„Zaszyj dziurkę, póki mała” – Mama Zosię przestrzegała.
Ale Zosia, niezbyt skora, Odwlekała do wieczora.
Z dziurki dziura się zrobiła. A choć Zosia i zaszyła,
Popsuła się suknia cała. Źle, że matki nie słuchała. Stanisław Jachowicz 
Od marketu biedronka do posesji państwa Mandryków na ul. Cmentarnej naliczyłem przynajmniej 10 dziur w drodze – informuje mnie pan Mariusz.
Dziwię się, że nawet pani przewodniczącej rady gminy to nie przeszkadza i nie interweniuje w tej sprawie. A jeśli interweniuje to chyba mało skutecznie.

