POWRACAMY DO TEMATU TRANSPARENTNOŚCI

8 listopada pisałem w artykule „Transparentność według Pani Anetty Ujmy”. Wtedy to obiecałem powrócić do tego tematu. I właśnie nadarza się okazja.

Przypomnę – w październiku radnych na sesji swoją obecnością zaszczyciła była burmistrz, która zaapelowała do Pani Sylwii Szymańskiej o transparentność. Pani Anetcie Ujmie chodziło o przeprowadzenie kontroli, która miała ujawnić wydane pieniądze na delegacje służbowe Pani Sylwii Szymańskiej i Pana Dariusza Wojciechowskiego. Wtedy padła kwota 70 tys. zł jakoby obecna burmistrz tyle miała przejeździć w dwa lata. A obecny sekretarz miał wyjeździł służbowo 40 tys. zł.

Czekają na efekty kontroli teraz wiadomo, że od 1 stycznia 2015 roku do 31 października 2017 roku burmistrz Blachowni „wyjeździła” delegacje na kwotę – 11.563 zł. Pan Dariusz Wojciechowski od 2015 do października 2017 roku „przejechał” – 4.673 zł. Efekty płatnych podróży są nie do przecenienia. Nasi włodarze nie jeździli do warszawskich galerii handlowych na zakupy, a do różnych agend rządowych, starając się o środki zewnętrzne. Dziś wiadomo, że w 2015 i 2016 Pani Sylwia Szymańska pozyskała – ponad 20 mln zł. Według Urzędu Miejskiego w Blachowni, w poprzedniej kadencji była burmistrz pozyskała ponad 2 mln zł.

Jli Pani Anetta Ujma jest taką orędowniczką czystości, wojowniczką transparentności, domagając się przejrzystości obecnych władz Gminy to teraz ja zapytam, co się stało z meblem gdańskim, który kiedyś służył pracownikom w Miejskim Domu Kultury. Z mojej wiedzy wynika, że zniknął bezpowrotnie. Co się stało z obrazami? „Folwark”, „Złota jesień”, „Przedwiośnie na podwórzu”, „Pejzaż zimowy”, „Blachownia”, i „Zalew”. Malowidła w sumie warte były ponad 2,5 tys. zł. Do dzisiaj ich nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.