMUNALNYCH PO 1 MARCA?

Dotyczy: postepowania w sprawie udzielenia zamówienia publicznego pn.: „Odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych na terenie Gminy Blachownia 2026-2028″.

Na podstawie art. 524 ustawy z dnia 11 września 2019 r. Prawo Zamówień Publicznych zwanej dalej „ustawą Pzp”, Zamawiający przekazuje kopię odwołania wniesionego do Gminy Blachownia w dniu 15 grudnia 2025 r. przez jedną z firm z Chorzowa. Jednocześnie zamawiający czyli Gmina Blachownia wzywa wykonawców do przystąpienia do postępowania odwoławczego zgodnie z art. 525 p.z.p., który brzmi m.in.: wykonawca może zgłosić przystąpienie do postępowania odwoławczego w terminie 3 dni.

Przedsiębiorstwo Techniki Sanitarnej ze Śląska zgłosiło odwołanie w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonym przez Gminę Blachownia pn. „Odbiór zagospodarowania odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych na terenie Gminy Blachownia 2026-2028″

Odwołanie wnoszone jest wobec treści dokumentów zamówienia. Odwołujący zarzuca Zamawiającemu: naruszenie art. 134 ust. 1 pkt 4 i pkt 20 p.z.p., art. 99 ust. 1 p.z.p. w zw. z art. 16 p.z.p., art. 431 p.z.p., 433 pkt 2 i pkt 3 p.z.p., art. 8 ust. 1 p.z.p. w zw. z art. 5 k.c., art. 3531 k.c., art. 387 § 1 k.c., art. 483 § 1 k.c., art. 473 § 1 k.c. w zw. z art. 3b u.c.p.g. poprzez wprowadzenie do opisu przedmiotu zamówienia obowiązku osiągnięcia poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych, sankcjonowanego obowiązkiem zapłaty kar umownych na wypadek ich nieosiągnięcia, bez uwzględnienia wymagań i okoliczności mogących mieć wpływ na sporządzenie oferty (morfologia strumienia odpadów objętych przedmiotem zamówienia, faktyczna możliwość poddania odpadów recyklingowi wynikająca z ich parametrów fizyko-chemicznych i zanieczyszczeń [jakość odpadów komunalnych], sposób obliczania poziomów recyklingu, uwarunkowania rynkowe w zakresie recyklingu odpadów, rygorystyczne wymogi jakościowe stawiane przez recyklerów, brak wdrożenia ROP, rola Zamawiającego w gminnym systemie gospodarki odpadami), co narusza zasady współżycia społecznego, równowagę stron umowy oraz zasady uczciwej konkurencji, jako że zakłada nadmiernie obciążenie wykonawcy ryzykiem kontraktowym w zakresie obowiązku osiągnięcia poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych w sytuacji, gdy ich osiągnięcie na poziomie 55 proc. i 57 proc.  jest obiektywnie niemożliwe do spełnienia przez wykonawcę w toku realizacji przedmiotowej usługi, mając na względzie strumień odpadów przewidziany do odebrania, co musi być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bowiem a priori obciąża wykonawcę odpowiedzialnością za nienależyte wykonanie umowy oraz ryzykiem kar umownych, których podstawa nałożenia na wykonawcę może powstać nawet przy dochowaniu przez niego najwyższej staranności, z powodów całkowicie od niego niezależnych, jednocześnie działanie takie narusza art. Odwołanie trafiło przed Krajową Izbę Odwoławczą, która prawdopodobnie w lutym rozstrzygnie kto w tym sporze ma rację. Jeśli rozstrzygnięcie nie będzie po myśli Gminy Blachownia zachodzi pytanie co z wywozem odpadów komunalnych?

OD LUTEGO ZAMYKAM BLOGA – MAREKKULAKOWSKI.E-KEI.PL/

To oznacza, że już nie będę tu pisał o „osiągnięciach” burmistrza Cezarego Osińskiego i jego 11 radnych. O rozwoju gminy i kolejnych oddawanych inwestycjach.

Otrzymuje od Państwa naprawdę wiele komentarzy. Na przykład dwa z nich, że bardzo dobrze się staje bo skończy się obnażanie rządów burmistrza Osińskiego i jego „dworu” w Radzie. Zdecydowana jednak większość  komentarzy jest taka jak od pana Dariusza

Dzień dobry  Panie Kułakowski dlaczego zamyka Pan blog. Czytam codziennie zamieszczone przez Pana wiadomości i felieton. Pisze Pan o trudnych sprawach bardzo kulturalnie i rzeczowo. Teraz posiadacze gminy będą robić co chcą i nikt o tym nie będzie wiedział.  Ludzie tej kadencji zaprzepaścili już tyle dobrych rzeczy, które zawdzięczamy p. Burmistrz Sylwii Szymańskiej i Jej Radnym. Bardzo zasmuciła mnie ta wiadomość.  Myślę że powinniśmy zrobić wszystko, aby p. Szymańska wróciła do Gminy. Pani Szymańska wyprzedza nasze czasy w wizji Gminy.  (D ariusz)

Ur… Panie Marku niech pan tego nie robi proszę w imieniu urzędników nie z rejestracją  SKL, a SCZ. Jak pan przestaniesz pisać to ci będą robić co chcą i nikt o tym nie będzie wiedział.  

 

CO W GMINIE🗣️KOMUNIKACJA, KANALIZACJA W CISIU, MALICE, NIE DA SIĘ PATRZEĆ

Jacek Kursy do Dospelu są najdroższe, bo:
https://blachownia.pl/pytania-i-odpowiedzi-dot-ukladu-komunikacji.html
Dopłaty w wysokości 3,00 zł do każdego kilometra należą nam się na całej trasie linii 251 i 252, a na linii 253 za wyjątkiem odcinków od Ostrów do KSSE Skorki i od Wyrazowa do pętli Gnaszyn Dospel, a na linii 254 za wyjątkiem odcinka od Łojek do Dospela. Za fragmenty tras w Częstochowie i gminie Konopiska, w całości musi zapłacić Gmina Blachownia.

Tańcząca na mrozie „W mróz czekasz na autobus „Wesley”? Nie bądź smutny, tańcz jak Elvis Presley.”

poczta@ O rrrrany, jak czytam w odpowiedzi dla Pani Szymańskiej wprost obecny przyznali, że złamali prawo, choć w ostatnim akapicie twierdzą „nie bo nie”. A przecież zapisy tych ustaw są jednoznaczne.
Jest jeszcze jedna rzecz. Może to brzmi absurdalnie, ale prawnicy od lat dowodzą, że na podstawie ustawowej definicji komunikacji miejskiej linie takie jak 253 i 254 są z automatu komunikacją gminną. Tymczasem ministerstwo twierdzi, że może je organizować prezydent miasta, z jeśli nie, to są liniami powiatowymi:
https://www.gov.pl/web/infrastruktura/pytania-i-odpowiedzi

anonim A czemu na zdjęciu przy tych środkach na budowę kanalizacji w Cisiu nie ma Burmistrza Osińskiego? Może utknął w korku? A może drogę zajechały mu czerwone autobusy? A może wcale się nie wybierał? Pewnie był zajęty myśleniem jak nakłamać mieszkańcom Cisia, którzy czekali na kanalizację, że niestety ale w tej kadencji to nic się nie da zrobić. Ale nie tylko tego nie zrobi, nic już nie zrobi. Szkoda gadać…

Buśka Burmistrz sugerował na zebraniu z mieszkańcami Malic, że to powiat zmusił go do podpisania umowy z MPK. A on niby chciał co innego, tańszego i przyjaznego dla pasażerów. A teraz Państwo też chyba go zmusiło do budowania kanalizacji w Cisiu. Pan Bednarczyk na pożegnanie podarował niezły prezent swojemu towarzyszowi z ” duńskiej wycieczki”, chciał pan Burmistrz „duński standard życia”, i teraz ma – wszystko ma być skanalizowane.

Mieszkaniec Ja p…..ę  Nie da się już spokojnie patrzeć na to, co się dzieje w naszej gminie! Z dokumentów jasno wynika, że Fabryka Mediów pracowała dla Gminy Blachownia jeszcze zanim w ogóle została podpisana jakakolwiek umowa. Jak to możliwe, że prywatna firma wykonuje zadania na rzecz urzędu bez formalnych podstaw prawnych??? Czy ktoś w tej gminie słyszał o zasadach wydatkowania środków publicznych?! Mało tego – za „obsługę dziennikarską” gmina płaci 2 460 zł miesięcznie, a za film z Dni Blachowni prawie 10 tysięcy złotych! I to w czasie, gdy mieszkańcom mówi się o konieczności oszczędzania, a urzędnicy liczą każdy arkusz papieru.
Czy naprawdę nasi urzędnicy nie potrafią napisać kilku artykułów i wrzucić postów na Facebooka? Za Szymańskiej nie było żadnych zewnętrznych firm, a informacje trafiały do mieszkańców i gazeta była wydawana regularnie teraz nie dość, że płacimy tysiące miesięcznie, zatrudniamy dodatkowych urzędników do promocji to jeszcze nie wiadomo, kto faktycznie te „usługi” wykonuje, skoro nikt nigdy nie widział przedstawicieli tej firmy w urzędzie!  Trudno nie odnieść wrażenia, że coś tu bardzo nie gra.  Pan Osiński powinien w końcu przestać chować się za decyzjami SKO i zacząć uczciwie tłumaczyć mieszkańcom, na co idą nasze pieniądze i kredyty. To wszystko wygląda jak kpina z mieszkańców Blachowni!  Kiedy to REFERENDUM !!!

onA  Na spotkaniu z burmistrzem dowiedzieliśmy się jak Burmistrz Osiński bohatersko walczył o dobro mieszkańców. Niczym trojański kapłan „Laokoon” przeciw morskim żmijom nasz Burmistrz próbował powstrzymywać narrację powiatu próbującym narzucić swój transport Komunikacja Jurajska do Blachowni. Walczył o zwycięstwo MPK, niech będzie drożej, ale więcej przystanków. I o dziwo, wygrał tę walkę. Jak później okazało się, że drożej jest ale nikt z tych przejazdów nie może skorzystać, bo wewnętrzna komunikacja nie jest zsynchronizowana z MPK. Przykro stwierdzić, ale jednak MPK podrzuciło Blachowni tzw. trojańskiego konia. I drogo i bezużyteczne. Ale mit o burmistrze-„Laokonie” wciąż żyje. Podobno na Cmentarnej i na końcu Cisia już w to uwierzyli. Można do końca kadencji nic nie robić, chwała o bohaterskim burmistrze będzie opowiadana przez mieszkańców Blachowni przez pokolenia.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

MIESZKAŃCY MALIC NIE SĄ ZADOWOLENI Z NOWEGO TRANSPORTU PUBLICZNEGO

-Są opóźnienia nawet do 30 minut albo w ogóle nie przyjeżdżają busy. Nie zdążamy na inne połączenia bo autobus według rozkładu jazdy odjeżdża 5 min wcześniej. -Dlaczego nie pomyśleliście wcześniej o tym jak skomunikować MPK w transportem gminnym i ułożyć dobrze rozkłady przecież było wiadomo, że będzie u nas MPK. -Czyj to był pomysł, aby zmienić przewoźnika, przecież ludzie chyba nie narzekali na GTV, na ich częstotliwość przyjazdów i odjazdów. -Niech pan nas zrozumie panie burmistrzu, że nie wszyscy jadą do Częstochowy. 80 proc mieszkańców kręci się wokół Blachowni. -Dzieci nie mają jak wrócić ze szkoły, muszą iść z do Malic drogą wojewódzką. A jak ktoś zabije dziecko na drodze to kto będzie za to odpowiadał? -Nie ważne kto jest włodarzem gminy ważne by mieszkańcom było dobrze. -Nie ma połączeń wcześniej rano o godz. 5 i po południu. Czasami na połączenie czeka się ponad godzinę. -Zawożę dziecko do przedszkola Plastuś i nie mam szans, abym zdążyła na powrotny bus do Malic. Muszę czekać ponad godzinę albo iść na piechotę. -Na przystankach stoimy jak te cymbały, a nam chodzi o to żebyśmy nie latali przez pola, żeby zdążyć na busa. -Jeszcze jedno, żeby ten nowy tabor był w lepszym stanie. Wczoraj jechałam i zauważyłam, że pan złapał się rurki w autobusie i na zakręcie została mu w ręku. Poręcz nie była dokręcona – takie m.in. uwagi zgłaszali mieszkańcy Malic burmistrzowi Cezaremu Osińskiemu na spotkaniu w Urzędzie Miejskim.

 A co ludziom mówił włodarz Gminy, który notował uwagi ludzi? 

-Mieliśmy dwa wybory, albo przystąpienie do MPK albo do powiatu, i powiat kieruje komunikacją, układając nam rozkłady jazdy. Usługa powiatu była dla nas złym rozwiązaniem bo to by były w większości autobusy przelotowe i my nie mieliśmy wyjścia. Komunikacja powiatowa wyliczyła nam 1,2 mln wozokilometrów bo taka ofertę dostałem i przy komunikacji powiatowej musielibyśmy zrezygnować z MPK i MPK nawet na Łojki by nie jeździło. Powiat wybierałby wykonawcę nie byłoby zniżek. Mieliśmy dwa wyjścia albo wybieramy MPK i mamy stabilnego przewoźnika i komunikację wewnętrzną musimy zrobić w formie przetargu albo podpisujemy porozumienie z powiatem i jeździ tu powiat i mamy warunki narzucone od powiatu. Więc podpisaliśmy porozumienie z MPK. Rozkłady jazdy po gminie zrobiliśmy pod linie MPK 21, 22. (…) Komunikację będziemy udoskonalali. (…) Tam gdzie są krzyżyki będą rozmawiał, żeby te kursy były przedłużone. (…) Ja sobie porozmawiam z Wesley. (…) Chciałbym jeszcze raz powiedzieć, że miałem do wyboru dwa rodzaje komunikacji. Nie mieliśmy wyjścia bo wszystko działo się tak szybko bo komunikacja powiatowa wskoczyła i tak zaburzyła na tym rynku, że wszystkie gminy odeszły od dotychczasowych rozwiązań, że podpisywali umowę z powiatem. (…) Jaki miał kolor ten bus z tą rurką. 

Bardzo dziękuję za udostępnienie nagrania przez jednego z uczestników spotkania. 

TO NIE JEST DOBRA INFORMACJA DLA NIEKTÓRYCH MIESZKAŃCÓW CISIA – CO POWIEDZIAŁ BURMISTRZ OSIŃSKI?

Mam nadzieję, że uda mi się państwa mile zaskoczyć – C. Osiński 6 maja 2024 rok.

W środę odbyło się spotkanie Komisji Polityki Społecznej, Zdrowia, Oświaty, Kultury i Sportu, Promocji Gminy i Integracji Europejskiej Rady Miejskiej w Blachowni.

Na niej jedna z radnych zadała burmistrzowi pytanie – czy, wobec informacji, iż nasza Gmina na III etap budowy sieci kanalizacji sanitarnej wraz z sięgaczami w Cisiu dostanie – 4.982.341, 93 zł z KPO, rozpocznie wspomnianą inwestycję? Cezary Osiński odpowiedział – NIE. 

 

CZY JESTEŚMY ŚWIADKAMI NIEGOSPODARNOŚCI I TO NA KÓŁKACH?

Jakiś czas temu Sylwia Szymańska założyła zapytanie do obecnego burmistrza na temat nowego transportu publicznego. Była burmistrz nie ukrywała, że jej ciekawość zrodziła się z rozmów z samymi mieszkańcami, którzy nie pozostawiają suchej nitki na burmistrzu i jego urzędnikach odpowiedzialnych za komunikację.

Skąd pytanie w tytule felietonu? Zaraz wyjaśniam. Mam nieodparte wrażenie, że mieszkańcy narzekają, a władze i tak robią swoje. Czy komunikacja publiczna w Blachowni przypomina podręcznikowy przykład niegospodarności? Pieniądze krążą po trasach, a ludzie i tak zostają z problemem. Otóż – zasada jest prosta: gmina może wydawać publiczne środki wyłącznie na zadania publiczne, a wydatki mają być celowe i oszczędne. Tymczasem u nas wygląda to tak, jakby budżet był gumowy, a transport – polem do eksperymentów.

Gmina dopłaca do miejskiej linii MPK 22, żeby autobus woził również naszych mieszkańców. To rozwiązanie, samo w sobie, da się obronić – współpraca samorządów jest dopuszczalna. Problem zaczyna się wtedy, gdy obok tego gmina utrzymuje równolegle busy 254, które jadą w tym samym kierunku i na odcinku do Częstochowy pokrywają się z linią MPK 22. Efekt? Jedna trasa, dwa rachunki. Dwie faktury za usługę o bardzo podobnym przebiegu. I pytanie, którego nikt nie powinien zbywać wzruszeniem ramion: po co dublować koszty, skoro już płacimy za dojazd linią 22? Przejazd od Łojek do ronda (Dospel) mamy 3,2 km x powrót = 6,4 km jeden kurs.
Ktoś powie: „busy zatrzymują się poza gminą tylko na przystanku docelowym”. I co z tego? Kilometr kosztuje. Każdy kurs to pieniądz. A pieniądz wydany na dublowanie dojazdu do miasta to pieniądz, którego potem „brakuje” tam, gdzie naprawdę jest potrzebny. Widać to, aż nazbyt wyraźnie. W tym samym czasie uczniowie z Malic, Błaszczyk, Ostrów i Trzepizur słyszą, że trzeba oszczędzać. W praktyce oznacza to, że dzieci nie mają jak dojechać do szkoły, a mieszkańcy nie mają jak dotrzeć do pracy. Priorytetem powinna być solidna, przewidywalna komunikacja wewnątrz gminy – a nie dokładanie pieniędzy tam, gdzie oferta już jest i jeszcze się ją dubluje, albo tam, gdzie gmina nie ma takiego obowiązku, a nawet prawa.
Wszystko dałoby się rozstrzygnąć jedną prostą rzeczą: liczbami. Wystarczy pokazać mieszkańcom:
ile gmina dopłaca do linii MPK 22 ,
ile kosztuje 254,
ile kosztuje 253,
ile wozokilometrów realizuje się poza granicami gminy,
jaka część kursów realnie się dubluje,
jakie warianty analizowano i co przesądziło o wyborze tak kosztownego rozwiązania.
Jeśli tych danych się nie pokazuje, mieszkańcy mają pełne prawo uznać, że ktoś po prostu nie chce, aby zobaczyli rzetelny rachunek. A rachunek jest prosty: dublujemy płatne kursy do Częstochowy, a potem tniemy to, co podstawowe – bo „nie ma pieniędzy”.
Nie ma co ukrywać to nie jest najlepiej skomunikowana gmina. Moim zdaniem to jest organizacja wydatków – tak, żeby pieniądze wypływały, nawet jeśli ludzie nie mają czym dojechać tam, gdzie muszą.
A jeśli burmistrz Osiński uważa, że to rozwiązanie jest racjonalne – niech pokaże analizy i liczby. Niech uzasadni, dlaczego gmina płaci dwa razy za podobną usługę i dlaczego płaci tam gdzie nie powinna. Skoro my płacimy za MPK po Blachowni to dlaczego Częstochowa na podstawie porozumienia nie płaci za nasze gminne linie? Płacą za to mieszkańcy, i to podwójnie: w kasie za bilet i w podatkach, a często potem jeszcze we własnym zakresie – samochodem, z nerwami i straconym czasem.
A co robią radni? Milcza udają, że jest wszystko ok, chwalą burmistrza. Radni powinni jak najszybciej zażądać pełnych danych kosztowych i porównania wariantów, a mieszkańcy. Domagać się przywrócenia kursów dla miejscowości i dzielnic wykluczonych komunikacyjnie. Najpierw szkoła i praca. Dopiero potem kursy do miasta. Jeśli naprawdę są potrzebne, policzone i zorganizowane zgodnie z prawem, a nie na zasadzie „widzi mi się”. Radni się powinni zapytać czy
Cezary Osiński ma takie widzi mi się, że  płacimy dwa razy za to samo, a podstawowe kursy się tnie?

CO W GMINIE🗣️KOLEJNE ZATRUDNIENIA Z SKL, KANALIZACJA W CISIU, CZY POWIAT ZMUSIŁ BURMISTRZA DO PODPISANIA UMOWY Z MPK? WYNAGRODZENIA PRACOWNIKÓW, REFERENDUM ALBO POPIÓŁ

Pracownik Ptaszki ćwierkają że będą kolejne zatrudnienia z SKL wolne miejsca w oświacie kolejny pracownik wyeliminowany. Brawo Czarodziej z Ostrów zaskakujesz co dziennie czymś nowym .

Anonim A czemu w sprawie pieniędzy na kanalizację na zdjęciu nie ma Burmistrza? Może utknął w korku? A może drogę zajechały mu czerwone autobusy? A może wcale się nie wybierał? Pewnie był zajęty myśleniem jak nakłamać mieszkańcom Cisia, którzy czekali na kanalizację, że niestety ale w tej kadencji to nic się nie da zrobić. Ale nie tylko tego nie zrobi, nic już nie zrobi. Szkoda gadać…

Malicznka Burmistrz sugerował na zebraniu z mieszkańcami Malic że to powiat zmusił go do podpisania umowy z MPK. A on niby chciał co innego, tańszego i przyjaznego dla pasażerów. A teraz Państwo też chyba go zmusiło do budowania kanalizacji w Cisiu. To jak tsunami, jak dobrze to że wszystkich stron, nie ma zmiłuj się. Pan Bednarczyk na pożegnanie podarował niezły „prezent” swojemu towarzyszowi z ” duńskiej wycieczki”, chciał pan Burmistrz „duński standard życia”, i teraz ma – wszystko ma być skanalizowane. Pan „rozwal dworzec” wszystko dopilnuje.

Mieszkaniecdrugiejkategori Dzień dobry! W sprawie wynagrodzeń pracowników gminy nie obrażając nikogo mamy dwie kategorie odpowiedzi : Pierwsza dla tych, którzy chcą wiedzieć ale lokalna władza uznaje, że taka wiedza mieszkańcowi nie jest potrzebna a jak już jest taki ciekawy to niech sam sobie zinterpretuje przekazane dane – patrz odpowiedź j.w. udzielona po trzech miesiącach.
Druga dla tych , którzy „muszą wiedzieć” patrz odpowiedź Burmistrza z dnia 06.09.2024 r udzielona bloggerowi z Cisia . Tutaj nasz włodarz nie ograniczył się jedynie do grup zaszeregowania podając wynagrodzenie „od-do”. Podał pełną listę pracowników pełniących funkcje publiczne oczywiście z podaniem imienia i nazwiska, stanowiska służbowego, posiadanego wykształcenia no i oczywiście wysokość wynagrodzenia brutto za dany miesiąc. Gdy ciekawość bloggera nie została zaspokojona nasza władza rozszerzyła listę osób co do których brakowało dossier. Wówczas burmistrz nie miał problemów z przekazaniem tych danych choć tryb zapytania był taki sam w pierwszym jak i w drugim przypadku. Nikogo nie anonimizował a wręcz odnosiło się wrażenie, że w tej odpowiedzi brakuje tylko danych wrażliwych podległych mu pracowników a nie zamieścił ich chyba tylko dlatego, że zaciekawiony mieszkaniec Cisia o to nie zapytał.
Ileż komentarzy pojawiło się pod opublikowaną listą. Ile rad dla nowego burmistrza – Panie Burmistrzu niech pan zwolni tą, tego albo tamtego. Oni nic nie robią a pieniądze biorą. Będą rzucać kłody pod nogi, będą jątrzyć i psuć. Nasza władza zasłuchana w głos ludu wzięła sobie to do serca. Część zwolniła, druga część zwolniła się sama. Można powiedzieć mamy nową drużynę bez naleciałości, kompetentną, wykształconą i lojalną. Szkoda tylko, że kompetencje, wykształcenie nie są kierunkowe a lojalność nie zastąpi fachowości. Ujawniły się różnego rodzaju braki a ilość inwestycji, pozyskanych funduszy i zadań własnych gminy zmusiły tutejsze władze do zwiększenia zatrudnienia, zaciągnięcia nowych kredytów, zwiększenia wynagrodzenia z zaciągniętych kredytów no i zawarcia dodatkowych umów cywilno-prawnych. Dawniej niespełna 50 etatowy zespół ogarniał wszystkie sprawy gminy łącznie z pozyskanymi środkami, których było ponad 100 mln. Dzisiaj liczebność załogi wzrosła prawie o 30 procent nie licząc osób pracujących na umowę zlecenie, których miesięcznie jest od kilku do kilkunastu. Zadania pozostały te same, a przez 2 lata pozyskaliśmy pieniądze na PSZOK i boisko do koszykówki. Są to chyba o wiele niższe kwoty niż 100 mln złotych. Wydaje się, że aktualny burmistrz da sobie radę, musimy tylko trzymać kciuki. A tak nawiasem mówiąc Panie Marku mamy nowych funkcjonariuszy publicznych w naszym urzędzie. Warto może o nich zapytać. O ich stanowiska, wykształcenie, kompetencje i zarobki brutto za dany miesiąc. Ci ludzie zarządzają i wydają Nasze pieniądze. Z naszych pieniędzy utrzymują się oni i ich rodziny. Lista z września 2024 roku jest już nieaktualna. Nowa z całą pewnością nie wzbudzi takiego zainteresowania a to dlatego, że większość nowych osób pracujących w urzędzie nie jest znana tutejszym mieszkańcom.

Karol Nie ma co pisać Panie Marku trzeba się brać za organizację referendum, jak nie odwołamy pana Osińskiego to gmina całkiem w popiół się zamieni. Ludzie pytają gdzie są listy do podpisania? Czy naprawdę nie ma w gminie bohatera, który nie bałby się zemsty referendalnej??? To o naszą gminę chodzi ? Za dwa lata będzie za późno!!!

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.