Pisz Marek, pisz (C. Osiński)
W kuluarach, bliskich urzędowi miejskiemu, nieoficjalnie mówi się, że w niedługim czasie na stanowisku skarbnika Gminy Blachowni może dojść do (nie)oczekiwanej zmiany warty.
Gminna ministra finansów może stracić stanowisko na rzecz księgowej z jednostki powiatowej. Są to jednak nie potwierdzone informacje. Gdyby jednak coś było na rzeczy to wiadomo, że o wszystkim i tak zdecydują radni. Zgodnie bowiem ustawą z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, odwołanie i powołanie skarbnika należy do wyłącznej właściwości rady gminy i dokonywane jest na wniosek wójta czy burmistrza. W kwestii odwołania podobno na włodarza gminy są duże naciski z zewnątrz, aby dokonać odwołania i powołania.
Nieoficjalnie (znowu) mówi się, że Cezary Osiński, mówiąc delikatnie, nie podziela woli zewnętrznych sił, szczególnie teraz przed układaniem budżetu na 2025 rok. Włodarz o Edytę Hoppe ma walczyć niczym duński „lew”. I zdaje się, że przed ogłoszeniem projektu budżetu, a potem jego uchwaleniem, nie stoi na straconej pozycji i może obronić skarbniczkę. Jakby co to też ma swoich radnych i nie zawaha się ich użyć w głosowaniu.
Raz jeszcze podkreślam – są to nieoficjalne wiadomości dlatego ich nie powtarzajcie. Tym bardziej, że podobno już inni pracownicy z naszego UM jeżdżą po powiecie za pracą.


W zeszłym tygodniu burmistrz Cezary Osiński oglądał budowany basen w Olsztynie, w gminie która bardzo chce być Jurajska. Szef naszej gminy podobno wpadł też na moment do Danii, aby na własne oczy zobaczyć jak buduje się nowoczesne i oszczędne pływalnie.


Myślę, że jak na basen to za duży obiekt 😉. Informuję zatem, że przy Bankowej powstaje żłobek, na który wniosek do programu Maluch + złożyła Sylwia Szymańska. To poprzednia burmistrz pozyskała środki na to zadanie. Zleciła dokumentację projektową, poprowadziła postępowanie przetargowe, które rozstrzygnęła za swojej kadencji.
Burmistrz Cezary Osinski na fb napisał:
Zadziwiający i wręcz niesmaczny jest przytyk do poprzedniej władzy. Kwestia odwodnienia boiska to temat skomplikowany i nie da się zawrzeć tej kwestii w krótkiej wypowiedzi na fb. Krótko mówiąc. 1. Ktoś to boisko zaprojektował zgodnie z wytycznymi ministerstwa. 2. Ktoś wykonał, zgodnie ze sztuką budowlaną. 3. Ktoś pełnił funkcję inspektora i odebrał obiekt. Panu życzę chociaż jednej inwestycji zrealizowanej od A do Z we własnym zakresie – czyli od pomysłu, poprzez zaprojektowanie, pozyskanie środków, wykonanie, rozliczenie, odbiór i eksploatację. Wtedy będzie Pan mógł się wypowiadać na postawie własnego doświadczenia. Póki co bazuje Pan na pomysłach i projektach przygotowanych przez tzw. ,,poprzedników”, na które owi poprzednicy pozyskali środki i rozpoczęli ich realizację – budowa żłobka, budowa mini parku wodnego, remont USC wraz z budową sceny, kanalizacja w Gminie Blachownia, projekty UE – magazyny energii i projekt szkolny – wiele innych, na które gotową dokumentacje i zabezpieczone środki przekazałam Panu na sesji 6 maja. Wygrał Pan wybory – czas zawinąć rękawy i wziąć się do konkretnej roboty, tak , aby Blachowni nie ,,uciekały” pieniądze, a gmina NIE PRZESTAWAŁA SIĘ ROZWIJAĆ. Póki co Blachownia cofa się w rozwoju i straciła już kilka szans na dodatkowe pieniądze. Mamy za to mocną propagandę, słabo zorientowanego w działaniach Burmistrza i wycieczki krajoznawcze do Danii. Czas obudzić się z letargu. My Mieszkańcy czekamy na konkretne działania w wykonaniu Pana Ekipy.
Dobiega końca I etap remontu w kościele pw. NMP Królowej Korony Polski. W głównej części świątyni robotnicy zerwali posadzkę i położyli instalację grzewczą, którą zalali betonem.
Ten sam los spotkało prezbiterium świątyni, gdzie zerwano płyty marmurowe. Do tej pory wykonane prace kosztowały 145 tys. zł. Na dokończenie inwestycji potrzeba około 135 tys. zł. W kasie parafialnej jest obecnie 75 tys. zł – informował na Mszy św. wikariusz.
Przy zerwaniu posadzki, robotnicy odzyskali wiele starych płytek, które były położone w marcu 1939 roku. Parafianie w formie tzw. cegiełki mogą teraz nabyć czarną, białą lub szarą płytkę.
Rada parafialna zaproponowała też, aby przy okazji tych prac odnowić ławki kościelne. Koszt konserwacji jednego siedziska to 1.400 zł. Historycznie patrząc – pierwsze ławki zakupił ks. kan. Marian Kubowicz, pierwszy proboszcz parafii św. Michała Archanioła. W 1971 roku ks. kan. Franciszek Pudełko nabył 10 nowych dębowych ławek.
W ostatnim moim artykule „Pierwsze kroki do… basenu” z 9 października opisałem jak Cezary Osiński napisała, że –
Co może sugerować gest zakłopotania Michała Bednarczyka, kierownika referatu inwestycji i zamówień publicznych,(drugi od prawej) jakby chciał zapytać sam siebie
-czy wiem kiedy będzie budowany obiecany basen, czy gmina ma plany zarezerwowane środki? 

Z mojej wiedzy wynika, że to rzeczywiście był pierwszy krok, ale do obejrzenia budowanej pływalni w pobliskim Olsztynie. Jak zapowiada Cezary Osiński
Komentarz 

