Gdzie to obiecane liceum w Blachowni. Jak się okazuje nawet nie ma żadnych konkretnych decyzji w tym temacie.
-Nie mamy żadnego wniosku od burmistrza Cezarego Osińskiego w temacie powołania liceum w Blachowni. Wiadomo, że o zamiarze utworzenia placówki oświatowej trzeba nas poinformować przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem. Najpierw musi być porozumienie gminy z powiatem, potem wpis do ewidencji, a na końcu pismo do kuratora oświaty. Wiadomo też, że w budżecie trzeba zarezerwować odpowiednie środki – usłyszałem od jednego z urzędników w starostwie częstochowskim.
-Nic nie wiem, aby w Blachowni miało powstać liceum – pada odpowiedź z kuratorium oświaty w Częstochowie.
Czyżby wcześniejsze obietnice jakie składał Cezary Osiński były tylko „pożywką” przedwyborczą? A może tylko nieliczni wiedzieli, że nie będzie żadnego liceum, że to tylko obietnice bez pokrycia?