CZY GMINA BLACHOWNIA NIE MA WAŻNIEJSZYCH POTRZEB?

Czytam i nie dowierzam. Burmistrz Cezary Osiński wyda ogromne pieniądze na rozbudowę PSZOK w Blachowni.  Chodzi o kwotę blisko 1,2 mln zł. Nasz samorząd pierwotnie szacował wartość tego zamówienia na około 771 tys. zł, a podpisana umowa jest od tej kwoty wyższa o ponad 400 tys. zł. Czy rzeczywiście gmina nie ma pilniejszych potrzeb? W Blachowni nie brakuje przecież znacznie ważniejszych problemów. Mieszkańcy codziennie korzystają z dróg, chodników i lokalnej infrastruktury, której stan w wielu miejscach wymaga remontów, napraw i bieżącego utrzymania jak chociażby ul. Grabowa czy Dworcowa, w opłakanym stanie. Zamiast tworzyć kolejne obiekty i dokładać sobie następne koszty utrzymania na przyszłość, warto najpierw porządnie zadbać o to, co już zostało wybudowane za publiczne pieniądze. Tym bardziej, że PSZOK w Blachowni już funkcjonował. Jeśli problemem była jego przepustowość, przepełnienie czy trudności z oddawaniem odpadów, można było rozważyć rozwiązania znacznie prostsze i potencjalnie tańsze: zwiększenie częstotliwości odbioru zgromadzonych odpadów, wydłużenie godzin działania albo uruchomienie mobilnego PSZOK-u, który w określonych terminach odbierałby problemowe odpady bezpośrednio w różnych częściach gminy.

Tymczasem wybrano rozbudowę infrastruktury za prawie 1,2 mln zł. A każda nowa infrastruktura to nie tylko koszt jej postawienia. To późniejsze wydatki na konserwację, naprawy, oświetlenie, sprzątanie, obsługę i kolejne remonty. Łatwo przeciąć wstęgę przy nowym obiekcie, znacznie trudniej przez kolejne lata znaleźć pieniądze na jego utrzymanie. Dlatego trudno uznać tę inwestycję za przykład rozsądnego ustalania priorytetów. Budowanie dodatkowej infrastruktury tylko dlatego, że udało się pozyskać dofinansowanie, nie powinno być celem samym w sobie. Fundusze europejskie również są pieniędzmi publicznymi, a udział własny i późniejsze koszty funkcjonowania ponoszą ostatecznie mieszkańcy.

Jeżeli za rok czy dwa mieszkańcy rzeczywiście zobaczą wyraźnie sprawniejszy system odbioru odpadów, krótsze kolejki i większą dostępność PSZOK-u, będzie można ocenić efekty. Na dziś jednak pozostaje pytanie, czy zamiast wydawać niemal 1,2 mln zł na kolejną rozbudowę, nie należało najpierw naprawić dróg, chodników i zadbać o majątek, który gmina już posiada. Bo sam fakt, że inwestycję można zrealizować, nie oznacza jeszcze, że warto ją realizować. A dokładanie sobie kolejnego obiektu do utrzymania, gdy prostsze rozwiązania mogły osiągnąć podobny efekt, wygląda bardziej na kosztowną nadgorliwość niż rozsądne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi.

BLACHOWNIA POD WODĄ? SPRAWA PRĄDU NA WCZASOWEJ

Blachownia tonie nie tylko od magicznej księgowości burmistrza suto wspomaganej kredytami, ale tonie nawet od niewielkich opadów deszczu – zauważa jedna z ważnych mieszkanek sołectwa Wyrazów. Pozalewane skwery, ulice, przelewająca się ze studzienek woda. Bez względu gdzie się człowiek nie wybierze to panta rhei. Także w Wyrazowie woda ma się „dobrze”,

a tyle było obietnic o odwodnieniu terenów za torami.

Jeszcze inna sprawa – pisze inny mieszkaniec z Wczasowej.  -Na naszej ulicy było gorąco. Ktoś nawpuszczał „kiełbasiarzy” i w efekcie, co chwilę brakowało prądu. Dochodziło do tego, że jeden pan musiał zwracać za rodzicom pieniądze za bilety, bo niestety, ale dmuchańce się składały przez zaniki prądu. Widać, że na czym jak na czym, ale ktoś w urzędzie dobrze zna się na elektryce.

WSZYSTKO GRA

Ścieżka edukacyjna dla dzieci i młodzieży w Blachowni.
Ważne, że w Urzędzie Miejskim wszystko gra – zauważa mieszkaniec Częstochowy, który odwiedził naszą gminę.

CZY BURMISTRZ CEZARY OSIŃSKI OKŁAMAŁ MIESZKAŃCÓW?

Czy burmistrz wprowadził mieszkańców w błąd? Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zaprzecza słowom wygłoszonym podczas sesji Rady Miejskiej. Przypomnijmy podczas 32. sesji Rady Miejskiej w Blachowni (17 czerwca 2026 r.) burmistrz Cezary Osiński poinformował radnych i mieszkańców, że prowadzone są rozmowy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa dotyczące nieodpłatnego przekazania Gminie Blachownia działki nr 367/1 w Łojkach pod budowę budynków wielorodzinnych.

To była ważna informacja. Mogła sugerować, że procedura przekazania nieruchomości już trwa, a KOWR uczestniczy w przygotowaniu inwestycji. Tymczasem odpowiedź udzielona przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa stawia tę wypowiedź pod dużym znakiem zapytania. Jednocześnie informacja, że nie prowadzono formalnych rozmów, ani uzgodnień w sprawie przekazania działki, może przynajmniej częściowo uspokoić mieszkańców Łojek, którzy obawiają się realizacji w tym miejscu rozległej zabudowy wielorodzinnej. Z odpowiedzi KOWR wynika bowiem, że na obecnym etapie nie doszło, ani do złożenia formalnego wniosku przez gminę, ani do podjęcia decyzji w sprawie przekazania nieruchomości.

 

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Adam Wtorek 11.08, godzina 19:49, 17 stopni C. gdyby komuś było nadal zbyt ciepło, zapraszamy do Blachowni tu burmistrz leje wodę 

A mieszkaniec Ostrów Mam prośbę do pana burmistrza. Niech pan ustąpi z zajmowanego stanowiska bo to jak wyhamowała Blachownia zadziwia i cieszy nawet sąsiednie gminy. Wszystko przed panem świetnie hulało w gminie a teraz Blachownia żyje informacją że pan zatrudnia coraz więcej urzędników i to najczęściej z Wręczycy Wielkiej. Widać w Blachowni nie ma kompetentnych ludzi skoro zatrudnia pan obcych. A tak pan przed wyborami ciepło mówił o mieszkańca Blachowni. Teraz pan już woli ludzi z Wręczycy. Wstyd panie Osiński.

(UR….) Jestem codziennie w urzędzie i ostatnio zrodziło mi się pytanie po co wydajemy pieniądze podatników na gazetki skoro w dzisiejszej czasach rządzi internet gdzie można wyczytać wszelkie informacje. Jak pamiętam przed wyborami Pan Osiński zapowiadał spotkania z mieszkańcami, debaty, konsultacje, śniadania.  I co… powietrze zeszło z Pana burmistrza. Już nie pamięta co mówił. Śniadania były dwa i zniknęły suto zastawione stoły. Skończyła się wyżerka za darmo, a o spotkaniach mieszkańcy np. Łojek można pomarzyć. Ale wracając do gazetki – to jakieś nieporozumienie bo po co komu informacje co się działo w kwietniu czy maju. Jeśli już to powinna zawierać info np. zaproszenia co będzie się działo. Chyba, że nasz Pan Burmistrz potrzebuje ocieplenia i lansu bo można policzyć w ostatnim wydaniu, aż 20 zdjęć Pana Czarka. 
Jak wygląda to my wszyscy wiemy. Ma nowy garnitur i wypastowane buty (od jakiegoś czasu) i na kija – taki lans. Nie ma ważniejszych tematów. Promocja uśmiechu za nasze pieniądze. Ile kosztuje wydanie takiego informatora (pożal się Boże) historii fryzur Pana Burmistrza. Może lepiej kasę przeznaczyć na sprzątanie koszy, koszenie, a z mieszkańcami po prostu się spotykać i rozmawiać choćby pod Biedronką, albo przed targowiskiem jak to miało miejsce przed wyborami. Panie Burmistrzu niech się Pan nie boi spotkań pytań, zdjęcia z wyborcami mogą się przydać już niedługo.

Senior Dlaczego nic pan nie pisze o inwestycji drogowej powiatu częstochowskiego bo już słychać rozpowiadana plotkę że nowa Sienkiewicza to zasługa Cezarego Osińskiego. A wiadomo, że nowy asfalt to zasługa starostwa.

Ela Z przykrością obserwuję przepełnione kosze wokół naszego stawu widać, że brak jest tu właściwego gospodarza 

Orlik Porwane siatki na boisku chyba najlepiej świadczą o nowych władzach. Czy urząd gminy udaje, że nie widać tych porwanych siatek?

foto 1 źródło UM w Blachowni

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Konrad z Konradowa. Panie Marku, kilka słów o naszej gminie, do której tak turystów zaprasza burmistrz Cezary Osiński.
Blachownia ma potencjał – to prawda, ale nie widać gospodarza.
Są wakacje, a ludzi brak! Pytanie dlaczego? Otóż, ogólny brud i bałagan.
To miasto nie ma żadnych propozycji dla mieszkańców i turystów.
Zalew to zbiornik, który od wielu lat jest największym atutem naszego miasta, ale niestety brak jest jego zagospodarowania na poziomie oczekiwanym przez ludzi bo:
strona południowa zbiornika – ma nowy amfiteatr zarośnięty i nic się nie dzieje. Park – fontanna ledwo sika, tężnia śmierdzi moczem, park zarośnięty i zaniedbany, przedsiębiorcy próbują coś robić, ale szału nie ma.
Ścieżki zarośnięte i nawet nowy plac zabaw nie budzi pozytywnego efektu, po prostu jest brudno.
Strona zachodnia – mostki i wieża już stare (można je po prostu odświeżyć czyli wyczyści i pomalować). Trawa – chwasty, kosze pełne, butelki pod nogami i smród, błoto i syf. Strona Północna – wydaje się, że jak nie było „kąpieliska” ludzi było więcej. Woda nie budzi zaufania, ratownicy są…
Nowy wodny plac zabaw no cóż otwarcie było!! Jedni chcą odpoczywać w spokoju tak jak zawsze, a tu łomot z głośników piwo, srające psy i jak wszędzie smród i brud. Ścieżki były… I się zmyły, plaża, zarośnięta.

MDK-u nie widać!!! Krótko mówiąc Blachownia traci, a ten sezon wakacyjny? Pomimo oddanych super dwóch inwestycji nad zalewem, wielka porażka. Gdzie są służby odpowiedzialne za czystość i organizacje wypoczynku?
Adam Jak ktoś potrafi lać wodę to leje cały czas. Sobota 9.30 19 stopni C na dworze, a kurtyna wodna obok centrum przesiadkowego leje na całego tak jak i pan tego kramu. 

 

Anna Jak zobaczyłam spowalniacze na cmentarnej – ok zrozumiała pan „M” musi bezpiecznie wyjechać z posesji do Biedronki, ale jak zobaczyłam poduszkowe progi przed szkołą na Bankowej to zaczęłam się śmiać jak w cyrku. Kto wpadł na pomysł aby na osiedlu gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km na godzinę zamontować progi ograniczające prędkość do 20 km. W takim razie proszę o podobne spowalniacze na Kubowicza albo może policja niech się ruszy może parę mandatów uspokoiłoby niektórych kierowców.

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy.

CO LUDZIE ✍️ CO LUDZIE 🗣️

Pol-ja Kto wymyślił progi przed szkołą na Bankowej? Przecież na Bankowej obowiązuje znak D40 strefa zamieszkania. A jak wiadomo próg to 20 km/h, podobnie jak cała strefa , więc nie ma potrzeby ludziom robić pod górkę. Inna sprawa czy ktoś myśli, że jakieś kierowca wyjedzie z Korczaka w Bankową na pełnym gazie? Proszę mi wierzyć odkąd odszedł na tamten świat pewien pan, już nie widać pędzącego auta ulicami osiedla. Według rozporządzenie ministra infrastruktury i rozwoju z dnia 3 lipca 2015 zamieszkania – oznakowanie progów nie jest wymagane. 

ratownik78 Gdzie są listy do referendum by odwołać Burmistrza Osińskiego? Ratujmy naszą gminę puki jest jeszcze co ratować.

Bata Nawet czat gpt podpowiada, że znak informujący o przejściu dla pieszych na ul. Cmentarnej sam się pochylił, żeby wyjść z zarośli i brudu i pokazać się państwu  M.

mieszkaniec drugiego sortu Szanowny Panie Burmistrzu. W związku z radosnym uruchomieniem procedury wydawania warunków zabudowy dla mitycznego osiedla bloków wielorodzinnych w Łojkach (działka 367/1), o którym tak pięknie Pan opowiadał, a o którym Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) dowiedział się prawdopodobnie z plotek, jako mieszkańcy i radni pragniemy pogratulować Panu niezwykłego wizjonerstwa. Wybudować osiedle bez zgody właściciela gruntu to wyczyn na miarę XXI wieku.
Mając jednak na uwadze brutalne zderzenie Pana obietnic z oficjalną odpowiedzią KOWR, prosimy o pilne i precyzyjne odpowiedzi na następujące pytania:
O strategię „ukrytego skarbu”:
KOWR w punktach 9 i 10 swojego pisma z rozbrajającą szczerością zauważa, że Gmina Blachownia posiada własne, idealne pod intensywną zabudowę działki w Ostrowach (nr 1/6 oraz fragment 1/18). Dlaczego ukrywa Pan przed instytucjami państwowymi oraz mieszkańcami fakt, że gmina ma gdzie budować?
Czy te działki są trzymane na jakąś inną, jeszcze bardziej tajną i wirtualną inwestycję, o której dowiemy się przed kolejnymi wyborami?
O syndrom „bogatego petenta”:
KOWR w punkcie 11 wprost przyznaje, że nawet nie analizował Pana wniosku o darmowe przekazanie ziemi, bo skoro gmina ma swoje grunty, to Pana prośba była nielogiczna. Kto w Urzędzie Miejskim wpadł na genialny pomysł, że KOWR odda nam ziemię za darmo tylko dlatego, że ładnie poprosimy w mediach społecznościowych, ignorując przy tym własne dokumenty planistyczne?
O logistykę w chmurach:
Z punktu 12 dowiadujemy się, że planuje Pan wcisnąć bloki wielorodzinne pomiędzy las, domki jednorodzinne i pola uprawne, z dojazdem od ulicy Kopalnianej. Czy przyszli mieszkańcy tego osiedla mają w pakiecie z mieszkaniem otrzymać gumowce i traktory, aby przedrzeć się przez te rolnicze tereny, o których „zapomniał” Pan wspomnieć w hucznych zapowiedziach?
O koszty wirtualnej rzeczywistości:
Skoro Spółdzielnia Mieszkaniowa w Blachowni złożyła już formalny wniosek, a Pan uruchomił machinę urzędniczą (obwieszczenie GN.6730.399.2026), to zaangażowani zostali urzędnicy, papier i czas pracy instytucji. Ile dokładnie kosztowało podatników z Blachowni procedowanie wniosku, który od samego początku był skazany na porażkę, ponieważ gmina nie miała i nie ma żadnych praw do tej ziemi?
Panie Burmistrzu, zarządzanie gminą to nie gra w Monopoly, gdzie kupuje się losowe kafelki na mapie bez posiadania gotówki i aktów własności. Czekamy na odpowiedzi – tym razem pisemne, podpisane i oparte na faktach, a nie na Pana bujnej wyobraźni.

SM Anonim Ile naprawdę będzie kosztować nas osiedle w Konradowie?
KOSZTY „NA PAPIERZE” (Do zapłaty przed budową):
40 000 zł – urzędowe analizy i podziały działek.
90 000 zł – raporty środowiskowe i badania geologiczne (teren pokopalniany). 300 000 zł – sam projekt przebudowy ul. Kopalnianej i nowych sieci. RAZEM ZA SAME PAPIERY: ponad 400 tysięcy złotych!
KOSZTY W TERENIE (Zanim powstaną bloki): 2,5 do 5 MILIONÓW ZŁOTYCH – fizyczne doprowadzenie wody, kanalizacji i budowa nowej drogi dojazdowej w szczere pole. NAJWIĘKSZE RYZYKO (Kara od KOWR):KILKA MILIONÓW ZŁOTYCH KARY – jeśli inwestycja się opóźni, państwo zażąda zwrotu rynkowej. 

Matka Bardzo się cieszę z progów na ulicy Cmentarnej przecież tam samochody pędziły 100 na godzinę między żałobnikami, trumną i wieńcami.

Żeromski Dla mnie ten burmistrz to katastrofa. Codziennie muszę jeździć przez Cmentarną i mam jedną myśl. Panie Osiński nic pan z obiecanych inwestycji nie zrobił dla Blachowni, ale kłody pan lubisz rzucać ludziom. Po co te progi na Cmentarnej? Co pani przewodnicząca nie może wyjechać bezpiecznie z posesji? Panie Osiński jak pan nie pomagasz to chociaż nie przeszkadzaj. 

TOM Kiedy bedzie to referendum? Bo nikt nie działa w tym temacie.

Urz Nikt nie jest przeciwnikiem nowych mieszkań w Blachowni. Tanie lokale dla młodych to świetny cel. Ale tak potężny projekt musi być policzony do ostatniego grosza! Tymczasem obecna władza całkowicie unika tematu kosztów i serwuje nam papierowe obietnice. Czy to tylko sprytna gra pod II kadencję? Oto fakty, o których burmistrz woli głośno nie mówić:
MILIONY NA UZBROJENIE POLA: Planowane 8 bloków przy ul. Kopalnianej ma stanąć w szczerym polu. Kto zapłaci za budowę nowych dróg, chodników, potężnych wodociągów i kanalizacji? Gmina! To będą miliony złotych z naszych podatków. Skąd je wziąć, skoro burmistrz właśnie odrzucił miliony z KPO na kanalizację w Cisiu, a budżet inwestycyjny Blachowni skurczył się o połowę?
CYROGRAF Z KOWR-em: Burmistrz chwali się, że dostaniemy ziemię od państwa „za darmo”. Haczyk? Jeśli gmina nie wybuduje bloków na czas (bo np. sprawa utknie w sądach przez protesty mieszkańców), KOWR naliczy nam wielomilionową karę o równowartości rynkowej gruntu! W Polsce samorządy zapłaciły już przez to ponad 60 milionów złotych kar. Blachowni na to nie stać!
GRA POD WYBORY: Do końca kadencji zostały niecałe dwa lata. Urzędowe procedury i projekty potrwają kilkanaście miesięcy. Burmistrz doskonale wie, że przed wyborami nie zostanie wbita nawet pierwsza łopata. Ale z hasłem „załatwiłem wam tanie mieszkania” idealnie idzie się po reelekcję. A ryzyko kar i długów? Spadnie na gminę i kolejną władzę za kilka lat.
Rozwój tak, ale z głową, a nie za cenę finansowej ruiny Blachowni!
A teraz pytania dla naszego burmistrza, które powinni zadać reprezentujący nas radni :
1. Z jakich konkretnie środków budżetowych Gmina Blachownia sfinansuje techniczne przygotowanie terenu (uzbrojenie działki w sieć wodno-kanalizacyjną o odpowiedniej przepustowości, rozbudowę sieci energetycznej oraz niezbędną, gruntowną przebudowę i poszerzenie ul. Kopalnianej)?
2. Czy Gmina dysponuje niezależną analizą ryzyka finansowego na wypadek niedotrzymania terminów zawartych w umowie z KOWR?
3. Dlaczego tak kluczowa i rewolucyjna dla krajobrazu Konradowa inwestycja jest procedowana bez wcześniejszych, otwartych konsultacji społecznych z obecnymi mieszkańcami?

Jerzy Zamontować progi w strefie zamieszkania na taki pomysł mógł tylko wpaść Osiński. Przecież to niedorzeczność kto tam mu doradza  w Urzędzie wystawia go na śmieszność? 

Właściciel tego bloga nie zawsze zgadza się z opiniami autorów komentarzy